Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.)

10.04.03, 16:07
Zaczynamy nastepny odcinek.
Poprzedni mozna jeszcze ogladac pod:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=5483487

Mam tez pytanie dotyczace dyskusji na poprzednim watku (o tym, ze w USA
wszystko wieksze): Czy jak tam pojade to tez mi sie powiekszy? Czy trzeba tam
troche pomieszkac? A czy po powrocie sie zmniejsza?

Temat mnie strasznie zafascynowal...

wink
Obserwuj wątek
    • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 10.04.03, 16:10
      dsl napisał:

      >
      > Mam tez pytanie dotyczace dyskusji na poprzednim watku (o tym, ze w USA
      > wszystko wieksze): Czy jak tam pojade to tez mi sie powiekszy? Czy trzeba tam
      > troche pomieszkac? A czy po powrocie sie zmniejsza?
      >
      > Temat mnie strasznie zafascynowal...
      >
      > wink

      Hmmm ...
      Chyba jednak trzeba sie tam urodzic, w kazdym razie krotki pobyt nie
      wystarczy wink)
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 10.04.03, 16:13
        > Hmmm ...
        > Chyba jednak trzeba sie tam urodzic, w kazdym razie krotki pobyt nie
        > wystarczy wink)

        Wyczuwam nutke rozczarowania w glosie...
        Znaczy jak jechales to tez miales pewne nadzieje?
        wink

        Zawsze pozostaje operacja...
        • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 10.04.03, 16:18
          dsl napisał:

          > > Hmmm ...
          > > Chyba jednak trzeba sie tam urodzic, w kazdym razie krotki pobyt nie
          > > wystarczy wink)
          >
          > Wyczuwam nutke rozczarowania w glosie...
          > Znaczy jak jechales to tez miales pewne nadzieje?
          > wink
          >
          > Zawsze pozostaje operacja...

          No coz ... nadzieje zawsze mozna miec smile Tak czy inaczej zadnych zmian nie
          zauwazylem smile)) I dlatego w ramach rekompensaty wink wypozyczylem sobie tam na
          weekend wielki samochod 4x4, V8, 5 litrow itd.
          • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 10.04.03, 16:49
            > > > Hmmm ...
            > > > Chyba jednak trzeba sie tam urodzic, w kazdym razie krotki pobyt nie
            > > > wystarczy wink)
            > >
            > > Wyczuwam nutke rozczarowania w glosie...
            > > Znaczy jak jechales to tez miales pewne nadzieje?
            > > wink
            > >
            > > Zawsze pozostaje operacja...
            >
            > No coz ... nadzieje zawsze mozna miec smile Tak czy inaczej zadnych zmian nie
            > zauwazylem smile)) I dlatego w ramach rekompensaty wink wypozyczylem sobie tam
            na
            > weekend wielki samochod 4x4, V8, 5 litrow itd.

            Niezly pomysl...
            • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 10.04.03, 17:00
              Dzieki za wspaniala relacje. Dopiero teraz ja wyczailem w stertach postow.
              Dobrze zze ze soba gipsu na nodze nie przywiozles po tych wywrotchach.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=5483487&a=5576294
              • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 10.04.03, 17:26
                niejack nie ma wgladu na GW ani na forum, ale od czego sa znajomi wink raz moge
                robic za listonosza wink

                "Nie ma za co dziekowac Relacja byla specjalnie ukryta - zeby tylko Ci
                inteligentni do niej dotarli Jak widac sie udalo Gipsu nie przywiozlem, za to
                troche fajnych fotek do poogladania jest no i butelka tez sie znajdzie dla
                spragnionych relacji Pozdrawiam - niejack"
    • bee22 juz za chwileczke, juz za momencik... 11.04.03, 11:38
      ...i zacznie sie weekend wink
      oby cieplejszy niz ostatnie dni!
      • ex-rak Przemyslane w wannie. 11.04.03, 14:03
        Z braku jakiegokolwiek ekscytujacego tematu zastaniawialem sie troszke jakie
        konsekwencje powinny poniesc przywodcy koalicji w przypadku niewykrycia broni
        znaczych ilosci broni masowego razenia za najechanie suwerennego panstwa z jego
        czczonym przywodca na czele?

        Dla mnie kwalifikuje sie to troche pod trybunal haski. Oczywiscie razem z
        Sadsamem Husajnem (za stare grzeszki) w jednej lawce.

        Ach, ta dwulicowosc w polityce.
        • izabelski Re: Przemyslane w wannie. 11.04.03, 14:20
          Mysle, ze Irakijczycy mogliby to zrobic jesli maja duzo pieniedzy.
          A swoja draga jak uslyszalam, ze Irak nazwano "Jugoslawia Bliskiego Wschodu" to
          mnie ciarki przeszly.
          Bo na razie to trudno nam sobie wyobrazic,ze ten kraj moglby sie rozpasc na 3
          mniejsze ale ponoc zrobiono Irak jak i inne postkolonialne kraje - dla wygody
          bylych kolonialnych Panow.

          Chetnie poczytam sobie o historii Iraku - jak wstapie dzisiaj do biblioteki to
          powinni cos o tym miec.

          izabelaki
        • dsl Re: Przemyslane w wannie. 11.04.03, 14:57
          > Z braku jakiegokolwiek ekscytujacego tematu zastaniawialem sie troszke jakie
          > konsekwencje powinny poniesc przywodcy koalicji w przypadku niewykrycia broni
          > znaczych ilosci broni masowego razenia za najechanie suwerennego panstwa z
          jego
          >
          > czczonym przywodca na czele?

          Stara prawda "zwyciezcow sie nie sadzi" dzialac bedzie tez tutaj...
          • magsie Re: Przemyslane w wannie. 11.04.03, 17:36
            Udalo mi sie chwilowo wygrzebac spod sterty roboty, a tu tak cicho...
            To co z wielkanocnym spotkaniem? Ja z Wami raczej jajeczek nie bede swiecic, bo
            mama zawsze chodzi do kosciola Boboli je swiecic, wiec dziecko za nia grzecznie
            podrepczewink) Ale jak sa jakies plany na inna date spotkania, to chetnie sie
            zapiszewink
    • Gość: Wacek USA - wieksze lodowki (szczegolnie modele DSL) IP: 66.207.104.* 11.04.03, 16:54
      • Gość: Wacek Re: USA - wieksze lodowki (szczegolnie modele DSL IP: 66.207.104.* 14.04.03, 16:52
    • dsl swieconka i inne sprawy 11.04.03, 17:42
      Ciagle nie wiadomo w jakim kosciele ma byc ta swieconka ani o ktorej godzinie.
      Trzeba bedzie cos uzgodnic w poniedzialek/wtorek. Xiv ostatnio pisal, ze
      jeszcze nie wie o ktorj maja swiecic na Devonii...

      Co do innych spraw - my zapraszalismy do Sussex (moze na BBQ jak bedzie ladna
      pogoda?) ale na razie chetnych brak. No to moze inne propzycje?
      • magsie Re: swieconka i inne sprawy 11.04.03, 18:05
        > Ciagle nie wiadomo w jakim kosciele ma byc ta swieconka ani o ktorej
        godzinie.
        > Trzeba bedzie cos uzgodnic w poniedzialek/wtorek. Xiv ostatnio pisal, ze
        > jeszcze nie wie o ktorj maja swiecic na Devonii...


        Nie moge sie wypowiadac na tamat Devonii ale w kosciele Boboli to ksaidz swieci
        jajeczka co iles tam minut, po prostu jak mu sie zbierze grupka owieczek.


        > Co do innych spraw - my zapraszalismy do Sussex (moze na BBQ jak bedzie ladna
        > pogoda?) ale na razie chetnych brak. No to moze inne propzycje?

        Chyba wszyscy zapomnieli o waszej ofercie BBQwink)
        • ex-rak Re: swieconka i inne sprawy 14.04.03, 13:11
          magsie napisała:

          > > Ciagle nie wiadomo w jakim kosciele ma byc ta swieconka ani o ktorej
          > godzinie.
          > > Trzeba bedzie cos uzgodnic w poniedzialek/wtorek. Xiv ostatnio pisal, ze
          > > jeszcze nie wie o ktorj maja swiecic na Devonii...
          >
          >
          > Nie moge sie wypowiadac na tamat Devonii ale w kosciele Boboli to ksaidz
          swieci
          >
          > jajeczka co iles tam minut, po prostu jak mu sie zbierze grupka owieczek.
          >
          >
          > > Co do innych spraw - my zapraszalismy do Sussex (moze na BBQ jak bedzie la
          > dna
          > > pogoda?) ale na razie chetnych brak. No to moze inne propzycje?
          >
          > Chyba wszyscy zapomnieli o waszej ofercie BBQwink)

          Wcale nie zapomnieli. W sobote sie bedziemy swiecic. Mam takze scisle
          nieokreslone zaproszenie by wpasc (spotkac sie) do(z) 3e3 i jej przyjaciolmi.
          Za malo ma chyba gosci na te swieta.
          Reszta czasu swiatecznego moge dysponowac do woli wiec z checia z Wami
          przyBBQiurze. Jak cos z tego wypali.
          • dsl Re: swieconka i inne sprawy 14.04.03, 13:49
            > > > Co do innych spraw - my zapraszalismy do Sussex (moze na BBQ jak bedz
            > ie la
            > > dna
            > > > pogoda?) ale na razie chetnych brak. No to moze inne propzycje?
            > >
            > > Chyba wszyscy zapomnieli o waszej ofercie BBQwink)
            >
            > Wcale nie zapomnieli. W sobote sie bedziemy swiecic. Mam takze scisle
            > nieokreslone zaproszenie by wpasc (spotkac sie) do(z) 3e3 i jej przyjaciolmi.
            > Za malo ma chyba gosci na te swieta.
            > Reszta czasu swiatecznego moge dysponowac do woli wiec z checia z Wami
            > przyBBQiurze. Jak cos z tego wypali.

            No to jeszcze raz serdecznie zapraszamy. Jak bedzie wiecej ludzi, bedzie
            wieksza impreza. Jak nie - bedzie bardziej kameralnie. Barek jest zaopatrzony z
            BAAAAAARDZO duza rezerwa. Co do jedzenia to da sie zawsze cos zorganizowac.
    • Gość: Ola w USA wieksze... IP: *.corp.redshift.com 11.04.03, 20:51
      Napewno geograficznie, przestrzennie ma sie to uczucie . Szerokie autostrady,
      10 pasow w jedna i 10 w druga jak w LA, czy ogromne przestrzenie w Nevada, New
      Mexico i in.
      Jak wrocilam z Europy przywiozlam papier toaletowy i rolke paper towel, sluzyly
      do bezpiecznego przewozu wina itp.
      Zdalam sobie sprawe ze papier toaletowy i ten do rak ma mniejsze wymiary niz
      ten w USA. Nie mowiac juz o porcjach w restauracjach o czym swiadcza otyle
      wymiary Amerykanow.
      • ex-rak Re: w USA wieksze... 13.04.03, 18:48
        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > Napewno geograficznie, przestrzennie ma sie to uczucie . Szerokie autostrady,
        > 10 pasow w jedna i 10 w druga jak w LA, czy ogromne przestrzenie w Nevada,
        New
        > Mexico i in.
        > Jak wrocilam z Europy przywiozlam papier toaletowy i rolke paper towel,
        sluzyly
        >
        > do bezpiecznego przewozu wina itp.
        > Zdalam sobie sprawe ze papier toaletowy i ten do rak ma mniejsze wymiary niz
        > ten w USA. Nie mowiac juz o porcjach w restauracjach o czym swiadcza otyle
        > wymiary Amerykanow.

        Tak, tak. Ameryka to kraj OOOoolbrzymich mozliwosci.
      • Gość: Kapitalizm Kaput Re: w USA wieksze... IP: *.nsw.bigpond.net.au 14.04.03, 00:22
        Gość portalu: Ola napisał(a):
        >Zdalam sobie sprawe ze papier toaletowy i ten do rak ma mniejsze wymiary niz
        ten w USA.

        Czyzby mieli wieksze duqy? To by tlumaczylo, skad tyle tam pedalstwa.

    • Gość: Kapitalizm Kaput Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) IP: *.nsw.bigpond.net.au 13.04.03, 23:46
      Z USA to tak jak z ZSRR. Tam tez bylo wszystko najwieksze. Podobienstwa sa
      uderzajace: rola niewolnictwa, farsa wyborcza, propaganda sukcesu, dotowane
      rolnictwo, rozbudowane sluzby bezpieczenstwa, tu Alaska tam Syberia, wreszcie i
      jedni i drudzy pasjami latali w kosmos. Jedna rzecz tylko sie nie zgadza, ze
      USA ciagle jeszcze istnieje.
      • amcapol Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 14.04.03, 09:47
        Istnieje i co wiecej ciagle mln-y chca tutaj przyjechac a nie wyjechac. Cos w
        tym jest...A tak poza tym uwielbiam Londyn i pozdrawiam was serdecznie.
        • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 14.04.03, 10:57
          amcapol napisała:

          > Istnieje i co wiecej ciagle mln-y chca tutaj przyjechac a nie wyjechac. Cos w
          > tym jest...A tak poza tym uwielbiam Londyn i pozdrawiam was serdecznie.

