Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<-@

19.03.03, 15:34
Sto lat, sto lat niech zyje, zyje nam!!!

No i dobrnelismy do 50-tki.

Piekny wiek - czas na problemy z prostata...
wink
Obserwuj wątek
    • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 19.03.03, 15:42
      Piekny wiek - czas na problemy z prostata...

      Bardzo optymistycznewink)) cale szczescie nie posiadamwink)

      Co do M1 vs.A1 to chyba jednak M1 bedzie bardziej napchana jezeli jedziesz
      poznym popoludniem.
      Ja wczoraj wracalam z Birmingham 2h!!! ok.19, a mialo byc tak pieknie...
      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 19.03.03, 15:52
        No to kiedy i jaka impreza z okazji tak donioslego wieku??wink))
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 19.03.03, 15:52
        3e3 napisała:

        > Piekny wiek - czas na problemy z prostata...
        >
        > Bardzo optymistycznewink)) cale szczescie nie posiadamwink)

        Problemow?

        > Co do M1 vs.A1 to chyba jednak M1 bedzie bardziej napchana jezeli jedziesz
        > poznym popoludniem.
        > Ja wczoraj wracalam z Birmingham 2h!!! ok.19, a mialo byc tak pieknie...

        Z Birmingham 2 godziny!! Musze wziac wiec suchy prowiant, kuchenke turystyczna
        i spiwor.
        • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 19.03.03, 16:03
          Z Birmingham 2 godziny!! Musze wziac wiec suchy prowiant, kuchenke turystyczna
          > i spiwor.

          I koniecznie cos do poczytania jak utkniesz w korkuwink))
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 19.03.03, 16:02
        > Piekny wiek - czas na problemy z prostata...
        >
        > Bardzo optymistycznewink)) cale szczescie nie posiadamwink)

        Wolisz wiec zebym Cie straszyl menopauza?

        Z opytmistycznym pozdrowieniem,
        ds
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 19.03.03, 16:04
          > Wolisz wiec zebym Cie straszyl menopauza?
          >
          Mozesz straszyc - jeszcze troche czasu mamywink)
          Z reszta na menopauze jest teraz HRT....
          • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 19.03.03, 16:07

            > Z reszta na menopauze jest teraz HRT....

            Ktora to, co prawda ma pewne powazne efekty uboczne wink))ale poki co nie
            bedziemy sie tym martwic.
    • dsl a o tym slyszeliscie? 19.03.03, 16:11
      www.sky.com/skynews/article/0,,30100-12271955,00.html
      Jakby to byla prawda to by bylo ciekawie...

      Zalozmy taka hipotetyczna historie:

      - Tariq przekazywal informacje Amerykanom
      - Blair mial do nich dostep i dlatego parl do wojny. Nie mogl jednak pisnac ani
      slowa o Tariqu, zeby go nie spalic.
      - Z drugiej strony wiedzial, ze jezeli Tariq ucieknie tuz przed wojna i opowie
      o calej sprawie i o tym jaki to Saddam jest okropny to zapewni Blairowi
      odpuszczenie grzechow a nawet zrobi z niego bohatera i bojownika o
      pokoj/wolnosc i demokracje...

      Oczywiscie to tylko moje spekulacje...
    • izabelski Majowka z Tilly 19.03.03, 16:16
      Moze omowmy wyjazd do Nottingham.
      Jak juz wiekszosc wie jedziemy 10-11.05.
      Kto sie dolacza, kto sie wykreca no i czy gospodarze podolaja?

      izabelski
      • dsl Re: Majowka z Tilly 19.03.03, 16:23
        > Moze omowmy wyjazd do Nottingham.
        > Jak juz wiekszosc wie jedziemy 10-11.05.
        > Kto sie dolacza, kto sie wykreca no i czy gospodarze podolaja?

        Moja zona sprawdzila w swoim kajeciku i my podobno mozemy wtedy jechac.
        Czyli piszemy sie na ta wyprawe.
      • magsie Re: Majowka z Tilly 19.03.03, 16:25
        > Kto sie dolacza, kto sie wykreca no i czy gospodarze podolaja?

        Jesli mnie w tym czasie kolezanka nie wywiezie w cieple kraje na nurkowanie, to
        na pewno pojade i nawet moge zajac sie Tilly sitting gdy inni czlonkowie naszej
        mafii beda w pubiewink)
        • izabelski Re: Majowka z Tilly 19.03.03, 16:26
          obawiam sie, ze dog-sitting laczy sie z babysitting(prawdopodobnie 5-7
          osobnikow w wieku 3-12).

          Czy nadal piszasz sie na dog-sitting smile

          izabelski
      • nexus7 Re: Majowka z Tilly 19.03.03, 16:30
        izabelski napisała:

        > no i czy gospodarze podolaja?

        beda musieli smile)
        zapraszamy !
      • bee22 Re: Majowka z Tilly 19.03.03, 16:35
        wyjdzie na to, ze dog/baby sitting mnie przestraszyl, a mile zaproszenie nexusa
        nie wyrownalo emocji ale trudno ;-((( wtajemniczeni wiedza, ze nie bedzie mnie
        na wyspie
        dziewczyny ucalujcie Robina ode mnie (jak sie znajdzie) wink))
        bee
        • magsie Re: Majowka z Tilly 19.03.03, 16:42
          > dziewczyny ucalujcie Robina ode mnie (jak sie znajdzie) wink))

          A co z szeryfem Nottingham?wink)) Nie poczuje sie zaniedbany????
          • bee22 Re: Majowka z Tilly 19.03.03, 16:48
            magsie napisała:

            > > dziewczyny ucalujcie Robina ode mnie (jak sie znajdzie) wink))
            >
            > A co z szeryfem Nottingham?wink)) Nie poczuje sie zaniedbany????

            jak jeden buziak zalatwi sprawe wink)) rozumiem MAgs, ze bedziesz czynic
            honory wink))
            Ryszard Lwie Serce chyba w nastepnym odcinku??
            • magsie Re: Majowka z Tilly 19.03.03, 16:53
              > jak jeden buziak zalatwi sprawe wink)) rozumiem MAgs, ze bedziesz czynic
              > honory wink))

              Nie moge robic wszystkiego - juz sie zapisalam na Tilly sittingwink))

              To kiedy nastepne lyzwy???
              • bee22 Re: Majowka z Tilly 19.03.03, 17:00

                > To kiedy nastepne lyzwy???

                a przestalas juz spac w firmie? wink))
                jutro?
                central line dziala? ja moge dojechac na bayswater
                • magsie Re: Majowka z Tilly 19.03.03, 17:18
                  > a przestalas juz spac w firmie? wink))
                  Nocowalam z poniedzialku na wtorekwink))

                  > jutro?
                  No can do! Mam "randke" z innymi scuba diverswink))

                  > central line dziala? ja moge dojechac na bayswater
                  Central Line nadal nie dziala a dojazd do Bayswater mnie nie pociaga....

