Dodaj do ulubionych

Amerykan polinglysz

17.09.06, 04:01
Czyli wersja angielskiego uzywana przez polonie z USA:
W Greenpoint czy innym Jackowie to:
Komunikacja masowa rozumiana jest jako np. metro (subway) czy autobusy (tymczasem mass communication = masowa komunikacja, czyli prasa, radio, TV, internet etc., natomiast public transport = transport publiczny, to metro, kolej, tramwaj, autobus, trolejbus etc.).
"Szery" to wedlug polonusow nie Sherry (rodza wzmacnianego wina) a akcje (shares).
"Kara" to nie "penalty" a "car", czyli samochod.
Znacie wiecej takich przypadkow?
Itp. itd.
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: Amerykan polinglysz 17.09.06, 04:21
      znamy, np to sie nazywa "ultimatum kagana" hehe

      "Failure to comply with my requests will cause proceedings at other
      Courts/Tribunals and an application to High Commissioner of Human Rights
      because of serious violation of my basic HUMAN RIGHTS. Remember: the Commission
      and its staff, including the Commissioners are NOT above the law!”
      • zorbathegreek Re: Amerykan polinglysz 17.09.06, 04:38
        O co ci znow chodzi? Czy wedlug ciebie ktos jest ponad prawem? Wiem, ze obecny prezydent USA tak mysli, ale podobbnie tez mysleli ci, ktorzy pozniej zasiedli w Norymberdze na lawie oskarzonych...
        • flipflap Re: Amerykan polinglysz 17.09.06, 06:01
          Kagan!!!!

          Jesteś chorym człowiekiem! Szukaj pomocy!
          Nie wiem jaka jest socialna zapomoga na Cyprze ale zdecydowanie wiem, że jest
          za mała, jak na twoje potrzeby!!!!!!

          Niewiele mogę tobie pomóc ale jak tylko nadejdzie tobie ochota podzielić się z
          nami swoimi mądrościami życiowymi, weż papierowy woreczek i oddychaj przez niego
          kilka minut.
          Uwierz mi, jakość twoich postów podniesie się, a my nie będziemy musieli czytać
          durnowatego bablajstwa.
          • peerelski "my" to znaczy kto? 17.09.06, 07:27
            mowisz za siebie, czy za partie?
          • piss.doff zupoelnie nie moge zrozumiec waszej wscieklosci na 17.09.06, 17:52
            kagana. Facet jest inteligentny a nawet wiecej, ma argumenty ktorych zaden z
            was nie potrafi z sensem skomentowac ale piane to potraficie toczyc.

            W tym przypadku np flap, jestes przeciez facetem z glowa i to calkiem niezla,
            mozesz mi powiedziec co ci przszkadza w kaganie? Jego krytyczne pisanie o o tym
            jak widzi sprawy? Jezeli tak to moze wina jest po twojej stronie bo jestes zbyt
            jednostronny?
            • harlista Re: zupoelnie nie moge zrozumiec waszej wscieklos 17.09.06, 18:08
              Masz racje , tylko ze nie do konca.
              Tak jak Polacy mieszkajacy w USA mowia smieszna polszczyzna, tak samo i Meksycy,
              i kazda inn grupa etniczna.
              TO CALKOWICIE NORMALE.
              Tak samo jest w Niemczech czy Australii.
              A facet stara sie byc wyjatkowo upierdliwy tylko w stosunku do Polakow w Ameryce.
              Z czegos normalnego probuje zrobic sensacje.
              Paranoik?.

              PS Nie popieram uzywania takiej polszczyzny ale tez na sile nie robie z tego
              problemu
              • zorbathegreek zupelnie nie moge zrozumiec waszej wscieklosci 19.09.06, 04:29
                Czy ty nigdy nie potrafisz sie wyluzowac? I jaki ja problem robie z tej przyslowiowej 'kary na kornerze strity'? Zaden. Po prostu zbieram informacje na ten temat. A ty i ska dorabiacie do tego cala ideologie...
              • strudelek Re: zupoelnie nie moge zrozumiec waszej wscieklos 20.09.06, 22:03
                co to znaczy Meksycy?
            • jot-23 Re: zupoelnie nie moge zrozumiec waszej wscieklos 17.09.06, 19:23
              ja tam na kagana wsciekly nie jestem, wiem po prostu ze proby dyskusji z nim to
              marnowanie czasu, to wszystko.

              lubie dopisywac sie pod jego monologami, bo zawsze jest nadzieja na to ze
              zapoczatkuje to jakis jego nastepny atak slownej sraczki.
        • piss.doff nieprawda, nie krec. 17.09.06, 17:48
          wcale nie jest ponad prawem tylko jest bardzo praworzadny. Praworzadny jest na
          podstawie prawa ktore on sam stosuje ale nikt nie wie jakie to prawo jest, and
          he ain't talking, jasne?

          zorbathegreek napisał:

          > O co ci znow chodzi? Czy wedlug ciebie ktos jest ponad prawem? Wiem, ze
          obecny
          > prezydent USA tak mysli, ale podobbnie tez mysleli ci, ktorzy pozniej
          zasiedli
          > w Norymberdze na lawie oskarzonych...
    • ratpole Re: Amerykan polinglysz 17.09.06, 05:57
      zorbathegreek napisał:

      > Znacie wiecej takich przypadkow?
      > Itp. itd.

      Znamy.
      Na przyklad typowe "typo" czyli "przepalczenie" powodujace, ze nazwisko na
      przyklad Krawczyk napisalismy Krawzcyk oznacza rasizm, co wiaze sie z
      nieprzyjemna koniecznoscia stawienia sie na procesie. Tak wiec, lepiej sobie
      odpuscic jezyki obce !!!

      A tu wiersz z dedykacja polskiemu Tatarowi (tartar = kamien nazebny) hehehe

      DZIAD (tatarski) i BABA

      "Byl sobie dziad i baba"
      - stara bajka sie chwali...
      On sie Dzianem nazywa,
      na nia Mery wolali.

      Bardzo starzy oboje, na retajer juz byli,
      Filowali nie bardzo, bo lat wiele przezyli...
      Mieli hauzik malenki, pejntowany co roku,
      Porci na boku i stepsy do samego sajdloku;
      Plejs na garbydz na jardzie, stara picies co byla
      Im rokrocznie piciesów pare buszli rodzila.

      Kara byla ich stara, Dzian fiksowal ja nieraz
      - zmienial pajpy, tajery i dzionk sluzyl do teraz.
      Za kornerem na strycie, przy Frenkowej geradzi
      Mieli parking na dzionki, gdzie nikomu nie wadzil.
      Z boku hauzu byl garden na tomejty i kabydz -
      Choc w markecie (u Dzioua) Mery mogla je nabyc.
      Czasem cziery i plamsy, bananusy, orendzie
      Wyjezdzala by kupic na hajlweju, przy stendzie.

      Miala Mery dziob ciezki, pejda tyz niezbyt sciodra
      - klinowala ofisy za szesc baksów i kwodra.
      Dzian byl róznie - loczmenem, robil u karpentera,
      Robil w majnach, na farmie, w szopie nawet plamera
      Ile razy Ajrysie zatruwali mu dole,
      Przezywajac go "greenhorn" lub po polsku "grinolem".
      Raz im z frendem sie fajtujac dal hela,
      i go kapy na lykend az zamkneli do dziela.
      Raz w rok - Krizmus lub Ister - sie zjezdzala rodzina;
      Z Mejnów Stela z hazbendem, Ciet i Uolter z Brooklyna.

      Byli wtedy Dzian z Mery wielce tajerd i bizy
      Nim pakiety ze storu poznosili do frizy.
      A afera to wielka, bo tradycji wciaz wierni
      - polskie hemy, sosydze i porkciopy z bucierni;
      co najlepsze rozbify i salami i stejki;
      dwa dazeny donatów, kiendy w baksach i kiejki.
      Butla "Cavert", cygara - wszak drink musi byc z dymem
      - kidzom popkorn i soda razem z slodkim ajskrymem....

      Czesto gesto Dzian stary prawil w swoich wspominkach,
      Jak za mlodu do grillu dziampnal sobie na drinka.
      To tam gud tajm mial taki, ze sie trzymal za boki
      Gdy mu bojsy prawili fany story i dzioki
      Albo jak to w dziulaju bral sendwiczów i stejków
      Aby basem z kompanii na bicz jechac, do lejku.
      Tam po kilku hajbolach czesto bylo w zwyczaju
      Spiewac polskie piosenki ze starego het kraju.

      Raz ludziska zdziwieni - ot sy mater - szeptali,
      ze u Dzianów na porci cos sie bolbka nie pali?
      A to smierc im do rumu przyszla wprzódy poranka....
      On byl polski, krajowy, ona Galicyjanka.....
    • harlista Re: Amerykan polinglysz 17.09.06, 17:34
      Znam:
      "Lisowanie Faksow" - napis widziany w Warszawie
      "Firmy Deweloperskie" - ogloszenia w Polsce
      "Menadzerowie"- jw
      "Tjunink" - przylepienie nalepki reklamujacej gacie (meskie)-Polska

      Jak nazywasz ten jezyk Polakow z Polski
      Polski?
      • piss.doff Re: Amerykan polinglysz 17.09.06, 17:55
        a preventive maintenance to konserwacja okresowa... czyli majster szlaja sie z
        oliwiarka i smaruje olej po panewkach.
        • harlista Re: Amerykan polinglysz 17.09.06, 18:00
          To majster jest frajer. Wyslalby jednego ze swoich "grease monkeys" a sam by
          zrobil sobie luncz.

          PM- chyba masz racje, ze sie tak to nazywalo
      • wujekjurek Re: Amerykan polinglysz 18.09.06, 15:55
        Widziałem kiedyś ogłoszenie w kinie w Warszawie podpisanie "Menadżer Kina". Co
        się stało z kierownikiem? A jeśli już chceny używać słów angielskich to może
        by tak zacząć od poprawnej pisowni? Pisze się manager, drugą literą tego słowa
        jest - a. Menage ma coś wspólnego menażerią (zwierzątka) a nie z kierownictwem.

        To takie moje 3 grosze na temal polinglysz.
      • zorbathegreek Re: Amerykan polinglysz 19.09.06, 04:34
        To bylo o angielskim niemilosiernie przekrecanym przez Polonie, a nie prtzez Polakow w kraju. Z czasow komuny pamietam np. napis na Marszalkowskej "strEAp tease". Ktos, calkiem zreszta logicznie wymyslil, ze pokrecony intelekt anglosasow nie pozwala im na proste uzycie jednej litery ("i"), tam, gdzie mozna by uzyc dwoch ("ea"). Zgodnie z ta pokrecona anglosaska logika, w USA wciaz maja mile (morskie, ladowe itd.) stopy (czyje?), cale, funty, kamienie, kwarty itd.
        • harlista Re: Amerykan polinglysz 19.09.06, 14:02
          Oczywiscie masz racje. Polacy zamieszkali w USA, na codzien poslugujacy sie
          jezykiem angielskim powinni mowic literacka polszczyzna. W przeciwienstwie do
          Polakow w Polsce. Tym wolno mowic jak chca. Zreszta popatrz na to forum: kto
          robi wiecej bledow ortograficznych? Ci co 20 lat sa poza granicami czy ci w
          Polsce.?

          "Zgodnie z ta pokrecona anglosaska logika, w USA wciaz maja mile (
          > morskie, ladowe itd.) stopy (czyje?), cale, funty, kamienie, kwarty itd."
          I znowu strzal w 10 !. W Polsce uzywa sie "kilometrow morskich",a hydraulicy
          srednice rury mierza po grecku - w "zorbach"
          Jak chcesz byc upierdliwy to rob to w bardziej yntelygentny sposob.

          PS
          Dlaczego pominoles * Fahrenheit. Czyzbys nie wiedzial? Przeciez mieszkales w USA
          • zorbathegreek Re: Amerykan polinglysz 20.09.06, 06:26
            Co sie mnie czepiasz? Praktycznie nigdzie nie mowi sie na codzien jezykiem literackim. W takiej Grecji to oficjalnie sa w uzyciu dwa jezyki: oficjalny, podobny do starozytnej Greki, i potoczny, jakze rozny od jezyka Iliady i Odyssei (zreszta nie bylo zadnego "Homera", a "Omiros" - Homer to tylko w popularnej kresowce na amerykanskiej TV).
            A stopnie Fahrenheita to rzeczywiscie czysta logika. A najbardziej lubie jak Amerykanie podaja dystanse i rekordy w "track and field": w stopach i calach... Jakiez to proste i logiczne: mila ladowa ma dokladnie 1760 jardow (morska ma 6080 stop) zas jard ma 3 stopy, a stopa 12 cali!
    • costabryka Re: Amerykan polinglysz 17.09.06, 19:13
      bylam w chicago i dosc czesto slyszalam: insiura(chodzi o agencje ubezpieczeń),
      garbeć(śmietnik), garsej(wyprzedaż garażowa), jarda(ogródek). najczesciej te
      slowka sie pojawialy, byly tez inne ale jakos nie przyswoilam heheh,te razily
      najbardziej.
      • wujekjurek Re: Amerykan polinglysz 18.09.06, 15:49
        No to nieciekawe towarzystwo sobie znalazłeś w Chicago, prawdopodobnie według
        zasady - ciągnie swój do swego.
        • zorbathegreek Re: Amerykan polinglysz 19.09.06, 04:35
          Znow sie czepiasz osoby, zamiast zbrac glos na temat? Jak nie masz nic sensownego do powiedzienia o "angielskim" amerykanskiej Polonii, to siedz lepiej cicho!
          • wujekjurek Re: Amerykan polinglysz 19.09.06, 17:21
            Tak się składa, że ja jestem częścią amerykańskiej Polonii i mojej polszczyzny
            możesz użyć do oceny słownictwa rodaków mieszkających w USA.

            Czy to co napisałem jest na temat?
            • zorbathegreek Re: Amerykan polinglysz 20.09.06, 06:29
              Musialbym cie posluchac jak mowisz na codzien... Ale do USA sie nie wybieram, dopoki panuje tam wojenna paranoja i dopoki czynne sa amerykanskie kacety (np. Guantanamo)...
              • wujekjurek Re: Amerykan polinglysz 21.09.06, 03:32
                zorbathegreek napisał:

                > do USA sie nie wybieram,

                Dużo tracisz. Greenpoint czeka na Ciebie.
                • zorbathegreek Re: Amerykan polinglysz 22.09.06, 11:53
                  Dziekuje, do USA sie nie wybieram Czemu?
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3634388.html
                  • wujekjurek Re: Amerykan polinglysz 22.09.06, 22:21
                    Dość karkołomne wytłumaczenie ale niech Ci będzie.
    • waldek.usa Useful Links: Other wwww (4w) sites in Polan' 20.09.06, 17:49

      Useful Links: Other wwww (4w) sites in Polan'
      Autor: george_w.bush
      Data: 01.09.06, 19:37

      (www.polandembassy.org/)


      Th' Polish Insteetoote of Internashunal Affairs
      Polish Diplomatic Sites
      Sejm (Lower House)
      Th' Senate Ministry of Nashunal Ejoocayshun an' Spo't
      Ministry of Finance
      Ministry of Economah, Labour an' Social Policy
      Ministry of Enviroment
      Ministry of Defence
      Ministry of Agriculture an' Rural Development
      Ministry of Treasury


      Fella, ah tell yo', ah have tried thet wwww ... but it did not wawk.
      Google gave me few results fo' 'wwww', like this:
      en, as enny fool kin plainly see.wikipedia.o'g/wiki/Wo'ld-
      Wide_Web_Wo'm an' some other garbage, but nothin' about Bulbonia,
      err...Polan'.
      So whut gives???
      Please somebody haf mercy an' tell me whut they mean?

      An' ah doesn't be hankerin' t'talk t'thet feller Kachinsky o' whut's his
      face, he makes me dizzy, givesw me a haidache an' double vishun.
      • olejowy.bogacz Re: wujku 20.09.06, 18:14
        podrap mnie po ch-ojku - to polszczyzna z pragi(pozdrowka dla Zorzyka)
        • waldek.usa Other wwww sites in Poland 21.09.06, 18:15
          to angielszczyzna (alez nie, znajomosc internetu) na stronie ambasady IV RP.
          Jedyna sluszna, powtorzona w kazdym przypadku.

          Moze wyslac im emaila i wytknac "pomylke"...
          moze lepiej nie, to moze byc celowe, hehehe.


          www.polandembassy.org/
          Po przejrzeniu nie po lebkach stwierdzilem, ze fachowa edycja zamiast pracowac
          poszla na wodke i flaczki z pulpetamy.
          Panowie wybieraja Panie, Panow wybiera policja...Z szaconkiem, bo sie skonczy zle!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka