Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.)

19.06.03, 15:35
Witam.

W planie mamy:

05/07 - impreza u niejacka. Mags napisala, ze przyniesie cos "na wpol
obciagnietego..." wink.
Z tego co pamietam na imprezie jest jakis dolny limit wiekowy

06/07 - Legoland. Limitow wiekowych nie ma (wbrew pogloskom)

18-19/07 - impreza pozegnalna 3e3. Nie wiadomo jeszcze dokladnie w ktory
dzien (a moze dwudniowa?). Nie wiem tez nic o limitach wiekowych.

Poprzednie dyskusje tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=6542102
Obserwuj wątek
    • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 19.06.03, 15:54
      dsl napisał:

      > Witam.
      >
      > W planie mamy:
      >
      > 05/07 - impreza u niejacka. Mags napisala, ze przyniesie cos "na wpol
      > obciagnietego..." wink.
      > Z tego co pamietam na imprezie jest jakis dolny limit wiekowy
      >
      > 06/07 - Legoland. Limitow wiekowych nie ma (wbrew pogloskom)
      >
      > 18-19/07 - impreza pozegnalna 3e3. Nie wiadomo jeszcze dokladnie w ktory
      > dzien (a moze dwudniowa?). Nie wiem tez nic o limitach wiekowych.
      >
      > Poprzednie dyskusje tutaj:
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=6542102


      Jak tak dalej pojdzie to rzeczywiscie bede musial sobie wszczepic esperal.
      • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 19.06.03, 15:57


        > Jak tak dalej pojdzie to rzeczywiscie bede musial sobie wszczepic esperal.

        Albo nowa watrobewink sa postepy w tej dziedzinie, a i watroba ma niesamowite
        mozliwosci regeneracji.

        Ja chwilowo poprosze o przeszczep mozgu, bo firma strsznie mnie eksploatuje....
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 19.06.03, 16:41
          ᠽ/07 - impreza u niejacka. Mags napisala, ze przyniesie cos "na wpol
          > obciagnietego..." wink.
          > Z tego co pamietam na imprezie jest jakis dolny limit wiekowy

          No wiesz, ds, to brzmi....sam wiesz jakwink)
          Nie cos tylko butelke jamaiskiego likieru kokosowo/rumowego! Jesli do 5/07
          jeszcze cos w niej zostaniewink)
          • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 19.06.03, 17:29
            > ᠽ/07 - impreza u niejacka. Mags napisala, ze przyniesie cos "na wpol
            > > obciagnietego..." wink.
            > > Z tego co pamietam na imprezie jest jakis dolny limit wiekowy
            >
            > No wiesz, ds, to brzmi....sam wiesz jakwink)

            Nie, jak?

            wink
          • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 19.06.03, 17:53
            Ty Mags, calkiem dobrze znasz Polski....i wszystkiego Cie mama nauczyla?wink)
            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 19.06.03, 17:54
              > Ty Mags, calkiem dobrze znasz Polski....i wszystkiego Cie mama nauczyla?wink)

              To sa mamy ktore corki tego ucza?wink))
              • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 19.06.03, 18:04

                > > Ty Mags, calkiem dobrze znasz Polski....i wszystkiego Cie mama nauczyla?;-
                > ))
                >
                > To sa mamy ktore corki tego ucza?wink))

                O kurcze ale mamusi wyrobilam opiniewink)
                • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 19.06.03, 18:16
                  > O kurcze ale mamusi wyrobilam opiniewink)

                  Nie przejmuj sie - mamusia na pewno nie czyta.
                  A my nie powiemy.
                  • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 19.06.03, 18:31

                    > Nie przejmuj sie - mamusia na pewno nie czyta.
                    > A my nie powiemy.

                    Wcale sie nie przejmuje i masz racje mamusia nie czytasmile) Z reszta mamusia juz
                    dawno w dziecko zwatpila...wink))
    • xiv telefony, telefony... 19.06.03, 16:57

      Jeśli czasem dzwonicie do Polski to może zaproponuję Wam nowe numery:

      6p/min (kazdego dnia, o kazdej porze dnia i nocy)
      0871 606 0070, a potem numer w Polsce

      4p/min (wieczorami od 18.00 do 8.00 od poniedziałku do piątku):
      0870 005 0070, a potem numer w Polsce

      Czyniąc w ten sposób popieracie słuszną ideę smile.

      Rozmowy są rozliczane przez BT (Telewest, NTL) i widnieją ładnie na normalnych
      rachunkach miesięcznych.
      • ex-rak Re: telefony, telefony... 19.06.03, 17:58
        xiv napisał:

        >
        > Jeśli czasem dzwonicie do Polski to może zaproponuję Wam nowe numery:
        >
        > 6p/min (kazdego dnia, o kazdej porze dnia i nocy)
        > 0871 606 0070, a potem numer w Polsce
        >
        > 4p/min (wieczorami od 18.00 do 8.00 od poniedziałku do piątku):
        > 0870 005 0070, a potem numer w Polsce
        >
        > Czyniąc w ten sposób popieracie słuszną ideę smile.


        Cóż to za słuszna idea?
        • 3e3 Re: telefony, telefony... 19.06.03, 18:02
          Gnebimy kapitalistewink)

          • ex-rak Re: telefony, telefony... 20.06.03, 13:52
            3e3 napisała:

            > Gnebimy kapitalistewink)


            A myslalem, ze cos glebszego np. narodowy telefonizm.
    • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 09:49
      Za oknem tak ladnie swieci sloneczko a ja jak na niewolnika przystalo od
      godziny jestem juz w pracy, wiec najwyzszy czas zrobic przerwe i odgrzebac nasz
      watek!
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 10:42
        > Za oknem tak ladnie swieci sloneczko a ja jak na niewolnika przystalo od
        > godziny jestem juz w pracy, wiec najwyzszy czas zrobic przerwe i odgrzebac
        nasz
        >
        > watek!

        Dzieki za "odgrzebanie"

        Macie jakies ciekawe plany na weekend?

        Ja mam malowac drzwi wejsciowe (zona znowu w ojczyznie wiec ja sie zabieram za
        DIY)... Moze ktos sie bardzo nudzi i chce mi pomoc? Zrewanzuje sie barkiem...
        wink
        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 11:02
          > Macie jakies ciekawe plany na weekend?

          Nie mamywink

          > Ja mam malowac drzwi wejsciowe (zona znowu w ojczyznie wiec ja sie zabieram
          za
          > DIY)... Moze ktos sie bardzo nudzi i chce mi pomoc? Zrewanzuje sie barkiem...
          > wink

          Barek jako mebel mnie nie interesujewink
          Jestem zwolennikiem butelek swobodnie lezacych na podlodze - w ten sposob misie
          nie potlukawink
          Jakbys mial ochote rewanzowac sie zawartoscia barka to juz predzejwink
          Moze opiszesz co tam masz dobrego, co jest tym razem w "pakiecie" za pomoc?wink
          • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 11:44
            > Moze opiszesz co tam masz dobrego, co jest tym razem w "pakiecie" za pomoc?wink

            Zadnych "pakietow" na razie nie przewiduje...

            Troche sie tez boje ze jakbym zaczal oprozniac barek z Toba to pomalowalibysmy
            te drzwi na rozowo i w rozmaite ciapki...
            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 11:51
              > Zadnych "pakietow" na razie nie przewiduje...

              Szkoda, rak pewnie bedzie nie pocieszonywink

              > Troche sie tez boje ze jakbym zaczal oprozniac barek z Toba to
              pomalowalibysmy
              > te drzwi na rozowo i w rozmaite ciapki...

              Mysle ze nie byloby tak zle, jest duza szansa za pomalowalibysmy nie Twoje
              drzwi a sasiadki-licealistkiwink)) One tu lubia rozowe kolory, wiec pewnie
              bylaby zachwycona i odwdzieczylaby sie nam nalezyciewink))
              Ze mna nie zginalbyswink)))
              • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 12:00
                > Ze mna nie zginalbyswink)))

                Z Toba moze nie...
                Ale jak juz pojedziesz i wroci moja zona to pewnie dlugo nie pozyje...

                wink
                • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 12:02
                  > Ale jak juz pojedziesz i wroci moja zona to pewnie dlugo nie pozyje...
                  >
                  > wink

                  Jak czyta forum z polski to moze juz nie wrociwink
                  Wiec sie nie martwwink Wiesz jak jest: Baba z wozu, koniom lzejwink
          • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 11:44
            > > Macie jakies ciekawe plany na weekend?
            >
            Mamywink) Ewakuuje sie z wyspywink)
            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 11:53
              > Mamywink) Ewakuuje sie z wyspywink)

              Tylko slonce tu zostawcie, zebyscie go przypadkiem nie spakowaly i nie
              wywiozlywink
              Potem znow zabalulejcie i zostawicie slonce na kontynencie, a my tu bedziemy
              moknac i rdzewiecwink Z Wami tak zawszewink))
              • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 11:56
                > Tylko slonce tu zostawcie, zebyscie go przypadkiem nie spakowaly i nie
                > wywiozlywink
                > Potem znow zabalulejcie i zostawicie slonce na kontynencie, a my tu bedziemy
                > moknac i rdzewiecwink Z Wami tak zawszewink))

                Nie martw sie, podzielimy sie sloneczkiem! A w ogole to w srodkowym kontynencie
                teraz leje i jest chlodniej niz na wyspie to nie marudzwink) Jedynie na poludniu
                jest goraco i slonecznie....
            • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 13:55
              magsie napisała:

              > > > Macie jakies ciekawe plany na weekend?
              > >
              > Mamywink) Ewakuuje sie z wyspywink)

              My zostaniemy na wyspie, ale w niedziele w ramach fali upalow ewakuujemy sie na
              ulubina plaze. Frontem do slonca.
              • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 15:13
                > My zostaniemy na wyspie, ale w niedziele w ramach fali upalow ewakuujemy sie
                na
                >
                > ulubina plaze. Frontem do slonca.

                A daleko ta plaza?
                Moze sie do was bezczelnie podczepie?
                ...
                • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 15:17
                  dsl napisał:

                  > > My zostaniemy na wyspie, ale w niedziele w ramach fali upalow ewakuujemy s
                  > ie
                  > na
                  > >
                  > > ulubina plaze. Frontem do slonca.
                  >
                  > A daleko ta plaza?
                  > Moze sie do was bezczelnie podczepie?
                  > ...

                  Miales malowac drzwi, ale jak chcesz malowac panienki na plazy to Wells in
                  Norfolk.

                  www.wellsguide.com/photo01.htm
                  • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 15:25
                    > Miales malowac drzwi, ale jak chcesz malowac panienki na plazy to Wells in
                    > Norfolk.

                    Drzwi maluje w sobote.
                    Niedziele na razie mam w sumie wolna.

                    Ale mapa mnie zniechecila - dla mnie to jednak STRASZNIE daleko. Prawie nie do
                    zrobienia w jeden dzien (szczegolnie, ze nie moge jezdzic w nocy)
                    • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 15:31
                      dsl napisał:

                      > > Miales malowac drzwi, ale jak chcesz malowac panienki na plazy to Wells in
                      >
                      > > Norfolk.
                      >
                      > Drzwi maluje w sobote.
                      > Niedziele na razie mam w sumie wolna.
                      >
                      > Ale mapa mnie zniechecila - dla mnie to jednak STRASZNIE daleko. Prawie nie
                      do
                      > zrobienia w jeden dzien (szczegolnie, ze nie moge jezdzic w nocy)

                      Nam droga w jedna strone zajmuje okolo 2 godzin. Warto wczesnie wyskoczyc zanim
                      ludziska rusza na poranne przejazdzki.
                      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 15:37
                        > Nam droga w jedna strone zajmuje okolo 2 godzin. Warto wczesnie wyskoczyc
                        zanim
                        >
                        > ludziska rusza na poranne przejazdzki.

                        No to dla mnie bedzie ok 4h w jedna strone (min).
                        Czyli dziekuje ale moze innym razem... wink
                      • 3e3 Plaza 20.06.03, 15:46
                        A gdzie dokladnie jest ta plaza? Bo widoczki sa fajne, no i odemnie to nie jest
                        tak strasznie dalekowink
                        • ex-rak Re: Plaza 20.06.03, 16:23
                          3e3 napisała:

                          > A gdzie dokladnie jest ta plaza? Bo widoczki sa fajne, no i odemnie to nie
                          jest
                          >
                          > tak strasznie dalekowink


                          na polnoc od Wells jest parking przy plazy. tam gdzie ten zolty fiutek.

                          Przejdz do
                          www.wellsguide.com/directions.htm i cliknij na multimap

                          Plaza zaczyna sie tam gdzie ten zolty fiutek i dalej w lewo strone Holkham Bay.
                          • dsl Re: Plaza 20.06.03, 17:29
                            > Plaza zaczyna sie tam gdzie ten zolty fiutek i dalej w lewo strone Holkham
                            Bay.

                            jak ten zolty fiutek jest do swobodnego ogladania to domyslam sie, ze pelno tam
                            zwiedzajacych...
        • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 11:41
          dsl napisał:

          >
          > Macie jakies ciekawe plany na weekend?

          Tak. Totalne lenistwo.
          Ola w niedziele idzie do przyjaciolki na caly dzien, wiec napewno zagospodaruje
          sobie czas bardzo atrakcyjniewink)
        • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 12:13
          przede mna weekend w pociagu, jade zwiedzac szkockie zamki - jakos plany
          oberzystow szukania Nessie spelzly na niczym wiec wzielam sprawy w swoje rece ;-
          )))
          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 12:17
            > przede mna weekend w pociagu, jade zwiedzac szkockie zamki - jakos plany
            > oberzystow szukania Nessie spelzly na niczym wiec wzielam sprawy w swoje
            rece ;
            > -
            > )))

            Ja bym tam te szkockie destylarnie na Twoim miejscu zwiedzilwink))
            Pozdrow Nessie, tylko jej krzywdy nie zrobwink
            • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 12:23
              > > przede mna weekend w pociagu, jade zwiedzac szkockie zamki - jakos plany
              > > oberzystow szukania Nessie spelzly na niczym wiec wzielam sprawy w swoje
              > rece ;

              Nessie jest po prostu bardzo wstydliwa i nie czesto sie pokazuje. Moze wez ze
              soba butelke whiskey, poplun na srodek Loch Ness, pokaz jej butelke i jestem
              pewna, ze przyjdzie Ci powiedziec "moran taing lassie"smile))
              • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 12:30
                magsie napisała:

                > soba butelke whiskey, poplun na srodek Loch Ness, pokaz jej butelke i jestem
                > pewna, ze przyjdzie Ci powiedziec "moran taing lassie"smile))

                na pusta tez sie zlapie? podejrzewam, ze zawartosc bedzie niezbedna do nauki
                jezyka wink))
                - jak widac opinie niejacka sa zarazliwe wink)) zreszta co mi tam, za 5.5
                godziny URLOP!!!
                • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 12:32
                  > na pusta tez sie zlapie? podejrzewam, ze zawartosc bedzie niezbedna do nauki
                  > jezyka wink))
                  > - jak widac opinie niejacka sa zarazliwe wink)) zreszta co mi tam, za 5.5
                  > godziny URLOP!!!

                  Na pusta to wam jeszcze lodke wywroci i przylozy ogonemwink)
                  Nessie jest Szkotka i jest znana z tego, ze lubi sobie i wypic i pospiewac i
                  czasem nawet potanczycwink) Jesli bedziecie mieli szczescie to moze nawet zalozy
                  kiltwink))
                  • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 12:36
                    > Na pusta to wam jeszcze lodke wywroci i przylozy ogonemwink)
                    > Nessie jest Szkotka i jest znana z tego, ze lubi sobie i wypic i pospiewac i
                    > czasem nawet potanczycwink) Jesli bedziecie mieli szczescie to moze nawet
                    zalozy
                    >
                    > kiltwink))

                    Juz ja lubiewink))
                    Bee nie zapomnij ja zaprosic na impreze do mniewink))
                    • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 13:37
                      niejack napisał:
                      > Bee nie zapomnij ja zaprosic na impreze do mniewink))

                      impreze przenosimy nad Loch Ness, tanczaca gospodyni plus zawartosc piwniczek
                      okolicznych gorali robia Ci konkurencje niejack wink))
              • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 12:31
                Bee nie wiem jakie masz plany, ale daruj sobie Loch Ness i pojedz na zachodnie
                wybrzeze, z Oban plywaja promy na okoliczne wyspy i to naprawde warto zobaczyc.
                Szkocja jest super!
                • jaleo Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 14:07
                  3e3 napisała:

                  > Bee nie wiem jakie masz plany, ale daruj sobie Loch Ness i pojedz na
                  zachodnie
                  > wybrzeze, z Oban plywaja promy na okoliczne wyspy i to naprawde warto
                  zobaczyc.
                  > Szkocja jest super!

                  O, nareszcie cos blizej domu! Moge polecic moje ulubione miejsca w Scottish
                  Borders, jesli nie chcesz sie zapuszczac tak daleko na polnoc (no i nie ma tyle
                  midges ktore sa niestety zmora polnocnej Szkocji):

                  Abbotsford niedaleko Melrose, posiadlosc Sir Waltera Scotta - cudo

                  Manderston House niedaleko Kelso. Pamietacie taki program "The Country House"
                  czy cos takiego, w ktorym wspolczesni ludzie udawali ze zyja w 19 wieku? To
                  walsnie tam bylo krecone.

                  St Abbs kilka mil na polnoc od Berwick-Upon-Tweed - przesliczna wioska rybacka

                  I w ogole Tweed Valley - ja sie tam przeprowadzam jesli dozyje emerytury smile))

                  A dalej na polnoc, w Highlands, tez mam swoje ulubione miesjca: Arisaig i
                  Mallaig (na zachod od Fort William, na wybzezu) - stamtad tez sa promy na Isle
                  of Skye, Eigg i Muck






                  • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 14:14
                    plany sa dosyc niesprecyzowane w koncu to ma byc urlop a nie latanie z
                    wywieszonym ozorem i zaliczanie "perelek"
                    za mile slowa i wskazowki dziekuje slicznie, odezwe sie po powrocie wink
                    • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 14:17
                      > plany sa dosyc niesprecyzowane w koncu to ma byc urlop a nie latanie z
                      > wywieszonym ozorem i zaliczanie "perelek"

                      Ciebie o zaliczanie "perelek" nie posadzamwink
                      Zostaw to "zawodowcom"wink)))

                      > za mile slowa i wskazowki dziekuje slicznie, odezwe sie po powrocie wink

                      Byle nie na ultradzwiekachwink)))))
                      • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 14:24
                        niejack napisał:
                        >
                        > Byle nie na ultradzwiekachwink)))))

                        spokojnie, spokojnie, zdaze wytrzezwiec po degustacji roznistych destylatowwink
                        • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 14:27
                          > spokojnie, spokojnie, zdaze wytrzezwiec po degustacji roznistych destylatowwink

                          Tawink)) Biedne te nietoperze ktore przypadkiem znajda sie na drodze powrotu bee
                          z destylarniwink))
                          • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 14:38

                            > Tawink)) Biedne te nietoperze ktore przypadkiem znajda sie na drodze powrotu
                            bee
                            > z destylarniwink))

                            Jesli to maja byc szkockie nietoperze, to pewnie same mieszkaja w piwnicy
                            destylarniwink)
                          • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 14:44
                            niejack napisał:

                            > > spokojnie, spokojnie, zdaze wytrzezwiec po degustacji roznistych destylato
                            > wwink
                            >
                            > Tawink)) Biedne te nietoperze ktore przypadkiem znajda sie na drodze powrotu
                            bee
                            > z destylarniwink))

                            To bee w upojeniu odgryza glowy nietoperzom jak jak kiedy Ozzy Osbourne
                            kurczkom?

                            Szkocji to za wiele nie zwiedzilem, ale podobala mi sie wyspa Aran. Bardzo
                            lubilem wylegiwac sie w promieniach slonca na The Cobbler (pierwszy Bartka
                            osmiosetnik w koronie Grampianu) i okolicznych szczytach oraz szwedac sie po
                            opustoszalych poloninach i dolinach. Kapiele w gorskich stumieniach pierwsza
                            klasa.

                            www.crux.u-net.com/The%20Cobbler.htm
                            • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 14:48
                              >
                              > Kapiele w gorskich stumieniach pierwsza
                              > klasa.
                              >
                              To czyste samobojstwo wskoczyc tak do szkockiego gorskiego strumienia! Przeciez
                              od razu wszystko zamarzawink))
                              • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 14:53
                                magsie napisała:

                                > >
                                > > Kapiele w gorskich stumieniach pierwsza
                                > > klasa.
                                > >
                                > To czyste samobojstwo wskoczyc tak do szkockiego gorskiego strumienia!
                                Przeciez
                                >
                                > od razu wszystko zamarzawink))

                                Nie samobojstwo, lecz pelny orgazm. Jak przechodze obok w sloneczny wieczor po
                                calym dniu drapania sie po stokach i widze wartki, krystaliczny strumien z
                                pieknie wyzlobiona niecka-wanna (czasem dwumetrowej glebokosci) nie moge sie
                                oprzec. Zostaje tylko w czuprynie i....
                                • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 15:05
                                  > Nie samobojstwo, lecz pelny orgazm. Jak przechodze obok w sloneczny wieczor
                                  po
                                  > calym dniu drapania sie po stokach i widze wartki, krystaliczny strumien z
                                  > pieknie wyzlobiona niecka-wanna (czasem dwumetrowej glebokosci) nie moge sie
                                  > oprzec. Zostaje tylko w czuprynie i....

                                  Mogles nam tego oszczedzicwink)
                                  Jakby to napisalal jakas dziewczyna to czemu nie, ale Ty?wink
                                  Nastepnym razem zmien tytul "Nie dla facetow" zebym wiedzial ze mam nie
                                  otwieracwink))
                              • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 15:02
                                > To czyste samobojstwo wskoczyc tak do szkockiego gorskiego strumienia!
                                Przeciez
                                >
                                > od razu wszystko zamarzawink))

                                ... i kurczy siewink)))))))
                                • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 15:03
                                  niejack napisał:

                                  > > To czyste samobojstwo wskoczyc tak do szkockiego gorskiego strumienia!
                                  > Przeciez
                                  > >
                                  > > od razu wszystko zamarzawink))
                                  >
                                  > ... i kurczy siewink)))))))

                                  Trza byc kurczo odporny.
                                  • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 15:06
                                    ex-rak napisał:

                                    > niejack napisał:
                                    >
                                    > > > To czyste samobojstwo wskoczyc tak do szkockiego gorskiego strumienia
                                    > !
                                    > > Przeciez
                                    > > >
                                    > > > od razu wszystko zamarzawink))
                                    > >
                                    > > ... i kurczy siewink)))))))
                                    >
                                    > Trza byc kurczo odporny.

                                    Albo miec protezewink)))))
                                    • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 15:15
                                      No nie, wczoraj sie przyczepili do mojej na pol obciagnietej butelki likieru, a
                                      teraz przez strumyczek szkocki juz sie zaczela rozmowa o protezachwink)
                                      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 15:18
                                        > No nie, wczoraj sie przyczepili do mojej na pol obciagnietej butelki likieru,
                                        a
                                        >
                                        > teraz przez strumyczek szkocki juz sie zaczela rozmowa o protezachwink)

                                        Jakbym sie przyczeplil do tej butelki to by byla juz do konca obciagnietawink)))))
                                        A co to ja po tych strumyczkach zaczalem "skakac"?wink))
                                        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 15:20

                                          > Jakbym sie przyczeplil do tej butelki to by byla juz do konca
                                          obciagnietawink))))

                                          wink))))

                                          > A co to ja po tych strumyczkach zaczalem "skakac"?wink))
                                          No jak na raka przystalo on pierwszy do strumyczka wskoczyl w samej czuprynie;-
                                          ))
                                          • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 15:23
                                            magsie napisała:

                                            >
                                            > > Jakbym sie przyczeplil do tej butelki to by byla juz do konca
                                            > obciagnietawink))))
                                            >
                                            > wink))))
                                            >
                                            > > A co to ja po tych strumyczkach zaczalem "skakac"?wink))
                                            > No jak na raka przystalo on pierwszy do strumyczka wskoczyl w samej
                                            czuprynie;-

                                            i czupryne silny prad poniosl.
                    • jaleo Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 20.06.03, 14:39
                      bee22 napisała:

                      > plany sa dosyc niesprecyzowane w koncu to ma byc urlop a nie latanie z
                      > wywieszonym ozorem i zaliczanie "perelek"

                      No wiem, wiem, napisalam tak na wypadek, gdybys przypadkiem byla w tej
                      okolicy wink Mnie samej obejrzenie tylko niektorych szkockich "perelek" zajelo
                      ponad 10 lat mimo ze mam tylko rzut beretem do Szkocji. Ale do tych miejsc,
                      ktore wymienilam, wracam co jakis czas z sentymentu.
    • dsl Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 10:40
      Mam nadzieje, ze weekend sie udal.

      Czytacie Pottera? Ja kupilem zonie ale w przerwach pomiedzy malowaniem
      doczytlaem juz prawie do polowy... wink

      Z przegladu prasy:

      news.bbc.co.uk/1/hi/business/3011850.stm
      Uwazam, ze wiekszego debilizmu to nie mozna wymyslic... Juz bym sklonny byl
      nawet zgodzic sie z tym co powiedzial Hain w zeszlym tygodniu ale ta propozycja
      podatku to jak nie z tej ziemi. Ale troche za malo tam szczegolow zeby do konca
      to ocenic...
      • nexus7 Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 11:07
        dsl napisał:

        > Mam nadzieje, ze weekend sie udal.
        >
        > Czytacie Pottera? Ja kupilem zonie ale w przerwach pomiedzy malowaniem
        > doczytlaem juz prawie do polowy... wink


        Nie czytamy. Jestem zdecydowanie przeciw Potterowi.


        > Z przegladu prasy:
        >
        > news.bbc.co.uk/1/hi/business/3011850.stm
        > Uwazam, ze wiekszego debilizmu to nie mozna wymyslic... Juz bym sklonny byl
        > nawet zgodzic sie z tym co powiedzial Hain w zeszlym tygodniu ale ta
        propozycja
        >
        > podatku to jak nie z tej ziemi. Ale troche za malo tam szczegolow zeby do
        konca
        >
        > to ocenic...

        Na szczescie ta propozycja tez nie przejdzie. A z mojego punktu widzenia
        zupelnie mi nie przeszkadzaja rosnace ceny domow, wrecz przeciwnie smile
      • jaleo Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 11:19
        Najbardziej mnie powalilo na lopatki zdanie: "Taxing their profit at 40% would
        encourage people to sell because as the value of their property went up so
        would their tax bill". "So would their 60%" moznaby dodac.

        Ale mnie tam wszystko jedno, bo po tym calym stresie z zeszlorocznym
        sprzedawaniem/kupowaniem juz sie do konca zycia nie przeprowadzam.
        • dsl Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 11:38
          > Najbardziej mnie powalilo na lopatki zdanie: "Taxing their profit at 40%
          would
          > encourage people to sell because as the value of their property went up so
          > would their tax bill". "So would their 60%" moznaby dodac.

          Dokladnie... Troche jest malo informacji w tym artykule ale z tego co sie czyta
          to wyglada jakby to napisal ktos niedorozwiniety... Na szczescie to nawet nie
          propozycja rzadu tylko jakiegos "independent think-tank". Pewnie grupka dzieci
          sie zebrala po szkole i napisala jakis raport... wink

          > Ale mnie tam wszystko jedno, bo po tym calym stresie z zeszlorocznym
          > sprzedawaniem/kupowaniem juz sie do konca zycia nie przeprowadzam.

          wink
          Ja tam sie na pewno kiedys przeprowadze...
          • nexus7 Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 11:49
            > Ale mnie tam wszystko jedno, bo po tym calym stresie z zeszlorocznym
            > > sprzedawaniem/kupowaniem juz sie do konca zycia nie przeprowadzam.
            >
            > wink
            > Ja tam sie na pewno kiedys przeprowadze...

            A ja tam jaleo doskonale rozumiem smile)) Tez nie mam zamiaru nigdzie wiecej sie
            przeprowadzac (no chyba ze przyjdzie przeniesc sie za Atlantyk smile )
          • ex-rak Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 12:01
            dsl napisał:

            > > Najbardziej mnie powalilo na lopatki zdanie: "Taxing their profit at 40%
            > would
            > > encourage people to sell because as the value of their property went up so
            >
            > > would their tax bill". "So would their 60%" moznaby dodac.
            >
            > Dokladnie... Troche jest malo informacji w tym artykule ale z tego co sie
            czyta
            >
            > to wyglada jakby to napisal ktos niedorozwiniety... Na szczescie to nawet nie
            > propozycja rzadu tylko jakiegos "independent think-tank". Pewnie grupka
            dzieci
            > sie zebrala po szkole i napisala jakis raport... wink
            >
            > > Ale mnie tam wszystko jedno, bo po tym calym stresie z zeszlorocznym
            > > sprzedawaniem/kupowaniem juz sie do konca zycia nie przeprowadzam.
            >
            > wink
            > Ja tam sie na pewno kiedys przeprowadze...

            Ja tez mam taka nadzieje. Jako wiecznego reciste pocieszyl mnie ten link.

            news.bbc.co.uk/1/hi/business/2937806.stm
            • dsl Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 12:33
              > Ja tez mam taka nadzieje. Jako wiecznego reciste pocieszyl mnie ten link.
              >
              > news.bbc.co.uk/1/hi/business/2937806.stm

              Ano wyglada, ze ceny powoli spadaja.
              Sasiadka obnizyla juz cene o 5k.

              Ja jak na razie nie sprzedaje tak wiec mnie to nie dotyczy...

              • ex-rak Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 12:34
                dsl napisał:

                > > Ja tez mam taka nadzieje. Jako wiecznego reciste pocieszyl mnie ten link.
                > >
                > > news.bbc.co.uk/1/hi/business/2937806.stm
                >
                > Ano wyglada, ze ceny powoli spadaja.
                > Sasiadka obnizyla juz cene o 5k.

                Tak ja zdesperowalo po tej ostatniej imprezie?


                • dsl Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 12:38
                  ex-rak napisał:

                  > dsl napisał:
                  >
                  > > > Ja tez mam taka nadzieje. Jako wiecznego reciste pocieszyl mnie ten l
                  > ink.
                  > > >
                  > > > news.bbc.co.uk/1/hi/business/2937806.stm
                  > >
                  > > Ano wyglada, ze ceny powoli spadaja.
                  > > Sasiadka obnizyla juz cene o 5k.
                  >
                  > Tak ja zdesperowalo po tej ostatniej imprezie?

                  wink
                  Chyba nie... Pytalem sie ja czy nie bylismy za glosno ale one twierdzi, ze nic
                  nie slyszala...
                • niejack Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 12:41
                  > > Ano wyglada, ze ceny powoli spadaja.
                  > > Sasiadka obnizyla juz cene o 5k.
                  >
                  > Tak ja zdesperowalo po tej ostatniej imprezie?
                  >
                  >

                  Jeszcze kilka imprez i bedzie doplacac do interesuwink
                  Cos kiepsko ds dba o sasiadki, jak uciekaja od niegowink
                  Mowielem zeby mnie zaprosci na malowanie drzw?
                  Pomalowalibysmy sasiadce conieco i cena do razu by wzroslawink))
                  • ex-rak Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 13:22
                    niejack napisał:

                    > > > Ano wyglada, ze ceny powoli spadaja.
                    > > > Sasiadka obnizyla juz cene o 5k.
                    > >
                    > > Tak ja zdesperowalo po tej ostatniej imprezie?
                    > >
                    > >
                    >
                    > Jeszcze kilka imprez i bedzie doplacac do interesuwink
                    > Cos kiepsko ds dba o sasiadki, jak uciekaja od niegowink
                    > Mowielem zeby mnie zaprosci na malowanie drzw?
                    > Pomalowalibysmy sasiadce conieco i cena do razu by wzroslawink))

                    1. Zamiast malowania moglo by sie to skonczyc haftowaniem.
                    2. A sasiadka tez na sprzedaz.
                    • niejack Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 13:46
                      > 1. Zamiast malowania moglo by sie to skonczyc haftowaniem.

                      Nie sztuka wypic,
                      sztuka utrzymacwink))

                      > 2. A sasiadka tez na sprzedaz.

                      A fajna ta sasiadka?wink
                      • ex-rak Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 13:52
                        niejack napisał:

                        > > 1. Zamiast malowania moglo by sie to skonczyc haftowaniem.
                        >
                        > Nie sztuka wypic,
                        > sztuka utrzymacwink))
                        >
                        > > 2. A sasiadka tez na sprzedaz.
                        >
                        > A fajna ta sasiadka?wink

                        Nie wiem. Tez sie pytalem, ale zapomnialem o wlasciwej interpunkcji.
                        • magsie Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 13:56
                          > > A fajna ta sasiadka?wink

                          Fajna, nie fajna, grunt zeby byla licealistkawink)
                          • niejack Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 14:00
                            magsie napisała:

                            > > > A fajna ta sasiadka?wink
                            >
                            > Fajna, nie fajna, grunt zeby byla licealistkawink)

                            No i jeszcze musi byc "inteligentna" i "oczytana" oczywisciewink)))

                            • 3e3 Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 14:06
                              niejack napisał:

                              > magsie napisała:
                              >
                              > > > > A fajna ta sasiadka?wink
                              > >
                              > > Fajna, nie fajna, grunt zeby byla licealistkawink)
                              >
                              > No i jeszcze musi byc "inteligentna" i "oczytana" oczywisciewink)))
                              >

                              No i jeszcze miec "duuuuze niebieskie oczy" chociaz moze to synonim
                              oczytania...wink
                              • niejack Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 14:09
                                > > No i jeszcze musi byc "inteligentna" i "oczytana" oczywisciewink)))
                                > >
                                >
                                > No i jeszcze miec "duuuuze niebieskie oczy" chociaz moze to synonim
                                > oczytania...wink

                                Duuuuze niebieskie oczy to synonim "inteligencji"wink))
                                Ale podoba mi sie Twoj sposob rozumowaniawink))))))
                        • dsl Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 14:00
                          > > A fajna ta sasiadka?wink
                          >
                          > Nie wiem. Tez sie pytalem, ale zapomnialem o wlasciwej interpunkcji.

                          Aaaaa!!! To mialo byc pytanie?
                          No to odpowiadam - nie wiem ale mieszka sama. Moze i da sie ja kupic (albo
                          tylko wykorzystac wink.

                          • niejack Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 14:04
                            > No to odpowiadam - nie wiem ale mieszka sama. Moze i da sie ja kupic (albo
                            > tylko wykorzystac wink.
                            >

                            Probowales?wink)))
                            I dlaczego nie???wink)))))
                      • dsl Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 13:57
                        > > 2. A sasiadka tez na sprzedaz.
                        >
                        > A fajna ta sasiadka?wink

                        Fajna.
                        Ale chyba nie o to Ci chodzi w pytaniu... Od licealistki dzili ja dwucyfrowa
                        liczba lat (i na pewno nie zaczynajaca sie od 1).

                        A tak w ogole to malowanie to byla dosc ciezka praca (z drzwiami to akurat bylo
                        malo roboty, malowalem jednak inne rzeczy i musialem najpierw z nich zedrzec
                        cala farbe...)
                        • niejack Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 14:02
                          > Fajna.
                          > Ale chyba nie o to Ci chodzi w pytaniu... Od licealistki dzili ja dwucyfrowa
                          > liczba lat (i na pewno nie zaczynajaca sie od 1).

                          Szkoda;-((((
                          Bardzo zawiedziony jestemcrying((

                          > A tak w ogole to malowanie to byla dosc ciezka praca (z drzwiami to akurat
                          bylo
                          >
                          > malo roboty, malowalem jednak inne rzeczy i musialem najpierw z nich zedrzec
                          > cala farbe...)

                          Wlosy?wink))))


                        • 3e3 Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 14:04
                          To szczerze podziwiam "robotnosc", w takim upale.
                          Ja zgodnie z zalozeniami nie robilam nic lub prawie nic, poza lezeniem w
                          ogrodku i czytaniem gazet. Tak sie rozleniwilam, ze nawet nie wsmarowalam w
                          siebie kremu p/slonecznego, w efekcie zjaralam sobie plecy;-(
                          • niejack Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 14:06
                            > Ja zgodnie z zalozeniami nie robilam nic lub prawie nic, poza lezeniem w
                            > ogrodku i czytaniem gazet. Tak sie rozleniwilam, ze nawet nie wsmarowalam w
                            > siebie kremu p/slonecznego, w efekcie zjaralam sobie plecy;-(

                            Sasiada trzeba bylo poproscic o pomocwink)))
                            • 3e3 Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 14:08
                              Eeeee, sasiedzi jakos nie w moim typie....wink)
                              • niejack Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 14:11
                                > Eeeee, sasiedzi jakos nie w moim typie....wink)

                                Teraz przynajmniej wiemy dlaczego sie wyprowadzaszwink))
                                • 3e3 Re: Witam w nowym tygodniu 23.06.03, 14:13
                                  niejack napisał:

                                  > > Eeeee, sasiedzi jakos nie w moim typie....wink)
                                  >
                                  > Teraz przynajmniej wiemy dlaczego sie wyprowadzaszwink))

                                  No i wydalo sie...! Mogles nie mowicwink))
    • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 23.06.03, 14:36
      > 18-19/07 - impreza pozegnalna 3e3. Nie wiadomo jeszcze dokladnie w ktory
      > dzien (a moze dwudniowa?). Nie wiem tez nic o limitach wiekowych.

      Wracajc do imprezy pozegnalnej.
      Mialo chyba byc 19-20/07 (sobota albo niedziela)

      Okazalo sie tez, ze my nie mozemy w niedziele. Tak wiec bysmy niesmialo
      proponowali sobote (19/07).

      A do Legolandu dalej jedziemy.
      • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 23.06.03, 15:12
        Jak dla mnie rybka bo zdaje sie, ze odbior gratow odbedzie sie 18/07. Moze sie
        tak zdarzyc, ze (nie)bede dysponowala polowa utensyliow kuchennych...ale pub
        mam na rzut beretem.

        Legoland tak, ale jak wspomnialam w gre wchodzilby tylko 6/07.
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 23.06.03, 16:52
          > Legoland tak, ale jak wspomnialam w gre wchodzilby tylko 6/07.

          I to bardzo dobrze, bo w sobote 5/07 jedziemy do Jacka na pijanstwowink)
          Dodam, ze specjalnie na te okazje przywiozlam butelke sangri z ostatniego
          weekendu i wiem jak ja doprawic aby byla "prawdziwa"wink))
          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 23.06.03, 17:09
            > I to bardzo dobrze, bo w sobote 5/07 jedziemy do Jacka na pijanstwowink)
            > Dodam, ze specjalnie na te okazje przywiozlam butelke sangri z ostatniego
            > weekendu i wiem jak ja doprawic aby byla "prawdziwa"wink))

            Juz sie boje tej prawdziwej sangriwink)))
            • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 23.06.03, 17:15

              > Juz sie boje tej prawdziwej sangriwink)))

              Nie taka ona strasznasmile) Moze po niej bedziesz tak samo dobrze tanczyl salse
              jak my w Hiszpaniiwink)))
              • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 23.06.03, 17:26
                > Nie taka ona strasznasmile) Moze po niej bedziesz tak samo dobrze tanczyl salse
                > jak my w Hiszpaniiwink)))

                Alez ja nie potrzebuje sangri, zeby dobrze tanczycwink)))
                Nie wiem skad Ci to przyszlo do glowy???smile))))))
                • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 23.06.03, 17:31
                  > Alez ja nie potrzebuje sangri, zeby dobrze tanczycwink)))
                  > Nie wiem skad Ci to przyszlo do glowy???smile))))))

                  Przeciez ja nic takiego nie napisalam!wink))
                  Po prostu nam sie lepiej po sangri tanczylo wiec myslalam...wink))
                  • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 63 (c.d.) 23.06.03, 17:33
                    > Przeciez ja nic takiego nie napisalam!wink))
                    > Po prostu nam sie lepiej po sangri tanczylo wiec myslalam...wink))

                    Dobrze, juz dobrzewink))
                    Nie tlumacz siewink))

    • dsl "swinie w kosmosie" (no prawie) 24.06.03, 10:46
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1061874.html
      Wyglada, ze dzieki swiniom nasz rzad bedzie latal w komfortowych warunkach...
      wink

      A tak w ogole to chyba fajnie byc w Polsce rolnikiem - wszyscy sie Toba
      opiekuja... Swinie skupuja po zawyzonych cenach. Mozna nie splacac kredytow
      (dzieki Lepperowi). Podatkow sie prawie nie placi...

      Moze bym sie przebranzowil?
      wink
      • niejack Re: 'swinie w kosmosie' (no prawie) 24.06.03, 11:13
        > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1061874.html
        > Wyglada, ze dzieki swiniom nasz rzad bedzie latal w komfortowych warunkach...
        > wink
        >
        Ale sie rozmarzylemwink Tyle dobrego polskiego mieskawink
        Jaka smaczna bedzie z tego golonka, te kolteciki, zeberka....
        Mniam, mniam, az slinka leciwink))))))


        > A tak w ogole to chyba fajnie byc w Polsce rolnikiem - wszyscy sie Toba
        > opiekuja... Swinie skupuja po zawyzonych cenach. Mozna nie splacac kredytow
        > (dzieki Lepperowi). Podatkow sie prawie nie placi...
        >
        > Moze bym sie przebranzowil?
        > wink

        Juz widze Cie oczyma wyobraznismile
        Ds w gumowiokach i koszuli flanelowej na traktorze rozworzacy gnoj po poluwink)))
        A te procesy z Ursusem, o zepsuty traktor, o widly ktore sie polalmaly...wink
        Mysle ze zrobilbys kariere w rolnictwiewink)))))

        • dsl Re: 'swinie w kosmosie' (no prawie) 24.06.03, 11:36
          > Juz widze Cie oczyma wyobraznismile
          > Ds w gumowiokach i koszuli flanelowej na traktorze rozworzacy gnoj po
          poluwink)))
          > A te procesy z Ursusem, o zepsuty traktor, o widly ktore sie polalmaly...wink
          > Mysle ze zrobilbys kariere w rolnictwiewink)))))

          Dzieki - wizja mi sie podoba.
          Dzisiaj po pracy ide kupic gumiaki. Potem tylko trzeba bedzie zamienic samochod
          na traktor i kupic jakas ziemie w Polsce. Bede myslal...

          Ale po co sie babrac w gnoju? Wystarczy kupic 50-100 ha, zaorac, zalesic
          (sadzonki za darmo) i przez 20-30 lat dostaje sie pieniadze od Unii za
          wylaczenie uzytkow rolnych spod upraw...
          Echhhhh - tylko byc rolnikiem!
          • niejack Re: 'swinie w kosmosie' (no prawie) 24.06.03, 11:40
            > Ale po co sie babrac w gnoju? Wystarczy kupic 50-100 ha, zaorac, zalesic
            > (sadzonki za darmo) i przez 20-30 lat dostaje sie pieniadze od Unii za
            > wylaczenie uzytkow rolnych spod upraw...
            > Echhhhh - tylko byc rolnikiem!

            To chyba nie rolnikiem, a lesnikiem albo grzybiarzem zostanieszwink))
            W wolnych chwilach, ktorych bedziesz mial mnostwo, bedziesz np pedzil bimber i
            pilnowal czy Ci lasu ktos nie ukradl?smile))
            • dsl Re: 'swinie w kosmosie' (no prawie) 24.06.03, 11:52
              > To chyba nie rolnikiem, a lesnikiem albo grzybiarzem zostanieszwink))
              > W wolnych chwilach, ktorych bedziesz mial mnostwo, bedziesz np pedzil bimber
              i
              > pilnowal czy Ci lasu ktos nie ukradl?smile))

              Nieee.....
              Bede sobie rzezbil figurki swietych i sprzedawal na lokalnym targu jako ochrona
              przeciwko silom nieczystym wink

              Biorac pod uwaga jaki elektorat ma w Polsce LPR/Samoobrona to mam duza szanse
              szybko zostac bogaty.
            • ex-rak Re: 'swinie w kosmosie' (no prawie) 24.06.03, 11:52
              Powinni teraz urzednikom panstwowym ( szczegolnie z Agencji Rynku Rolnego)
              kotletami pensje wyplacac. No i niektorym poslom schabowy ekwiwalencik dorzucic.
            • Gość: ka..... Re: 'swinie w kosmosie' (no prawie) IP: *.waw.cdp.pl / 172.18.232.* 24.06.03, 13:54
              moje kochane sprzeta nie pozwalaja sie zalogowac... buuu
              widze, ze calkiem niezle sie tu macie.... szkoda ze cala reszta swiata musi ciezko teraz pracowac..... daleko
              • dsl Re: 'swinie w kosmosie' (no prawie) 24.06.03, 14:00
                > szkoda ze cala reszta swiata musi cie
                > zko teraz pracowac..... daleko

                My tez ciezko pracujemy
                Ale czasami robimy sobie przerwy.

              • niejack Re: 'swinie w kosmosie' (no prawie) 24.06.03, 14:23
                > moje kochane sprzeta nie pozwalaja sie zalogowac... buuu

                Buuu, to wymienic sprzeta na kochansze, takie co beda pozwalacwink))

                > widze, ze calkiem niezle sie tu macie.... szkoda ze cala reszta swiata musi
                cie
                > zko teraz pracowac..... daleko

                Nie cala reszta, nie calawink))
    • dsl WATEK ZAMKNIETY 24.06.03, 11:57
      Wystarczy juz o tych swiniach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka