Dodaj do ulubionych

Ko ko kooo, ko ko koooo

IP: *.wpt.ptd.net 15.05.03, 18:10
Interesujaca dyskusja na temat drobiu na forum Newsweek:

"Autor: Lewed Data: 26.04.2003 15:16

Nakladajac dostojna korone komunistycznemu ochydnemu orlu bylo najwieksza
zbrodnia postkomunistow. Z koronacja trzeba bylo poczekac. Najpierw wyczyscic
komunistyczna stajnie Algiasza. Pozamykac zlodzieji, a nie
straszyc "pogonieniem w skarpetkach". Wyrownac krzywdy. Oddac zrabowane
poszkodowanym. Dac spoleczenstwu wybor w plebiscycie, jakiego systemu
politycznego chce - republiki, czy monarchii. I wtedy zastanowic sie nad
godlem i korona. A tam te "rewolucje obalenia komunizmu" zaczeli od orla,
napaskudzili mu na glowe czyms zoltym i wykrzykuja calemu swiatu, ze Polska
wolna, republikanska i demokratyczna. Mit wolnosci wykreowany!"

Wiecej:

newsweek.redakcja.pl/forum/opinie.asp?Watek=36039&WatekStr=2&OdpStr=1
Obserwuj wątek
    • kumentator Re: Ko ko kooo, ko ko koooo 15.05.03, 18:11
      Haha, jak widac paranoidalni psychopaci zalewaja robala po tym
      jak zgonilismy ich w PULAPKI. Stan ciezki po UROJONIU PULAPKOWYM
      hehe.
    • americanin Re: Tu jest ciekawiej: Kowalski o sobie 15.05.03, 18:15
      jakis czas temu tak mniej wiecej latem moja zona odeszla ...nie tak od razu -
      dopiero jak sie
      wydalo ze sie spotyka z kolesiem mlodszym od niej o 10 lat... pomieszkala
      oddzielnie miesiac, a
      potem.. zdarzyla sie okazja aby sie napic wodeczki. Dobrze napita wyszla na
      droge o polnocy z
      zamiarem dojazdu do pobliskiego miasteczka autostopem. do konca nie wiem do
      kogo jechala
      ale wiem ze spotkala kolege swojego ukochanego ... poltorej godziny potem znow
      stanela na
      drodze z tym ze w druga strone. Obydwaj koledzy zasiedli w knajpce za stolem i
      zaczeli
      wyjasniac sobie swoje sprawy z nia zwiazane ... tydzien pozniej musiala opuscic
      mieszkanie
      uzyczone jej na okres -powiedzmy- przejsciowy ... teraz co robic? do kolesia
      wrocic nie moze
      ... do przyjaciela kolesia tez nie za bardzo -nie pczul sie po jednej godzince
      zobowiazany do
      udzielenia gosciny .. zadzwonila cala we lzach do swojego bylego meza czyli do
      mnie
      POMOCY - nie mam gdzie sie podziac ... wygladala jak zbity pies. Rodziny nie
      ma - jest sama.
      Wzialem ja do domu. Na drugi dzien zaczela byc soba. Rzeczy w garazu -czesc juz
      w domu i
      zostaje ... mowi mi :
      ten kolega ma dziwna mentalnosc -zostaje z Toba -zrozumialam gdzie jest moje
      miejsce. Duzo
      myslalam na ten temat. Tamten sie nie liczy to inna kultura, brak sily
      przebicia, a poza tym jest
      bezwolny ... Ja jej na to -wybralas wracaj niech sie toba opiekuje-burza
      przejdzie dojdziecie do
      porozumienia. Ona nie wie co ja wiem ....o calej sprawie. Gra twardo - wlazi mi
      do lozka -ja jej
      na to -chociaz jego nie zdradzaj ... spi na podlodze. Na nastepny dzien sprzata
      cale mieszkanie i
      jest jak u siebie, nie zamierza sie wynosic. Weszla -nie wyjdzie. Zdarzylo jej
      sie tez dzwonic do
      przyjaciela i odbierac od niego telefony i SMSy w mojej obecnosci. Pytam masz
      caly czas jego
      numer w telefonie? -tak. Przytargala tez ze soba jego portret namalowany
      akwarela. Pytam co
      zamierzasz z nim zrobic? - odpowiedz - to bardzo udany portret i nalezy
      rozgraniczyc dziela
      sztuki od zazdrosci ....nie zniszcze go... a koles podobno ma do mnie zadzwonic
      i ma mi
      powiedziec ze z nia juz skonczone. Ma to byc podstawa do jej powrotu.
      CO WY na TO? historia nie wymyslona.


    • Gość: mietko Re: Ko ko kooo, ko ko koooo IP: *.NYCMNY83.covad.net 15.05.03, 21:26

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka