Dodaj do ulubionych

Kim jest Nadau

22.04.07, 01:58
Z niektorych postow na tym forum wynika, ze Nadau wcale nie jest czlonkiem
Polonii (co on-a tu robi udajac Polaka zamieszkalego za granica?). Wg. tych
postow Nadau jest redaktorka Gazety Prawnej:

Re: Podziwiam nadau'a
Autor: robinhood101
Data: 15.04.07, 02:59
Nadau to baba, pracuje w Gazecie Prawnej i to dosc wysoko. Wyobrazni nie ma,
jest wyjatkowo ograniczona, poza tym m a zlosliwa menopauze. Brak dzieci
jeszcze ja poglebia.
Jak widzisz podobne zakretasy teatralne, jakie sugerujesz nie sa w jej stylu,
nie chce sie jej (jak wiekszosci bab w menopauzie).
A czym ma sie denerwowac? Zawsze moze wszystko zwalic na nienaladowana
komorke,
bo mowic przez nia tez nie moze poniewaza posiada kobiecy glos.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=60080339&a=60771035
Znacie te amerykańskie marki?
Autor: nadau
Data: 20.04.07, 23:31
Bo mi nic nie mówią.
Pewnie kolejny, przereklamowany fucken shit
www.tvbiznes.wp.pl/kat,25205,wid,8829433,wiadomosc.html?
rfbawp=1177104382.562&ticaid=139a7

Re: Znacie te amerykańskie marki?
Autor: robinhood101
Data: 21.04.07, 05:34
Od razu widac, ze u ciebie z tym angielskim nie najlepiej. To teraz w Polsce
pozwalaja naczelnym byc niepismiennym w agielskim????

Re: Znacie te amerykańskie marki?
Autor: nadau
Data: 21.04.07, 09:22
Pozwalają, bo to polska gazeta wydawana w Polsce.
Problemy z polską i angielską pisownią mają natomiast polonusi.
Widziałeś kiedyś redaktora naczelnego amerykańskiej gazety znającego pisownię
jakiegokolwiek języka obcego?
Spotkałeś chociaż jednego takiego rdzennego obywatela USA?
Poza tym widać mało jeszcze wiesz o różnicach w pisowni angielskiej.
Dokształć się:
**********
A teraz moja opinia na ten temat:
Nadau nie moze byc kims powaznym z prawdziwa kariera w stylu redaktora
gazety prawnej. To nie ma zadnego sensu! Dlaczego by ktos z taka kariera
spedzal godziny na internecie udajac, ze jest kims innym niz jest naprawde?
Dlaczego by sie podszywal za polskiego emigranta mieszkajacego na Zachodzie
podczas gdy mieszka w Polsce? Napewno nie ktos dorosly z powazna kariera. To
mi bardziej przypomina cos, co by zrobil moze jakis nastolatek, albo jakis
bezrobotny nieudacznik z nadmiara wolnego czasu...?
Co ty na ten temat myslisz?
Obserwuj wątek
    • hotdog1 Re: Kim jest Nadau 22.04.07, 04:13
      juz dawno ,bardzo dawno temu pisalem !!!,kim jest Nadau albo
      Nasrau ,wszyscy to doskonale znaja !! to byly agent WSI i UB ,znajduje sie
      na liscie Wildsztajna,to wyjatkowo sprytna szuja i kombinator co liznol
      troche wiadomosci na temat problemow polonii w zyciu codziennym i teraz
      zeruje na tych tematach !! prowokujac w sprytny sposob !!!!!! rozne
      przepychanki na forum polonia !!!
    • pol-prawnik Re: Kim jest Nadau 22.04.07, 05:56
      Jest tym, a raczej ta, kim wam wczesniej napisalem.

      obczyzna.blogspot.com/#nadau
      Poczytajcie sobie jej strone, chyba nie ma nic bardziej potwierdzajacego ten
      fakt. Nie chcialem jej przedtem cytowac ale okazuje sie ludzie sami ja znalezli.
      -------------------------------------------------------------------------------

      Re: Fotki nadaua już od lata przynoszą Polsce wst
      Autor: pol-prawnik
      Data: 22.04.07, 01:03 + dodaj do ulubionych wątków


      Ktora to z tych kobiet to nadau? Ta blondynka? Ona zdaje sie jest jedna w wieku
      menopauzowym...cala reszta sprawia wrazenie mlodszych. Jakos nieciekawe
      fizycznie mamy w Polsce prawniczki, o tym jakie bywaja intelektualnie lepiej
      zmilczec, bo wstyd nawet wspominac.

      A czemu to robi? Trudno wyczuc pewnie chciala kiedys wyemigrowac ale zabraklo
      jaj, bala sie, w zwiazku z tym uczucie wlasnej bezsilnosci zamienila w
      nienawisc do wszystkich emigrantow, ktorzy sobie chwala pobyt poza Polska.
      Poza tym jak widac jest sama, nie ma dzieci i pewnie wyjatkowo samotna dlatego
      wysiaduje na tym forum. Nie ma do kogo geby otworzyc. To forum jej zastepuje
      normalne stosunki miedzyludzkie. Mozna to zrozumiec jesli jakis samotny
      emigrant to robi ale Polka mieszkajaca w Polsce?? O czyms to swiadczy.....
      Strach zreszta pomyslac jakby te stosunki wygladaly, gdyby je miala, bo z tego
      co tu wypisuje widac, ze to nieprawdopodobna raszpla.





      • tow.kapelan Która z nich jezd nadauą? 22.04.07, 16:07
        www2.blogger.com/comment.g?blogID=3381375&postID=1182487279539778549
    • robinhood101 Re: Kim jest Nadau 22.04.07, 06:18
      Kto ci powiedzial, ze ludzie w Polsce z kariera sa powazni? Przypatrz ty sie
      polskim politykom, sedziom, adwokatom, lekarzom. Nie ma co mowic o poziomie,
      bo wiekszosc go nie ma. Wicepremier polski niejaki Leper byl karany!!!!!
      Widzialas kiedys cos podobnego gdziekolwiek na swiecie? Takie w Polsce sa
      standardy wiec ogladanie na tym forum jakiejs redaktorki w meznopazie piszacej
      jak baba z rynsztoka wcale nie dziwi. Taki w Polsce poziom.

      Zreszta to forum jest powszechnie odwiedzane przez polski korpus dyplomatyczny,
      ktory musi jakos sobie ulzyc i wypluc swoj stres spowodowany tym, ze chcialby
      poza Polska mieszkac na stale ale nie moze, bo sie do niczego nie nadaje.
      • tow.kapelan Taki w Polsce poziom. 22.04.07, 15:19
        Robin, skomentuj obczyznę, plz. Azaliż nie poszliśmy za Twojąż sugestią?
        www2.blogger.com/comment.g?blogID=3381375&postID=1182487279539778549&isPopup=true

        robinhood101 napisał:

        Taki w Polsce poziom.
        >
        > Zreszta to forum jest powszechnie odwiedzane przez polski korpus
        dyplomatyczny,
        > ktory musi jakos sobie ulzyc i wypluc swoj stres spowodowany tym, ze chcialby
        > poza Polska mieszkac na stale ale nie moze, bo sie do niczego nie nadaje.

        ====
        PRZYKADZIKI NA POPARCIE TEZY:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=55297641&a=59379441
        wataha z Kancelarii Prezesa Rady Ministrow


        chamopole24.salon24.pl/4493,index.html
        Otwarto sezon polowań na święte krowy!
      • yaponczyk1 Pozdrowienia dla p. Kasi_S 23.04.07, 16:32
        robinhood101 napisał:

        > Zreszta to forum jest powszechnie odwiedzane przez polski korpus
        dyplomatyczny,
        >
        > ktory musi jakos sobie ulzyc i wypluc swoj stres spowodowany tym, ze chcialby
        > poza Polska mieszkac na stale ale nie moze, bo sie do niczego nie nadaje.

        To forum jest systematycznie odwiedzane przez emigrantow, ktorzy zdali sobie
        poniewczsie srawe ze emigracja nad drugi koniec swiata byla bledem, ale jest
        juz za pozno, by ten blad naprawic.

        PS
        Pozdrowienia dla Kasi_strzykawki, znalazla juz robote ?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=436&w=59179037&a=59255908
    • ontarian Re: Kim jest Nadau 22.04.07, 16:28
      motorcity napisała:

      > Z niektorych postow na tym forum wynika, ze Nadau wcale nie jest czlonkiem
      wlasnie, ze jest
      to taki zwykly ciul
      • tow.kapelan nadau wcale nie jest czlonkiem? Hmm hmm 22.04.07, 17:34
        ortalion napisał:

        > motorcity napisała:
        >
        > Z niektorych postow na tym forum wynika, ze Nadau wcale nie jest czlonkiem


        > wlasnie, ze jest
        > to taki zwykly ciul
        >
    • luiza-w-ogrodzie Nadau nie jest blondynka n/t 24.04.07, 07:16

      • tow.kapelan Będę strzelał 24.04.07, 13:19
        Skoro robin się ulotnił - będę strzelał.
        Posługując się paranauką fizjonomologii oraz męską intuicją here is my first shot.
        • nadau ...najlepiej sobie w łeb ! 24.04.07, 13:45
          To jest teraz popularny sport w USA.


          LPR pomoże zapobiec takim tragediom w przyszłości


          www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/?news=eGP20070423155629333
          • zorbathegreek Re: ...najlepiej sobie w łeb ! 24.04.07, 14:03
            wink
            • tow.kapelan Zamiast uśmiechu Dżokondy 25.04.07, 13:06
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=61279793&a=61354953
              Nadau pilnie potrzebuje tabletek, bo mu się epoki poprzestawiały. Zamiast
              uśmiechu Dżokondy podesłałbyś koleżance dawkę, bo one z Bulbonii do Londka
              ostatnio wymigrowały.
    • zorbathegreek Re: Kim jest Nadau 24.04.07, 10:28
      A kim Ty jestes, "motorcity"?
      • kalesonyzony Re: Kim jest Nadau nie wiem 24.04.07, 19:49

        • kalesonyzony Re: Kim jest Nadau nie wiem ale 24.04.07, 19:51

          kto nadaje erotyczny blog tez nie wiem

          nodmilczy.blox.pl/html
      • motorcity Re: Kim jest Nadau 25.04.07, 00:00
        zorbathegreek napisał:

        > A kim Ty jestes, "motorcity"?

        Oh, sure, ja moge ci odpowiedziec na to pytanie: ja jestem Amerykanem polskiego
        pochodzenia, czyli Polakiem zamieszkalym za granica. Dokladnie z Michigan, USA.
        Moge ci tez powiedziec, kim NIE jestem: nie jestem kims, ktory mieszkajac w
        Polsce udaje, ze mieszka za granica i spedza caly swoj czas na forum dla
        POLONII plujac postami pelnymi nienawiscia dla Polonii, Polakow za granica i
        krajow zachodnich.
        A ty, Zorba, z kad stukasz?
        • zorbathegreek Re: Kim jest Nadau 25.04.07, 13:39
          motorcity napisała: Oh, sure, ja moge ci odpowiedziec na to pytanie: ja jestem
          Amerykanem polskiego pochodzenia, czyli Polakiem zamieszkalym za granica.
          - "Amerykan" to gatunek kartofla. Dla mnie nie jestes oczywiscie kartoflem, jak
          Kaczynscy dla Niemcow, a Polaczkiem na emigracji. Obywatelstwem USA mi nie
          zaimponujesz, bo ja mam obywatelstwo kilku zachodnich panstw, w tym Australii,
          ale oczywiscie zawsze uwazalem sie, i uwazam, za POLAKA, a nie jakiegos tam
          imigranta 2giej czy 3ciej kategorii...
          M: Dokladnie z Michigan, USA.
          - I co z tego? Mieszkalem (100% legalnie) rok w Minnesota, USA, i ciesze sie,
          ze tam nie mieszkam obecnie...
          M: Moge ci tez powiedziec, kim NIE jestem: nie jestem kims, ktory mieszkajac w
          Polsce udaje, ze mieszka za granica i spedza caly swoj czas na forum dla
          POLONII plujac postami pelnymi nienawiscia dla Polonii, Polakow za granica i
          krajow zachodnich. A ty, Zorba, z kad stukasz?
          - Dzis z Polski, jutro moze byc z Niemiec czy innej Danii. Ale 20 lat plus
          pobytu na LEGALNEJ emigracji, w tym glownie na antypodach (Australia, NZ) daje
          mi chyba prawo pisania na tym forum. Nie mam nic do 90% Polakow mieszkajacych
          (glownie z ekonomicznej koniecznosci) za granica Polski, ale mam chyba prawo
          krytykowac rzady panstw zachodnich (glownie U$A) i Polakow, popierajacych np.
          amerykanska agresje na Irak i Afganistan? A na tym forum spedzam gora godzine
          dziennie, i to nie codziennie, co latwo sprawdzic. Nie moja wina, ze szybko
          czytam i pisze i mam szybkie lacza do dyspozycji...
    • nadau No kim ? 24.04.07, 19:55

      • motorcity Re: No kim ? 25.04.07, 00:49
        nadau napisał:

        > No kim ?

        Nadau jest kims, kto nienawidzi swojego wlasnego zycia i dlatego nie potrafii
        scierpiec mysli, ze ktos inny jest ze swojego zycia zadowolony. Wiele lat temu,
        Nadau usiadla przed komputerem i po kilku szklankach alkoholu jablkowego
        produkcji krajowej znalazla message board zatytulowany "Polonia".
        "Oooh, ci wsretni Polonusi" - pomyslala Nadau - "zyja sobie w tych roznych
        krajach i sa zadowoleni z zycia..." W tym momencie Nadau postanowila: "tak nie
        moze byc! Mowie stanowcze NIE zadowolonym z zyca!!!" Wtedy, podobnie jak
        Spiderman (tak, ona oglada czasem zachodnie filmy, czemu nie?) Nadau zamienila
        sie w... Krucjatke (przeciwko) Upadlym Regulom W Ameryce - (K.U.R.W.A.)!!!
        Nadau przybrala nowa postac i osobowosc: "bede udawala ze mieszkam tam, za
        granica, ale bede im marudzic i narzekac jak to moje 'zagraniczne' zycie jest
        biedne i rozpaczliwe w tych Obrzydliwych Krajach Zgnilego Zachodu!"
        "Zaraz... nie moge moich postow podpisywac przeciez jako 'K.U.R.W.A.' - wszyscy
        beda wiedziec, ze to ja"!...
        Po glebokim zastanowieniu, nagle sie jej przypomnialo jak kiedys w sklepie
        zobaczyla ona produkt zachodni: wino o nazwie Nadau. "Nadau jest moje ime -
        K.U.R.W.A. jest moja misja"!!!
        Oto, kim jest nadau.
        • zorbathegreek Re: No kim ? 26.04.07, 11:05
          Prawda o Ameryce w oczy kole tamtejszych szczuropolakow... kiss
          • motorcity Re: No kim ? 26.04.07, 13:29
            zorbathegreek napisał:

            > Prawda o Ameryce w oczy kole tamtejszych szczuropolakow... kiss

            Zorbathegreek to nastepny Polak z Polski, ktory tu siedzi 24/dziennie. Zorba,
            to ze "kiedys" podrozowales po swiecie nie znaczy ze do konca zycia mozesz sie
            uwazac za Polonie i przesiadywac na tym forum?
            • zorbathegreek Re: No kim ? 27.04.07, 10:44
              Nie podrozowalem, ale zylem na wygnaniu, czyli emigracji. Mozesz mie wiec
              uwazac, za polonusa w stanie spoczynku albo w rezerwie... wink
              Po prostu wciaz mnie interesuja sprawy polskiej diaspory, chocby z tego powodu,
              ze za granica mam dzieci...
      • canadoll nasrau to prymitywny dupek i prostak bez jaj 25.04.07, 00:49
        Tow nasrau to prymitywny dupek z polszy
        to widac po jezyku jakiego z niejakim trudem uzywa.
        Wyksztalcenie co najwyzej srednie zawodowe, stad kompleksy.
        Nasrau jest pospolitym prostakiem, ktory nie moze sie powstrzymac od ciaglego
        gadania o pieniadzach w ogole i w szczegolnosci, ktore niby to mialby miec ...
        hehehe.
        Pretender bez jaj, who can not get satisfaction no matter what.
        Jego najblizszym trans-atlantyckim odwzorowaniem jest bruno the master dumpster
        diver, przypuszczalnie to samo robi nasrau w polszy

        Dlaczego tutaj sie szweda?
        Nie moze zniesc sukcesu Polonii, nie moze zniesc faktu, ze on zostal w gnoju a
        my sie byczymy na slonecznych plazach zyciowego sukcesu no i oczywiscie ta
        niezaspokojona potrzeba dowartosciowanie na anonimowym forum, gdzie w
        przeciwnosci do realu nikt mu nie zabrania produkowania spamu, razem z chorym
        psychicznie kaganem i nieszczesliwym z przeyebanego zycia yapa i zalosna ofiara
        cultural shock za_murzynami
        • nadau Prośba 26.04.07, 13:55
          Mógłbyś rozwinąć ten wątek:

          "my sie byczymy na słonecznych plażach życiowego sukcesu"

          Bo bardzo mnie zaintrygowało gdzie są te plaże.

          W prasie fachowej typu FT wymienia się głównie plaże innych nacji, pochodzenia
          irlandzkiego, włoskiego czy chińskiego.

          Gdzie są te polonijne plaże i co kopole na nich robią.

          Nie jest to czasem po prostu azbestowy dach opanowany przez kuntraktora w
          słoneczny dzień?

          No i ten "życiowy sukces" plażowicza canadolskiego.
          Czy tym sukcesem nie jest aby tylko pozytywne zalogowanie się na forum Polonia?
          • piss.doff Re: Prośba 09.05.07, 07:48
            nie wiem czy to pytanie dotyczylo mnie tez, dyskusja kto jest kopolem jeszcze
            do mnie nie dotarla, ale na wszelki wypadek odpowiem: rozne plaze sa, nawet
            najbardziej zaskakujace, co nie mozna na jednej to mozna na tej drugiej, a juz
            na pewno zaden obywatel nie podskoczy.
      • hotdog1 Re: No kim ? towariszcz nadauskij 25.04.07, 01:02
        towarzyzszu Nasrau my wiemy to od dawna kim jestescie !!,hehehe!! ojciec
        byl komendantem ORMO w Podgajowcach Wielkich ,matka miala pol etatu jako
        sprzataczka w Komitecie Gminnym PZPRu a wy po ukonczeniu zasadniczej szkolu
        Przysposobienia rolniczego z werwa i ochoczo wstapiliscie do ZOMO,a potem
        przyszlo wam do glowy emigrowac przez Austrie ale nie przyjeto was do
        obozu ,stad znacie siorbanie kawki na tankszteli austryjackiej
        • burgerking1 Re: No kim ? towariszcz nadauskij 25.04.07, 02:33
          nadau masz piekny zyciorys !,co tak cicho siedzisz?
    • gadupa Re: Kim jest Nadau 26.04.07, 14:00
      Nadau szuka meza ale jej cos nie wychodzi bo jest za glupia.
      • pol-prawnik Re: Kim jest Nadau 27.04.07, 01:18
        Ktos kiedys powiedzial, ze kobiety po 40-tce trzeba wszystkie wystrzelac, to
        zdaje sie wielka, wielka przesada. Mimo wszystko nasuwa sie pytanie do jakiego
        obledu i jak daleko moze posunac sie nieprzejemny charakter. Daleko jednak
        odeszlismy od przyrody, gdzie glownym naszym zadaniem jest zyc zdrowo i sie
        rozmnazac, kiedy juz to uczynimy, jestesmy juz praktycznie niepotrzebni
        naturze...
        I co tu mowic o tej pani?
        Nigdy sie na pewno nie rozmnozyla, bo inaczej inaczej zachowywalaby sie, jest,
        co nie ulega chyba watpliwosci w menopauzie. Jak to mowia Amerykanie typowy
        przyklad na biological fuck-up. Kobieta, ktora nie spelniala swojej funkcji
        biologicznej i na dodatek przechodzi menopauze. Tak na dobra sprawe mozna
        polemizowc z tym, co chcial wystrzelac wszystkie panie po 40-tce. Ale....Pomysl
        straszny ale swoja droga o ile prostszy i czystszy mentalnie bylby ten
        swiat....
        • norma_baker Re: Kim jest Nadau 09.05.07, 04:38
          Ona uzywa tez nicka Kataryna, zauwazyliscie na tym blogu?
        • piss.doff Re: Kim jest Nadau 09.05.07, 07:44
          jak znasz jakies fajne po 40-ce do wystrzelania to daj znac, jestem z tych co
          potrafi polozyc sobie na plecach roj pszczol bez mrugneicia okiem. gadup
          napisal ze nadau jest glupia: o wszystko mozna ja posadzic ale nie o to ze jest
          glupia, badzcie obiektywni. A juz jezeli to jest sama kataryna.. to zaden z was
          nie ma szansy na jej przegadanie. miala kiedys blog, moze jeszcze jest i bardzo
          ciekawie tam pisywala.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Kim jest Nadau 09.05.07, 05:57
      Nadau, masz tu prze...grane, forum Polonia postanowilo ze jestes kobieta
      pracujaca dla GW. Ale nie martw sie, moglo byc gorzej :o)

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • nadau Re: Kim jest Nadau 09.05.07, 08:41
        uiza-w-ogrodzie napisała:

        > Nadau, masz tu prze...grane, forum Polonia postanowilo ze jestes kobieta
        > pracujaca dla GW. Ale nie martw sie, moglo byc gorzej :o)

        ----------------

        Jak to, dla GW ?
        Przecież cały czas byłam w zarządzie redakcji Gazety Prawnej!


        www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=1959.81.0.39.4.1.0.1.htm

        Kto ni zamienił te tytuły?

        pozdro wink
        • luiza-w-ogrodzie Re: Kim jest Nadau 09.05.07, 10:19
          nadau napisał:

          > Jak to, dla GW ?
          > Przecież cały czas byłam w zarządzie redakcji Gazety Prawnej!

          No przeciez mowili, ze jestes adminka w GW! Zdecyduj sie wreszcie!
          :o)

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
          • nadau Re: Kim jest Nadau 09.05.07, 10:27

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=61177971&a=61177971

            Nie GW tylko GP!

            Chyba wiem gdzie pracowałam i pracuję.
            • tow.kapelan Czy firma Luizy się kwalifikuje? 09.05.07, 17:00
              obczyzna.blogspot.com/2007/02/raport-ws-wsi.html
              • piss.doff Re: Czy firma Luizy się kwalifikuje? 09.05.07, 23:14
                dlatego smiech mnie ogarnia jak czytam o genialnych biznesmenach z lat 70, 80 i
                nieco pozniej kiedy paszport byl na wage zielonych. Ostatnio jakis polski
                naukowiec opisywal swoje dzieje z lat 70-80 jak tam jeden geniusz gospodarczy i
                jego ludzie sobie fajnie projektowali jakies urzadzenia telekomunikacyjne. Itd.
                itd.
              • luiza-w-ogrodzie To nie jest moja firma 10.05.07, 01:06
                To nie jest moja firma. Moj jest ogrod, firma jest czyjas inna a ja tylko dla
                nich pracuje :o)
                • ratpole Re: To nie jest moja firma 10.05.07, 01:27
                  luiza-w-ogrodzie napisała:

                  > To nie jest moja firma. Moj jest ogrod, firma jest czyjas inna a ja tylko dla
                  > nich pracuje :o)

                  Mam nadzieje, ze firma nie nalezy do nadau'a, bo sprawiasz wrazenie jakbys
                  wlasnie tam pracowala, hehe
                  • luiza-w-ogrodzie Re: To nie jest moja firma 10.05.07, 01:33
                    ratpole napisał:

                    > Mam nadzieje, ze firma nie nalezy do nadau'a,

                    Nie nalezy.

                    > bo sprawiasz wrazenie jakbys wlasnie tam pracowala, hehe

                    Mozesz wytlumaczyc, skad masz to wrazenie? o co Tobie chodzi?

                    Pozdrawiam
                    Luiza-w-Ogrodzie
                    .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                    Australia-uzyteczne linki
                    • ratpole Re: To nie jest moja firma 10.05.07, 02:04
                      luiza-w-ogrodzie napisała:

                      > Mozesz wytlumaczyc, skad masz to wrazenie? o co Tobie chodzi?

                      Chodzi mi o to, ze czlowiek ten napsul na tym forum wiele krwi i powietrza.
                      Wielokrotnie dawal nam odczuc jak nami gardzi, przy okazji opisujac siebie jako
                      czlowieka wielkiego krapolskiego sukcesu z wielkimi jajami. O ile pamietam
                      niedowierzal nawet, ze stac Cie na wyjazd do kraju. Kiedy w koncu tam
                      wyladowalas stosowal glupie uniki, by sie z Toba nie skontaktowac. W koncu
                      doszlo do Waszej rozmowy lub spotkania, po ktorej wyraznie zmienil sie Twoj
                      stosunek do tego osobnika. Sa dwie opcje: 1. zobaczylas faceta o 3 zebach, metr
                      dwadziescia w kapeluszu i zrobilo Ci sie go zal. 2. do dzisiaj nie mozesz
                      ochlonac po przejazdzce nadau'owym Maybachem. Osobiscie liczylem na ostateczne
                      rozstrzygniecie "tajemnicy" nadau'a i tym samym wyeliminowanie durnia z forum,
                      ktore mialoby wtedy szanse wrocic do tego czym w zalozeniu mialo byc.
                      • piss.doff Re: To nie jest moja firma 10.05.07, 02:41
                        nie dziwie sie ze nic nie powiedziala bo ja bym tez tak zrobil i tez tak robie.
                        mnie lata kompletnie co on opowiada i czy 'gardzi'. nie rozumiem ze tobie to
                        przeszkadza.
                        • ratpole Re: To nie jest moja firma 10.05.07, 02:48
                          piss.doff napisał:

                          > nie dziwie sie ze nic nie powiedziala bo ja bym tez tak zrobil i tez tak robie.
                          >
                          > mnie lata kompletnie co on opowiada i czy 'gardzi'. nie rozumiem ze tobie to
                          > przeszkadza.

                          A juz mialem nadzieje, ze Luiza zdazy odpowiedziec zanim sie ktos wdupczy
                          Jaki byl wiec sens wysylania "emisariusza"?
                          Zdaje sie, ze Luiza dobrowolnie podjela sie tej roli w forumowym imieniu
                          • luiza-w-ogrodzie Jaki byl wiec sens wysylania "emisariusza"? 10.05.07, 03:00
                            ratpole napisał:

                            > A juz mialem nadzieje, ze Luiza zdazy odpowiedziec zanim sie ktos wdupczy
                            > Jaki byl wiec sens wysylania "emisariusza"?
                            > Zdaje sie, ze Luiza dobrowolnie podjela sie tej roli w forumowym imieniu

                            Jaki emisariusz, jaka misja, jaka rola w forumowym imieniu? To byla moja
                            prywatna decyzja, sprowokowana na tym forum Nadauowym zaproszeniem na wino
                            podczas mojego pobytu w Poznaniu. Mam zasade, ze jesli ktos chce sie ze mna
                            spotkac, to sie zgadzam na spotkanie i tyle.
                            Chociaz... jest jedna osoba na tym forum, z ktora chyba bym nie zaryzykowala
                            spotkania.

                            Cieplutko, etc...
                            Luiza-w-Ogrodzie
                            .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                            Australia-uzyteczne linki
                            • ratpole Re: Jaki byl wiec sens wysylania "emisariusza"? 10.05.07, 03:03
                              luiza-w-ogrodzie napisała:

                              > Jaki emisariusz, jaka misja, jaka rola w forumowym imieniu? To byla moja
                              > prywatna decyzja, sprowokowana na tym forum Nadauowym zaproszeniem na wino
                              > podczas mojego pobytu w Poznaniu. Mam zasade, ze jesli ktos chce sie ze mna
                              > spotkac, to sie zgadzam na spotkanie i tyle.

                              Nie bylbym tak wzburzony gdybyscie Panstwo cala sprawe uzgodnili i
                              przeprowadzili poza forum. Czyz nie?
                              Albo pokazujemy cale jaja, wraz z przyleglosciami, albo nie draznimy widzow
                              pokazaniem podwiazki. Brzydko sie kojarzy wink
                              • luiza-w-ogrodzie Re: Jaki byl wiec sens wysylania "emisariusza"? 10.05.07, 03:07
                                ratpole napisał:

                                > Nie bylbym tak wzburzony gdybyscie Panstwo cala sprawe uzgodnili i
                                > przeprowadzili poza forum. Czyz nie?
                                > Albo pokazujemy cale jaja, wraz z przyleglosciami, albo nie draznimy widzow
                                > pokazaniem podwiazki. Brzydko sie kojarzy wink

                                Nadau zaczal na forum, wszyscy rzucili sie kibicowac. Jak kobieta moze w takiej
                                sytuacji odmowic pokazania podwiazki? No jak??? Jaj nie moglam pokazac, bo ich
                                nie posiadam, prosze zwrocic sie do kolegi Nadau :oP
                                • ratpole Re: Jaki byl wiec sens wysylania "emisariusza"? 10.05.07, 03:13
                                  luiza-w-ogrodzie napisała:

                                  > Nadau zaczal na forum, wszyscy rzucili sie kibicowac.

                                  Jak zwykle on zaczal, a uszlo mu w sumie plazem. Niedobrze sad

                                  > Jak kobieta moze w takiej sytuacji odmowic pokazania podwiazki? No jak???

                                  Rozumiemy, ze bylas zmuszona pokazac mu podwiazke, poczym napiecie osiagnelo
                                  zenit.... czy on pokazal Ci oslawione jaja, dziewczyno? No mowze!

                                  > Jaj nie moglam pokazac, bo ich nie posiadam, prosze zwrocic sie do kolegi
                                  Nadau :oP

                                  Przeciez o wiele Cie ascka nie blagam.
                                  Ino powiedz slowo a bedzie ucieszona dusza forum... czym przyjechal? wink
                                  • luiza-w-ogrodzie Re: Jaki byl wiec sens wysylania "emisariusza"? 10.05.07, 03:17
                                    ratpole napisał:

                                    > Jak zwykle on zaczal, a uszlo mu w sumie plazem. Niedobrze sad

                                    LwO: Czym mu szlo, nie wiesz. Niech ci bedzie, ze plazem :o)

                                    > > Rozumiemy, ze bylas zmuszona pokazac mu podwiazke, poczym napiecie osiagnelo
                                    > zenit.... czy on pokazal Ci oslawione jaja, dziewczyno? No mowze!

                                    LwO: Nic nie rozumiesz, podwiazka byla przenosnia na zanecanie forum do
                                    dyskusji na temat spotkania w Poznaniu :o)

                                    > > Jaj nie moglam pokazac, bo ich nie posiadam, prosze zwrocic sie do kolegi
                                    > Nadau :oP
                                    >
                                    > Przeciez o wiele Cie ascka nie blagam.
                                    > Ino powiedz slowo a bedzie ucieszona dusza forum... czym przyjechal? wink

                                    Czterokolowym samochodem.

                                    Pozdrawiam, rechoczac w monitor
                                    Luiza-w-Ogrodzie
                                    .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                                    Australia-uzyteczne linki
                                    • ratpole Re: Jaki byl wiec sens wysylania "emisariusza"? 10.05.07, 03:21
                                      luiza-w-ogrodzie napisała:

                                      > LwO: Czym mu szlo, nie wiesz. Niech ci bedzie, ze plazem

                                      Dalas mu chociaz plazem po uszach? W imie kopolskiej solidarnosci?

                                      > Czterokolowym samochodem.

                                      A wiec cinkocienko, co za ulga. Chwala Najwyzszemu... zrobilem kariere na
                                      emigracji smile Zara sie biere za szukanie jaj
                      • luiza-w-ogrodzie stosunek do tego osobnika :o) 10.05.07, 02:57
                        ratpole napisał:

                        > Chodzi mi o to, ze czlowiek ten napsul na tym forum wiele krwi i powietrza.

                        LwO: Mnie tam nikt niczego nie psuje, czego nie dam zepsuc. Przeczytaj post
                        pissdoffa ponizej - mam takie samo nastawienie.

                        > Wielokrotnie dawal nam odczuc jak nami gardzi, przy okazji opisujac siebie
                        jako czlowieka wielkiego krapolskiego sukcesu z wielkimi jajami.

                        LwO: Nie on jeden, nie on pierwszy i nie ostatni tak pisze. Glowna konkurencja
                        panow na tym forum jest, jak to nazywa Kan, "mordobicie". Ja nazywam to
                        zachowaniami z meskiej szatni: proby zaczepek, przechwalanie sie, porownywanie
                        dlugosci, wielkosci, ceny itp. Jest to przesmieszne, ten sposob dawania upustu
                        agresji i przelewajacemu sie testosteronowi. W realu forumowicze zachowuja sie
                        bardziej cywilizowanie, w kazdym razie przy mnie :o)

                        >O ile pamietam
                        > niedowierzal nawet, ze stac Cie na wyjazd do kraju. Kiedy w koncu tam
                        > wyladowalas stosowal glupie uniki, by sie z Toba nie skontaktowac.

                        LwO: Ze sie powtorze: nie on jeden, nie on pierwszy i nie ostatni tak pisal :o)

                        > W koncu
                        > doszlo do Waszej rozmowy lub spotkania, po ktorej wyraznie zmienil sie Twoj
                        > stosunek do tego osobnika. Sa dwie opcje: 1. zobaczylas faceta o 3 zebach,
                        metr dwadziescia w kapeluszu i zrobilo Ci sie go zal. 2. do dzisiaj nie mozesz
                        > ochlonac po przejazdzce nadau'owym Maybachem.

                        LwO: Moj, jak to ladnie nazwales "stosunek do osobnika" i moj stosunek do tego
                        co pisze, to dwie rozne rzeczy. Co do dwoch opcji, jakie wymieniles, pudlo
                        totalne. Nadau ma wiecej niz trzy zeby i ponad 120cm bez kapelusza. Nie jezdzi
                        tez Maybachem (pozwolisz, ze marke samochodu oraz numer rejestracyjny zachowam
                        dla siebie). Swoja droga, ale ciebie zzera ciekawosc :o[+]

                        >Osobiscie liczylem na ostateczne
                        > rozstrzygniecie "tajemnicy" nadau'a i tym samym wyeliminowanie durnia z forum,
                        > ktore mialoby wtedy szanse wrocic do tego czym w zalozeniu mialo byc.

                        LwO: No to przeliczyles sie, trzeba bylo uwazniej czytac, co pisze o zdradzaniu
                        informacji z realu na forum internetowym.

                        Pozdrawiam
                        Luiza-w-Ogrodzie
                        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                        Australia-uzyteczne linki
                        • ratpole Z drugiej zas strony 10.05.07, 03:08
                          luiza-w-ogrodzie napisała:

                          > LwO: No to przeliczyles sie, trzeba bylo uwazniej czytac, co pisze o
                          zdradzaniu informacji z realu na forum internetowym.

                          Kroi mi sie wycieczka do Australii. Konkretnie Melbourne.
                          Jesli to gdzies niedaleko miejsca gdzie mieszkasz to zapraszam (Ciebie sama lub
                          z Rodzina) na lampke wina.
                          Gwarantuje ani mru mru. Postaram sie zabrac jaja jesli nie bede mial nadwagi.
                          Bagazowej wink
                          • luiza-w-ogrodzie Re: Z drugiej zas strony 10.05.07, 03:13
                            ratpole napisał:

                            > Kroi mi sie wycieczka do Australii. Konkretnie Melbourne.
                            > Jesli to gdzies niedaleko miejsca gdzie mieszkasz to zapraszam (Ciebie sama
                            lub z Rodzina) na lampke wina.

                            Mieszkam w Sydney, to o rzut beretem od Melbourne. Mam w planie wycieczke
                            krajoznawcza do Melb, moze w jakis dlugi weekend (sierpien albo wrzesien).
                            Kiedy mniej wiecej lecisz?

                            > Gwarantuje ani mru mru. Postaram sie zabrac jaja jesli nie bede mial nadwagi.
                            > Bagazowej wink

                            A mozesz sobie mruczec ile chcesz, jesli tylko zdolasz. Jak zobaczysz obfita,
                            mocno tleniona blondyne z wasikiem, to i tak glos tobie odejmie :o) a tym
                            nadbagazem sie nie chwal, jaja i tak wozi sie w podrecznym.
                            • ratpole Re: Z drugiej zas strony 10.05.07, 03:35
                              luiza-w-ogrodzie napisała:

                              > Mieszkam w Sydney, to o rzut beretem od Melbourne. Mam w planie wycieczke
                              > krajoznawcza do Melb, moze w jakis dlugi weekend (sierpien albo wrzesien).
                              > Kiedy mniej wiecej lecisz?

                              Wlasnie dogrywamy szczegoly z gospodarzami imprezy (lecimy do znajomych)
                              W planie jest some touring & sightseeing, wiec kto wie, moze moja noga postanie
                              i w Sydney. W zadnym wypadku nie bede anonsowal dalszych posuniec na tym forum smile

                              > Jak zobaczysz obfita, mocno tleniona blondyne z wasikiem, to i tak glos tobie
                              odejmie :o)

                              Dokladnie moj typ smile
                              Jak zobaczysz malego, grubego, lysego, bezzebnego dziada w podartych gaciach to
                              beda wlasnie jaja smile
                        • norma_baker Re: stosunek do tego osobnika :o) 10.05.07, 05:16
                          Wiesz co Luiza, z tego co widze, to wydaje Ci sie, ze jestes kulturalna pania,
                          ktora jest wyjatkowo dyskretna.
                          Ja widzie to inaczej. Jestes wielka hipokrytka, ktorej na niczym nie zalezy za
                          wyjatkiem wlasnej ciekawosci.
                          Szczerze pisze, mam nadzieje,ze sie nie obrazisz, zreszta z tego co tu
                          prezentujesz Ty sie w ogole nie obrazaszw zwiazku z tym, masz mozliwosc
                          spotykania sie nawet z tymi, ktorzy przedtem Cie obrazali.

                          Bardzo dziwne podejscie do zycia.
                          • luiza-w-ogrodzie Jak mozna sie obrazac o pisanine na forum? 10.05.07, 07:19
                            norma_baker napisał:

                            > Wiesz co Luiza, z tego co widze, to wydaje Ci sie, ze jestes kulturalna
                            pania, ktora jest wyjatkowo dyskretna. Ja widzie to inaczej. Jestes wielka
                            hipokrytka, ktorej na niczym nie zalezy za wyjatkiem wlasnej ciekawosci.

                            Alez mozesz uwazac co chcesz, a nawet wyciagac wlasne wnioski, przeciez i tak
                            bede na zawsze dla ciebie wyobrazeniem z internetu, a nie prawdziwa osoba, czyz
                            nie? W zwiazku z tym mozesz myslec i wypisywac o mnie co sie tobie zywnie
                            podoba, internet przyjmie wszystko, ja sie usmieje a ludzie mnie znajacy tylko
                            wzrusza ramionami z politowaniem.

                            > Szczerze pisze, mam nadzieje,ze sie nie obrazisz, zreszta z tego co tu
                            > prezentujesz Ty sie w ogole nie obrazaszw zwiazku z tym, masz mozliwosc
                            > spotykania sie nawet z tymi, ktorzy przedtem Cie obrazali.

                            Jak mozna sie obrazac o czyjakolwiek pisanine na forum, szczegolnie na takim
                            forum, gdzie panowie rozpaczliwie staraja sie obic sobie nawzajem wirtualne
                            zeby, uzywajac do tego jezyka, jakiego nigdy nie uzyliby wobec swoich
                            znajomych? Z doswiadczenia wiem, ze nicki na forum czesto sa wentylami
                            frustracji ludzi w realu. Totez moge sie zgadzac lub nie z niektorymi
                            pogladami, ale to nie zawsze znaczy, ze zgadzam sie -lub nie- z osoba, bo
                            poglad wyrazony na forum czesto jest tylko prowokacja kogos, komu sie akurat
                            nudzi. Dlatego zawsze mnie ciekawi, jaka jest w realu osoba, piszaca na forum.
                            Wirtualnosc kontaktow internetowych sprawia, ze
                            na forum nikt nie jest w stanie mnie obrazic Polecam troche
                            dystansu.

                            > Bardzo dziwne podejscie do zycia.

                            A to juz twoja opinia. Zauwaz, ze dziwne jest dla kazdego z nas ze inni ludzie
                            sa wlasnei tacy - inni. I maja inne podejscie do zycia. Jaki nudny bylby swiat,
                            gdybysmy byli wszyscy tacy sami.

                            Pozdrawiam z deszczowego Sydney
                            Luiza-w-Ogrodzie
                            .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                            Australia-uzyteczne linki
                            • zorbathegreek Re: Jak mozna sie obrazac o pisanine na forum? 10.05.07, 09:57
                              Jak widac, mozna, szczegolnie po tobie, balmy (jp.hi) i wiarusie...
                • tow.kapelan Re: To nie jest moja firma 13.05.07, 21:57
                  luiza-w-ogrodzie napisała:

                  > To nie jest moja firma. Moj jest ogrod, firma jest czyjas inna a ja tylko dla
                  > nich pracuje :o)

                  ==
                  Let me rephrase it:

                  czy ci, dla których pracujesz, spełniają kryteria?
          • norma_baker Luiza troche jestes naiwna 09.05.07, 23:07
            Luiza, nadau nie spotyka sie z toba kilka tygodni, nie dzwoni, wpada w panike
            (niby komorka mu wysiada)a pozniej jakos sie denerwuje i spotyka sie z toba,
            jak myslisz dlaczego?
            Oj dziewczyno troche logiki w zyciu nie zawadzi. Jesli nie spotkal sie z toba
            od razu, to znaczy ,ze podjal(la) decyzje niespotkania sie z toba i koniec z
            takiej przyczyby, ze jest baba. A pozniej podstawila ci jakiegos pionka dla
            swietego spokoju, ktory ci zrobil wode sodowa z mozgu. Na twoim miejscu
            zastanowilbym sie kogo ona ci podstawila.......I dokladnie obejrzyj te strone
            zastanow sie dlaczego ten blog nazywa sie nadau i dlaczego autor podpisuej sie
            kataryna i uzywa ruskiego w footnote, dokladnie w taki sposob jak to robi nadau
            tutaj na tym forum.

            oj, cos niemrawo z glowa Luiza, zle jednym slowem.
            • norma_baker Re: Luiza troche jestes naiwna 09.05.07, 23:09
              obczyzna.blogspot.com/#nadau
              • nadau Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 00:18
                Gotek, ty ciągle jednak historią żyjesz.
                Wszystko się zmienia, a ty zostajesz w tyle.

                Już ci to kiedyś tłumaczyłem, norma_baker, tow.kapelan, pol-prawnik, czy jak ci tam.
                To jest polskie forum, na polskiej witrynie polskiej gazety.

                Te niecałe 5 obecnych procent Cox'a możesz sobie głęboko w dupę wsadzić.


                www.agora.pl/agora_pl/1,66534,2730373.html



                www.agora.pl/agora_pl/1,66534,3076904.html

                www.agora.pl/agora_pl/1,66410,4008810.html
            • luiza-w-ogrodzie Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 01:18
              norma_baker napisał:

              > Luiza, nadau nie spotyka sie z toba kilka tygodni, nie dzwoni, wpada w
              panike
              > (niby komorka mu wysiada)a pozniej jakos sie denerwuje i spotyka sie z toba,
              > jak myslisz dlaczego?

              Jakie kilka tygodni? Umowilismy sie wczesniej na priva, co nie bylo publikowane
              na forum. Nie udawaj, Norma, ze wiesz co sie dzialo - bo nie wiesz. Komorka mu
              nie wysiadla, rozmawialismy kilka razy przed spotkaniem (a propos, Nadau, masz
              bardzo mily "telefoniczny" glos). Denerwowac tez sie nie denerwowal, a
              przynajmniej nie zauwazylam. Konfabulujesz, moj mil(y/a) Normo.

              > Oj dziewczyno troche logiki w zyciu nie zawadzi. Jesli nie spotkal sie z toba
              > od razu, to znaczy ,ze podjal(la) decyzje niespotkania sie z toba i koniec z
              > takiej przyczyby, ze jest baba. A pozniej podstawila ci jakiegos pionka dla
              > swietego spokoju, ktory ci zrobil wode sodowa z mozgu. Na twoim miejscu
              > zastanowilbym sie kogo ona ci podstawila.......I dokladnie obejrzyj te strone
              > zastanow sie dlaczego ten blog nazywa sie nadau i dlaczego autor podpisuej
              sie kataryna i uzywa ruskiego w footnote, dokladnie w taki sposob jak to robi
              nadau> tutaj na tym forum.

              Nie spotkalismy sie od razu, bo byly Swieta albo bylam ciagle w rozjazdach.
              Nadau, z ktorym sie spotkalam, jest w mowie i pogladach spojny ze swoja
              internetowa persona i wypowiedziami, wiec zakladam, ze to ta sama osoba. Coz,
              moze internetowy Nadau podstawil(a) kogos w realu a moze nie. Tak czy siak,
              spotkanie bylo mile, a czy to rzeczywiscie ta sama osoba - who cares?

              Norma, gdy bede nastepnym razem w Stanach (raczej na zachodnim wybrzezu albo w
              firmie w NY) mozemy sie umowic na kawe, wtedy sie okaze, czy jestes facetem, co
              tak podejrzanie usilnie potwierdzasz w niektorych postach :o[+]
              Aha, jakby co, to jestem 120-kilowym rencista z wlochatymi lydami, nadajacym z
              biblioteki publicznej w Wellington (NZ), gdzie siedze na malutkim krzeselku, z
              ktorego obwisaja moje wlochate poldupki. Zadowolony?

              Co do cyrylicy w automatycznym podpisie, wiele osob jej uzywa. Na tym forum co
              najmniej dwie.

              > oj, cos niemrawo z glowa Luiza, zle jednym slowem.

              Diagnosta sie znalazl :o)

              Pozdrawiam i zycze zajecia sie czyms ciekawszym niz sledzenie cudzego zycia
              towarzyskiego
              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • ratpole Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 01:22
                luiza-w-ogrodzie napisała:

                > Nadau, z ktorym sie spotkalam, jest w mowie i pogladach spojny ze swoja
                > internetowa persona i wypowiedziami, wiec zakladam, ze to ta sama osoba.

                A czy jest spojny z naszymi o nim wyobrazeniami, jak rowniez jego o sobie opisami?
                Czy mozesz potwierdzic ogromny rozmiar jego jaj, ktore wozi w beczce po
                sledziach swoim Maybachem?
                • luiza-w-ogrodzie Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 01:34
                  ratpole napisał:

                  > A czy jest spojny z naszymi o nim wyobrazeniami, jak rowniez jego o sobie
                  opisami?
                  > Czy mozesz potwierdzic ogromny rozmiar jego jaj, ktore wozi w beczce po
                  > sledziach swoim Maybachem?

                  Czy mozesz potwierdzic, gdzie nadau pisal o rozmiarze swoich jaj, beczce o
                  sledziach i Maybachu?

                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • ratpole Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 01:45
                    luiza-w-ogrodzie napisała:

                    > Czy mozesz potwierdzic, gdzie nadau pisal o rozmiarze swoich jaj, beczce o
                    > sledziach i Maybachu?

                    Ciekaw jestem czy inni forumowicze takze maja wrazenie, ze "kryjesz" nadau'a z
                    powodow sobie tylko znanych.
                    Osobiscie czuje sie troche rozczarowany Twoja wiele mowiaca nagla malomownoscia,
                    hehe
                    • luiza-w-ogrodzie 05.04 uprzedzalam ze opisow Nadau nie bedzie 10.05.07, 02:47
                      ratpole napisał:

                      > Ciekaw jestem czy inni forumowicze takze maja wrazenie, ze "kryjesz" nadau'a z
                      > powodow sobie tylko znanych.
                      > Osobiscie czuje sie troche rozczarowany Twoja wiele mowiaca nagla
                      malomownoscia

                      Przeszlo miesiac temu uprzedzalam ze ja _nigdy_ nie opisuje forumowiczow poznanych w realu, co najwyzej potwierdzam to, co sami o sobie napisali (np ze maja rude loki, piekna, smukla zona albo smiesznego psa). Wymagam tego samego od innych. Tak ze opisow Nadau ani jego jaj nie bedzie. Nie rozumiem wiec twojego
                      rozczarowania, bo malomowna na temat forumowiczow spotkanych w realu bylam
                      zawsze, niezaleznie od tego, czy mi przypadli do gustu, czy nie. Ty nazywasz
                      to "kryciem", ja dobrymi manierami. Nie bede wiec pisac o tym, czego
                      dowiedzialam sie o forumowiczach prywatnie (emajlem lub w realu); ani o Nadau,
                      ani o Japonczyku, Alaskance, Jutce, Stokrotce, Ozpolu, Kan_z_oz i innych
                      nickach z innych forow. O tobie tez nie napisze, jesli odwazysz sie ze mna
                      spotkac. Umowa stoi?

                      Pozdrawiam
                      Luiza-w-Ogrodzie
                      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                      Australia-uzyteczne linki
                      • jot-23 Re: 05.04 uprzedzalam ze opisow Nadau nie bedzie 10.05.07, 02:53
                        luiza-w-ogrodzie napisała:

                        > ani o Japonczyku, Alaskance, Jutce, Stokrotce, Ozpolu, Kan_z_oz i innych

                        lol... moze powinnas zalozyc jakie teczki? kto wie kiedy to sie moze przydac
                        • ratpole Re: 05.04 uprzedzalam ze opisow Nadau nie bedzie 10.05.07, 03:00
                          jot-23 napisał:

                          > luiza-w-ogrodzie napisała:
                          >
                          > > ani o Japonczyku, Alaskance, Jutce, Stokrotce, Ozpolu, Kan_z_oz i innych
                          >
                          > lol... moze powinnas zalozyc jakie teczki? kto wie kiedy to sie moze przydac

                          Ze mna tez chcialaby sie spotkac i obiecuje pelna dyskrecje wink
                          Jak pragne Boga czy wy ludzie zycia nie macie?
                          Moze nadau ma jednak troche racji?
                          • luiza-w-ogrodzie Re: 05.04 uprzedzalam ze opisow Nadau nie bedzie 10.05.07, 03:09
                            ratpole napisał:

                            > Ze mna tez chcialaby sie spotkac i obiecuje pelna dyskrecje wink

                            Nie napisalam, ze chce, tylko ze jesli ty chcesz, to mozemy sie spotkac.
                            A "dyskrecja' to moje drugie imie :o)

                            > Jak pragne Boga czy wy ludzie zycia nie macie?

                            Mamy, tylko niekoniecznie w godzinach pracy :o)

                            > Moze nadau ma jednak troche racji?

                            No wreszcie dojrzales swiatlo :o)
                            • nadau Luiza 10.05.07, 15:15
                              Luizo mnie tu wszystko do łez do krwi znane
                              Każdy znak na metalu i niebie rozumiem
                              Popatrz to nasz sekretny alfabet składany
                              W pejzażu zagrożonym mieczem i piorunem
                              • zorbathegreek Re: Luiza 10.05.07, 15:19
                                wink
                              • tow.kapelan Fajny tren na cześć sitwy 10.05.07, 15:33
                                pewnikiem autorstwa brzytwy, co się Jolancie liftingami naraził i czeka na
                                spotkanie z Papałą.
                              • luiza-w-ogrodzie Luizo mnie tu wszystko do łez do krwi znane 11.05.07, 00:43
                                "Luizo mnie tu wszystko do łez do krwi znane" - masz na mysli przepychanki
                                forumowe? :oPPP

                                Dziekuje za wiersz - jeden z moich ulubionych.

                                Luiza-w-Ogrodzie
                                .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                                Australia-uzyteczne linki
                                • nadau Ale dlaczego uczyniłeś mnie polakiem? 11.05.07, 11:26
                                  luiza-w-ogrodzie napisała:

                                  Dziekuje za wiersz - jeden z moich ulubionych.

                                  -------------------------------------------

                                  You're welcome!

                                  Wiem nawet dlaczego jest to Twój ulubiony poeta:


                                  Modlitwa dziękczynna z wymówką

                                  Nie uczyniłeś mnie ślepym
                                  Dzięki Ci za to Panie

                                  Nie uczyniłeś mnie garbatym
                                  Dzięki Ci za to Panie

                                  Nie uczyniłeś mnie dziecięciem alkoholika
                                  Dzięki Ci za to Panie

                                  Nie uczyniłeś mnie wodogłowcem
                                  Dzięki Ci za to Panie

                                  Nie uczyniłeś mnie jąkałą kuternogą karłem epileptykiem
                                  hermafrodytą koniem mchem ani niczym z fauny i flory
                                  Dzięki Ci za to Panie

                                  Ale dlaczego uczyniłeś mnie polakiem?
                                  • kagan.beck Re: Ale dlaczego uczyniłeś mnie polakiem? 11.05.07, 11:32
                                    wink
                                  • norma_baker Re: Ale dlaczego uczyniłeś mnie polakiem? 12.05.07, 05:13
                                    To podono jest facet tylko dlaczego tak po babsku cytyje poezje. Prawie jak 17
                                    letnia pensjonarka.
                        • luiza-w-ogrodzie Jotek, no wiesz, teczki? 10.05.07, 03:02
                          jot-23 napisał:

                          > lol... moze powinnas zalozyc jakie teczki? kto wie kiedy to sie moze przydac

                          Jotek, no wiesz, teczki? Co to, w Polsce zyjesz ze masz takie nawyki???
                          :o)

                          Luiza-w-Ogrodzie
                          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                          Australia-uzyteczne linki
                      • ratpole Re: 05.04 uprzedzalam ze opisow Nadau nie bedzie 10.05.07, 02:57
                        luiza-w-ogrodzie napisała:

                        > ja _nigdy_ nie opisuje forumowiczow poznanych w realu, co najwyzej potwierdzam
                        to, co sami o sobie napisali (np ze maja rude loki, piekna, smukla zona albo
                        smiesznego psa). Wymagam tego samego od innych. Tak ze opisow Nadau ani jego jaj
                        nie bedzie.

                        Upieralbym sie jednak, ze nadau'owe jaja jak nic podpadaja pod kategorie "stuff
                        to be confirmed"
                        Dobre maniery dobrymi manierami, a sprawiedliwosc jakas, chocby i dziejowa byc
                        powinna.

                        > O tobie tez nie napisze, jesli odwazysz sie ze mna spotkac. Umowa stoi?

                        Co ma nie stac? Tylko po jaka cholere mialbym sie z Toba spotykac?
                        • luiza-w-ogrodzie stuff to be confirmed LOL 10.05.07, 03:05
                          ratpole napisał:

                          > Upieralbym sie jednak, ze nadau'owe jaja jak nic podpadaja pod
                          kategorie "stuff to be confirmed"

                          No to sobie konfirmuj te nadauowe jaja - broni ci ktos? Wsiadaj w samolot, lec
                          do Poznania i sprawdz namacalnie, zamiast zwalac na innych LOL

                          > Dobre maniery dobrymi manierami, a sprawiedliwosc jakas, chocby i dziejowa byc
                          > powinna.

                          To znaczy w jaki sposob nadauowe jaja podpadaja pod sprawiedliwosc?

                          > Co ma nie stac? Tylko po jaka cholere mialbym sie z Toba spotykac?

                          No wlasnie - po cholere? To nie badz taki ciekawski i przestan sie pytac czego
                          sie dowiedzialam jak sie spotkalam z Nadau. Po cholere to tobie
                          potrzebne? :oDDDD

                          Luiza-w-Ogrodzie
                          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                          Australia-uzyteczne linki
                          • ratpole Re: stuff to be confirmed LOL 10.05.07, 03:15
                            luiza-w-ogrodzie napisała:

                            > Po cholere to tobie potrzebne?

                            Zeby chamowi dac odpor silom, godnosciom osobistom i przede wszystkim wiedzom wink
                            • luiza-w-ogrodzie Re: stuff to be confirmed LOL 10.05.07, 03:19
                              ratpole napisał:

                              > Zeby chamowi dac odpor silom, godnosciom osobistom i przede wszystkim
                              wiedzom ; -)

                              No to odpieraj, a ja pokibicuje :o)
                              Milo sie gada, ale musze sie zajac praca. Wpadne za jakis czas.
                              BFN
                              Luiza-w-Ogrodzie
                              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                              Australia-uzyteczne linki
                    • piss.doff Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 02:49
                      wg mnie to nadau nie ma jaj bo gdyby mial jaja to by ja zaciagnal na najblizsza
                      klatke schodowa lub gdzies miedzy trzepakiem a smietnikiem zeby dobrze ten
                      materac przetrzepac. Jezeli pamieta sie taki szczegol jak 'mily glos' to
                      straszne ze nic innego nie bylo do zapamietania. To cos jak o pasztecie 'she
                      has such a great personality'.
                      • luiza-w-ogrodzie Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 03:14
                        piss.doff napisał:

                        > wg mnie to nadau nie ma jaj bo gdyby mial jaja to by ja zaciagnal na
                        najblizsza
                        > klatke schodowa lub gdzies miedzy trzepakiem a smietnikiem zeby dobrze ten
                        > materac przetrzepac.

                        LOL, ROTFL, nie frustruj sie tak

                        Jezeli pamieta sie taki szczegol jak 'mily glos' to
                        > straszne ze nic innego nie bylo do zapamietania. To cos jak o pasztecie 'she
                        > has such a great personality'.

                        Wybacz, ale to co pamietam a to, co pisze na publicznym forum to sa zupelnie
                        rozne rzeczy.

                        Pozdrawiam niezmiennie
                        Luiza-w-Ogrodzie
                        .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                        Australia-uzyteczne linki
                        • piss.doff Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 04:08
                          mialas tego nie czytac. poza tym, no shit.
                          • luiza-w-ogrodzie Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 07:08
                            piss.doff napisał:

                            > mialas tego nie czytac. poza tym, no shit.

                            Trzeba bylo napisac tytul: "Luiza, nie czytaj" ;o)))))

                            Luiza-w-Ogrodzie
                            .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                            Australia-uzyteczne linki
                            • zorbathegreek Re: Luiza troche jestes naiwna 11.05.07, 10:44
                              Nie "troche", a "mocno"!
              • norma_baker Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 04:05
                Luiza,
                Ja udaje kobiete,co niekoniecznie swiadczy, ze nia jestem tak na przekor
                niektorym, ktorzy robia na odwrot tj. udaja mezczyzna. Zreszta niewazne.

                • piss.doff Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 04:09
                  zobaczysz ze jak nie przestaniesz to bedze cie scigal przez laki i lasy,
                  rozwiode i wytrzepie jak ten stary materac...
                  • luiza-w-ogrodzie bedze cie scigal przez laki i lasy 10.05.07, 07:21
                    piss.doff napisał:

                    > zobaczysz ze jak nie przestaniesz to bedze cie scigal przez laki i lasy,
                    > rozwiode i wytrzepie jak ten stary materac...

                    Alez pissdoff, pohamuj sie, maz Normy moze nie byc z tego zadowolony :oP

                    Luiza-w-Ogrodzie
                    .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                    Australia-uzyteczne linki
              • norma_baker Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 04:34
                Luiza, ja udaje na tym forum kobiete, chcialbym nazywac sie Merylin Monroe ale
                zatrzymalem sie na norma_baker, tak na przekor, co nie koniecznie swiadczy o
                tym, ze jestem kobieta.

                Kolejna sprawa, ktora troche mnie u Ciebie Luiza drazni, to brak "kregoslupa".
                Ja na przyklad gdybym lecial do NZ i gdyby tow. nadau byl tam jedynym
                czlowiekiem, ktorego moglbym spotkac, nie chcialbym go widziec, z tej prostej
                przyczyny, ze niepodoba mi sie sposob podchodzenia do zycia i do Polonusow tow.
                nadau. KROPKA.

                Uwazam, ze powinnismy miec pewne zasady, ktorymi kierujemy sie w zyciu a moje
                zasady i poglady akurat sa zupelnie przeciwstawne temu wszystkiemu co
                reprezentuje tow. nadau. Dziwi mnie Luiza, ze nie mialas oporow i znalazlas
                nawet czas na to, aby zajac sie spotkaniem z tow. nadau, po tym jak ten(ta)
                zaciecie opluwal, wysmiewal i obrazal Polonie. A moze Ty nie Polonia tylko
                odnoga czegos tam w Australii? Jak mozna wytlumaczyc takie zachowanie nie wiem.
                To oczywiscie Twoja sprawa Luiza, jesli nie masz zadnych standardow w stosunku
                do ludzi, z ktorymi utrzymujesz stosunki.

                Ciesze sie, ze bedziesz wizytowala USA, a scislej ich zachodnia czesc. Ja
                mieszkam w pln. czesci zachodniego wybrzeza. Nasuwa sie jednak kolejne pytanie:
                czy musze koniecznie zaczac utrzymywac kontakt telefoniczny z Toba, tylko
                dlatego, ze przyjezdzasz do USA? Poniewaz ty masz takie przyzwyczajenie, ze
                chcesz uslyszec i porozmawiac a moze nawet zobaczyc kogos, kogo przez przypadek
                poznalas na necie, czy ja mam sie natychmiast poddac temu przyzwyczajeniu i
                spotkac sie z Toba, nawet jesli jestes mi obojetna, a moze nawet nie zgadzam
                sie z Twoim spojrzeniem na zycie? Czemu ma sluzyc podobna praktyka???

                Luiza, jestem juz za stary na podobne zabawy i przyjaciol posiadam a jakze po
                dlugim testowaniu. Dzieki temu czuje sie w ich towarzystwie wygodnie i pewnie.
                A na tzw. przypadkowych kibicow nie mam niestety czasu, co nie oznacza, ze nie
                zycze Ci milego pobytu na zachodnim wybrzezu USA.
                • kan_z_oz Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 04:41
                  ....Kolejna sprawa, ktora troche mnie u Ciebie Luiza drazni, to
                  brak "kregoslupa".
                  Ja na przyklad gdybym lecial do NZ i gdyby tow. nadau byl tam jedynym
                  czlowiekiem, ktorego moglbym spotkac, nie chcialbym go widziec, z tej prostej
                  przyczyny, ze niepodoba mi sie sposob podchodzenia do zycia i do Polonusow tow.
                  nadau. KROPKA.

                  Uwazam, ze powinnismy miec pewne zasady, ktorymi kierujemy sie w zyciu a moje
                  zasady i poglady akurat sa zupelnie przeciwstawne temu wszystkiemu co
                  reprezentuje tow. nadau. Dziwi mnie Luiza, ze nie mialas oporow i znalazlas
                  nawet czas na to, aby zajac sie spotkaniem z tow. nadau, po tym jak ten(ta)
                  zaciecie opluwal, wysmiewal i obrazal Polonie. A moze Ty nie Polonia tylko
                  odnoga czegos tam w Australii? Jak mozna wytlumaczyc takie zachowanie nie wiem.
                  To oczywiscie Twoja sprawa Luiza, jesli nie masz zadnych standardow w stosunku
                  do ludzi, z ktorymi utrzymujesz stosunki.


                  ODP: Co prawda tekst jest do Luizy ale chciałam spytać tylko ogólnie;

                  Norma, dlaczego zakładasz, że Twoje zasady życiowe muszą też być zasadami Luizy?

                  Kan
                  • norma_baker Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 04:53
                    Kan, wlasnie wszystko wyjasnilem. Masz jakies klopoty ze zrozumieniem
                    polskiego????
                    • kan_z_oz Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 05:17
                      norma_baker napisał:

                      > Kan, wlasnie wszystko wyjasnilem. Masz jakies klopoty ze zrozumieniem
                      > polskiego????

                      ODP: Nie mam. Przeczytałam Twoje tłumaczenie jak i Luizy. Nie dostrzegam aby
                      Luiza czuła się osobiście zbytnio obrażona tym co wypisuje Nadau na Forum. Nie
                      zgadza się z Nim ale nie przeszkadza Jej to w spotkaniu/rozmowie.
                      Twój punkt widzenia w tej kwestii jest inny... też zrozumiały. Dlaczego nie
                      pozostawić tego w tym punkcie??

                      Luiza odpowiedziała na pytanie 'Kim jest Nadau'i teraz jest to indywidualną
                      sprawą, każdego z ników czy zaakceptują, że Nadau nie jest kobietą pracujacą
                      dla GW czy GP, czy nie?
                      Reszta szczegółów z priva nie powinna wpływać do obiegu publicznego i w tym
                      punkcie zgadzam się z Luizą w 100%.
                      Moim zdaniem świadczy to dobrze o Niej. Nie chce sie też wypowiadać o Nadau,
                      podobnie jak i Nadau o Luizie - to też o czymś świadczy?

                      Są na tym Forum prawdziwi ludzie a nie tylko wymyślone postaci, nawet jeśli
                      w 'szatni' po meczu 'testosteronu' 'krew się leje', a mordki ociekają śliną.
                      Czy nie o to chodziło?

                      Pozdrawiam
                      Kan
                      • norma_baker Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 05:24
                        Nie rozumiem dlaczego tlumaczysz mi co luiza mysli i jak czuje. Chyba, ze
                        jestes Luiza, na co zreszta wszystko wskazuje. Zawsze pojawiasz sie zawsze tam
                        gdzie pisze Luiza jak drugi glos wspomagajacy. Daj sobie spokoj Luiza.

                        Luiza, ludzie wbrew Twoim oczekiwaniom wyciagaja z wnioski z tego co obserwuja.
                        • kan_z_oz Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 05:32
                          norma_baker napisał:

                          > Nie rozumiem dlaczego tlumaczysz mi co luiza mysli i jak czuje. Chyba, ze
                          > jestes Luiza, na co zreszta wszystko wskazuje. Zawsze pojawiasz sie zawsze
                          tam
                          > gdzie pisze Luiza jak drugi glos wspomagajacy. Daj sobie spokoj Luiza.
                          >
                          > Luiza, ludzie wbrew Twoim oczekiwaniom wyciagaja z wnioski z tego co
                          obserwuja.

                          ODP: Zwróć też uwagę, że pewna męska część tego Forum, 'wypuszcza'świeże niki z
                          lubością obserwując jak toną we własnej pianie. To też jest częścią gry tego
                          Forum. Sami siedzą w sztani i chicot rozlega sie wokół.
                          Jest Twoim wyborm czy zejdziesz z tematu w porę... jeśli nie to życzę 'miłego'
                          cokolwiek tam usiłujesz udowodnić.


                          Kan
                          • norma_baker Re: Luiza troche jestes naiwna 10.05.07, 05:51
                            Bijesz dziewczyno piane nie wiadomo po co i starasz sie przekonac na sile, ze
                            biale to czarne.
                            Trudno tez ulec przekonaniu, ze nadau to mezczyna, skoro stworzyla sama blog o
                            swoim nicku, napisala gdzie pracuje, co robi, skad bierze teksty, ktore cytuje
                            (wiekszosc z tego wlasnie forum) podpisala sie innym nickiem, jaki stosuje. A
                            ty nadal nam wmawiasz, ze to nieprawda?
                            To mozna sprawdzic:obczyzna.blogspot.com/#nadau

                            Luiza, wiekszosc srednio inteligentnych ludzi potrafi wyciagac wnioski, z tego,
                            co widzi, nie doceniasz ich.
                            • tow.kapelan Norman, nie przesadzaj z tą Swoją inteligencją 10.05.07, 12:53
                              Do średniej to jeszcze Ci daleko he he he

                              Poza tem temacikiem są kryteria kwalifikacji firm.

                              Jak wygląda żigolak podstawiony przez nadau mało kogo obchodzi. Mniej niż
                              rozmiar jego licznych fabryk he he he
                        • luiza-w-ogrodzie Nastepny, ktory myli Kan z Luiza 10.05.07, 07:46
                          norma_baker napisał:

                          > Nie rozumiem dlaczego tlumaczysz mi co luiza mysli i jak czuje. Chyba, ze
                          > jestes Luiza, na co zreszta wszystko wskazuje. Zawsze pojawiasz sie zawsze
                          tam
                          > gdzie pisze Luiza jak drugi glos wspomagajacy. Daj sobie spokoj Luiza.
                          >
                          > Luiza, ludzie wbrew Twoim oczekiwaniom wyciagaja z wnioski z tego co
                          obserwuja.

                          Nastepny, ktory myli Kan z Luiza, od razu widac, ze nie czyta co piszemy, jesli
                          czyta to nie rozumie, a jesli rozumie, to nie pamieta, a jesli pamieta to nie
                          odroznia roznego stylu pisania.
                          Co mozna na to powiedziec? Nic, wzruszyc ramionami i pojsc zaparzyc sobie
                          herbate, co i robie.

                          PS. Nadau dostanie bolu glowy od czytania tego wszystkiego, cosmy luzno na jego
                          temat wstukali.
                          Luiza-w-Ogrodzie
                          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                          Australia-uzyteczne linki
                          • kan_z_oz Re: Nastepny, ktory myli Kan z Luiza 10.05.07, 08:16
                            Nastepny, ktory myli Kan z Luiza, od razu widac, ze nie czyta co piszemy, jesli
                            czyta to nie rozumie, a jesli rozumie, to nie pamieta, a jesli pamieta to nie
                            odroznia roznego stylu pisania.
                            Co mozna na to powiedziec? Nic, wzruszyc ramionami i pojsc zaparzyc sobie
                            herbate, co i robie.

                            ODP: Doszliśmy też do punktu wyjściowego - Nadau to kobieta. Dodatkowo; Kan i
                            Luiza to jedna osoba, a oprócz tego Luiza jest ślepa.
                            Aaaa, ratunku...uciekam z tego wątku bo czuję jak mi resztka mózgu wycieka na
                            klawiaturę.

                            Kan
                            • luiza-w-ogrodzie Re: Nastepny, ktory myli Kan z Luiza 10.05.07, 08:30
                              kan_z_oz napisała:

                              > ODP: Doszliśmy też do punktu wyjściowego - Nadau to kobieta. Dodatkowo; Kan i
                              > Luiza to jedna osoba, a oprócz tego Luiza jest ślepa.
                              > Aaaa, ratunku...uciekam z tego wątku bo czuję jak mi resztka mózgu wycieka na
                              > klawiaturę.

                              Zaraz, zaraz, jesli ja jestem slepa to Ty tez, Kan - wszak jestesmy jedna i ta
                              sama osoba? Jesli Tobi emozg wyciekl, to i ja sie odmozdzam :o) Lepiej zajme
                              sie prosta praca fizyczna. Pozdrawiam i spadam zgrabic liscie w ogrodzie.
                              Luiza-w-Ogrodzie
                              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                              Australia-uzyteczne linki
                              • zorbathegreek Re: Nastepny, ktory myli Kan z Luiza 10.05.07, 09:36
                                A kogo to obchodzi? Obie jestescie przeciez klonami wiarusa, i tyle... sad
                                • tow.kapelan Kan_z_wybauszonymi_oczami 10.05.07, 13:13
                                  jest łatwo rozróżnialna od wąsatej Luizy.
                                  • zorbathegreek Re: Kan_z_wybauszonymi_oczami 10.05.07, 13:24
                                    Luiza z wasami to przeciez wykapany stary wiarus!
                • luiza-w-ogrodzie Odnoga czegos tam w Australii, LOL 10.05.07, 07:43
                  norma_baker napisał:

                  > Luiza, ja udaje na tym forum kobiete, chcialbym nazywac sie Merylin Monroe
                  ale zatrzymalem sie na norma_baker, tak na przekor, co nie koniecznie swiadczy
                  o tym, ze jestem kobieta.

                  LwO: Jak mozna wytlumaczyc takie zachowanie nie wiem :o)

                  > Kolejna sprawa, ktora troche mnie u Ciebie Luiza drazni, to
                  brak "kregoslupa".
                  >
                  > Ja na przyklad gdybym lecial do NZ i gdyby tow. nadau byl tam jedynym
                  > czlowiekiem, ktorego moglbym spotkac, nie chcialbym go widziec, z tej prostej
                  > przyczyny, ze niepodoba mi sie sposob podchodzenia do zycia i do Polonusow
                  tow. nadau. KROPKA.

                  LwO; mnie tez sie nie podoba wiekszosc postow Nadau, czemu wielokrotnie dawalam
                  wyraz na tym forum. Natomiast jego podejscie do zycia i Polonusow
                  obdyskutowalismy sobie przy stole i na priwa w calkiem kulturalnej atmosferze.
                  Ja wiem, co on mysli, on wie, co ja mysle, we agreed to disagree.

                  > Uwazam, ze powinnismy miec pewne zasady, ktorymi kierujemy sie w zyciu a moje
                  > zasady i poglady akurat sa zupelnie przeciwstawne temu wszystkiemu co
                  > reprezentuje tow. nadau.

                  LwO: Skad wiesz, jakie postawy i poglady reprezentuje Nadau? Ja akurat widze w
                  tonie Twoich wypowiedzi duzo podobienstw do tonu jego wypowiedzi i zadnej
                  przeciwstawnosci na tyle wyraznej, zeby mi sie rzucila w oczy.

                  >Dziwi mnie Luiza, ze nie mialas oporow i znalazlas
                  > nawet czas na to, aby zajac sie spotkaniem z tow. nadau, po tym jak ten(ta)
                  > zaciecie opluwal, wysmiewal i obrazal Polonie.

                  LwO: Zawsze mam czas na poznawanie roznych ludzi i rozmawianie z nimi.
                  Najlepszym przykladem, ze chce mi sie tobie odpowiadac :o) Co do opluwania itp
                  Polonii, ja nie jestem "Polonia", ja jestem Luiza i nie lubie byc
                  zaszufladkowana.

                  >A moze Ty nie Polonia tylko odnoga czegos tam w Australii?

                  LwO: "odnoga czegos tam w Australii", he he he, chyba sobie to wloze w
                  sygnaturke. Czy ty przypadkiem nie "opluwasz, wysmiewasz i obrazasz" Polonii?

                  >Jak mozna wytlumaczyc takie zachowanie nie wiem.

                  LwO: zauwazylam, ze nie wiesz.

                  > To oczywiscie Twoja sprawa Luiza, jesli nie masz zadnych standardow w
                  stosunku do ludzi, z ktorymi utrzymujesz stosunki.

                  LwO: Dokladnie tak! Moje zycie jest moja sprawa i cokolwiek by pisano o mnie i
                  moich standardach) na forach, na moje zycie nie wplywa. Strzelasz slepakami,
                  m'dear.

                  > Ciesze sie, ze bedziesz wizytowala USA, a scislej ich zachodnia czesc. Ja
                  > mieszkam w pln. czesci zachodniego wybrzeza.

                  LwO; jesli mieszkasz w WA, czy w poblizu, to sa moje ulubione okolice. Mt
                  Rainier, Snoqualmie Pass, Deception Pass... piekne krajobrazy, wspaniale zarcie
                  i jazz w Seattle.

                  >Nasuwa sie jednak kolejne pytanie: czy musze koniecznie zaczac utrzymywac
                  kontakt telefoniczny z Toba, tylko dlatego, ze przyjezdzasz do USA? Poniewaz ty
                  masz takie przyzwyczajenie, ze chcesz uslyszec i porozmawiac a moze nawet
                  zobaczyc kogos, kogo przez przypadek > poznalas na necie, czy ja mam sie
                  natychmiast poddac temu przyzwyczajeniu i
                  > spotkac sie z Toba, nawet jesli jestes mi obojetna, a moze nawet nie zgadzam
                  > sie z Twoim spojrzeniem na zycie? Czemu ma sluzyc podobna praktyka???

                  LwO: Nie, nie musisz. Nie wiem, skad sobie ubzdurales, ze mam przyzwyczajenie
                  zeby spotykac ludzi poznanych na Necie, je uslyszec lub porozmawiac. Spotkalam
                  w realu osoby, z ktorymi korespondowalam dlugi czas lub te, ktore chcialy sie
                  ze mna spotkac, nie "z przyzwyczajenia".. Najczesciej mielismy o czym pogadac,
                  a z niektorych kontaktow nawiazaly sie przyjaznie.

                  > Luiza, jestem juz za stary na podobne zabawy i przyjaciol posiadam a jakze po
                  > dlugim testowaniu. Dzieki temu czuje sie w ich towarzystwie wygodnie i pewnie.

                  LwO: Totez wcale sie nie chce z toba bawic, tym bardziej, ze piszesz ze jestes
                  na to za stary :o) co wnioskuje rowniez z wysokiej wartosci, jaka ma dla
                  ciebie "wygoda i pewnosc" (tu wyobrazam sobie staruszka w kapciach). Czy twoja
                  wygoda i pewnosc to wszystko, czego szukasz w przyjaciolach?
                  Rowniez posiadam przetestowanych w roznych sytuacjach przyjaciol, ale co to ma
                  do rzeczy? Dyskutujemy wszak o twojej odrazie do spotkania z Nadau?

                  > A na tzw. przypadkowych kibicow nie mam niestety czasu, co nie oznacza, ze
                  nie zycze Ci milego pobytu na zachodnim wybrzezu USA.

                  LwO: Nie wiem, kogo masz na mysli - czy ktos proponowal tobie spotkanie? Nie
                  sadze, brzmisz strasznie sztywno i dretwo z twoimi wykladami na temat pogladow
                  ludzi, ktorych nigdy nie spotkales.

                  Pozdrawiam z pochmurnego Sydney - kurcze, niebo jak w Seattle
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • tow.kapelan strasznie sztywno i dretwo 10.05.07, 13:19
                    luiza-w-ogrodzie napisała:
                    > brzmisz strasznie sztywno i dretwo z twoimi wykladami

                    Prawie jak Kagan he he he
                    • zorbathegreek Re: strasznie sztywno i dretwo 10.05.07, 13:25
                      Nie musisz czytac mych wykladow, one sa dla osob z IQ ponad 100, wiec nie dla
                      ciebie...
                      • tow.kapelan Ależ nie czytuję, kochany buffoonie 10.05.07, 14:13
                        Sam też nie czytuj, skoro Twój spam jest dla osób z IQ powyżej stówy. Po 60-tce
                        Wasze IQ diminished substantially.
                        Just like in the case of that SF author któremu judaszowaliście.
                        • zorbathegreek Re: Ależ nie czytuję, kochany buffoonie 10.05.07, 14:22
                          1) Jak nie czytasz, to skad znasz tak dobrze ich tresc, ze ja komentujesz?
                          2) 60 tki jeszcze nie mam. Nie kazdemu po 60ce ubywa IQ. Taki Zygmunt Bauman
                          rozpoczal swa naukowa kariere w UK dobrze po 60ce. Nie popelniaj fallacy of
                          composition!
                          3) Lema upadek to wynik emigracji, a nie wieku.
                          • starywiarus Re: Ależ nie czytuję, kochany buffoonie 10.05.07, 15:40
                            zorbathegreek napisał:

                            > 2) 60 tki jeszcze nie mam.

                            Indeed. 1 grudnia 1949, Łódź.

                            Nie kazdemu po 60ce ubywa IQ.

                            Poczekaj, zobaczysz. Już niedługo

                            Taki Zygmunt Bauman
                            > rozpoczal swa naukowa kariere w UK dobrze po 60ce.

                            Ale w UB krótko po 20ce...

                            > 3) Lema upadek to wynik emigracji, a nie wieku.

                            No i tego, źe nie chciał twoich rad słuchać...
                            • zorbathegreek Re: Ależ nie czytuję, kochany buffoonie 10.05.07, 15:43
                              1) A ty kiedy sie wiarus urodziles? Sam przyznajesz, zes stary...
                              2) Jak widac kariera w UB moze byc poczatkiem do pieknej kariery naukowej na
                              zachodzie.
                              3) Lem czasem sluchal mych rad, np. w sprawie bombardowan Belgradu przez NATO.
                              Nie moja wina, ze nie zawsze sluchal mych rad...
                  • norma_baker Re: Odnoga czegos tam w Australii, LOL 10.05.07, 20:18
                    Luiza, calego Twojego wykladu nie przeczytalem, bo za dlugi i to jest ponad
                    moje sily albo raczej cierpliwosc.
                    Z tego co jednak wyczytalem moge ci powiedzic jedno. Ludzi ocenia sie po tym
                    jak sie wypowiadaja i jak sie zachowuja. Jesli ktos zachowuje sie jak swinia a
                    pozniej mowi, ze tak naprawde to ma krolewskie maniery nie jest to
                    przekonywujace.
                    Przypuszczam, ze podobna filozofie maja wszyscy zbrodniarze wojenni, ktorzy
                    mordowali z zimna krwia ale jak sie z nimi pogadalo, to wychodzilo na jaw, ze
                    sa "fajni" a nawet bardzo kulturalni, bo sluchaja muzyki powaznej. To jest
                    oczywiscie przerysowanie ale dobrze pasuje do nadauowej.

                    Co zas do ciebie Luiza, to na nic taki dlugi wyklad, bo ja jak widzisz
                    niecierpliwy jestem. Druga sprawa to ta, ze uwazam, ze nie wiesz co jest dobre
                    a co zle, czyli masz klopoty z ocena moralna ludzi, i ich poczynan. Czy
                    dlaczego przyjelas postawe przebaczania wszystkim wszystkiego i za wszelka
                    cene? Tak zachowuja sie wylacznie dzieci, bo nie potrafia wywarzyc waznosci
                    swojej oceny. Ty nazywasz to zrozumieniem ludzkosci, tolerancja i dyplomacja.

                    Nie da sie niestety wszystkich zadowolic i wyjsc calo z problemu.

                    Luiza, mam do Ciebie prosbe. Nie przekonuj mnie, bo na nic sie to juz zda.
                    Poza tym chcialbym Cie tez prosic o kolejna przysluge, nie odpowiadaj na moj
                    post.
                    • nadau Re: Odnoga czegos tam w Australii, LOL 10.05.07, 20:45
                      norma_baker napisał:

                      Luiza, calego Twojego wykladu nie przeczytalem, bo za dlugi i to jest ponad
                      moje sily albo raczej cierpliwosc.

                      ---------------------------

                      Wykład Luizy widać był po prostu dla ciebie za trudny.

                      Na chamstwo po prostu zwykłem odpowiadać chamstwem.
                      Ty widać hołdujesz zasadzie Kali'ego.
                      Uważasz, że tobie należy "wybaczać", gdy wypowiadasz się jak rzeczona tu przez
                      ciebie "hitlerowska świnia", a odpowiedzieć ci wolno już tylko nadobnym.

                      Większego chamstwa jakie prezentuje tu większość kopoli nie sposób nigdzie
                      spotkać. I trudno reagować na nie "królewskimi manierami".
                      Polonia GW to zresztą tylko namiastka tego z czym można się zetknąć na innych
                      polonijnych forach.
                      Polecam również lekturę polonijnych blogów.


                      Tak, rzeczywiście lubię muzykę poważną.
                      Czyżby i ona była dla ciebie zbyt trudna.
                      • kagan.beck Re: Odnoga czegos tam w Australii, LOL 11.05.07, 11:32
                        wink
                    • pol-prawnik Re: Odnoga czegos tam w Australii, LOL 12.05.07, 03:54
                      I po co sie wysilasz, jest jakis powod? Nie czytaj tego forum i daj sobie
                      spokoj. Tu i tak tylko stare panny w pretensjach, polski korpus dyplomatyczny z
                      niebotycznymi kompleksami i od czasu do czasu my bez sensu starajacy sie pisac
                      uczciwie. Sa inne fora.
                      • watchdogg Re: Odnoga czegos tam w Australii, LOL 12.05.07, 05:24
                        pol-prawnik
                        Gdzie prawnikujesz?
                        Bo moj "prawnik" ryzuje mnie na kazdym kroku im chyba go kopne z dupe.
                        • norma_baker Re: Odnoga czegos tam w Australii, LOL 13.05.07, 20:24
                          Kolejne wcielenie nadauowej: Kagan.back
                  • waldek.usa Re: Odnoga czegos tam w Australii, LOL 13.05.07, 21:45
                    luiza-w-ogrodzie napisała:

                    >
                    > LwO: Skad wiesz, jakie postawy i poglady reprezentuje Nadau?

                    ► Nadau jest tu jako Nadau, prezentuje siebie jako Nadau i nikt inny. Jako
                    ow nick ma tu niepodwazalny profil, uksztaltowany poprzez swoje posty.
                    Kim Nadau jest w rzeczywistosci??? o tym ponizej...

                    Nadau moze byc w realu niezwykle inteligentnym osobnikiem, ktory za zadne
                    pieniadze nie splodzilby forumowego nadau. Byc moze nie zrobilby tego
                    bezplatnie. Mozliwe, ze nie byloby to hobby badz material do habilitacji.

                    Nikogo, a z pewnoscia mnie, nie interesuje kim w realu nadau jest...przypadek
                    nadaje sie do diagnostyki badz patologii, bo aby wypisywac nadauowe brednie -
                    do tego trzeba sie zakwalfikowac i to warto skatalogowac.
                    >
                    > Pozdrawiam z pochmurnego Sydney - kurcze, niebo jak w Seattle
                    > Luiza-w-Ogrodzie
                    > .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º&
                    > #62;
                    > Australia-uzyteczne linki
    • norma_baker Re: Kim jest Nadau 16.05.07, 03:03
      Nadau, co sadza w twojej redkacji na temat twojej dzialalnosci na tym forum, bo
      na pewno wiedza, co tu piszesz? Nie martwi cie to?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka