Dodaj do ulubionych

Konto w banku za granica - NIELEGALNIE ??

IP: *.swisslife.ch 16.11.01, 14:56
Hej, czy ktos moze potwierdzic ze to jest rzeczywiscie sprzeczne z polskim prawem ? I co mi za to grozi w takim
razie ? Jak w takim razie mam odbierac pensje i jak lokowac/przechowywac pieniadze pracujac legalnie za
granica ? Pod poduszka czy na koncie w kraju ? Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: --Michal Re: Konto w banku za granica - NIELEGALNIE ?? IP: *.tiaa-cref.org 16.11.01, 15:28
      Jak ostatnio sprawdzalem to potrzebne "TYLKO" zezwolenie od "pana" ministra
      finansow zeby zalozyc sobie kato za granica i to chyba tylko w polskim banku.
      Nie wiem jak sie te informacje maja do zeczywistosci, bo sprawdzalem 4 lata
      temu.
      • Gość: Ryszard Re: Konto w banku za granica - NIELEGALNIE ?? IP: *.abo.wanadoo.fr 16.11.01, 16:32
        Nie dajcie sie zwariowac! Nielegalne to konto moze miec obywatel RP, zyjacy w
        RP i tam placacy podatki, majacy adres fiskalny. natomiast jesli obyw. RP
        przebywa za granica legalnie, tamze pracuje, placi podatki lub tylko np
        studiuje to sobie zaklada konto. inna sprawa, gdy jest to pobyt krotki, (np
        staz lub oddelegowanie) to teoretycznie powinien tenze ob. konto zlikwidowac po
        powrocie do ojczyzny. W praktyce co swiatlejsi bonzowie maja, mieli konta w
        Szwajcarii i cicho sza. Juz za Cyrankiewicza warszawka mowila ze mial on miec
        konto w szwajcarii... Tak wiec bez paniki. Odkladajcie na "lepsze" czasy!
        pozdr. R
        • Gość: MaciekS Re: Konto w banku za granica - NIELEGALNIE ?? IP: *.amdahl.com 16.11.01, 17:36
          Gość portalu: Ryszard napisał(a):

          > Nie dajcie sie zwariowac! Nielegalne to konto moze miec obywatel RP, zyjacy w
          > RP i tam placacy podatki, majacy adres fiskalny. natomiast jesli obyw. RP
          > przebywa za granica legalnie, tamze pracuje, placi podatki lub tylko np
          > studiuje to sobie zaklada konto. inna sprawa, gdy jest to pobyt krotki, (np
          > staz lub oddelegowanie) to teoretycznie powinien tenze ob. konto zlikwidowac po
          >
          > powrocie do ojczyzny. W praktyce co swiatlejsi bonzowie maja, mieli konta w
          > Szwajcarii i cicho sza. Juz za Cyrankiewicza warszawka mowila ze mial on miec
          > konto w szwajcarii... Tak wiec bez paniki. Odkladajcie na "lepsze" czasy!
          > pozdr. R



          Cos w tym jest. Slyszalem cos podobnego do tego co mowil Michal i szlag mnie
          trafil. Zgadzam sie jednak z tym co mowisz. Nie czuje niczego nielegalnego w tym
          co robie (konto za granica mieszkajac tam na stale, ale bedac obyw. polskim).
          Jesli kochany polski urzad skarbowy chcialby sprawdzic cos pokazujac nakaz to
          jestem w stanie udostepnic informacje, ale z pewnoscia nie mam zamiaru borykac
          sie z glupawymi polskimi przepisami dotyczacymi zezwolen jesliby nawet takie
          istnialy. To nazywa sie robienie czlowieka winnym i temu bede sie zawsze
          sprzeciwial albo opuszcze taki kraj na zawsze. Place podatki i wnosze wszystkie
          oplaty w kraju w ktorym zyje. Z powodow glupich rozwiazan przelewow i trudnosci
          wyplat nie mialbym nawet zamiaru otwierac konta w polskich instytucjach
          finansowych za granica. Radze wszystkim trzymac sie od tego z dala. Jest tutaj
          Federalna Unia Kredytowa czy cos takiego. Mam te instytucje w nosie i z cala
          pewnoscia wole takie instytucje jak Chase Manhattan, Fleet, First Union itd. Do
          ukrycia przed urzedem nie mam nic, ale ze wzgledu na rozne warunki panujace w
          polskich instytucjach finansowych wole trzymac fundusze z dala od kraju i nawet
          polskich instytucji za granicami. A przelewow przez nie moge i tak dokonywac gdy
          sie zdecydujesmile