                • izabelski Re: Majowka z Tilly 19.03.03, 17:43
                  to przyjdz do mnie na twarde pierniczki smile

                  izabelski
    • izabelski Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 20.03.03, 12:20
      Witam,

      Bieganie przerwac musialkam bo mi sie stopa uszkodzila.
      Teraz Ibuprofen i odpoczynek.
      Bede pewnie musiala kupic nowe buty do biegania.

      Pierniczki czekaja na bea smile

      izabelski
    • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 21.03.03, 10:17
      Cos tu strasznie cicho bylo wczoraj. Czy dzisiaj tez tak bedzie???
      Jesli sie nie myle to ds kiedys dawno temu wspominal, ze jak dotrzemy do 50-
      tki, to bedziemy te urodziny swietowac - a tu co??wink)))
      • Gość: lachociag Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- IP: *.proxy.aol.com 21.03.03, 10:26
        swietujcie
        • Gość: Rumbero Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- IP: 66.207.104.* 21.03.03, 13:45
          Hej Lachociag! Nawet sie nie staraj macic tym idiotom. Nawet Sympatico nie mogl
          tych kretynow wyprowadzic z "rownowagi". Az dziw skad sie takie zera biora?
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 21.03.03, 10:56
        > Cos tu strasznie cicho bylo wczoraj. Czy dzisiaj tez tak bedzie???

        A co pani chce, droga pani... Wojna, ot co...

        > Jesli sie nie myle to ds kiedys dawno temu wspominal, ze jak dotrzemy do 50-
        > tki, to bedziemy te urodziny swietowac - a tu co??wink)))

        j.w. - jak tu teraz swietowac...

        A tak naprawde to u mnie caly czas zabiera mi praca - dobrze, ze juz piatek!
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 21.03.03, 11:03
          > j.w. - jak tu teraz swietowac...

          lepiej teraz swietowac poki jescze mozna, bo kto wie co bedziej dalej...

          > A tak naprawde to u mnie caly czas zabiera mi praca - dobrze, ze juz piatek!

          Chcesz sie zamienic na prace? ja wkrotce chyba przyniose tu sobie spiwor, bo
          aboslutnie nie oplaca mi sie wracac na noc do domu;-(( Chyba sie mszcza na mnie
          za ten urlop narciarskiwink)
          • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 21.03.03, 12:13
            > > j.w. - jak tu teraz swietowac...
            >
            > lepiej teraz swietowac poki jescze mozna, bo kto wie co bedziej dalej...

            Niby tak - no to swietujmy!!!

            > Chcesz sie zamienic na prace? ja wkrotce chyba przyniose tu sobie spiwor, bo
            > aboslutnie nie oplaca mi sie wracac na noc do domu;-((

            Na prace sie nie zamieniam. Mi jednak ciagle udaje sie wyjsc zaraz po piatej.
            Dzisiaj pewnie sie nie uda ale i tak bedzie lepiej niz wygladalo na poczatku
            (ok 8...)
            • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 21.03.03, 12:27
              dsl napisał:

              >> > Chcesz sie zamienic na prace? ja wkrotce chyba przyniose tu sobie spiwor,
              > bo
              > > aboslutnie nie oplaca mi sie wracac na noc do domu;-((
              >
              > Na prace sie nie zamieniam. Mi jednak ciagle udaje sie wyjsc zaraz po piatej.
              > Dzisiaj pewnie sie nie uda ale i tak bedzie lepiej niz wygladalo na poczatku
              > (ok 8...)

              Wspolczuje goraco smile)) Mnie moj szef poinformowal dzis rano, ze mam "wynosic
              sie do domu" o 2 smile))
              • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 21.03.03, 12:35
                nexus7 napisał:

                Mnie moj szef poinformowal dzis rano, ze mam "wynosic
                > sie do domu" o 2 smile))

                gdzie takich szefow sieja??? wink))
    • izabelski propozycja 28.03 21.03.03, 13:16
      witam w ten szary piatek i proponuje spotkanie w Oberzynie w przyszly piatek

      ja i bee na pewno przyjdziemy - jesli macie czas to miloby bylo

      izabelski
      • magsie Re: propozycja 28.03 21.03.03, 14:53

        > witam w ten szary piatek i proponuje spotkanie w Oberzynie w przyszly piatek
        > ja i bee na pewno przyjdziemy - jesli macie czas to miloby bylo
        >
        Ja tez chetnie przyjde. Moze i innych tez da sie namowic?
        • dsl Re: propozycja 28.03 21.03.03, 15:18
          > > witam w ten szary piatek i proponuje spotkanie w Oberzynie w przyszly piat
          > ek
          > > ja i bee na pewno przyjdziemy - jesli macie czas to miloby bylo
          > >
          > Ja tez chetnie przyjde. Moze i innych tez da sie namowic?

          Ja tez jestem za i raczej przyjde. Nie wiem jak zona ale moze tez.
          • magsie Re: propozycja 28.03 21.03.03, 15:43

            > Ja tez jestem za i raczej przyjde. Nie wiem jak zona ale moze tez.

            No to fajnie. Prezes tez poweidzial, ze przyjdzie. Teraz tylko jeszcze Xiv'a
            namowic i innych chetnych.... MOoze ktos wysle e-mail na oberzyne aby tym,
            ktorzy tu nie czesto zagladaja dac znac o przyszlym piatku....
    • dsl news of the day (21/03) 21.03.03, 16:36
      To tak jakby ktos mial dusze hazardzisty:

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1384462.html
    • dsl news of the day (24/03) 24.03.03, 10:50
      www.reuters.com/newsSearchResultsHome.jhtml?qtype=p&position=1&query=polish+special


      Co nie zmienia faktu, ze robie sie coraz bardziej sceptyczny wobec tej wojny...
      • ex-rak Re: news of the day (24/03) 24.03.03, 10:56
        dsl napisał:

        > <a href="www.reuters.com/newsSearchResultsHome.jhtml?
        qtype=p&position=1&
        >
        query=polish+special"target="_blank">www.reuters.com/newsSearchResultsHome.jhtm
        > l?qtype=p&position=1&query=polish+special</a>
        >
        >
        > Co nie zmienia faktu, ze robie sie coraz bardziej sceptyczny wobec tej
        wojny...

        To przeciwnie niz spoleczenstwo brytyjskie jak wczoraj udalo mi sie uslyszec.


        Dla mnie wiadomoscia dnia jest jednak to ze Akademia filmowa przyznala
        Polanskiemu Oskara za 'Pianiste' (nie podejrzewalem ich o to). Teraz bede mial
        dylemat czy krzyczec niedlugo 'Malysz na prezydenta' czy 'Romek na
        prezydenta'.
        • 3e3 Re: news of the day (24/03) 24.03.03, 11:10
          A ja zauwazam u siebie objawy rasizmu, bardzo nie poprawne politycznie...
          • ex-rak Re: news of the day (24/03) 24.03.03, 14:40
            3e3 napisała:

            > A ja zauwazam u siebie objawy rasizmu, bardzo nie poprawne politycznie...

            Czym sie ten twoj rasizm objawia?
            Jesli Ci sie skora robi ciemniejsza tu i owdzie, to bym sie specjalnie nie
            przejmowal i zwalil to na nadmiar slonecznej pogody w miniony weekend.
    • xiv Wiadomosc dnia 24.03.03, 12:51

      zblizaja sie matury, a to to chyba nie prima aprilis:

      www.sciagaidealna.end.pl/
    • izabelski Moje wyczyny... 24.03.03, 13:47
      Po raz kolejny nasze malzenstwo jest wystawione na probe - tym raze jest nia
      moje prowadzenie samochodu.
      Wogole to trudno sobie wyobrazic jak dwoch skorpionow jeszcze sie nie
      pozabijalo, a jestesmy juz razem od 7 lat...
      Podziwiam te pary gdzie jedno z malzonkow uczy drugiego prowadzic - u nas
      skonczyloby sie to rozwodem i rekoczynami.

      Moj wczorajszy wyczyn - wjechalam pod prad w jednokierunkowy zjazd z drogi
      zakrecajacej, musialam wlaczyc emergency lights i pod bacznym okiem
      niezadowolonych towarzyszy -kierowcow zrobic 3 point turn...

      Jestem pewna, ze uda mi sie napewno wiecej takich numerow chociaz (a moj maz mi
      i tak nie wierzy) staram sie, zeby byc idealnym kierowca.

      izabelaki
      • xiv Re: Moje wyczyny... 24.03.03, 14:33

        Witaj w klubie. Mi się udało wjechać na London Bridge pod prąd po prawie roku
        jeżdżenia po Londynie. I spotkałem się 'twarzą w twarz' z policją, która była o
        wiele bardziej wyrozumiała niż ta polska smile.
        • 3e3 Re: Moje wyczyny... 24.03.03, 14:39
          Izabelski ja nie wiem skad Ty czerpiesz informacje o malzonkach uczacych
          jezdzic z usmiechem na ustach i cierpliwoscia aniola. Moj maz wydzieral sie na
          mnie tak strasznie, ze suma sumarum wolalam jezdzic sama, zwlaszcza ze ktoregos
          ranka zostawil mnie w centrum W-wy i powiedzial, ze dalej jade sama!!
          Na plus mu policze, ze zmusil mnie zaraz po egzaminie do jezdzenia na okraglo
          jego wlasnym duzym samochodem zeby mialo sie co zgniatac z przodu i z tylu jak
          to milo ujalwink)
          • ex-rak Re: Moje wyczyny... 24.03.03, 14:54
            3e3 napisała:

            > Izabelski ja nie wiem skad Ty czerpiesz informacje o malzonkach uczacych
            > jezdzic z usmiechem na ustach i cierpliwoscia aniola. Moj maz wydzieral sie
            na
            > mnie tak strasznie, ze suma sumarum wolalam jezdzic sama, zwlaszcza ze
            ktoregos
            >
            > ranka zostawil mnie w centrum W-wy i powiedzial, ze dalej jade sama!!
            > Na plus mu policze, ze zmusil mnie zaraz po egzaminie do jezdzenia na okraglo
            > jego wlasnym duzym samochodem zeby mialo sie co zgniatac z przodu i z tylu
            jak
            > to milo ujalwink)

            Jacy Ci malzonkowie sa okropni. Nie narzekajcie. Nie mieliscie jeszcze kobiety
            na siedzeniu pasazera w dodatku Strzelca.
            Ja w Piatek w Sheffield mialem wrazenie, ze jade pod prad w jakis waskich
            uliczkach na terenie uniwersytetu. Z mapy wynikalo, ze moje obawy nie sa
            bezpodstawne. Wykonalem wiec kilka manewrow dla kamuflarzu, sprawdzilem znaki w
            okolicy ale nie znalazlem zadnego znaku ktory by wskazywal na cokolwiek co
            zwiazane z nakazem kierunku jazdy.
            Do Sheffield wybralem A1. Bardzo dobrze sie jechalo, tylko trzeba bylo uwazac
            na kamery. Natomiast z powrotem ruszylem M1. Straszne bagno. Szczegolnie na
            odcinku Sheffield-Nottingham. Tloczno, wolno, fatalnie.

          • ex-rak Re: Moje wyczyny... 24.03.03, 14:54
            3e3 napisała:

            > Izabelski ja nie wiem skad Ty czerpiesz informacje o malzonkach uczacych
            > jezdzic z usmiechem na ustach i cierpliwoscia aniola. Moj maz wydzieral sie
            na
            > mnie tak strasznie, ze suma sumarum wolalam jezdzic sama, zwlaszcza ze
            ktoregos
            >
            > ranka zostawil mnie w centrum W-wy i powiedzial, ze dalej jade sama!!
            > Na plus mu policze, ze zmusil mnie zaraz po egzaminie do jezdzenia na okraglo
            > jego wlasnym duzym samochodem zeby mialo sie co zgniatac z przodu i z tylu
            jak
            > to milo ujalwink)

            Jacy Ci malzonkowie sa okropni. Nie narzekajcie. Nie mieliscie jeszcze kobiety
            na siedzeniu pasazera w dodatku Strzelca.
            Ja w Piatek w Sheffield mialem wrazenie, ze jade pod prad w jakis waskich
            uliczkach na terenie uniwersytetu. Z mapy wynikalo, ze moje obawy nie sa
            bezpodstawne. Wykonalem wiec kilka manewrow dla kamuflazu, sprawdzilem znaki w
            okolicy ale nie znalazlem zadnego znaku ktory by wskazywal na cokolwiek co
            zwiazane z nakazem kierunku jazdy.
            Do Sheffield wybralem A1. Bardzo dobrze sie jechalo, tylko trzeba bylo uwazac
            na kamery. Natomiast z powrotem ruszylem M1. Straszne bagno. Szczegolnie na
            odcinku Sheffield-Nottingham. Tloczno, wolno, fatalnie.

      • dsl Re: Moje wyczyny... 24.03.03, 14:47
        > Po raz kolejny nasze malzenstwo jest wystawione na probe - tym raze jest nia
        > moje prowadzenie samochodu.
        > Wogole to trudno sobie wyobrazic jak dwoch skorpionow jeszcze sie nie
        > pozabijalo, a jestesmy juz razem od 7 lat...
        > Podziwiam te pary gdzie jedno z malzonkow uczy drugiego prowadzic - u nas
        > skonczyloby sie to rozwodem i rekoczynami.

        wink
        Ja uczylem zone jezdzic...
        I chyba nawet jej sie podobalo. Ja mialem kilka stanow przedzawalowych ale w
        sumie nie bylo tak zle. Teraz jezdzi calkiem dobrze chociaz ja sobie jeszcze
        troche czasami marudze - ale to tylko o jakies tam drobne rzeczy. Moja zona
        zreszta jezdzi teraz duzo wiecej niz ja...
        • magsie Re: Moje wyczyny... 24.03.03, 15:39
          Zeby Was rozsmieszyc/pocieszyc to mi sie kilka razy w Europie udalo jechac pod
          prad (na szczescie drogi byly puste). Na wymowke mam to, ze przewaznie
          przytrafialo mi sie to gdy skrecalam z jakiejs glowniejszej ulicy w boczna i
          nikt przede mna nie skrecal, wiec nie mialam za kim jechac..wink))
          • jaleo Re: Moje wyczyny... 24.03.03, 15:51
            Ja sobie cenie angielska powsciagliwosc. Przez ponad 11 lat malzenstwa moj maz
            nigdy, powtarzam: nigdy nie skomentowal (nie mowiac juz o krytykowaniu) mojego
            sposobu prowadzenia samochodu. A sama wiem, ze nie jestem "urodzonym"
            kierowca, mimo, ze jezdze juz 15 lat wink
            • izabelski Re: Moje wyczyny... 24.03.03, 16:04
              Zazdroszcze spokojnego i zrownowazonego meza.

              A moze ty na prawde dobrze jezdzisz?
              MOj chlop zmienil ton glosu jak mu powiedzialam, ze to przez niego robie te
              bledy.
              No i pomoglo smile

              A Ajanta mowi tez, ze jezdze zbyt pewnie- ale gdybym nie jezdzila pewnie, to
              wogole nie wyjechalabym na droge.

              izabelski, co to zbyt ufa innym kierowcom smile
            • ex-rak Re: Moje wyczyny... 24.03.03, 16:41
              jaleo napisała:

              > Ja sobie cenie angielska powsciagliwosc. Przez ponad 11 lat malzenstwa moj
              maz
              >
              > nigdy, powtarzam: nigdy nie skomentowal (nie mowiac juz o krytykowaniu)
              mojego
              > sposobu prowadzenia samochodu. A sama wiem, ze nie jestem "urodzonym"
              > kierowca, mimo, ze jezdze juz 15 lat wink

              Ja bym sie tez nie odwazyl komentowac.
              • jaleo Re: Moje wyczyny... 24.03.03, 17:55
                ex-rak napisał:

                > jaleo napisała:
                >
                > > Ja sobie cenie angielska powsciagliwosc. Przez ponad 11 lat malzenstwa mo
                > j
                > maz
                > >
                > > nigdy, powtarzam: nigdy nie skomentowal (nie mowiac juz o krytykowaniu)
                > mojego
                > > sposobu prowadzenia samochodu. A sama wiem, ze nie jestem "urodzonym"
                > > kierowca, mimo, ze jezdze juz 15 lat wink
                >
                > Ja bym sie tez nie odwazyl komentowac.

                Ojej, wyszlo ze mam meza pod pantoflem smile)))
    • xiv Zdjęcie dnia 24/03/2003 24.03.03, 18:33

      szafa.ata.com.pl/szafa/htm/gosia11.htm
      • lolo271 Re: Zdjęcie dnia 24/03/2003 24.03.03, 18:35
        xiv napisał:

        >
        > <a
        href="http://szafa.ata.com.pl/szafa/htm/gosia11.htm"target="_blank">szafa.at
        > a.com.pl/szafa/htm/gosia11.htm</a>
        _______________________________
        (...)Fajna dupa.............
        • xiv Re: Zdjęcie dnia 24/03/2003 24.03.03, 18:57

          Lolo, tyś chyba wątki pomylił...
          • ex-rak Re: Zdjęcie dnia 24/03/2003 25.03.03, 10:32
            xiv napisał:

            >
            > Lolo, tyś chyba wątki pomylił...
            >
            Polonie ogarna w jakis sposob szal pisania. Widac niektorzy w amoku nawet na
            ten watek zagladaja.
            • bee22 Re: Zdjęcie dnia 24/03/2003 25.03.03, 11:23
              ex-rak napisał:
              > Polonie ogarna w jakis sposob szal pisania. Widac niektorzy w amoku nawet na
              > ten watek zagladaja.

              wiosna, panie sierzancie wink
        • dsl Re: Zdjęcie dnia 24/03/2003 25.03.03, 11:01
          > href="http://szafa.ata.com.pl/szafa/htm/gosia11.htm"target="_blank">szafa.at
          > > a.com.pl/szafa/htm/gosia11.htm</a>
          > _______________________________
          > (...)Fajna dupa.............

          Chyba szykuje mi sie kolejna sprawa sadowa - bede pozywal ta lekarke co mi oczy
          operowala....
          ...
          Lolo mowi, ze na zdjeciu ma byc fajna dupa a ja widze twarz dziewczyny...

          • ex-rak Re: Zdjęcie dnia 24/03/2003 25.03.03, 11:23
            dsl napisał:

            > > href="http://szafa.ata.com.pl/szafa/htm/gosia11.htm"target="_blank">sza
            > fa.at
            > > > a.com.pl/szafa/htm/gosia11.htm</a>
            > > _______________________________
            > > (...)Fajna dupa.............
            >
            > Chyba szykuje mi sie kolejna sprawa sadowa - bede pozywal ta lekarke co mi
            oczy
            >
            > operowala....
            > ...
            > Lolo mowi, ze na zdjeciu ma byc fajna dupa a ja widze twarz dziewczyny...

            No to chyba tym razem przegrasz. Na moj oglad to to zdjecie tez mialo wiecej
            wspolnego z policzkami niz posladkami.
            >
            • dsl Re: Zdjęcie dnia 24/03/2003 25.03.03, 11:53
              > > Chyba szykuje mi sie kolejna sprawa sadowa - bede pozywal ta lekarke co mi
              >
              > oczy
              > >
              > > operowala....
              > > ...
              > > Lolo mowi, ze na zdjeciu ma byc fajna dupa a ja widze twarz dziewczyny...
              >
              > No to chyba tym razem przegrasz. Na moj oglad to to zdjecie tez mialo wiecej
              > wspolnego z policzkami niz posladkami.

              No to dzieki Ci dobry czlowieku bo juz zaczynalem watpic... wink
              Znaczy zaoszczedzilem na adwokacie!
    • xiv Zdjęcie dnia 25/03/2003 25.03.03, 14:36

      www.fotografia-przyrodnicza.art.pl/poczekalnia/zdjecie.php?autor=16&zdjecie=4
      • magsie Re: Zdjęcie dnia 25/03/2003 25.03.03, 15:16
        Ladne tylko takie jeszcze bardzo zimowe....

        Xiv - przyjdziecie w piatek z Piekna do Oberzy??
    • lolo271 Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 25.03.03, 15:40
      (...)Jestescie niesprawiedliwi........
      Lubie tu wpadac czasami jak mam czas........

      .....p.s jak pisze dupa to dupa........
      Snieg tez mi sie podoba.......
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 25.03.03, 15:46
        lolo271 napisał:

        > (...)Jestescie niesprawiedliwi........
        > Lubie tu wpadac czasami jak mam czas........
        >
        > .....p.s jak pisze dupa to dupa........
        > Snieg tez mi sie podoba.......

        Dobra, dupe wybaczamy, wlasnej niesprawiedliwosci nie.
        Zdjecie tez przypadlo mi do gustu.
        • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 25.03.03, 16:09
          > > (...)Jestescie niesprawiedliwi........
          > > Lubie tu wpadac czasami jak mam czas........
          > >
          > > .....p.s jak pisze dupa to dupa........
          > > Snieg tez mi sie podoba.......
          >
          > Dobra, dupe wybaczamy, wlasnej niesprawiedliwosci nie.
          > Zdjecie tez przypadlo mi do gustu.

          j.w. - do dupy nic nie mamy. Tylko dlaczego zaraz "niesprawiedliwi"?

          Mi bardziej podobalo sie zdjecie d[ziewczyny/upy]*

          * niepotrzebne skreslic
          • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 50 (c.d.) -<-<- 25.03.03, 16:56
            dsl napisał:

            >
            > Mi bardziej podobalo sie zdjecie d[ziewczyny/upy]*
            >
            > * niepotrzebne skreslic

            Mi tez dziewczyna bardziej sie podobala niz snieg smile
    • xiv Wiadomość dnia 25/03/2003 25.03.03, 19:35

      gdy PiS postulował szybkie wyroki, to chyba nie miał poniższego na myśli:

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1390293.html
      • ex-rak Re: Wiadomość dnia 25/03/2003 25.03.03, 20:04
        xiv napisał:

        >
        > gdy PiS postulował szybkie wyroki, to chyba nie miał poniższego na myśli:
        >
        > <a
        href="http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1390293.html"target="_blank">ww
        > w1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1390293.html</a>

        Ponadto wprowadzono nowa pojecie (funkcje) w sadownictwie. Obok 'swiadka
        koronnego' zaczal funkcjonowac w porzadku prawnym 'swiadek wielokrotny'.
        • xiv Re: Wiadomość dnia 25/03/2003 26.03.03, 09:50

          A co Ty tak długo w pracy porabiasz?
          • ex-rak Re: Wiadomość dnia 25/03/2003 26.03.03, 11:20
            xiv napisał:

            >
            > A co Ty tak długo w pracy porabiasz?
            >

            Raczej odrabialem prace domowa.

            Dzis przeczytane. Jak bylem w harcerstwie to jak glupi zagle refowalem, liny
            buchtowalem, drwa rabalem. Inni druchowie zas poszli po rozum do glowy i z
            zycia korzystali, uciech wielkich doznajac. Moze w choragwi dolnoslaskiej byly
            po prostu inne zwyczaje niz rzeszowskiej.

            www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1390503.html

    • xiv Zdjęcie dnia 26/03/2003 26.03.03, 12:11

      dzisiaj ładny ptaszek:

      www.luminous-landscape.com/1photo-pages/t/tiger-2915.shtml
    • dsl ankieta 26.03.03, 12:22
      Zeby nie bylo juz tylko o wojnie i innych tam, to teraz malutka ankieta:

      Czy jezeli mielibyscie pojechac teraz do Hong Kongu albo Singapuru (dajcie trzy
      osobne odpowiedzi dla takich terminow - za tydzien, za miesiac, za 3 miesiace)
      to czy pojechalibyscie? Czy zrezygnowalibyscie z podrozy? Myslicie, ze jest sie
      czego bac? Przyjdzie to do nas?

      A tutaj stosowny artykul:

      news.bbc.co.uk/1/hi/health/2887569.stm
      • 3e3 Re: ankieta 26.03.03, 12:58
        Moja firma zakazala nam latania w tamte regiony i wogole kazala dwa razy
        przemyslec latanie wogole;-0
        Ja bym nie ryzykowala podrozy do czasu wygaszenia infekcji. Poza tym ciagle nie
        wiedza jaki wirus powoduje te zejscia, a jak wiadomo na wirusy lekarstw nie ma
        tak wiec zdecydowanie jestem za izolacja miejsca infekcji, co jest malo realne.
        Nie wiem czy ryzyko zawleczenia tego tutaj jest duze, jakies jest napewno
        zwlaszcza, ze nie wiadomo ile ten wirus sie inkubuje zanim rozwinie objawy.
        • ex-rak Re: ankieta 26.03.03, 13:33
          Turystycznie na pewno nie. Hongkong czy Singapur mnie nie pciaga. Chyba ze masz
          na mysli Daleki Wschod. Tam znalazlo by sie kilka przyjemnych miejsc.
          Sluzbowo. Teraz raczej staralbym sie wymigac. Pozniej? Kto wie. Zobaczymy jak
          sie sytuacja rozwinie. Czy sie to przywleczne? Chyba w pewnym stopniu juz to ta
          zaraza zrobila.
          • izabelski Re: ankieta 26.03.03, 13:54
            wolalabym nie - ale szansa na przywleczenie jakiegos swinstwa z zagranicznych
            podrozy jest zawsze - pamietacie przypadek cholery w NY kilka miesiecy temu -
            nie powstrzymalo to wielu osob od podrozowania.

            izabelski
            • dsl Re: ankieta 26.03.03, 14:14
              Znaczy raczej odradzacie...

              To teraz zeby dodac calej sprawie smaczku postawcie sie w mojej sytuacji:

              kolo 19 kwietnia mamy byc w Hong Kongu...
              a 4 dni pozniej w Singapurze (tez gdzies ze 3 dni).

              Wszystko juz dawno zaplacone i zarezerwowane (wakacje).

              Jechalibyscie?
              • nexus7 Re: ankieta 26.03.03, 14:28
                dsl napisał:

                > Znaczy raczej odradzacie...
                >
                > To teraz zeby dodac calej sprawie smaczku postawcie sie w mojej sytuacji:
                >
                > kolo 19 kwietnia mamy byc w Hong Kongu...
                > a 4 dni pozniej w Singapurze (tez gdzies ze 3 dni).
                >
                > Wszystko juz dawno zaplacone i zarezerwowane (wakacje).
                >
                > Jechalibyscie?

                Ja bym chyba sprobowal przesunac te wakacje na pozniej. Albo wybral sie w inne
                strony. Teraz prawie na pewno bym nie pojechal.
              • ex-rak Re: ankieta 26.03.03, 14:39
                dsl napisał:

                > Znaczy raczej odradzacie...
                >
                > To teraz zeby dodac calej sprawie smaczku postawcie sie w mojej sytuacji:
                >
                > kolo 19 kwietnia mamy byc w Hong Kongu...
                > a 4 dni pozniej w Singapurze (tez gdzies ze 3 dni).
                >
                > Wszystko juz dawno zaplacone i zarezerwowane (wakacje).
                >
                > Jechalibyscie?

                Rady:
                1. W samolocie maska PGaz i Gaz.W.
                2. Po drodze uwazac na sojusznicze 'Patryjoty'
                3. Spirytys dozowac zapobiegawczo a obficie.
                4. Zadnych zblizen z tubylcami plci odmiennej, nawet tej pieknej.
                5. Nie zagladac do szpitali dla przyjemnosci czy w celu zbierania danych
                klinicznych.
                6. Nie jesc psow, kotow, wezy i szczurow.
                7. Oraz myc rece przed i po jedzeniu.

                • dsl Re: ankieta 26.03.03, 14:50
                  Dzieki za rady. Wezy naprawde tez nie? I jeszcze jedno drobne pytanie - co to
                  jest "Gaz.W"?

                  > Rady:
                  > 1. W samolocie maska PGaz i Gaz.W.
                  > 2. Po drodze uwazac na sojusznicze 'Patryjoty'
                  > 3. Spirytys dozowac zapobiegawczo a obficie.
                  > 4. Zadnych zblizen z tubylcami plci odmiennej, nawet tej pieknej.
                  > 5. Nie zagladac do szpitali dla przyjemnosci czy w celu zbierania danych
                  > klinicznych.
                  > 6. Nie jesc psow, kotow, wezy i szczurow.
                  > 7. Oraz myc rece przed i po jedzeniu.
                  >
                  • ex-rak Re: ankieta 26.03.03, 15:09
                    dsl napisał:

                    > Dzieki za rady. Wezy naprawde tez nie? I jeszcze jedno drobne pytanie - co to
                    > jest "Gaz.W"?
                    Gazeta wyborcza.

                    >
                    > > Rady:
                    > > 1. W samolocie maska PGaz i Gaz.W.
                    > > 2. Po drodze uwazac na sojusznicze 'Patryjoty'
                    > > 3. Spirytys dozowac zapobiegawczo a obficie.
                    > > 4. Zadnych zblizen z tubylcami plci odmiennej, nawet tej pieknej.
                    > > 5. Nie zagladac do szpitali dla przyjemnosci czy w celu zbierania danych
                    > > klinicznych.
                    > > 6. Nie jesc psow, kotow, wezy i szczurow.
                    > > 7. Oraz myc rece przed i po jedzeniu.
                    > >
                    • dsl Re: ankieta 26.03.03, 15:11
                      > > Dzieki za rady. Wezy naprawde tez nie? I jeszcze jedno drobne pytanie - co
                      > to
                      > > jest "Gaz.W"?
                      > Gazeta wyborcza.

                      O cholera... bedzie ciezko...
                      A jak nie bede mial to na pewno sie zaraze?
                      Moze sobie pare stron z internetu wydrukowac? Zawsze lepsze niz nic...
                      • ex-rak Re: ankieta 26.03.03, 15:25
                        dsl napisał:

                        > > > Dzieki za rady. Wezy naprawde tez nie? I jeszcze jedno drobne pytanie
                        > - co
                        > > to
                        > > > jest "Gaz.W"?
                        > > Gazeta wyborcza.
                        >
                        > O cholera... bedzie ciezko...
                        > A jak nie bede mial to na pewno sie zaraze?
                        > Moze sobie pare stron z internetu wydrukowac? Zawsze lepsze niz nic...

                        Moze sie przydac w pewnych sutuacjach.
                • magsie Re: ankieta 26.03.03, 14:51
                  Podobno wiele lini lotniczych i biur podrozy pozwala teraz zmieniac rezerwacje
                  bez zadnych dodatkowych kosztow.
                  A co o tych rejonach mowi Foreign Office?

                  • bee22 Re: ankieta 26.03.03, 15:03
                    a czy/jak dluga jest kwarantanna dla przyjezdzajacych z tamtego zakatka globu?
                    • dsl Re: ankieta 26.03.03, 15:06
                      > a czy/jak dluga jest kwarantanna dla przyjezdzajacych z tamtego zakatka globu?

                      wink.
                      Na razie kwarantanne stosuje sie tylko w Singapurze. I to tylko wobec
                      niektorych, ktorych z jakiegos tam powodu wytypowali.

                      A wiecej informacji mozna znalezc tu:

                      www.who.int/csr/don/2003_03_25/en/
                  • dsl Re: ankieta 26.03.03, 15:03
                    > Podobno wiele lini lotniczych i biur podrozy pozwala teraz zmieniac
                    rezerwacje
                    > bez zadnych dodatkowych kosztow.

                    Serio? To by bylo super. Akurat doszlismy do wniosku, ze moze wlasnie trzeba by
                    zadzwonic do naszego biura. Musimy tez dokladnie przeczytac formulke naszego
                    ubezpieczenia...

                    > A co o tych rejonach mowi Foreign Office?

                    FCO ostrzeaga ale tez mowi tak:

                    "No restrictions on travel are currently being recommended." (o Hong Kongu)
                    • nexus7 Re: ankieta 26.03.03, 15:16
                      dsl napisał:

                      > > Podobno wiele lini lotniczych i biur podrozy pozwala teraz zmieniac
                      > rezerwacje
                      > > bez zadnych dodatkowych kosztow.
                      >
                      > Serio? To by bylo super. Akurat doszlismy do wniosku, ze moze wlasnie trzeba
                      by
                      >
                      > zadzwonic do naszego biura. Musimy tez dokladnie przeczytac formulke naszego
                      > ubezpieczenia...
                      >
                      Serio. Bylem w podobnej sytuacji, mialem leciec do Ameryki Poludniowej we
                      wrzesniu 2001, bez problemu przesuneli mi na pozniej i same wakacje i loty
                      rezerwowane osobno. Opcje ubezpieczenia tez wtedy sprawdzilem, udalo mi sie ich
                      w koncu przekonac, ze to "akt terroru", na szczescie nie musialem z tego
                      korzystac, biuro podrozy i linie lotnicze byly bardzo pomocne.
                      • dsl Re: ankieta 26.03.03, 15:29
                        > Serio. Bylem w podobnej sytuacji, mialem leciec do Ameryki Poludniowej we
                        > wrzesniu 2001, bez problemu przesuneli mi na pozniej i same wakacje i loty
                        > rezerwowane osobno. Opcje ubezpieczenia tez wtedy sprawdzilem, udalo mi sie
                        ich
                        >
                        > w koncu przekonac, ze to "akt terroru", na szczescie nie musialem z tego
                        > korzystac, biuro podrozy i linie lotnicze byly bardzo pomocne.

                        Wlasnie dzwonilem. Sprawa wyglada tak: poniewaz ani foreign office ani WHO nie
                        wydaly komunikatu, zeby nie jezdzic w tamte strony to biuro nie zrobi nic. W
                        momencie jak wydadza taki komunikat to oczywiscie bedzie inna bajka - wtedy
                        pewnie zrobia co chce (czyli przesuna/oddadza pieniadze/etc)...
                        • nexus7 Re: ankieta 26.03.03, 15:37
                          dsl napisał:

                          > Wlasnie dzwonilem. Sprawa wyglada tak: poniewaz ani foreign office ani WHO
                          nie
                          > wydaly komunikatu, zeby nie jezdzic w tamte strony to biuro nie zrobi nic. W
                          > momencie jak wydadza taki komunikat to oczywiscie bedzie inna bajka - wtedy
                          > pewnie zrobia co chce (czyli przesuna/oddadza pieniadze/etc)...

                          To pozostaje Ci tylko podac do naszej publicznej wiadomosci nazwe tego biura
                          zebysmy z jego uslug w przyszlosci nie korzystali smile
                          Albo zapowiedz im, ze po powrocie wpadniesz do nich podzielic sie wrazeniami i
                          spedzisz u nich w biurze kilka godzin kaszlac i prychajac.
                          • dsl Re: ankieta 26.03.03, 15:45
                            > To pozostaje Ci tylko podac do naszej publicznej wiadomosci nazwe tego biura
                            > zebysmy z jego uslug w przyszlosci nie korzystali smile
                            > Albo zapowiedz im, ze po powrocie wpadniesz do nich podzielic sie wrazeniami
                            i
                            > spedzisz u nich w biurze kilka godzin kaszlac i prychajac.

                            Nie przesadzajmy... przeciez oni tez musza sie czyms kierowac a WHO wyraznie
                            stwierdzilo, ze nie zalecaja ZADNYCH restrykcji w podrozowaniu do tych krajow.
                            Szczerze mowiac trudno mi uwierzyc, zeby jakiekolwiek biuro aktualnie zwracalo
                            pieniadze za podroze w tamte rejony... Sytuacja moze sie zmienic za tydzien/dwa.

                            A po drugie to dzwonilem na razie po informacje i nie chcialem robic awantury
                            zeby mi oddali pieniadze.
                            • nexus7 Re: ankieta 26.03.03, 15:50
                              dsl napisał:

                              > > To pozostaje Ci tylko podac do naszej publicznej wiadomosci nazwe tego biu
                              > ra
                              > > zebysmy z jego uslug w przyszlosci nie korzystali smile
                              > > Albo zapowiedz im, ze po powrocie wpadniesz do nich podzielic sie wrazenia
                              > mi
                              > i
                              > > spedzisz u nich w biurze kilka godzin kaszlac i prychajac.
                              >
                              > Nie przesadzajmy... przeciez oni tez musza sie czyms kierowac a WHO wyraznie
                              > stwierdzilo, ze nie zalecaja ZADNYCH restrykcji w podrozowaniu do tych
                              krajow.
                              > Szczerze mowiac trudno mi uwierzyc, zeby jakiekolwiek biuro aktualnie
                              zwracalo
                              > pieniadze za podroze w tamte rejony... Sytuacja moze sie zmienic za
                              tydzien/dwa
                              > .
                              >
                              > A po drugie to dzwonilem na razie po informacje i nie chcialem robic awantury
                              > zeby mi oddali pieniadze.

                              Przeciez nie musza Ci nic zwracac, popros tylko o przesuniecie na inny termin
                              albo inny kierunek.
                              • dsl Re: ankieta 26.03.03, 16:02
                                > Przeciez nie musza Ci nic zwracac, popros tylko o przesuniecie na inny termin
                                > albo inny kierunek.

                                Pewnie maja teraz duzo wolnych miejsc do Tel Awiwu... wink.

                                Nic to, zobaczymy - na razie jeszcze nie panikuje. Zobaczymy jak sie sprawa
                                rozwinie...
                                • 3e3 Re: ankieta 26.03.03, 16:33
                                  ZEby Cie pocieszyc to powiem, ze wirusy zwykle atakuja osoby z nadwyrezonym
                                  systemem odpornosciowym albo slabym tak wiec jako czlowiek w kwiecie wieku
                                  mozesz sie martwic mniejwink))
                                  • ex-rak Re: ankieta 26.03.03, 16:39
                                    DS, powiedz jak ty taki 'tredowaty' zamierzasz sie pozniej do nexusa wybrac i
                                    tam z nami spotkac? Chcesz spowodowac 'outbreak' w Nottingham? Watek usmiercic?
                                    • dsl Re: ankieta 26.03.03, 16:50
                                      > DS, powiedz jak ty taki 'tredowaty' zamierzasz sie pozniej do nexusa wybrac i
                                      > tam z nami spotkac? Chcesz spowodowac 'outbreak' w Nottingham? Watek
                                      usmiercic?

                                      Hmmm...
                                      Nie pomyslalem o tym.

                                      Ale nie macie sie czego bac - po wyjezdzie z Singapuru bedziemy sie jeszcze
                                      troche szlajac po Azji tak wiec jest szansa, ze wyladujemy w szpitalu (albo
                                      umrzemy) zanim wrocimy do Londynu. Okres inkubacji to podobno 2-7 dni.

                                      I tym optymistycznym akcentem...
                                      ... zmieniam temat.
    • dsl nowy temat 26.03.03, 16:53
      Wczoraj (po kilkumiesiecznej przerwie) wybralilismy sie w koncu z zona
      do "gymu" (jakos glupio pisac "silownia") - najpierw basen, pozniej sauna.
      Rewelacja! W weekend jeszczez na dodatek pogralismy troche w tenisa - chyba
      wiosna idzie bo normalnie to sprzed telewizora mnie wolami nie ruszysz... ;-
      )))))

      A jak u was?


      • 3e3 Re: nowy temat 26.03.03, 17:34
        U nas panie chyba lepiej troche...wink
        Firmowo co tydzien gram w badmintona jak i cwicze HBT plus rolki lub lyzwy. No
        ale wiesz jak sie pracuje w takim projekcie jak ja to trzeba swiecic
        przyklademwink)))
        Poza tym ogon musi sie zmeczyc zeby mnie nie meczylwink
      • magsie Re: nowy temat 26.03.03, 17:36
        > Wczoraj (po kilkumiesiecznej przerwie) wybralilismy sie w koncu z zona
        > do "gymu" (jakos glupio pisac "silownia") - najpierw basen, pozniej sauna.
        > Rewelacja! W weekend jeszczez na dodatek pogralismy troche w tenisa - chyba
        > wiosna idzie bo normalnie to sprzed telewizora mnie wolami nie ruszysz... ;-
        > )))))
        >
        > A jak u was?

        U nas dobrzewink)) ja jak zawsze codziennie latam do gymu, dzis wieczorem w
        planie kick boxingwink)

        >
        • dsl Re: nowy temat 26.03.03, 17:41
          > > A jak u was?
          >
          > U nas dobrzewink)) ja jak zawsze codziennie latam do gymu, dzis wieczorem w
          > planie kick boxingwink)

          Cholera by was wziela...

          Moze ja sie przedwczesnie postarzalem?
          Eeee chyba nie...
          Chyba jestem po prostu leniem!

          Z drugiej strony ja mam codziennie 40-50 minutowy marszobieg do pracy (po ok.
          25 min w kazda strone). Czyli moze nie jest tak zle...

          • 3e3 Re: nowy temat 26.03.03, 17:49
            Zalecane jest 10000krokow dziennie dla zdrowia. Kup pedometer i wszystko bedzie
            jasnewink czy Twoj marszobieg do pracy wystarczy i czy mozesz dalej siedziec
            przed tiwinemwink)
            • magsie Re: nowy temat 26.03.03, 17:54
              No ale taki marszobieg, to wkoncu "workout" tylko dla jednej grupy miesniwink))
              Nie nalezy powtarzac za czesto tych samych cwiczenwink)
              • dsl Re: nowy temat 26.03.03, 18:01
                > No ale taki marszobieg, to wkoncu "workout" tylko dla jednej grupy miesni;-
                )))
                > Nie nalezy powtarzac za czesto tych samych cwiczenwink)

                OK - od dzisiaj w poniedzialki i srody bede machal rekami jak wariat.
                We wtorki i czwartki krecil glowa.
                A w piatek chodzil do pracy na rekach!
                wink.

                Po tym to chyba bede zdrowy jak kon, nie?
              • 3e3 Re: nowy temat 26.03.03, 18:03
                Tak powaznie to w tych 10tys. krokow bardziej chodzi o serce i glukoze niz
                rzezbienie miesniwink
            • ex-rak Re: nowy temat 26.03.03, 18:17
              Ja tez nie moge sie niczym specjalnym pochwalic. Raz w tygodniu 2 godziny
              siatkowki. Joanna, po zdaniu prawa jazdy, chyba teraz robi papiery ratownika,
              bo jezdzi dwa razy w tygodniu na basen. Czasem nas zabiera.
    • dsl WATEK ZAMKNIETY 26.03.03, 18:09
      Alesmy sie rozgadali!

      No to otwieram nowy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka