zlosliwe_bydle
06.05.03, 18:38
niemiaszki w potrzasku!!!
Autor: Gość: kaczory11
Data: 06-05-2003 15:16 IP: *.zeelandnet.nl
------------------------------------------------------------------------------
--
No to niemiaszki znalazly sie w potrzasku. Musza podjac decyzje
i cokolwiek by nie postanowili, to z ich punktu widzenia bedzie
to zla decyzja, lub nawet bardzo zla decyzja.
1) Jezeli przyjma polska oferte, to udowodnia tym samym, ze cala
ich dotychczasowa polityka byla bledem. Zdradza tym samym swego
sojusznika, zabojadow, biegnac unizenie do jankesow.
Udowodnia tez tym samym, ze gdy chodzi o "dulary" to dla nich
porozumienia i sojusze z zabojadami nie maja zadnego znaczenia.
Liczy sie jedynie mamona i mozna ja zbierac nawet na kolanach
lizac nawet reke obszczekiwanego wczesniej dobroczyncy (czytaj
jankesow). Bo przyjecie polskiej oferty, to szansa na kontrakty
w Iraku i szansa na odzyskanie swych 6 miliardow dolarow
utopionych u Saddama. Udowodnia tez tym samym, ze dla nich
piekne slowa o prawie miedzynarodowym, milosci blizniego i inne
banialuki, to zwyczajny pic, ktorym mozna wytrzec sobie gebe,
gdy przeszkadzaja one w robieniu kasy. Udowodnia po prostu to,
czym sa. A sa niczym innym jak zaklamanymi hipokrytami!!!!
Od tej pory juz nikt nie bedzie mogl wierzyc w wiarygodnosc
niemieckiego, danego slowa.
2) Jezeli odrzuca polska oferte, to na bardzo dlugo, moze na
wiele lat, ustawia sie dobrowolnie poza boiskiem gry. Nikt ich
nie bedzie powaznie traktowal, bo nie traktuje sie powaznie
gospodarczego bankruta (jakim sa obecnie Niemcy) nie majacego
jeczsze nic rozsadnego do powiedzenia. A jankesi beda ich
omijac - i politycznie i gospodarczo i militarnie - bardzo duzym
lukiem. A to moze jedynie tylko poglebic niemieckie klopoty.
Niemiaszki eksportuja rocznie do USA towary za 62 miliardy
dolarow. Niech tylko ten eksport spadnie o 25%, to nad Renem
jest katastrofa i trzesienie ziemi. Liczenie na to, ze "sojusz
hipokrytow = Francja + Rosja + Niemcy wytrzyma probe czasu to
iluzja. Rosja juz sie wylamuje, a zabojady, jak to zabojady
zawsze czynily, zdradza swego niemieckiego sojusznika przy
pierwszej okazji aby poprawic swe stosunki z USA. Ten kto wierzy
we francuskie sojusze, ten popelnia samobojstwo.
No i odrzucenie polskiej oferty, to koniec snow o odzyskaniu
swych utopionych pieniedzy i zadne kontrakty w Iraku oraz
pozostanie w "politycznej 3 lidze" na bardzo wiele lat.
Moga sobie niemiaszki poszczekiwac na Polske i tupac ze zlosci
nozkami, jak male niesforne dzieci, ale musza sobie berlinskie
nieudaczniki wreszcie uswiadomic, ze od TERAZ ich droga do
Waszyngtonu prowadzi przez Warszawe. I tak jest, czy to sie tym
niemieckim hipokrytom podoba, czy nie.