          Pozdrawiam

          P.S> Ostatnio dowiedzialem sie ze niestety polscy gangsterzy maja lub mieli wglad
          w polskie konta zeby wiedziec kogo warto... Przepraszam, ale mam w d... takie
          bezpiecznstwo i poufonosc bankow polskich. Mysle ze nawet gdy wroce to bede wolal
          metode Cyrankiewicza... dokad nie zapewni sie poufnosci informacji w bankach. I
          tu nie chodzi o unikanie podatkow.
          • Gość: polished Re: Konto za granica - nie robcie PANIKI IP: 134.113.71.* 16.11.01, 20:05
            oczywiscie mozna miec konto w dowolnym banku, nawet w Arubie, w trakcie pobytu
            za granica. mowi to prawo dewizowe:
            www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/upd0113.html

            natomiast po zakonczeniu pobytu formalnie konto trzeba zamknac albo wystapic do
            NBP o zezwolenie dewizowe. Sprawa jest czysta z punktu widzenia finansow
            publicznych - mieszkasz w Polsce to trzymaj pieniadze w Polsce.
            • Gość: --Michal rezydent IP: *.tiaa-cref.org 16.11.01, 21:09
              Dzieki!
              Tylko ze musisz byc rezydentem danego kraju? Ale co to znaczy? Wedlug jakiego
              kodeksu w PL, czy prawa danego kraju?

              "1) rezydent:
              a) osobę fizyczną mającą miejsce zamieszkania w kraju [...]"

              Co to jest to miejsce zamieszkania?
              Dziki za odpowiedz(?).
              Pozdrawiam.


              • Gość: MaciekS Re: rezydent - dobre pytanie IP: *.amdahl.com 16.11.01, 22:06
                Gość portalu: --Michal napisał(a):

                > Dzieki!
                > Tylko ze musisz byc rezydentem danego kraju? Ale co to znaczy? Wedlug jakiego
                > kodeksu w PL, czy prawa danego kraju?
                >
                > "1) rezydent:
                > a) osobę fizyczną mającą miejsce zamieszkania w kraju [...]"
                >
                > Co to jest to miejsce zamieszkania?
                > Dziki za odpowiedz(?).
                > Pozdrawiam.
                >
                >

                No wlasnie. Problem w tej definicji. To tez mnie zastanawialo przez szesc lat!
                Bylem na wizie H1B czyli stalym pracownikiem w USA ale ne mialem
                oficjalnej "stalej rezydentury" (permanant residence) czyli "zielonej karty". Czy
                to oznacza ze robilem cos nielegalnie majac konto tutaj smile... Czy moze jak zwykle
                definicja w polskim prawie nie jest okreslona jednoznacznie i daje miejsca na
                wybiegi roznym urzednikom/prawnikom?

                Jakos trudno sobie wyobrazic zmuszanie do posiadania konta w Polsce/polskim banku
                pracujac na wizie H1B w USA przez cale latasmile Mysle ze jesliby taka byla potrzeba
                prawna to zadna albo prawie zadna z firm amerykanskich nie zatrudnialaby Polakow
                bez zielonej karty. Troche to glupie i zbyt duzo klopotow przy przelewach tam i
                spowrotem a zyc na codzien w USA trzeba z czegos (i za ten limit 10tys ECU czy
                dolarow o ile sie nie myle nie da sie zyc normalnie).


                Pozdrawiam
                • Gość: --Michal rezydent itd IP: *.tiaa-cref.org 16.11.01, 23:29
                  To sie zgadza. Dlatego zadalem to pytanie. Ja ciagle jestem na H1 i dla panow z
                  INS to nie jestem rezydent, dla panow z IRS zato jestem, dla US w PL to chyba
                  nie rezydent zato dla MON'u no to jestem rezydeny. No to w koncu jak to jest
                  wie ktos?
                  Pozdrawiam
                  • Gość: CIA Re: rezydent itd IP: *.physik.uni-ulm.de 17.11.01, 22:37
                    Jak sie bedziesz w USA przejmowal Polska
                    to sie znajdziesz na cmentarzu.
                    Kupilem swiadectwo urodzenia od murzyna za rower i
                    jestem
                    rezydent dla wszystkich jak John Brown.
                    Scisle prawnie jna H1B jestes w Polsce jestes trupem.
                    H1B narusza z polskiej strony wszystkie przepisy
                    szczegolnie
                    wojskowe (jest w zasadzie rownowazne sluzbie w obcej
                    armii (ciagle formalnie wrogiej mimo czlonkostwa w
                    NATO) za co ciagle grozi czapa.
                    Posiadanie konta za granica jest ciagle nie legalne.
                    Trzeba kazdy grosz natychmiast przelac na polskie konto
                    i
                    to po kursie Pani Waltz bo jak nie to Karna-Skarbowa.
                    Jak ci sie wydaje po co Balcer ustanawia kurs dolara
                    Narodowym Bankiem Polskim, moze zebys zyl jak basza
                    kiedy
                    niemowlatka dusza sie bez inkubatorow.
                    Jak sie temu stawiasz to natychmiast zaczynasz z INS
                    wiec
                    i IRS z drugiej strony bo klamiesz ambasadzie w Polsce,
                    ze
                    tak naprawde do Polski wrocisz i jestes tam bogaczem.
                    Nie radze sie ujawniac.
            • ptwo Re: Konto za granica - nie robcie PANIKI 17.11.01, 05:16
              Gość portalu: polished napisał(a):

              > oczywiscie mozna miec konto w dowolnym banku, nawet w Arubie, w trakcie pobytu
              > za granica. mowi to prawo dewizowe:
              > <a href="http://www.rzeczpospolita.pl/prawo/doc/upd0113.html">www.rzeczpospolit
              > a.pl/prawo/doc/upd0113.html</a>
              >
              > natomiast po zakonczeniu pobytu formalnie konto trzeba zamknac albo wystapic do
              >
              > NBP o zezwolenie dewizowe. Sprawa jest czysta z punktu widzenia finansow
              > publicznych - mieszkasz w Polsce to trzymaj pieniadze w Polsce.

              Sprawa wcale nie jest czysta, bo w Polsce nie funkcjonuje tajemnica bankowa.
              Niech ktoś mnie przekona, że jest inaczej! Skoro policja czy Urząd Skarbowy może
              mieć wgląd w moje konto, nawet bez mojej wiedzy i to tylko dlatego, że sie tam
              coś komuś wydaje, to przepraszam, ale owa tajemnica jest fikcją. A wtyczek gangów
              w tych instytucjach to niby nie ma? A więc bezpieczniej trzymać pieniądze za
              granicą, bo i tak nikt nie dojdzie.
        • Gość: sicily Re: Konto w banku za granica - NIELEGALNIE ?? IP: *.physik.uni-ulm.de 17.11.01, 22:24
          Pani Gronkowiec-Waltz ma konta w Wielkiej Brytanii i
          bez
          zadnych waznych zezwolen (sprawdzilismy) Szczesliwi
          posiadacze sa wiec bezpieczni, niech im tylko Balcer
          podskoczy z bariera walutowa.
          • Gość: polished Re: Konto w banku za granica - NIELEGALNIE ?? IP: 134.113.71.* 20.11.01, 17:25
            Gość portalu: sicily napisał(a):
            > Pani Gronkowiec-Waltz ma konta w Wielkiej Brytanii i
            > bez zadnych waznych zezwolen (sprawdzilismy) Szczesliwi

            No i co? Nie czytales (czytaliscie?) poprzednich postow. Przeca napisalem, ze w
            czasie pobytu za granica mozna miec konto bez specjalnych zezwolen. A pani HGW
            teraz mieszka w Londynie bo pracuje w EBRD.
            • Gość: ciba Re: Konto w banku za granica - NIELEGALNIE ?? IP: *.physik.uni-ulm.de 20.11.01, 21:29
              Instnieje tylko jeden problem. Trzeba ten fakt zglosic
              Narodowemu
              Bankowi Polskiemu, a wtedy zczyna sie tym interesowac
              urzad skarbowy i rejonowy urzad pracy, czy ktos czasem
              nie pobiera
              zasilku w Polsce i czy czasem nie musi placic podatkow
              w Polsce.
              Niestety wszyscy juz wiedza jak zaltwic pania Waltz
              gdyby,
              NBP naprawde zaiteresowal sie czyims kontem.
    • gadula Konto w banku za granica - to normalne 18.11.01, 00:05
      Jeżeli jest tak jak piszesz to wniosek z tego jest taki, ze ludzie unikają
      podatków jak i to ze rząd polski jest głodny na gotówkę. Podniesienie podatków,
      o których Miller wspomniał w swoim wywiadzie, jeszcze bardziej pogorszy ta cala
      sytuacje.
      Obserwując środowisko kanadyjskie zauważyłem, ze oni w dobie kryzysu
      przejawiają tendencji bardzie prawicowe i rozumieją potrzeby ulg podatkowych
      dla biznesu. Nie wiem skąd się to bierze u nich, niemniej jednak cos takiego ma
      miejsce.
      • Gość: Mirko Tak czytam i sie dziwie... IP: 65.206.44.* 20.11.01, 22:24
        ...czy ktos z Was czeka na rozprawe z paragrafu posiadania konta
        w "zagranicznym" banku, czy to wszystko tutaj to tylko takie zwykłe polskie
        ględzenie jakto byłoby (lub jest) kiepsko gdyby było zle a zawistny sasiad
        zakablował?

        Nawet jesli taki przepis w Polsce jest to jest to przepis martwy.
        Nie slyszalem o zapuszkowaniu nikogo kto miałby konto w Pernambuko lub gdzies
        indziej.
        W kazdym kraju i ustawodastwie jest moc martwych przepisow z poprzednich epok.
        Sa tez inne, ktore trzeba naciagac, zeby zapasowały do wspołczesnosci, zanim
        maszyna parowa administracji ruszy sie o metr i uchwali cos nowszego.

        Amerykanie tez w formularzu swojego zeznania podatkowego pytaja o zagraniczne
        konta! Hej, rezydenci! Wpisujecie tam, ze gdzies w zapomnianych szufladach
        macie ksiazeczki PKO i inne "konta" w Polandzie? Nie??? To mozecie
        byc "pociagnieci do odpowiedzialnosci"!
        • Gość: --Michal Re: Tak czytam i sie dziwie... IP: 143.165.201.* 21.11.01, 15:45
          Mirko,
          Takie podejscie jest troche niebezpieczne. Chyba wiesz ze nieznajomosc prawa
          nie chorni Cie przed odpowiedzialnoscia za jego nie przestrzeganie. Co do form
          IRS, to nie przypominam sobie zeby sie pytali o konta zagranica, napewno pytaj
          sie o dochody z zagranicy i nie ujawnienie takich to jest powazne przestepstwo
          skarbowe. Oczywiscie ze cie nie zapuszkuja, tylko w zaleznosci od tego jak
          dobrego masz prawnika to zaplacisz odpowiednia sume. Co do konsekwencji w PL,
          to mozesz sie jeszcze zdziwic, jezli kogos zainteresuje np. twoj plan
          emerytalny, ktorego zapomniales przeniesc po powrocie na konto w kraju. Pozaty
          takie przepis moze byc wykozystany przeciwko tobie. Mozesz to
          nazywac "biadoleniem" ja wole ostroznosc, mam nadzieje ze sie z tego powodu nie
          pobijemy.

          Co do PL prawa o obrocie dewizami to dalej nie rozumie co tam pisz o
          rezydancji, nie wiem gdzie mam szukac tej definicji, chyba w kodeksie cywilnym?
          Pozdrawiam.
          • Gość: Mirko CO TO BEDZIE, CO BEDZIE ??!!!!! IP: 65.206.44.* 21.11.01, 17:51
            Michal, co wiec radzisz zrobic ??
            Zglaszac Amerykanom ciagle wazna ksiazeczke PKO a Polakom fundusz IRA i konto
            czekowe??? CO ROBIC ??!! CO ROBIC ??!!
            • Gość: --Michal Re: CO TO BEDZIE, CO BEDZIE ??!!!!! IP: *.tiaa-cref.org 21.11.01, 18:27
              radze poznac przepisy.
            • Gość: --Michal ... no i jeszcze radze IP: *.tiaa-cref.org 21.11.01, 18:33
              W USA opodoatkowane sa procenty od oszczednosci (generalnie), wiec jezeli masz
              jakies poza granicami to powinienes zgloscis, inaczej popelniasz przestepstwo.
              Na szczescie PL i USA maja ze soba umowy skarbowe wiece placisz tam gdzie
              jestes rezydentem i w tym przypadku sprawa jest jasna, najprosciej mowiac
              rezydentem jestes tam gdzie mieszkasz najwieksza czesc roku lub wykazujesz
              najwieksze przywiazanie (nie jest najdokladniejsza definicja ale przyblizona).

              Byc moze twoje podejscie tez da pozytywne efekty, ale ja wole ostroznie.
          • Gość: MaciekS Re: Tak czytam i sie dziwie... IP: *.amdahl.com 21.11.01, 17:51
            Gość portalu: --Michal napisał(a):

            > Oczywiscie ze cie nie zapuszkuja, tylko w zaleznosci od tego jak
            > dobrego masz prawnika to zaplacisz odpowiednia sume.


            Nigdy nie wiadomowink Al Capone chyba mial prawnikow i zadna suma sie nie wykpil.
            Nieplacenie podatkow go zgubilo i poszedl siedziec za to... a nie za rozboje,
            alkohol czy zabojstwa.

            Inna sprawa ze za nieduze sumy placi sie jakies kary ale nie wziete z ksiezyca. W
            koncu nie chodzi o to zeby nie dalo sie przepisu wyegzekwowac czy zniszczyc
            czlowieka (jak to czesto bywa w Polsce o czym przekonal sie przypadkowo znajomy),
            ale o to zeby przywolac osobnika do porzadku.


            Pozdrowienia
            • Gość: --Michal racja Maciek IP: *.tiaa-cref.org 21.11.01, 18:36
              ... jak sie nad tym zastanowilem to mi sie wydaje ze zamykanie jest dosc
              popularne. ... byla jaks sprawa z ulaskawieniami przez Bill'a za jakies
              przekrety podatkowe.
        • Gość: Darek Re: Tak czytam i sie dziwie... IP: 216.126.91.* 21.11.01, 18:08
          A w Kanadzie pytaja czy masz "prorieties" poza granicami Kanady wartosci ponad
          $100 tys. Ciekawe czy ktos sie do tego przyznaje?
    • Gość: ciool Re: Konto w banku za granica - NIELEGALNIE ?? IP: *.physik.uni-ulm.de 27.11.01, 00:48
      Wszystkiemu sa winne kurwy z Brukseli Zatrudnili
      Gronkowicz
      w Banku Rozwoju symbolicznie zeby przeszkadzac Polakom
      w USA w pracy. Juz mamy lobby zeby na wojne
      polsko-bananowa
      odpowiedziec atakiem jadrowym na razie ograniczonym np
      Londyn i Paryz.
      Nasrali tyle przepisow zeby czlowiek sleczal godzinami
      i myslal
      czy go nie zlapia na Okenciu. Huj im w dupe i
      Balcerowicze najwiekszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka