piss.doff
11.03.07, 16:52
poniewaz to wasza wina bo o tym zarciu bylo tu tyle, akurat bylo po drodze
wiec dokonalem zakupu w celu raportu na forum:
1. Boczek babuni. Niezly, 60% tluszczu ale zjedlismy na spolke z psem na
kolacje. Sny mielismy obaj takie ze po obudzeniu sie obaj nie bylismy pewni
do czego miedzy nami doszllo w nocy... Pies nie chcial sie nad tym rozwodzic.
2. Bacon (wygladal na poledwice. Kompletnie bez smaku, nic. Na szczescie
wzialem tylko dwa plasterki wiec pies sie tym zaopiekowal, no i ten tluszcz.
brr. Przy okazji obejrzalem sobie kilku burakow. Jeden jak wyszedl z
samochodu, w dresie z lampasami to przypominal mi kozaka wysiadajaceg z Fiata
125p, ten sam chod malpio-marynarski, inna para skarpet w celu powiekszenia
jader, hehehe. Drugi wyraznie mnie blokowal zebym nagle nie wsloczyl bez
kolejki, jak sie niespodziewanie ruszyl to wykonal skok prawie na kase i
zablokowal cialem. Mlody chlopak, skad on takie tricki zna?
Obejrzalem sobie kilka kobiet w dzinsach i kurtkach skorzanych... w koncu co
za roznica?
3. Piernik dominikanski w polewie czekoladowej. Nazwa mi podpadla a obok byl
piernik tumski... hahaha to juz wiedzialem, malutkimi literami byo o
mamutach... aaaa, z Wroclawskie piekarni Mamuty.. To byla zawsze dobra
piekarnia z technologia przemyslowa wiec sprobowalismy, piec ugryzl, ja
zjadlem. Polecam, dobry, nieduzy ale na pewno nie jest taki jak dawniej z
Kopernika. Nie byl zly, przebija torciki wedlowskie.
4. Tu byla wpadka. Wzialem puszke byczkow polskich robionych w Tczewie..
Zajzajer taki ze kot nie chcial ruszyc. Wyraznie byly dwa smaki: jeden z
gazow bojowych a drugi z zalewy ktora je miala wyciagnac. Makabra. Pewnie
byla to jakas padlina bo byczki to nie byly. Radze trzymac sie ruskich
byczkow na przyszlosc... te przynajmniej maja smak ryby a przynajmniej mialy
bo:
5. Bo wzialem szprotki ryzskie ktore tak zachwalalem. Kjm, doszlo juz do Rygi
to oszustwo rybne. Coz za straszny syf, jakis podejrzany plyn zamiast oliwy,
jakies farfocle z pianka wyplywaly z nich. Kot mial uczte.
6. Na razie wierze tylko w tunczyka z nalepka amerykanska, tez trzeba
wiedziec ktory ale jak sie trafi wlasciwa marke to jest super.
7. Naleczowianka. Z ta zadnych niespodzianek, zawsze dobra.
8. Mak. Super i tani, w sam raz do dawania w zyle, eee, czy ktos ma
WYPROBOWANY przepis jak zrobic dobry makowiec? O krecenie sie martwcie, mam
specjalna maszynke do krecenia. Made in Germany.
9. Cynamon. Przyprawy duzo tansze niz w normalnych sklepach. Np jalowiec.