Gość: termopil
IP: 213.78.118.*
12.01.03, 18:36
zamiast pustki trafik
ze raz zajzalem na rejestracje , to nie znaczy ze chce zostac otoczony
rebusami.
anyway, moja aura zostala dzisiaj silnie zaklocona
mlody balonik ganial jak wsciekly, po calym sklepie, demon apetyt,
po co na zamkniecie puszczac fajne piosenki, czlowiek moglby tak stac
czytajac etykiety win do konca plyty,
anyway2 bardzo ladne dziewczyny pracuja w tym oddziale, moze czesciej uda mi
sie przyskoczyc tuz przed zamknieciem
czy supermarkety posiadaja juz wlasne rekwizytornie?
czas o tym pomyslec kochanie - tylko utrzymywanie wysokiego poziomu wskazane
atakowanie dwuznacznoscia , czlowieka ktory musi wybierac, jest sadyzmem,
mam nadzieje ze zdajesz sobie z tego sprawe,
skoro jestes tego swiadomy, wybierasz cierpientnikow, innymi slowy maso-
histow
oczy mi lzawia na wietrze
, a moze to tylko swieze powietrze.
czy pan powinien zwolnic sluge, machnieciem reki czy skinieniem glowy, jezeli
odebral w jego obecnosci telefon i zamierza dlugo rozmawiac?
co robia emerytowani, slawni i bardzo bogaci bokserzy, zeby sobie co nie co
udowodnic na starosc?odsysaja tluszcz?
musicie przyznac , ze zasuwam za lipe, chyba jednak zostane exclusive,
po co sie meczyc,no i przynajmniej kelnerow nie bedzie stac na mnie,
inaczej wysiade psycho-fizo
a ty powinienies to sprzedawac, loza komentatora, dwa zapadniete fotele,
popielniczka , i widok na palona gume.
ten tydzien zapowiada sie pasjonujaco
nastepne juz sobie moge wyobrazic,
kupie sobie ksiazke, naucze sie, i , chuba pojde wygrac jakis teleturniej,
zawsze to lepsze niz .. pomyslalem, ze skoro i tak sie sprzedaje, to moze
sprzedam sie za prawde..
jeszcze raz..a w sumie to chyba jeszcze tego nawet nie powiedzialem..
to dzieki, ......
to bargain , ogromny to co otrzymujecie
radze przedefiniowac wam w glowach pojecie napiwku
okazujecie sie strasznymi cieniasami kiedy podwladnych stac tylko na sikacze,
stac tylko w chwilach, tzw pierdole to wszystko
to sie rozpisalem
list bym do rodziny napisal
chyba pojade na wycieczke i wyrzuce kilka zakorkowanych butelek..
i tak mowie w proznie..tzw wolajacy na puszcze...
a puszcze.. w dupie mam..