starywiarus
23.06.06, 14:55
Jakie informacje o prywatnych sprawach obywateli gromadzi panstwo w niejawnej bazie danysch
PESEL, i po co?
=====
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060623/kraj/kraj_a_11.html
Kompromitacja, a może zemsta
Policjanci, którzy mieli zwalczać narkobiznes, sami zajęli się produkcją i handlem narkotykami. Ich
proces zacznie się po wakacjach.
Trzech funkcjonariuszy jest oskarżonych o przekroczenie uprawnień, niedopełnienie obowiązków,
ujawnienie tajemnicy służbowej, utrudnianie postępowania karnego oraz naruszenie ustawy
antynarkotykowej. Główny oskarżony Robert B. - były ekspert do walki z przestępczością
narkotykową Centralnego Biura Śledczego Komendy Głównej Policji - odpowie za założenie wytwórni
amfetaminy. Prokuratura zarzuca mu, że kazał założyć wytwórnię swojemu informatorowi
Jarosławowi J. Razem uzgodnili miejsce i czas rozpoczęcia produkcji. Potem Robert B. osobiście
nadzorował, jak idzie wytwarzanie amfetaminy.
Ulokowane na jednej z posesji w podwarszawskim Chotomowie "laboratorium" pracowało od maja do
końca czerwca 2004 r. Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Stołecznej Policji znaleźli w nim
dwie kompletne linie technologiczne do produkcji narkotyków. Prowadzone przez Prokuraturę
Okręgową w Ostrołęce śledztwo wykazało, że Robert B. nie działał sam. Jego wspólnikami byli dwaj
koledzy z tej samej komórki CBŚ - Robert K. i Krzysztof Ł. Mieli fałszować dokumenty z działań,
które całej trójce zlecała prokuratura, i ujawnić Jarosławowi J. dane z niejawnej bazy PESEL (dotyczyły
prywatnych spraw Jarosława J.) .
Wszyscy trzej byli już funkcjonariusze CBŚ nie przyznają się do winy. Niektórzy z ich kolegów z
policji twierdzą, że policjanci padli ofiarą zemsty ludzi, z którymi wcześniej walczyli.