polonus5
07.08.06, 19:42
W Łodzi zaczyna się boom inwestycyjny. Wielkie koncerny lokują tam swoje
strategiczne inwestycje, bezrobocie spada, a niektóre firmy już podnoszą
pensje pracownikom. Coraz zamożniejsi łodzianie zaczynają wydawać pieniądze -
budują domy i kupują mieszkania, chodzą do kin i restauracji
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3533183.html
W Łodzi ostatnio zainwestowały tak znane marki jak Gillette, Indesit czy
Bosch&Siemens, a centrum księgowe na całą Europę otworzył Philips. Popyt na
pracę, a zwłaszcza na kwalifikacje powoduje, że pracodawcy nie straszą już
pracowników: "Jak się nie podoba, to się zwolnij, na twoje miejsce czeka
dziesięciu chętnych".
boom boom boom
Przeczytaj komentowany artykuł »
Gość: saphran
Cos w tym jest. Bo albo ja nie iwem co to znaczy niedawno, albo autor tego
artykułu. Gillette - był obecny w Łodzi od minimum 1996, Bosh otworzył
fabryke
w 1998, a Merloni we wrześniu 2000. Wypadałoby drogi panie umieć trzymać się
faktów, bo przykłady jakie pan podajesz nijak się maja do rzeczywistości
obecnej, a może wyjaśni mi pan co to znaczy niedawno , może niedawno wyginęły
dinozaury? Albo może niedawno ŁKS spadł z ligi( to w końcu też sześć lat temu}
Typowe schematy Polaka:
1) Za granicą wzorowy obywatel, w Polsce cwaniak, kombinator. Potem mowi:
kurde,
w Polsce to sama korupcja, cwaniactwo, a tam za granicą to jest fajnie,
uczciwie, przyjaźnie dla człowieka
2) Za granicą przestrzega przepisów, szanuje wlasnosc publiczna, w Polsce
gwizdze na obowiazujace przepisy a ich egzekwowanie traktuje jak atak na swoją
osobe. Potem mowi ze za granicą to jest porzadek a w Polsce burdel
3) Za granicą nie wyrzuci papierka na ulice, w Polsce zrobi to bez skrupułów.
Tłumaczy to tym ze przeciez za granica jest czysto i nie wypada smiecic a w
Polsce skoro "ludzie smiecą" to co sie bedzie krępował.
I tak dalej... Takie Orwellowskie dwójmyslenie, najgorsze ze prowadzi to do
błędnego koła z ktorego nie ma wyjscia - smiecę bo "wszyscy" śmiecą, bo tak
juz
jest, daje łapówki bo "wszyscy" dają, oszukuje bo "wzsyscy" to robią itd.
I powiedzmyh to jasno: obwinienie politykow jest ŚMIESZNE. Jest DOKŁADNIE NA
ODWRÓT - problemu trzeba doszukiwac sie na najnizszym pziomie, wsrod tzw.
zwykłych ludzi. Dowod jest prosty - to politycy są wybierani przez tych
zwyklych
ludzi. W efekcie jaki naród - tacy politycy, nigdy na odwrót! Klasa polityczna
jest tylko odzwierciedleniem cech populacji, a nie czynnikiem ktory ma jakos
te
cechy kształtować.