          Za pozdrowienia dziekujemy (w imieniu tych co w Londynie mieszkaja smile) )
          • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 14.04.03, 11:08
            Nexus, co nowego u Tilly? Czy nadal jej ulubionym sportem jest lezenie na
            sofiesmile) Jak koordynacja lap? I czy juz dorosla do pelnych basecich rozmiarow
            czy jeszcze jej troche brakuje?
            • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 14.04.03, 11:14
              magsie napisała:

              > Nexus, co nowego u Tilly? Czy nadal jej ulubionym sportem jest lezenie na
              > sofiesmile) Jak koordynacja lap? I czy juz dorosla do pelnych basecich
              rozmiarow
              > czy jeszcze jej troche brakuje?

              Ostatnio mam jakies watpliwosci, jej ulubionym zajeciem jest szalencze
              bieganie, skakanie na ludzi i wszelkie zabawy - zupelnie nie zachowuje sie jak
              baset smile Tylko uszy sa "prawdziwe" - albo ciagna sie po ziemi albo powiewaja
              na wietrze. Do pelnych wymiarow jeszcze duzo jej brakuje. Dzis konczy 7
              miesiecy.
              • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 14.04.03, 11:21

                > Ostatnio mam jakies watpliwosci, jej ulubionym zajeciem jest szalencze
                > bieganie, skakanie na ludzi i wszelkie zabawy - zupelnie nie zachowuje sie
                jak baset smile

                Widocznie trafil Ci sie sportowy model!

                Tylko uszy sa "prawdziwe" - albo ciagna sie po ziemi albo powiewaja
                > na wietrze. Do pelnych wymiarow jeszcze duzo jej brakuje. Dzis konczy 7
                > miesiecy.

                No to wszystkiego najlepszego dla Tilly z okazji osiagniecia tak "dostojnego"
                wiekuwink
    • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 14.04.03, 11:23
      Bedac w weekend w L. dowiedzialam sie, ze na Devoni koszyczki beda swiecone co
      godzina od bodajze 10.

      Wczoraj bylismy na wystawie Art Deco w V&A museum i bardzo,bardzo mi sie
      podobalo. Polecam!
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 14.04.03, 13:04
        3e3 napisała:

        > Bedac w weekend w L. dowiedzialam sie, ze na Devoni koszyczki beda swiecone
        co
        > godzina od bodajze 10.

        No to jak swiecimy na Devonii?

        Joanna na odjezdnym kazala mi sie przyzwoicie sprawowac, zadnych tam sobie
        szopek nie robic. Jajka koniecznie swieze, czysciutko umyte i pieknie umalowane
        w koszyk wlozyc i przed oltarze wystawic.
        • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 14.04.03, 13:10
          > No to jak swiecimy na Devonii?

          Czemu nie. Ja tez za.

          > Joanna na odjezdnym kazala mi sie przyzwoicie sprawowac, zadnych tam sobie
          > szopek nie robic. Jajka koniecznie swieze, czysciutko umyte i pieknie
          umalowane
          >
          > w koszyk wlozyc i przed oltarze wystawic.

          Ciesz sie, ze Ci nie kazala najpierw ich gotowac w farbie a potem skrobac
          zyletka...
          • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 14.04.03, 13:12
            dsl napisał:

            > > No to jak swiecimy na Devonii?
            >
            > Czemu nie. Ja tez za.
            >
            > > Joanna na odjezdnym kazala mi sie przyzwoicie sprawowac, zadnych tam sobie
            >
            > > szopek nie robic. Jajka koniecznie swieze, czysciutko umyte i pieknie
            > umalowane
            > >
            > > w koszyk wlozyc i przed oltarze wystawic.
            >
            > Ciesz sie, ze Ci nie kazala najpierw ich gotowac w farbie a potem skrobac
            > zyletka...

            A moze juz sama zdazyla oskrobac. Skad wiesz.
            • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) 14.04.03, 13:29
              > > Ciesz sie, ze Ci nie kazala najpierw ich gotowac w farbie a potem skrobac
              > > zyletka...
              >
              > A moze juz sama zdazyla oskrobac. Skad wiesz.

              Nie wiem. Ale jakby oskrobala przed wyjazdem to by juz nie byly swieze na
              sobote, nie?
    • Gość: Kapitalizm Kaput Re: Spotkanie w Londynie nr 53 (c.d.) IP: *.nsw.bigpond.net.au 14.04.03, 12:50
      dsl napisał:
      > Czy jak tam pojade to tez mi sie powiekszy? Czy trzeba tam
      troche pomieszkac? A czy po powrocie sie zmniejsza?

      Jak tam pojedziesz to bedziesz musial wymienic swoja mocna europejska walute na
      miekkiego dolara, wiec po powrocie na pewno sie zmniejszy.
    • jazzygroovyfunky JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 13:18
      Witam, uczestnikow forum'a,

      Nie zadaje kolejnych klopotliwych pytan, ale caly czas bacznie wylapuje
      informacje...wink (to sie chyba nazywa bialy wywiad)

      Mam kolejne pytanie czy ktos z gosci 'Spotkania' pracuje w branzy
      it/telco/consulting?

      Pozdrawiam
      jgf
      • dsl Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 13:34
        > Mam kolejne pytanie czy ktos z gosci 'Spotkania' pracuje w branzy
        > it/telco/consulting?

        Zadaj pytanie "zwiazane z branza" to postaramy sie odpowiedziec.

        Niektorzy pracuja, niektorzy znaja takic co pracuja.
        • jazzygroovyfunky Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 13:39
          mam niewiele pytan zwiazanych z branza (mozliwe ze bede sie wypytywal z czasem
          o lokalnych vendor'ow SW), ale poki co jako towarzyskie zwierze, chcialem
          postawic komus browar (najchetniej singlowi i hetero...wink) i pogadac o dupie
          maryni + kilka branzowych pytanek

          pozdrawiam

          jgf
          • dsl Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 13:45
            > mam niewiele pytan zwiazanych z branza (mozliwe ze bede sie wypytywal z
            czasem
            > o lokalnych vendor'ow SW), ale poki co jako towarzyskie zwierze, chcialem
            > postawic komus browar (najchetniej singlowi i hetero...wink)

            I pewnie jeszcze plci pieknej? wink

            > i pogadac o dupie
            > maryni + kilka branzowych pytanek

            dyskryminujesz tych z innych branz?

            Czy to znaczy, ze jestes juz w UK?
            • jazzygroovyfunky Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 13:55
              > I pewnie jeszcze plci pieknej? wink
              To to najchetniej...wink Od 5 lat rozgladam sie za malzonka (koniecznie PL) i
              niestety zawsze zbyt wielu kolegow singli bierze mnie w obroty w kraju-raju a
              ja caly czas sie lajdacze zamiast szukac zony...wink

              >
              > > i pogadac o dupie
              > > maryni + kilka branzowych pytanek
              >
              > dyskryminujesz tych z innych branz?

              Nie. Napewno nie ...wink (single i hetero dalej preferowani...wink)

              > Czy to znaczy, ze jestes juz w UK?

              na razie sie ciesze wiosna w Wawie ale juz np. w srode wpadam do Ladka na 3 dni
              (niestety juz na 100% oblozone) a z koleii 11/05 przyjezdzam na tydzien
              (programu wprowadzajacego) i poza sluchaniem przez kilka godzin dziennie jaka
              wielka firme zbudujemy/ile kasy zarobimy, przeszkadzania wszystkim pracownikom
              etc nie bede mial co ze soba zrobic wiec ....wink

              pozdrawiam
              jgf

              PS. Ale piekna jest wiosna w Wawie (pewnie dlatego ze tak dlugo wyczekiwana)
              • dsl Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 14:00
                > > dyskryminujesz tych z innych branz?
                >
                > Nie. Napewno nie ...wink (single i hetero dalej preferowani...wink)

                No to bedziesz mial problem - Heter wink Ci u nas dostatek ale z singlami moze
                byc problem. Pare/paru moze sie jednak znajdzie. Ja sie juz jednak od dawna nie
                zaliczam...
                • ex-rak Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 14:17
                  dsl napisał:

                  Ja sie juz jednak od dawna nie
                  >
                  > zaliczam...


                  Ha, ha!! Od dawna?

                  Juz Ci sie dluzy!!)))
                  • dsl Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 14:25
                    > dsl napisał:
                    >
                    > Ja sie juz jednak od dawna nie
                    > >
                    > > zaliczam...
                    >
                    >
                    > Ha, ha!! Od dawna?

                    To ze slub byl w zeszlym roku to nie znaczy, ze wczesniej bylem singiel. Ja
                    musialem zonie kupic drugi pierscionek zareczynowy bo od zareczyn do slubu
                    minelo tyle czasu, ze (cytuje zone) - "ten pierwszy juz dawno stracil
                    waznosc..."

                    > Juz Ci sie dluzy!!)))

                    Nie.
                    Ty masz jednak dluzszy staz... A Tobie?
                    wink
                    • ex-rak Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 14:43
                      dsl napisał:

                      > > dsl napisał:
                      > >
                      > > Ja sie juz jednak od dawna nie
                      > > >
                      > > > zaliczam...
                      > >
                      > >
                      > > Ha, ha!! Od dawna?
                      >
                      > To ze slub byl w zeszlym roku to nie znaczy, ze wczesniej bylem singiel. Ja
                      > musialem zonie kupic drugi pierscionek zareczynowy bo od zareczyn do slubu
                      > minelo tyle czasu, ze (cytuje zone) - "ten pierwszy juz dawno stracil
                      > waznosc..."

                      Ach te kobiety. Uwazaj abys Ty nie stracil waznosci.

                      > > Juz Ci sie dluzy!!)))
                      >
                      > Nie.
                      > Ty masz jednak dluzszy staz... A Tobie?

                      Nie. Chociaz duzo pokus wokolo.

                • izabelski Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 14:20
                  jam tez w IT, nieSingiel i nieKonsultant

                  izabelski
                • jazzygroovyfunky Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 14:23
                  dsl napisał:

                  > > > dyskryminujesz tych z innych branz?
                  > >
                  > > Nie. Napewno nie ...wink (single i hetero dalej preferowani...wink)
                  >
                  > No to bedziesz mial problem - Heter wink Ci u nas dostatek ale z singlami moze
                  > byc problem. Pare/paru moze sie jednak znajdzie. Ja sie juz jednak od dawna
                  nie
                  >
                  > zaliczam...

                  HAHA, OK. Mimo ze nie jestem przykladem 100% szczescia rodzinnego to jednak mam
                  swiadomosc spoleczna i wiem ze najlepiej rozprawia sie (nie mowiac o
                  lajdaczeniuwink) w srodowisku ktorego problemy sa mi bliske (czyli 30letnich
                  singli).
                  Z tymi Heterami,... to .... wredne baby tez sa czasem facetowi potrzebne, by
                  pozniej mogl docenic ... chwilke spokojuwink

                  pozdr
                  jgf
                  • magsie Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 14:28

                    > Z tymi Heterami,... to .... wredne baby tez sa czasem facetowi potrzebne, by
                    > pozniej mogl docenic ... chwilke spokojuwink

                    wredne babywink))) a co to takiego??

                    Ja w przeciwienstwie do izabelski nie w IT, ale za to single i tak samo jak ona
                    nie w consultingwink)
                    • ex-rak Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 16:13
                      magsie napisała:

                      >
                      > > Z tymi Heterami,... to .... wredne baby tez sa czasem facetowi potrzebne,
                      > by
                      > > pozniej mogl docenic ... chwilke spokojuwink
                      >
                      > wredne babywink))) a co to takiego??
                      >
                      > Ja w przeciwienstwie do izabelski nie w IT, ale za to single i tak samo jak
                      ona
                      >
                      > nie w consultingwink)

                      A ja nie z konsultingu, nie z IT, jeno w stanie tripletowym i nie odmiennym.
                      • nexus7 Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 16:15
                        ex-rak napisał:

                        > magsie napisała:
                        >
                        > >
                        > > > Z tymi Heterami,... to .... wredne baby tez sa czasem facetowi potrze
                        > bne,
                        > > by
                        > > > pozniej mogl docenic ... chwilke spokojuwink
                        > >
                        > > wredne babywink))) a co to takiego??
                        > >
                        > > Ja w przeciwienstwie do izabelski nie w IT, ale za to single i tak samo ja
                        > k
                        > ona
                        > >
                        > > nie w consultingwink)
                        >
                        > A ja nie z konsultingu, nie z IT, jeno w stanie tripletowym i nie odmiennym.

                        A ja nie z konsultingu, nie z IT, nie singiel i nawet nie z Londynu !
                      • bee22 Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 16:17
                        no, no, spowiedz powszechna sie dokonuje wink czyzby wielkanoc za pasem?? wink))
                        za "wredne baby" kolego jgf masz kreche jak pas startowy wink

                        ps. i tak wiadomo, ze zolzy sa najlepsze wink
                        • ex-rak Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 16:23
                          bee22 napisała:

                          > no, no, spowiedz powszechna sie dokonuje wink czyzby wielkanoc za pasem?? wink))
                          > za "wredne baby" kolego jgf masz kreche jak pas startowy wink


                          Jgf no to juz po tobie.
                          • bee22 Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 16:36
                            ex-rak napisał:
                            >
                            > Jgf no to juz po tobie.

                            nie po tobie, nie po tobie wink))
                            oprocz 3_letnia i hetero, jestem poza wymaganiami wink))
                            • ex-rak Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 16:47
                              bee22 napisała:

                              > ex-rak napisał:
                              > >
                              > > Jgf no to juz po tobie.
                              >
                              > nie po tobie, nie po tobie wink))
                              > oprocz 3_letnia i hetero, jestem poza wymaganiami wink))

                              To mi sie pomylilo z ta krecha. Okazala sie byc ona po prostu ''gruba kreska''.
                      • jazzygroovyfunky Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 14.04.03, 20:50
                        No coz - nie kazdy jest doskonaly (wlasciwie to nie ma takich egzemplarzy jak
                        ja wiec kogo ja szukam...wink)

                        Od tej pory postanawiam podpisywac sie 'pol-bog jgf', badz 'boski jgf'wink))))
                        (juz widze jak na Akropolu pojawia sie moja podobizna - oczywiscie o 50 cm
                        wyzszego, z duzo wieksza muskulatura itd itp)
                        pozdrawiam
                        jgfwink

                        PS. Oczywiscie koniecznie do zestawu - 20-30 osobowa sekta fanatycznych
                        wielbicielek ... hmmm mialo byc wyznawczyn ... ach jakie piekne mogloby byc
                        zycie...wink
                        • niejack Re: JAK ZWYKLE Z INNEJ BECZKI 15.04.03, 11:15
                          Tez misie tak sni czasamiwink))
                          Pozdrawiam...
    • bee22 zaproszenie od niejack'a ;-) 14.04.03, 16:53
      >wrzucilem fotki na oberzyne (folder Tux) zalecane ogladanie w wysokich
      >temperaturach bo moga zmrozic wink
      >za odmrozenia wywolane ogladaniem nie odpowiadam wink))

      dzisiaj mam fuche jako kurier wink
      bee
      • ex-rak Re: zaproszenie od niejack'a ;-) 14.04.03, 17:04
        bee22 napisała:

        > >wrzucilem fotki na oberzyne (folder Tux) zalecane ogladanie w wysokich
        > >temperaturach bo moga zmrozic wink
        > >za odmrozenia wywolane ogladaniem nie odpowiadam wink))
        >
        > dzisiaj mam fuche jako kurier wink
        > bee


        Powiedz Jackowi, ze bomba. Zpie..yl mi caly wieczor. Po tej gorskiej dawce
        odechcialo mi sie pracowac. Gdzie on wynalazl taka pustynie. Zadnego petajacego
        sie narciarza na horyzoncie.
        • bee22 Re: zaproszenie od niejack'a ;-) 14.04.03, 17:13
          ex-rak napisał:
          > Powiedz Jackowi, ze bomba. Zpie..yl mi caly wieczor. Po tej gorskiej dawce
          > odechcialo mi sie pracowac. Gdzie on wynalazl taka pustynie. Zadnego
          petajacego
          > sie narciarza na horyzoncie.

          >W PSP usunalem wszystkich petajacych sie po stokach narciarzy Caly tydzien nad
          >tym pracowalem
          >A powaznie to kto rano wstaje ten... ma puste stoki i sztrukisk do dyspozycji
          >
          >Ps
          >Zapraszalem na wyjazd na lodofiec, to chetnych nie bylo (albo zrezygnowali)
          >niejack
          >PS 2 Sorry za spierd.. wieczor to nie bylo zamierzone
    • izabelski do dsl 15.04.03, 14:10
      umknely mi szczegoly bbq
      podaj na oberzyne lub tutaj to sprawdze kalendarz smile

      izabelski
      • dsl Re: do dsl 15.04.03, 14:26
        > umknely mi szczegoly bbq
        > podaj na oberzyne lub tutaj to sprawdze kalendarz smile

        Ze szczegolow bbq to jest jak na razie tylko dzien - niedziela. No i miejsce -
        West Sussex
        Wszelkie inne szczegoly sa jeszcze do ustalenia (czas).

        Nie mam na razie dostepu do mojego zwyklego maila (cos tam umarlo w mojej
        firmie - juz od paru dni) tak wiec nie bardzo mam jak wyslac cos na oberzyne...
    • dsl A co ze swieconka? 15.04.03, 14:28
      Wyglada, ze zdecydowalismy sie na Devenie.
      To teraz jeszcze o ktorej godzinie.
      10?
      11?

      Czy musi byc pozniej?
      • magsie Re: A co ze swieconka? 15.04.03, 15:51
        > Wyglada, ze zdecydowalismy sie na Devenie.

        Ja niewink) Bo tradycyjnie podrepcze z mamusia do kosciola Boboli, a o 1 p.m.
        mam slub kolezanki.
        Ale jesli ds robi u sibie BBQ w niedziele, to jak najbardziej sie na nie
        stawiewink)

        • dsl Re: A co ze swieconka? 15.04.03, 15:54
          > > Wyglada, ze zdecydowalismy sie na Devenie.
          >
          > Ja niewink) Bo tradycyjnie podrepcze z mamusia do kosciola Boboli, a o 1 p.m.
          > mam slub kolezanki.
          > Ale jesli ds robi u sibie BBQ w niedziele, to jak najbardziej sie na nie
          > stawiewink)
          >

          No to widze, ze gromadka rosnie...
          Adres i wskazowki jak dojechac podam przed koncem tgyodnia.
          Deklarowac sie kto przychodzi - jak na razie mags, rak, izabelski (jak sprawdzi
          w kalendarzu)
          • 3e3 Re: A co ze swieconka? 15.04.03, 16:41
            Ja ewentualnie, ale tylko z goscmi (sztuk dwie) tylko, ze jezeli mam sie
            wyprawic w tak daaaleka podroz to chyba wtedy zrezygnuje ze swiecenia.
            No i chyba wypadaloby sie zapytac gosci co wlasciwie chca porabiac bo jeszcze
            tego nie ustalilam...wink
    • dsl swieconka + BBQ - propozycja alternatywna 15.04.03, 17:10
      A moze najlatwiej bedzie tak - spotykamy sie na swieconce (jak to slowo dziwnie
      wyglada...) jak najwczesniej (znaczy 10) i zaraz potem jedziemy wszyscy do nas
      na BBQ? Czy taka propozycja pasuje wam bardziej? Zawsze to latwiej dla tych co
      musza daleko jechac...

      Mags, czy ty bedziesz mogla sie wyrwac od rodzicow po kropieniu jaj?
      • 3e3 Re: swieconka + BBQ - propozycja alternatywna 15.04.03, 17:22
        Jak dla mnie bombawink) oprocz oczywiscie tej 10 a.m. wink))
        • dsl Re: swieconka + BBQ - propozycja alternatywna 15.04.03, 17:30
          > Jak dla mnie bombawink) oprocz oczywiscie tej 10 a.m. wink))

          Przynam sie szczerze, ze mi tak tez najbardziej odpowiada. Wczesniej cos mojej
          zonie nie pasowalo (z kim chciala sie spotkac w Londynie w sobote) ale juz
          teraz pasuje...

          To co, sobota?
      • magsie Re: swieconka + BBQ - propozycja alternatywna 15.04.03, 17:34
        > Mags, czy ty bedziesz mogla sie wyrwac od rodzicow po kropieniu jaj?

        Bez problemu moge im sie wyrwac - gorzej bedzie z kolezanka, na ktorej slub mam
        sie stawic o 1 p.m.wink)
        Sorry ale na BBQ w sobote nie dam rady przyjsc wlasnie ze wzgledu na ten slub.
        • ex-rak Re: swieconka + BBQ - propozycja alternatywna 15.04.03, 17:45
          Pewnie ze pasuje.
          • dsl Re: swieconka + BBQ - propozycja alternatywna 15.04.03, 17:54
            > Pewnie ze pasuje.

            Rozumiem, ze pasuje Ci bbq w sobote a nie slub kolezanki mags?
            Bo z umieszczenia postu wynikaloby, ze jednak preferujesz kolezanke... wink
            • ex-rak Re: swieconka + BBQ - propozycja alternatywna 15.04.03, 18:00
              dsl napisał:

              > > Pewnie ze pasuje.
              >
              > Rozumiem, ze pasuje Ci bbq w sobote a nie slub kolezanki mags?
              > Bo z umieszczenia postu wynikaloby, ze jednak preferujesz kolezanke... wink


              Oh, kolezanka pokusa wielka. Ale niech mi tam po tygodniu postu przydalo by sie
              cos cieplego wrzucic na ruszt.
        • dsl Re: swieconka + BBQ - propozycja alternatywna 15.04.03, 18:11
          > Sorry ale na BBQ w sobote nie dam rady przyjsc wlasnie ze wzgledu na ten slub.

          I slub rozmiem ze do nocy?
          To nie tak, ze tylko przychodzisz do kosciola i fajrant?

          Jeszcze termin do konca nie ustalony ale wyglada, ze z sobota jest latwiej (nam
          tez - mamy 2 dni na odpoczecie po imprezie...)
          • magsie Re: swieconka + BBQ - propozycja alternatywna 15.04.03, 18:43
            > I slub rozmiem ze do nocy?
            > To nie tak, ze tylko przychodzisz do kosciola i fajrant?

            Slub owszem: kosciol i impreza po kosciele razem z fireworks etc wiec raczej do
            nocy. A nie mozecie zrobic dwu-dniowego BBQ?wink))
            • ex-rak Re: swieconka + BBQ - propozycja alternatywna 15.04.03, 18:59
              magsie napisała:
              A nie mozecie zrobic dwu-dniowego BBQ?wink))

              Kto wie, duzo zalezy od jakosci podawanych trunkow.
              • izabelski Re: swieconka + BBQ - propozycja alternatywna 16.04.03, 10:21
                Witam w ten sloneczny poranek.

                Ale nam pogoda dopisala, ale ponoc w niedziele ma sie ochlodzic.
                I skoro jest kilku chetnych na sobote to i my sie przylaczymy sztuk 4.
                Moge upiec 2 bochenki chleba w maszynie i przywiezc.
                Oferuje tes salatke i moze jakies slodkosci oprocz miesiwa i napojow.
                Czy moglibysmy sie swiecic w Balham.
                Jesli wiekszosc sie zgodzi to spotkajmy sie w tamtejszym kosciele.
                Sprawdze godziny ale o ile pamieta to kropienie bylo robione na bierzaco.
                Moge potem wziasc do samochodu raka i dowiezc go do Crawley.
                Do Balham z Victorii jedzie sie tylko 12 minut, a kosciol jest 6 min od stacjii.

                izabelski
    • dsl znowu BBQ + swieconka 16.04.03, 10:35
      Niestety na dwudniowe BBQ szans nie ma. Zona ma jakies egzaminy w maju i ma sie
      (podobno...) uczyc a poza tym w niedziele ma sie tez ochlodzic... Ale bedzie na
      pewno nastepne (prowizorycznie ustalone na poczatek czerwca).

      Co do BBQ - adres i szczegoly dojazdu podam na oberzynie (pewnie jutro bo musze
      jakas mapke narysowac...). Godzina pewnie miedzy 12-14 (bedzie zalezalo od
      swieconki).

      A teraz kwestia swieconki. Gdzie? I kiedy? Mi jest wszystko jedno, moze byc
      Devonia albo Balham. Decydujcie wiec wy. Co do godziny, to najlepiej nie
      pozniej niz 12.
      • 3e3 Re: znowu BBQ + swieconka 16.04.03, 10:50
        A ja zupelnie nie wiem gdzie jest Balham. Chcialabym zabrac samochod na te
        wyprawe, tak wiec potrzebuje szczegolowych namiarow jak jechac i gdzie. Dojazd
        moze byc z A1 i M1 wszystko mi jedno. No i moze jakos skoordynujemy co, kto
        przynosi?
        • dsl Re: znowu BBQ + swieconka 16.04.03, 10:56
          > A ja zupelnie nie wiem gdzie jest Balham. Chcialabym zabrac samochod na te
          > wyprawe, tak wiec potrzebuje szczegolowych namiarow jak jechac i gdzie.
          Dojazd
          > moze byc z A1 i M1 wszystko mi jedno. No i moze jakos skoordynujemy co, kto
          > przynosi?

          Ja nie wiem ani gdzie jest Balham ani Devonia. Tak wiec dalej mi wszystko
          jedno. Wole jednak to co dalej od centrum - nienawidze jezdzic po Londynie...

          Co do przynoszenia - jedzenie i picie raczej bedzie. Jak ktos chce cos
          przynosic to moze jakas "egzotyke", znaczy to czego nie mozna kupic w sklepach
          (np. izabelski zaoferowala sie, ze upiecze chleb) albo jakies specjalne
          zyczenia. Jakbyscie sie upierali to zawsze mozna przyniesc salatke albo ciasto -
          tylko nas wczesniej poinformujcie, zeby nie bylo za duzo i zeby sie potem nie
          zmarnowalo...

          Dojazd do nas jest z M25, junction 10a.
          • magsie Re: znowu BBQ + swieconka 16.04.03, 12:11
            > Ja nie wiem ani gdzie jest Balham ani Devonia. Tak wiec dalej mi wszystko
            > jedno. Wole jednak to co dalej od centrum - nienawidze jezdzic po Londynie...

            Balham na poludniu a Devonia na polnocywink)
            • dsl Re: znowu BBQ + swieconka 16.04.03, 12:40
              magsie napisała:

              > > Ja nie wiem ani gdzie jest Balham ani Devonia. Tak wiec dalej mi wszystko
              > > jedno. Wole jednak to co dalej od centrum - nienawidze jezdzic po Londynie
              > ...
              >
              > Balham na poludniu a Devonia na polnocywink)

              W takim wypadku wole Balham... wink
              Ale jak mowilem - dostosuje sie...

              • bee22 raku, a gdzie... 16.04.03, 13:03
                ...sie skrobie pisanki? w jakiej czesci kraju?
                • ex-rak Re: raku, a gdzie... 16.04.03, 13:25
                  bee22 napisała:

                  > ...sie skrobie pisanki? w jakiej czesci kraju?

                  U mnie w rodzinnym domu w Miliczu. Chyba za kare, za calorocznych grzechow
                  odkupienie. Taka alegoria do meczenskiej smierci Chystusa.
                  Wyglada na to ze Warszawie tez jest taki zwyczaj, bo nadal przed Wielkanoca
                  musze z Bartkiem skrobac jajka moczone w cebulowym wywarze nocna pora przy
                  pelnym ksiezycu.
                  • bee22 Re: raku, a gdzie... 16.04.03, 13:30
                    ex-rak napisał:

                    , bo nadal przed Wielkanoca
                    > musze z Bartkiem skrobac jajka moczone w cebulowym wywarze nocna pora przy
                    > pelnym ksiezycu.

                    w koncu operowanie zyletka to jak najbardziej meskie zajecie wink
                    jak na bee przystalo uzywam cienkiego "zadelka" i goracego wosku i wcale nie
                    ciemna nocka i nie za kare, ale i tak sliczne-magiczne wychodza wink dzieki za
                    zaspokojenie ciekawosci wink
                    • ex-rak Re: raku, a gdzie... 16.04.03, 13:49
                      bee22 napisała:

                      > ex-rak napisał:
                      >
                      > , bo nadal przed Wielkanoca
                      > > musze z Bartkiem skrobac jajka moczone w cebulowym wywarze nocna pora przy
                      >
                      > > pelnym ksiezycu.
                      >
                      > w koncu operowanie zyletka to jak najbardziej meskie zajecie wink
                      > jak na bee przystalo uzywam cienkiego "zadelka" i goracego wosku i wcale nie
                      > ciemna nocka i nie za kare, ale i tak sliczne-magiczne wychodza wink dzieki za
                      > zaspokojenie ciekawosci wink

                      Hej, jakby Ci zostalo jakies piknie pomalowane w nadmiarze, to ja sie zglaszam.
                      Bede mogl sie przed rodzina pochwalic pracowitoscia, inwencja oraz smakiem i
                      zmyslem artystycznym.
                      • bee22 Re: raku, a gdzie... 16.04.03, 13:58
                        zobaczymy co da sie zrobic wink))
                        choc po Swietach to pisanka moze byc wylacznie zrodlem wonnego amoniaku a nie
                        wznioslych doznan artystycznych wink))
                        • ex-rak Re: raku, a gdzie... 16.04.03, 14:23
                          bee22 napisała:

                          > zobaczymy co da sie zrobic wink))
                          > choc po Swietach to pisanka moze byc wylacznie zrodlem wonnego amoniaku a nie
                          > wznioslych doznan artystycznych wink))

                          Lepszy wonny amoniak od aromatycznego siarkowodoru.
                          • bee22 Re: raku, a gdzie... 16.04.03, 14:25

                            > Lepszy wonny amoniak od aromatycznego siarkowodoru.

                            no chyba tak dlugo nie bedziemy zwlekac z kolejny spotkaniem oberzystow wink))
        • izabelski wszystkie drogi prowadza do Balaham 16.04.03, 15:53
          ode mnie jest do Balham ok 35 min i do dsl 35 min,
          jak zjedziesz z M25, to do mnie jest 25 minut i mozemy wspolnie pojechac na
          Balham - nawet oferuje podwiezienie wszystkich ludzi na raz - mamy 12 miejsc w
          2 samochodach smile


          A jak sie uprzemy to mozemy przedwczesnego dyngusa Ani sprawic w drodze
          powrotnej....

          izabelski
          • dsl Re: wszystkie drogi prowadza do Balaham 16.04.03, 17:09
            > ode mnie jest do Balham ok 35 min i do dsl 35 min,
            > jak zjedziesz z M25, to do mnie jest 25 minut i mozemy wspolnie pojechac na
            > Balham - nawet oferuje podwiezienie wszystkich ludzi na raz - mamy 12 miejsc
            w
            > 2 samochodach smile

            Mozesz podac jakis link do mapy?

            Wydaje mi sie, ze wszyscy przyjada samochodami tak wiec chyba nie bedzie trzeba
            nikogo podwozic.

            Rak, E - co o tym myslicie? Pasuje wam?
            • lolo271 Re: wszystkie drogi prowadza do Balaham 16.04.03, 17:15
              dsl napisał:

              > > ode mnie jest do Balham ok 35 min i do dsl 35 min,
              > > jak zjedziesz z M25, to do mnie jest 25 minut i mozemy wspolnie pojechac n
              > a
              > > Balham - nawet oferuje podwiezienie wszystkich ludzi na raz - mamy 12 miej
              > sc
              > w
              > > 2 samochodach smile
              >
              > Mozesz podac jakis link do mapy?
              >
              > Wydaje mi sie, ze wszyscy przyjada samochodami tak wiec chyba nie bedzie
              trzeba
              >
              > nikogo podwozic.
              >
              > Rak, E - co o tym myslicie? Pasuje wam?
              ___________________________________________
              (...)Znowu zaproszenie na libacje?...............
              Czy wy aby nie za duzo pijecie?........
              Moim zdaniem to podwozic nie bedzie trzeba ale odwozic to tak!!!!...........
              • dsl Re: wszystkie drogi prowadza do Balaham 16.04.03, 17:19
                > ___________________________________________
                > (...)Znowu zaproszenie na libacje?...............
                > Czy wy aby nie za duzo pijecie?........
                > Moim zdaniem to podwozic nie bedzie trzeba ale odwozic to tak!!!!...........

                Widze, ze niezle sledzisz nasz watek...
                Tak wlasnie mi sie zdawalo, ze mamy wielu "cichych fanow"...
                wink
            • dsl Re: wszystkie drogi prowadza do Balaham 16.04.03, 17:17
              > Mozesz podac jakis link do mapy?

              Juz mniej wiecej znalazlem:
              www.streetmap.co.uk/streetmap.dll?grid2map?X=527750&Y=173250&zoom=1
              Nie jest zle - ja jade A23 i juz prawie jestem.
              Dla tych z polnocy tez chyba nie tragicznie... - dojezdzacie do M4, jedziecie
              do konca i potem juz jest dosc blisko...

              Odezwijcie sie!!!
              • ex-rak Re: wszystkie drogi prowadza do Balaham 16.04.03, 23:54
                dsl napisał:

                > > Mozesz podac jakis link do mapy?
                >
                > Juz mniej wiecej znalazlem:
                > <a href="www.streetmap.co.uk/streetmap.dll?grid2map?
                X=527750&Y=173250&zo
                > om=1"target="_blank">www.streetmap.co.uk/streetmap.dll?grid2map?
                X=527750&Y=1732
                > 50&zoom=1</a>
                > Nie jest zle - ja jade A23 i juz prawie jestem.
                > Dla tych z polnocy tez chyba nie tragicznie... - dojezdzacie do M4, jedziecie
                > do konca i potem juz jest dosc blisko...
                >
                > Odezwijcie sie!!!

                Allo, allo poludnie, polnoc zglasza sie.

                Balham moze byc. Multimap wykalkulowalo mi 65km (52min.). Chyba riksza.
                Bede sie chyba przebijal przez Londek rana pora (9-10). Nie powinno byc tlokow.
                Tak, aby byc na miejscu w okolicach 10.30-11.00. Czy to aby nie za pozno?
                Juz slysze ten jek pelnej akceptacji w okolicach Bedford.
                Jak nie, to moge poczekac w samochodzie. Posile sie swieconka.
                • 3e3 Re: wszystkie drogi prowadza do Balaham 17.04.03, 10:43
                  CZy ja moge poprosic o namiary typu adres, telefon itd. bo wczoraj zeszlo mi
                  sie z pubie troche dluzej i slabo przyswajam inforamacjewink
                  Rozumiem, ze wczesnym switem w sobote mam przeleciec pol L. i stawic sie ze
                  swieconka w Balham (gdzie konkretnie?) a potem jechac za Izabelski w celu
                  dotarcia do Ds-ow.
                  W razie czego bede dzwonic do Raka w celu ustalenia szczegolow, bo dzisiaj
                  jestem tylko do lunchu...szkoda marnowac sloncewink)
                  • dsl Re: wszystkie drogi prowadza do Balaham 17.04.03, 10:55
                    > CZy ja moge poprosic o namiary typu adres, telefon itd. bo wczoraj zeszlo mi
                    > sie z pubie troche dluzej i slabo przyswajam inforamacjewink
                    > Rozumiem, ze wczesnym switem w sobote mam przeleciec pol L. i stawic sie ze
                    > swieconka w Balham (gdzie konkretnie?) a potem jechac za Izabelski w celu
                    > dotarcia do Ds-ow.
                    > W razie czego bede dzwonic do Raka w celu ustalenia szczegolow, bo dzisiaj
                    > jestem tylko do lunchu...szkoda marnowac sloncewink)

                    Ja mam jakies dziwne problemy z mailem i trudno mi cos wyslac na oberzyne...

                    Plan na razie jest taki:
                    Spotykamy sie na swieconce w Balham (adres i namiary - izabelski) o 11:00.
                    Kropimy jaja i jedziemy (w konwoju wink do nas (jak na razie naliczylem cztery
                    samochody...). Potem wczyscy pomagacie nam posprzatac dom i przygotowac
                    jedzienie (zartuje oczywiscie wink i mamy BBQ.

                    Sprobuje jeszcze z ta oberzyna a jak sie nie uda to wysle z innego maila do
                    kogos zeby podal dalej.
                    • 3e3 Re: wszystkie drogi prowadza do Balaham 17.04.03, 11:00
                      Dobra to ja zadzwonie do Izabelski bo mam telefon i maila.
                      • dsl Re: wszystkie drogi prowadza do Balaham 17.04.03, 11:09
                        > Dobra to ja zadzwonie do Izabelski bo mam telefon i maila.

                        E wyslalem maila na twoje gazetowe konto - mozesz prosze wyslac to na oberzyne?
                        Dzieki.
                        • 3e3 Re: wszystkie drogi prowadza do Balaham 17.04.03, 11:55
                          Przekopiowalam to na oberzyne bo z tajemniczych powodow nie dziala mi forward
                          na koncie gazetowym.
                          • dsl Re: wszystkie drogi prowadza do Balaham 17.04.03, 12:02
                            > Przekopiowalam to na oberzyne bo z tajemniczych powodow nie dziala mi forward
                            > na koncie gazetowym.

                            Dzieki.
                            Nie wiem czy wyslales tez mapke - na oberzynie nie widze.
                            Ale to juz drobiazg - trafic i tak jest latwo.

                            To co jestesmy umowieni na 11 w Balham?
                            Tylko gdzie jest ten kosciolek?
                  • ex-rak Re: wszystkie drogi prowadza do Balaham 17.04.03, 12:10
                    3e3 napisała:

                    > CZy ja moge poprosic o namiary typu adres, telefon itd. bo wczoraj zeszlo mi
                    > sie z pubie troche dluzej i slabo przyswajam inforamacjewink
                    > Rozumiem, ze wczesnym switem w sobote mam przeleciec pol L. i stawic sie ze
                    > swieconka w Balham (gdzie konkretnie?) a potem jechac za Izabelski w celu
                    > dotarcia do Ds-ow.
                    > W razie czego bede dzwonic do Raka w celu ustalenia szczegolow, bo dzisiaj
                    > jestem tylko do lunchu...szkoda marnowac sloncewink)

                    E, zanim wylecisz to dzwon prosze do domu lub do pracy albo slij e-maila. Moja
                    komora chyba jest zblokowana.
                    • izabelski Balham - mapa 17.04.03, 14:09
                      kosciol jest przy:
                      www.streetmap.co.uk/newmap.srf?x=528272&y=172933&z=1&sv=528250,172750&st=4&ar=Y&mapp=newmap.srf&searchp=newsear
                      ch.srf

                      posylam moja komorke na oberzyne
    • dsl news of the day (16/04) 16.04.03, 11:19
      Jakby nie patrzec, to musi byc dzisiaj na pierwszym miejscu:

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1429588.html
    • bee22 wesolego jajka ;-))) 16.04.03, 17:25
      moja pro-rodzinna firma zamyka swe podwoje (na czas okreslony) wiec juz dzisiaj
      zycze wszystkim slonecznego, wiosennego wypoczynku swiatecznego!!!
      Bawcie sie dobrze i nie pomylcie BBQ z Lanym Poniedzialkiem wink))
      • dsl Re: wesolego jajka ;-))) 16.04.03, 17:34
        > Bawcie sie dobrze i nie pomylcie BBQ z Lanym Poniedzialkiem wink))

        Dziekujemy. Tobie tez zyczymy milego spedzania czasu z rodzinka (podobno
        przyjezdza?).
        Postaramy sie nie zalac.

    • dsl WATEK ZAMKNIETY 17.04.03, 12:26
      I zapraszam do nowego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka