Dodaj do ulubionych

Handcuffs forever!

28.01.03, 03:24
No, rodacy w kraju, teraz macie odpowiedz prosto od konia, wydrukowana
w "Trybunie", dawniej "Trybunie Ludu". Cieszycie sie?

Do objecia Polski programem wjazdu bezwizowego do Stanow potrzeba mniej niz
3% odmow. Obecnie, wedlug podanych danych Ambasady USA jest tych odmow 37.5%.
Troche jeszcze na ten bezwizowy wjazd poczekacie. A najlepiej wprowadzcie z
powrotem wizy dla Amerykanow, z oplata wizowa 400 PLN. Liczna przyjazdow na
pewno zaraz wzrosnie, a dziura budzetowa zaraz zmaleje.
=================

http://www.trybuna.com.pl/200301/d.htm?id=2731

Każdy chce być emigrantem

Z Michaelem D. Kirbym, konsulem generalnym Stanów Zjednoczonych w Warszawie,
rozmawia Krystyna Szelestowska

Dlaczego Polacy mają tak wielkie trudności z uzyskaniem wizy wjazdowej do
USA - państwa, z którym łączą nas przyjacielskie, wręcz sojusznicze stosunki?


- Jestem w Polsce konsulem generalnym od półtora roku. W przeszłości
pracowałem w amerykańskim konsulacie w Krakowie. Uważam, że ostatnio system
rozpatrywania wniosków wizowych jest nieco prostszy, wprowadzono zmiany
korzystne dla petentów. W ub.r. w Warszawie złożyło wnioski 105 tys. osób, a
w Krakowie około 56 tys., razem ponad 160 tys. osób. Wizę otrzymało ponad 100
tys. osób. Rozpatrzenie takiej liczby podań, rozmowy z petentami, to ogrom
pracy, którą musimy zorganizować. Dzisiaj w Warszawie przed konsulatem
czekało ponad 250 osób i mniej więcej tyle było w Krakowie. Od maja ub.r.
oczekujących jest znacznie więcej, przeciętnie ponad 400 osób dziennie w
Warszawie i tyle samo w Krakowie. Działa system telefoniczny, za
pośrednictwem którego trzeba umówić się na rozmowę z konsulem, ustalić datę
spotkania.Oczekiwanie na spotkanie z naszym przedstawicielem trwa około 10 -
14 dni, to moim zdaniem nie jest tak bardzo długo. Rozmowa telefoniczna też
nie jest tak bardzo kosztowna. Później w dniu rozmowy w konsulacie wydajemy
numerki, aby skrócić czas oczekiwania na wyznaczone spotkanie. Ludzie starsi
w wieku 60 lat i więcej wcale nie muszą umawiać się na rozmowę i na ogół są z
takiej rozmowy zwolnieni. Mogą po prostu przyjść i złożyć podanie. W
Warszawie około 30 proc. ubiegających się o wizę jest zwolnionych z obowiązku
odbycia rozmowy.

Te rozmowy bardzo ludzi denerwują. Kto je przeprowadza, na co kładzie
szczególny nacisk, czym się kieruje decydując o odmowie wydania wizy?


- Jest nas dwunastu. Oprócz mnie - konsula generalnego, trzech konsulów i
ośmiu wicekonsulów. Każdy z nas ma prawo prowadzenia rozmów z petentami i
podejmowania decyzji - czy przyznać wizę czy też wniosek odrzucić.
Amerykańskie prawo z góry zakłada, że każdy kto zamierza pojechać do Stanów
Zjednoczonych chce być emigrantem. A więc we wszystkich rozmowach musimy
sprawdzać czy ubiegający się o wizę nie chce zostać w Stanach Zjednoczonych,
czy nie zamierza nielegalnie podjąć pracy. Przy założeniu, że każdy chce być
emigrantem, to petent musi nas przekonać, że zamierza powrócić w deklarowanym
terminie do Polski. Musi to udowodnić. Ustalamy wiele szczegółów, np. czy ma
rodzinę, mieszkanie, pracę, ile zarabia. Badamy, czy nie planuje dłużej u nas
zostać i pracować bez zezwolenia.

Dlaczego ludzi z góry traktuje się jak emigrantów? Byłam w USA kilka razy i
nigdy nie przyszło mi do głowy, aby dłużej zostać, nie mówiąc już o
emigrowaniu z mojego kraju. Takich ludzi jak ja jest większość...


- Tak przewiduje amerykańskie prawo. Stany Zjednoczone są krajem emigrantów.
Każdy kraj musi mieć prawo odpowiadające jego rzeczywistości i sytuacji, w
jakiej się znajduje. I tak jest u nas. Kiedyś, np. w 1903 r., kiedy moja
babcia emigrowała z Węgier do Ameryki, wizy w ogóle nie były wymagane.
Wystarczyło kupić bilet, mieć trochę pieniędzy w kieszeni. Tak wyjechali też
mój ojciec z matką. Ale to się zmieniło. Zostały wprowadzone ograniczenia,
ustalone roczne limity. Wracając do pani pytania o trudności, uważam, że
teraz jest łatwiej, co nie znaczy, że jest już łatwo uzyskać wizę do USA.
Coraz więcej Polaków otrzymuje wizy wielokrotne, ważne przez kilka lat.

- Jest tak trudno i w dodatku drogo, że prezydent Aleksander Kwaśniewski
podjął tę sprawę podczas niedawnego spotkania z prezydentem Georgem Bushem w
Waszyngtonie. O kwestiach wizowych rozmawiał minister Włodzimierz Cimoszewicz
z Colinem Powellem. W grudniu ub.r. marszałek Senatu Longin Pastusiak
skierował list w tej sprawie do Richarda Cheneya, przewodniczącego Senatu USA
i wiceprezydenta w jednej osobie. To wszystko świadczy o skali bardzo już
nabrzmiałego problemu. Czy Pana zdaniem te interwencje pomogą?


- To bardzo dobrze, że prezydent Kwaśniewski powiedział naszemu prezydentowi,
jakie są problemy wizowe. Prezydent Bush, podobnie Colin Powell mogli nie
wiedzieć, z jakimi problemami spotykają się Polacy, którzy chcą jechać do
USA. Z całą pewnością odpowiednie informacje dotrą do nowo powstającego
Departamentu Bezpieczeństwa Kraju, który m.in. przejmie kwestie wizowe. Do
tego departamentu włączone zostaną służby imigracyjne. Sprawa z pewnością
będzie miała dalszy ciąg. Zresztą już w lutym br. przyjedzie do Warszawy
przedstawiciel amerykańskiego Urzędu Imigracyjnego na rozmowy na ten temat.

- Proszę uczciwie powiedzieć: dlaczego Polacy jadąc do USA muszą mieć wizę
wjazdową, skoro Amerykanie przyjeżdżają do nas bez wiz i bez jakichkolwiek
opłat?

- W 1991 r. władze polskie jednostronnie zniosły wizy dla obywateli Stanów
Zjednoczonych, których pobyt w Polsce nie przekroczy 90 dni. W myśl
amerykańskiego prawa, program Visa Waiver, tzn. podróżowania do USA bez wiz w
celach turystycznych lub biznesowych na okres do 90 dni, stawia określone
wymogi. Jednym z podstawowych warunków jest, aby liczba odmów przyznania wizy
wynosiła łącznie poniżej 3 proc. Nie mogę ukrywać, że Polska nie spełnia tych
warunków, że tych odmów jest dużo, dużo więcej, że wielu Polaków nielegalnie
pozostaje w naszym kraju po wygaśnięciu ważności wizy, że przekracza
dozwolony czas pobytu. Założeniem programu Visa Waiver jest również to, aby
liczba osób pozostających nielegalnie nie była znacząca a w żadnym wypadku
wzrastająca.

Jakie są liczby, które praktycznie przekreślają szanse na szybkie zniesienie
obowiązku wizowego wobec obywateli RP ?


- Mówiąc optymistycznie - dwie trzecie starających się o wizę ją otrzymuje,
łatwo więc obliczyć, jaki jest procent odmów. Nie mamy dokładnych danych o
liczbie Polaków nielegalnie pozostających w Stanach Zjednoczonych, ale w
różnych okresach jest to od 10 do 25 proc. przyjeżdżających. Tak więc
zniesienie wiz zależy nie od amerykańskiego czy polskiego rządu, ale od
samych Polaków. Od tego jak widzą perspektywy zarabiania we własnym kraju i
czy będą nadal usiłowali szukać nielegalnego zatrudnienia w USA.

Obywatele ilu państw korzystają z programu Visa Waiver, tzn. mogą przyjeżdżać
do USA bez wizy?


- Ten program, w skrócie nazywany VWP, przyjęty przez Kongres i podpisany
przez prezydenta 30 października 2000 r., obejmuje 28 państw: Andorę,
Austrię, Australię, Belgię, Bruneję, Holandię, Finlandię, Francję, Niemcy,
Grenlandię, Irlandię, Włochy, Japonię, Lichtenstein, Luksemburg, Monako,
Holandię, Nową Zelandię, Norwegię, Portugalię, San Marino, Singapur,
Słowenię, Hiszpanię, Szwecję, Szwajcarię, Wielką Brytanię i Urugwaj. Z ruchu
bezwizowego została wyłączona Argentyna ze względu na ubiegłoroczny kryzys
ekonomiczny i jego skutki. Proszę zwrócić uwagę, że na tej liście nie ma np.
Grecji, co oznacza, że członkostwo w Unii Europejskiej nie daje automatycznie
prawa do podróżowania do USA bez wiz.

Z Pańskiej wypowiedzi wynika, że Polacy nie mogą szybko liczyć na wyjazdy do
Stanów Zjednoczonych bez wizy...


- Jakie są uwarunkowania już mówiłem. Trzeba też pamiętać, że sytuacja, jaka
powstała po zamachach terrorystycznych 11 września nie sprzyja ułatwieniom, a
tym bardziej ruchowi bezwizowe
Obserwuj wątek
    • prawdziwystarywiarus Handcuffs forever! - continued 28.01.03, 03:25


      Z Pańskiej wypowiedzi wynika, że Polacy nie mogą szybko liczyć na wyjazdy do
      Stanów Zjednoczonych bez wizy...


      - Jakie są uwarunkowania już mówiłem. Trzeba też pamiętać, że sytuacja, jaka
      powstała po zamachach terrorystycznych 11 września nie sprzyja ułatwieniom, a
      tym bardziej ruchowi bezwizowemu. Względy bezpieczeństwa naszych obywateli
      wymagają zaostrzenia środków ostrożności, większej kontroli itd. Ale przecież
      wojna z terroryzmem nie będzie trwała wiecznie. Wydaje mi się, że w dalszej
      perspektywie istnieje możliwość zniesienia wiz dla Polaków. Mamy nadzieję, że
      sytuacja ekonomiczna w waszym kraju będzie się poprawiać, że mniejsze będzie
      zainteresowanie wyjazdami w celach zarobkowych. Wejście Polski do Unii
      Europejskiej otworzy przed waszymi rodakami możliwości podejmowania pracy w
      wielu państwach Europy, dokąd będą mogli jechać jak najbardziej legalnie w
      celach zarobkowych. Ale samo członkostwo w UE, o czym świadczy przykład Grecji,
      o którym już mówiłem, nie daje automatycznie prawa do podróżowania do USA bez
      wizy. Raz jeszcze powtarzam: wiele zależy od samych Polaków. Wielokrotnie
      apelowałem, aby ci, którzy się nie kwalifikują do otrzymania wizy nie
      występowali o nią, bo tylko szkodzą innym. Jeśli chcą podjąć u nas pracę, niech
      występują o stosowną wizę pracowniczą H1B lub H2B.


      Czy wydajecie takie wizy Polakom?


      - Są limity w skali międzynarodowej dla różnych rodzajów wiz, np. H1B dla
      pracowników umysłowych, dobrze wykształconych. Możemy ich wydawać rocznie
      łącznie 65 tys. dla obywateli różnych państw, nie wyłączając Polaków. Wizę H2B
      dla przeciętnego pracownika może otrzymać w ciągu roku około 66 tys. osób. Są
      też specjalne wizy dla studentów, tzw. Work & Travel, wydawane na 3 miesiące.
      Ich posiadacze mogą w tym czasie pracować i nie ma większego znaczenia czy
      pracę załatwili sobie jeszcze w Polsce czy po przyjeździe do Stanów
      Zjednoczonych. W minionym roku wydaliśmy w Polsce około 18 tys. takich wiz. O
      ile wiem wasi studenci w większości byli zadowoleni z pobytu i pracy, choć taki
      wyjazd związany jest z pewnymi opłatami, nie tylko za bilet i wizę, ale też
      ewentualne pośrednictwo biura pomagającego znaleźć pracę, wskazującego miejsce
      pobytu itp. W br. ten program dla studentów zamierzamy rozszerzyć.

      Polacy słusznie skarżą się, że muszą płacić równowartość 100 dolarów i to bez
      względu na to, czy wizę otrzymają, czy dostaną odmowę, albo nawet wówczas kiedy
      zostaną zawróceni do kraju po przylocie do USA. To wielka niesprawiedliwość,
      zważywszy że Amerykanie przyjeżdżający do nas nic nie płacą. A przecież w 1991
      r., kiedy Polska jednostronnie zniosła wizy, władze USA zrezygnowały z opłat za
      wizy turystyczne i biznesowe. Ten gest nie trwał jednak długo. Od 1994 r musimy
      płacić i to coraz więcej. Początkowo były to 24 dolary, dziś już 100 dolarów.
      Dlaczego władze amerykańskie tak jednostronnie i w sposób krzywdzący nas
      traktują?


      - Chcę podkreślić, że wysokość opłat jest jednakowa dla obywateli wszystkich
      państw. I nie jest to opłata za wydanie wizy lecz za czynności konsularne, za
      całą procedurę, o której rozmawialiśmy. Za taką stawkę w pierwszej kolejności
      możemy podziękować terrorystom. Po pierwszym ataku na World Trade Center nie
      było możliwości szybkiego sprawdzania w sieci komputerowej petentów
      ubiegających się o wizę. Z czasem stworzono system komputerowy informacji o
      ludziach, pozwalający sprawdzić w Waszyngtonie każdą osobę. Dzisiaj z Warszawy
      uzyskujemy to w ciągu 2 - 3 sekund. To oczywiście bardzo dużo kosztuje. Rząd i
      Kongres miały zdecydować, kto ma za to wszystko zapłacić - amerykańscy
      podatnicy czy osoby starające się o wizy. I zdecydowano, że ci drudzy. Opłaty
      konsularne wzrosły najpierw do 45 dolarów, a po 11 września, wobec konieczności
      zwiększenia kontroli, wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń, trzeba je było
      znów podnieść do wspomnianych już 100 dolarów. Tę stawkę zawdzięczamy Osamie
      bin Ladenowi i jego terrorystom. W systemie komputerowym mamy dzisiaj
      zarejestrowane osoby, które złamały przepisy emigracyjne i te podejrzane o
      złamanie przepisów emigracyjnych.
      I po drugie: po atakach terrorystycznych przeprowadzonych w Nowym Jorku i
      Waszyngtonie 11 września 2001 r. spadła liczba osób ubiegających się o wizy o
      jakieś 20 - 25 proc. W Polsce ten spadek był mniejszy, wyniósł około 10 proc.
      Ale w ogólnej skali wpływy są niższe, a koszty bardzo wzrosły. Stąd ta
      podwyżka. Petenci płacą za naszą pracą i za system informatyczny. A czynności
      są takie same w przypadku wydania wizy, jak i jej odmowy. Samo wbicie wizy do
      paszportu nie wymaga już dużego nakładu pracy i kosztów.


      Dlaczego agenci urzędu imigracyjnego INS tak źle traktują niektórych Polaków na
      amerykańskich lotniskach, dlaczego odmawiają im prawa do kontaktu z konsulatem
      lub rodziną, czasem zakuwają w kajdanki i skutych odstawiają do samolotu? Czy
      takie zachowanie wobec obywateli zaprzyjaźnionego kraju jest stosowne, żeby nie
      powiedzieć przyzwoite?


      - To nie jest najlepszy system. Ale czytałem niedawno co się stało w Wielkiej
      Brytanii, kiedy policjanci zatrzymali czterech Algierczyków, których nie skuto.
      Jeden wyciągnął nóż i zamordował policjanta. Nasi agenci pracujący na
      lotniskach muszą mieć absolutną pewność, że nikomu, ani im, ani znajdującym się
      w pobliżu ludziom, nie stanie się nic złego. Stąd te środki bezpieczeństwa może
      czasem stosowane nieco na wyrost. Byłoby na pewno lepiej, gdyby służby
      imigracyjne nie stosowały takich metod, ale są chyba one jednak potrzebne,
      zwłaszcza teraz w tych niebezpiecznych czasach.
      Ponad 90 proc. Polaków zatrzymanych na amerykańskich lotniskach było już w
      Stanach Zjednoczonych i złamało prawo, zachowało się niezgodnie z przepisami,
      na co mamy mnóstwo przykładów. Np. pewna Polka przebywała w USA nielegalnie
      przez jakiś czas. W tej sytuacji jej wiza wielokrotna została automatycznie
      anulowana, ale wciąż pozostawała w paszporcie. Kiedy próbowała wjechać do USA
      następnym razem służby imigracyjne natychmiast wychwyciły złamanie prawa. Inna
      osoba była w USA 5 razy po 6 miesięcy w ciągu 5 lat. To zrodziło przekonanie,
      że na 100 proc. tam pracuje, tym bardziej że, jak mówiłem, nasze prawo zakłada,
      iż każdy kto przyjeżdża chce zostać lub pracować w USA. Albo jeden z Polaków
      spędził w USA 2 lata, o czym zapomniał nam powiedzieć. Usiłował wjechać
      ponownie do USA, a służby imigracyjne natychmiast w swoim banku informacji
      wychwyciły ten fakt i odesłały go do domu. Wedle amerykańskich przepisów jeśli
      ktoś przybywał w USA nielegalnie rok, ma zakaz wjazdu do Stanów Zjednoczonych
      przez 10 lat, jeśli był nielegalnie 6 miesięcy - ten zakaz trwa 3 lata.


      Wszystko to nie uzasadnia chamstwa, z jakim ludzie spotykają się na
      amerykańskich lotniskach, a tym bardziej brutalnego traktowania...


      - Trudno mi te zdarzenia komentować, bo nigdy w nich nie uczestniczyłem, ale
      często to co ludzie mówią, to jedynie część prawdy. Chcielibyśmy, aby każdy
      odwiedzający nasz kraj był traktowany z godnością i należnym szacunkiem.
      Chciałbym, aby Polacy starali się nas zrozumieć. Pracujemy w warunkach wojny
      wydanej terrorystom i różne uchybienia należy złożyć na karb sytuacji. Naszym
      nadrzędnym celem jest zagwarantowanie bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Tak
      też należy patrzeć na tę 100-dolarową opłatę. Chcemy żeby ci, którzy lecą do
      Stanów Zjednoczonych byli pewni i spokojni, że nie znajdą się w porwanym
      samolocie, który wraz z nimi uderzy w jakiś budynek. I to jest dla nas
      absolutnie najważniejsze.



      Dziękuję za rozmowę.

      • john_kowalski [...] 28.01.03, 03:33
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • starywiarus Handcuffs forever! 28.01.03, 14:39
        Rączki, rączki...
    • Gość: John Kowalski Koniec zludzen, komentatory... IP: *.wpt.ptd.net 28.01.03, 03:38
      Ten artykul oznacza koniec zludzen dla "podporucznikow komentatorow" i im
      podobnych. To co mowi konsul w tym wywiadzie, komentatorzy i ich kumple
      slyszeli wielokrotnie na tym forum od Wiarusa, Wolnego, Petera_b i innych, nie
      wylaczajac mnie. Teraz maja potwierdzone to z pierwszej reki od stuprocentowo
      autorytatywnej osoby w tym temacie - Konsula Generalnego USA w Warszawie.

      A wiec zeby nie bylo nieporozumien o czym pisze, przytocze te cytaty:

      "W mysl amerykanskiego prawa, program Visa Waiver, tzn. podrózowania do USA bez
      wiz w celach turystycznych lub biznesowych na okres do 90 dni, stawia okreslone
      wymogi. Jednym z podstawowych warunków jest, aby liczba odmów przyznania wizy
      wynosila lacznie ponizej 3 proc. Nie moge ukrywac, ze Polska nie spelnia tych
      warunków, ze tych odmów jest duzo, duzo wiecej, ze wielu Polaków nielegalnie
      pozostaje w naszym kraju po wygasnieciu waznosci wizy, ze przekracza dozwolony
      czas pobytu."
      [...]
      "Z Panskiej wypowiedzi wynika, ze Polacy nie moga szybko liczyc na wyjazdy do
      Stanów Zjednoczonych bez wizy."

      A wiec ruchu bezwizowego nie bedzie, mam nadzieje ze to dotarlo.

      Dalej:

      "Obywatele ilu panstw korzystaja z programu Visa Waiver, tzn. moga przyjezdzac
      do USA bez wizy?
      - Ten program, w skrócie nazywany VWP, przyjety przez Kongres i podpisany przez
      prezydenta 30 pazdziernika 2000 r., obejmuje 28 panstw: [...] Prosze zwrócic
      uwage, ze na tej liscie nie ma np. Grecji, co oznacza, ze czlonkostwo w Unii
      Europejskiej nie daje automatycznie prawa do podrózowania do USA bez wiz."

      A wiec ruchu bezwizowego nie bedzie nawet po wejsciu Polski do Unii
      Europejskiej, ok?

      Prosze zwrocic uwage na to jak bardzo przejrzyste i bezstronne sa wymogi prawa
      amerykanskiego wobec warunkow otrzymania akcesji do VWP. Nie ma tam ulg
      czy "gestow" dla nikogo i wszystkie kraje sa traktowane w ten sam sposob. Te
      warunki sa doskonale znane nie tylko szarym zjadaczom chleba (ktorzy przy
      odrobinie wysilku moga je sobie sami odszukac na internecie) ale
      przedewszystkim administracjom panstw zainteresowanych uzyskaniem udzialu w
      VWP. Dlatego bardzo zenujacym i wrecz skandalicznym jest fakt DOMAGANIA sie
      rzadu polskiego jakis wzgledow, gestow czy ulg od administracji amerykanskiej
      wobec wiadomego wszystkim naruszania przez Polske warunkow inkluzji w VWP. W
      tych zenujacych podchodach biora przy tym udzial ludzie na szczeblu ministra,
      no i sam prezydent RP.

      I tu dochodzimy do sedna sprawy. Czy rzad polski jest na tyle glupi ze nie
      widzi jak sie szmaci, czy sa tu jakies inne wzgledy nie pozwalajace na zdrowa
      ocene swoich szans i sytuacji? Tu zaczyna sie klaniac tzw. "polska mentalnosc".
      Jest to dobry temat na ksiazke. Wedlug tej mentalnosci Polacy i ich kraj - w
      pelni zasluguja na specjalne miejsce w swiecie. Jest to bardzo silnie
      zakorzeniony poglad i obecny w podswiadomosci wiekszosci mieszkancow Polski,
      niejako wypity z mlekiem matki. Niejednokrotnie slyszelismy o specjalnych
      zaslugach Polski dla ludzkosci w postaci Chrystusa Narodow, opoki, przedmurza,
      Mickiewicz, Slowacki, rozszyfrowanie Enigmy, powstanie warszawskie, itd. Polacy
      obalili tez cala komune. Polacy uwazaja wiec ze w zwiazku ta "bogata" spuscizna
      narodowa oraz przez to ze tylko wybitny narod moze takowa wyksztalcic, nalezy
      im sie specjalne traktowanie, gesty, ulgi i bezinteresowana milosc wszystkich
      dookola. Do tego dochodzi jeszcze element tak zwanej "zaradnosci" w
      postaci "Polak potrafi". Sprowadza sie to do gloryfikacji przedsiewziec
      omijajacych prawo i przeswiadczenia ze ten jest wartosciowy i dojrzaly kto umie
      prawo omijac i ciagnac personalne korzysci z tego procederu. Krotko mowiac umie
      sobie "zalatwic", lub "zna dojscia". To wypaczenie systemu wartosci jest
      pojmowane w Polsce globalnie, to znaczy uwaza sie ze wszedzie na swiecie
      dzialaja mniej wiecej te same mechanizmy charakterystyczne dla "polskiej
      mentalnosci", z tym ze Polacy najlepiej sobie radza. Z tego tez wzgledu polska
      administracja uwaza ze zabiegi o ulgi w wejsciu do VWP sa realne, bo prezydent
      USA moze przeciez "przepchnac" sprawe i "zalatwic" to wszystko dla Polski sam.
      Polscy dyplomaci dowartosciowywuja sie przy tym "zalatwianiem" spraw na samej
      gorze w USA.

      Uwazam ze ta "polska mentalnosc" jest kluczowym problemem przez ktory cierpi
      caly narod polski. Ta choroba nie pozwala bowiem Polsce i Polakom na okreslenie
      swojego prawdziwego miejsca w swiecie. Karmi zludzeniami i nie pozwala na
      skupienie sie na realiach. Przez nia Polacy sa wiecznie niezadowoleni ze
      wszystkiego, nie potrafia sie cieszyc z malych osiagniec ktore przeciez buduja
      pozniej duze osiagniecia. Ciagle czekaja na cos wiecej, i oburzaja sie ze nie
      maja tego co im sie "nalezy".
      • falszywy Pytanie do Kowalskiego 28.01.03, 03:40
        Dlaczego raz sie logujesz a raz nie?
        Moglbys wyjasnic skad ta dwulicowosc?
      • john_kowalski [...] 28.01.03, 03:41
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • jajecznica1 [...] 28.01.03, 04:04
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • falszywy Re: nielegalni -wynocha !!! 28.01.03, 04:08
            Masz na mysli Kowalskiego?
            • jajecznica1 Re: nielegalni -wynocha !!! 28.01.03, 04:09
              wszyscy nielegalni - RAUS !!!
              • falszywy Re: nielegalni -wynocha !!! 28.01.03, 04:10
                Masz racje. My obywatele USA mamy prawo niechciec
                nielegalnych.
              • john_kowalski [...] 28.01.03, 04:11
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: wowa Re:do roboty tow. IP: *.dial.mtl1.sprint-canada.net 29.01.03, 01:27
      przecchulalo sie swieta i po swietach a zyc trzeba wiec sie produkujcie tow .bo czasy czy sie robi czy sie lezy
      skonczyly sie bezpowrotnie wiec na kaca najlepsza praca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka