cagligostro
25.07.06, 11:07
Tak sobie przeglodajac to forum doszedlem do wniosku ze zakompleksienie
polakow za granica jest wprost proporcjonalne do ilosci bluzgow wylewanych na
wspolziomkow.tak wiec 1 miejsce wspolnie zajmuja: usa,kanada, australia.
biedni ci ludzie mecza sie pracujac bez ubezpieczenia i chowajac sie przed
mundurowymi aby nie zostac deportowanymi.sam nie wiem czy wytrzymal bym to
napiecie.stad wielka ilosc przeroznych skrzywdzonych na forum-bezpieczmiki w
mozgu juz im sie przepalaja, do tego dochodzi jeszcze upalna pogoda.
ci niepelnosprawni juz prawie nasi wspolobywatele pojawiaja sie tylko w
panstwach anglosaskich.i bynajmniej nie dlatego ze znaja jezyk,ale dlatego ze
kraje te byly od zawsze deocelowymi krajami emigracji.stad niepotrzebna jest
znajomosc jezyka bo w polskich kwartalach jest wszystko-od sklepu po dentyste
(rzadko odwiedzanego bo po co...lepiej na wode wydac).chorobe psychiczna
poglebia fakt bycia obywatelem nie drugiej nawet ale trzeciej kategorii,
zaraz po murzynach.do kraju wrocic nie moga bo wstyd i malo zaoszczedzonych w
skarpetach pieniedzy, poza tym dolar juz nie tak drogi.w odwiedziny takze nie
za bardzo, bo przy kolejnej probie wjazdy do kraju pracy i dziadowania mozna
zostac do polski w kajdankach zawroconym.
co wiec robic...pijcie wiecej chlodnika panowie i panie, to orzezwi umysl i
cialo, a zamiast na internecie bobawcie sie nintendo.