klaraa8 07.07.07, 11:26 Mam pytanie do Luizy i nie tylko, czy przewiozę do AU prezenty dla rodziny w formie czekoladek wedlowskich ??? Nie mam pomysłu na prezenty, do tego mało czasu, a słodkości wszyscy lubią. Jesli nie to jakie prezenty przewiozę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
julia30bb Re: lece do Australii za tydzień 07.07.07, 11:31 Mi się wydaje że tu chodzi głównie o produkty pochodzenia zwierzęcego, ich napewno nie przewieziesz. Trudno coś doradzić z prezentem, najlepiej przywieść coś polskiego. Z czekoladkami to lepiej zaczekać na kogoś bardziej doświadczonego w przelotach do AU. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
amadeusz80 Re: lece do Australii za tydzień 07.07.07, 11:43 ostatecznie zjesz sama te cukierki Odpowiedz Link Zgłoś
bruno5 Re: lece do Australii za tydzień 07.07.07, 11:48 Czekoladki polskie to zaden prezen mozna je dostacw Australi w kazdym polskim sklepie.Czekoladki mozna wwozic tylko produktow roslinnych i zwierzecych nie wolno to jest zabronione i mozna zaplacic kare.Pogoda teraz w Australi pod psem bardzo Ci wspolczuje urlopu zima. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: lece do Australii za tydzień 07.07.07, 12:24 nie wiem jak jest w innych miastach , ale w melbourne jest ich zatrzesienie... wodka ,ogorki,kapusta kiszona takze sa.... kefiru, maslanki i innego nabialu nie ma.... ale tego nie przewiesz.... bruno5 napisał: > Czekoladki polskie to zaden prezen mozna je dostacw Australi w kazdym polskim > sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
klaraa8 Re: lece do Australii za tydzień 07.07.07, 13:02 dokładnie pytam o czekolade i słodycze Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: lece do Australii za tydzień 07.07.07, 13:56 wiec dokladnie... w melbourne, w polskich sklepach, wedel, to dyzurny produkt na polkach, zaden szpas, zaden prezent... chyba ze mowa o torciku wedlowskim....ten, pojawia sie i znika... ale z tym mozesz miec klopot na granicy.... zapomnij o grzybach.. ! w jakiejkowiek postaci.... klaraa8 napisała: > dokładnie pytam o czekolade i słodycze Odpowiedz Link Zgłoś
klaraa8 Re: lece do Australii za tydzień 07.07.07, 14:17 Ląduję w Sydney, ale większość czasu spędze w Brisbane. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: lece do Australii za tydzień 07.07.07, 14:43 w sydney wedel bedzie, ale w birsbane... nie wiem.... zycze przyjemnego urlopu... klaraa8 napisała: > Ląduję w Sydney, ale większość czasu spędze w Brisbane. Odpowiedz Link Zgłoś
klaraa8 Re: lece do Australii za tydzień 07.07.07, 16:43 Luizo, napisz jakie prezenty przewiozłaś samolotem do AU. Do Julia30bb, zrobiłaś jakieś upominki ? Odpowiedz Link Zgłoś
debunker Do Oz to tylko placki kartoflane 07.07.07, 16:46 I Kan i St. Wiarus ciągle piszą o plackach kartoflanych. Największy rarytas. Odpowiedz Link Zgłoś
debunker Re: Do Oz to tylko placki kartoflane 07.07.07, 16:52 Placki kartoflane przedmiotem pożądania w Oz. To już zakrawa na kult Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: Do Oz to tylko placki kartoflane 07.07.07, 17:10 wszystkie skladniki sa dostepne na codzien w kazdym sklepie... trzeba tylko umiec.... debunker napisał: > I Kan i St. Wiarus ciągle piszą o plackach kartoflanych. > Największy rarytas. > Odpowiedz Link Zgłoś
julia30bb Re: do Klary 07.07.07, 19:44 Ja raczej kupię coś osobistego, mam jeszcze trochę czasu do września. Może Luiza podsunie jakiś pomysł ? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bruno5 Re: do Klary 07.07.07, 20:39 Kup Roleksa zloty wisior z diamentami za 12 tysiecy zlotych i jakis obraz olejny dobregon wspolczesnego polskiego malarza to zrobi wrazenie i beda Cie pamietac dlugo i pozytywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
debunker Po stówie na łeb i będzie dobrze 07.07.07, 22:22 julia30bb napisała: > Ja raczej kupię coś osobistego, mam jeszcze trochę czasu do września. > Może Luiza podsunie jakiś pomysł ? = Gotówka najlepsza. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Z wlasnych doswiadczen 07.07.07, 22:25 Najlepiej nie brac z soba do Australii nic do jedzenia i nic, co wymienia australijska kwarantanna w swych broszurkach. A jeszcze lepiej omijac Australie z daleka... Odpowiedz Link Zgłoś
normalski1 Re: lece do Australii za tydzień 08.07.07, 01:35 luiza w ogrodzie pływa caly rok w odkrytym basenie w Sydney a ja na przedniej szybie samochodu mam czasem szrom lodu . żadnej żywnosci nie wolno wwozic ,jedziesz sama bedziesz rewidowana ! Odpowiedz Link Zgłoś
normalski1 Re: lece do Australii za tydzień 08.07.07, 02:06 klaraa8 napisz ile masz lat i dokladnie kiedy ladujesz to moze jakis komitet przywitalny zorganizuje ! Odpowiedz Link Zgłoś
tato1 [...] 08.07.07, 02:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kuba.peerelski a lec sobie lec 08.07.07, 11:39 tylko nie zapomnij zabrac szalika bo zimno tu teraz jak cholera Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: a lec sobie lec 08.07.07, 13:44 Pamietaj tylko, ze przywitanie na lotnisku w Australii AD 2007 przypomina to na Okeciu z czasow PRLu. Dokladna rewizja bagazu, dlugie a dokladne sprawdzanie paszportu, wizy i stanu portfela, wypelnianie licznych druczkow i wypytywanie o cel podrozy, adres w Australii i gdzie sie przebywalo i co robilo przed przylotem do Australii. Std odradzam, i to zdecydowanie wiyte w Australii... Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Fabrycznie zapakowane czekoladki sa OK 09.07.07, 03:31 Fabrycznie zapakowane czekoladki i inne produkty spozywcze sa OK - trzeba je tylko zadeklarowac na karcie przylotu rozdawanej w samolocie do wypelnienia przed ladowaniem. Takie rzeczy najlepiej miec spakowane gdzies na wierzchu, zeby nie musiec szukac na dnie walizy, gdyby celnicy chcieli je obejrzec. Wwozilam tak czekolady, ciastka, miod lipowy. Produkty luzem (np oscypki od gorali, owoce, orzechy, suszone grzyby) nie przejda. Jesli ich nie wyrzucisz i nie zadeklarujesz, kary finansowe sa dotkliwe. Czesci roslin i produkty z roslin i zwierzat moga byc objete calkowitym zakazem wwozu lub kwarantanna. Z rzeczy, jakie wwozilam (i ktore celnicy bacznie ogladali) przepuscili slomkowe ozdoby choinkowe, drewniane ludowe ptaszki, ziola kuchenne, natomiast pisanki z wydmuszek wzieli na kwarantanne. Spis produktow jakie trzeba zadeklarowac na karcie przylotu jest tutaj, w tabeli pod tytulem Items you must declare on arrival (including cash/currency) Wiekszosc sztandarowych polskich slodyczy (czekolady, torunskie pierniki, krowki, ptasie mleczko, Prince Polo, torcik Wedlowski etc) mozna powszechnie kupic w polskich sklepach, przynajmniej w wiekszych miastach, wiec zastanow sie czy warto je przywozic. Nie jest to cos nadzwyczajnego. Ale oczywiscie milo poczestowac rodzine zaraz po przylocie :o) Pozdrawiam i zycze udanych wakacji Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Fabrycznie zapakowane czekoladki sa OK 09.07.07, 08:37 Czyli ze potwierdzasz to, co napisalem: przylot do Australii AD2007 przypomina przylot do Polski (PRLu) AD1977 - uciazliwe kontrole na lotnisku, dlugoie koleki do odprwy celnej i paszportowej (w Australii dochodzi jeszcze kolejka do tzw. kwarantanny), gora papierkow do wypelnienia, przegladanie walizek, kary, i to dotkliwe, za byle co: ogolnie atmosfera podejrzliwosci i traktowania kazdego podroznego, szczegolnie nie bedacego anglosaskim australijczykiem, jako potencjalnego kryminalisty. Stad odradzam podroze na antypody... Odpowiedz Link Zgłoś
bluff [...] 09.07.07, 10:44 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Re: Fabrycznie zapakowane czekoladki sa OK 09.07.07, 12:34 Czyli nie ze potwierdzam tego, co nabzdurzyl zorbathegreek (czyli wielonickowy Lech Keller, popularnie przezywany tu Kaganem): przylot do Sydney AD2007 przypomina przylot na wakacje - minimalna kontrola na lotnisku, krotkie i sprawne kolejki do odprawy paszportowej (celna tylko jesli sie ma cos do deklaracji, sprawy kwarantanny sa od razu zalatwiane przez celnikow), dwa papierki do wypelnienia w samolocie, losowe przegladanie walizek jak wszedzie na swiecie, ale mniej niz w Europie, kary, i to dotkliwe, dla wszystkich lamiacych przepisy jak w kazdym panstwie prawa. Po wyjsciu z odprawy celnej na pubiczna czesc lotniska podroznych witaja usmiechem i milymi komentarzami wolontariusze w zoltych marynarkach. Ogolnie atmosfera milego powitania i traktowania kazdego podroznego jako goscia - w koncu powazna czesc dochodow takiego np Sydney pochodzi z turystyki. Stad doradzam podroze na antypody... Przylatywalam z Polski w kwietniu, ze slodyczami i recznie robionymi pisankami z gesich wydmuszek. Celnicy byli nimi zachwyceni i bardzo przepraszali, ze musza zatrzymac je na kwarantannie. W koncu pocieszylam ich, ze wole zeby zatrzymywali podejrzane produkty, bo w ten sposob chronia tez moj ogrod przed importowanymi zarazami. Rozstalismy sie w usmiechach a pisanki przyslali mi dwa tygodnie pozniej, bez najdrobniejszego pekniecia. Luiza-w-Ogrodzie .¸¸><(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Australia-uzyteczne linki Odpowiedz Link Zgłoś
klaraa8 Re: Fabrycznie zapakowane czekoladki sa OK 09.07.07, 13:21 Luzio jaka ilość słodyczy mogę przewieść ??? Odpowiedz Link Zgłoś
bluff Re: Fabrycznie zapakowane czekoladki sa OK 09.07.07, 14:00 kazda,nie ma zadnych ograniczen ale bez przesady,mysl raczej symbolicznie o pamieci itp,bo te towary tutaj sa ogolnie dostepne i wcale niedrogo, milego wypoczynku,pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Fabrycznie zapakowane czekoladki sa OK 09.07.07, 21:29 Nie oszukuj, wieksza ilosc czekoladek moze byc uznana za ilosc handlowa i oblozona sporym clem. W przypadku niezadeklarowania przepadna, a ty zaplacisz slona kare. Co do australijskiej kwarantanny - zlosliwie zdemolowali mi szereg pamiatek z Afryki, choc nie musieli... Odpowiedz Link Zgłoś
julia30bb Re: Fabrycznie zapakowane czekoladki sa OK 09.07.07, 21:46 Większa ilość czekoladek to około 10 sztuk, a nie kartony po 32 sztuki, myslę że Klara chciała się zapytać czy może zabrać jedną czekoladę czy 5 ? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bluff Re: Fabrycznie zapakowane czekoladki sa OK 10.07.07, 00:25 kagan,nie zasmiecaj forum swoimi opowiesciami o jakichs zabawkach z afryki,dziwie sie,ze to ciebie nie zdemolowali ale wiesz,ze juz nigdy nie bedziesz w Au wiec sie nie przejmuj...na ciebie tez beda czekali tyle,ze w innych mundurach. Co do ilosci czekoladek czy innych prezentow to wiadomo,ze nikt nie leci z kontenerem identycznych wyrobow,nie przejmuj sie Klara tym trollem. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
zorbathegreek Re: Fabrycznie zapakowane czekoladki sa OK 10.07.07, 22:08 bluff napisał: kagan,nie zasmiecaj forum swoimi opowiesciami o jakichs zabawkach z afryki,dziwie sie,ze to ciebie nie zdemolowali ale wiesz,ze juz nigdy nie bedziesz w Au wiec sie nie przejmuj...na ciebie tez beda czekali tyle,ze w innych mundurach. - Nie zabawki, a dziela sztuki. A do Oz sie oczywiscie nie wybieram. Bo i po co? Aby byc szykanowanym juz na lotnisku? I daruj sobie te pogrozki... Co do ilosci czekoladek czy innych prezentow to wiadomo,ze nikt nie leci z kontenerem identycznych wyrobow,nie przejmuj sie Klara tym trollem. - Daruj sobie te ataki ad personam. Ja tylko ostrzegam. Co Klara zrobi, to juz jej sprawa... Odpowiedz Link Zgłoś