Dodaj do ulubionych

Toronto--najbrzydsze miasto świata ?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.01, 19:28
Witam,
Moi znajomi wrócili niedawno z wycieczki do Kanady. Przebywali w rejonie
Toronto. Podobno jest to dosc spore miasto. W samym miescie nic specjalnie
ciekawego nie zauwazyli. Przejechali sie kilka razy do Niagara Falls, byli tez
w kilku rezerwatach Indian. Potem nerwowo zaczeli wertowac przewodnik i dosyc
szybko stwierdzili, ze tak naprawde niewiele miejsc jest atrakcyjnych. W
przewodniku bylo rowniez napisane, ze do niedawna Toronto bylo uznawane za
najbrzydsze miasto Ameryki.
Jakie sa naprawde te amerykanskie miasta ? Podobno sa tak do siebie podobne, ze
trudno sie zorientowac, w jakim miescie sie przebywa.
Podobno starsze dzielnice Toronto przypominaja jakies slumsy sklecone z drewna.
Byli zdziwieni, ze za te chalupki, podobne do polskich chalup na kieleczcyznie,
trzeba placic jakies bajonskie sumy. Sadze, ze w takim miescie codzienne zycie
moze byc przytlaczajace i bezbarwne. Jak wam sie tam mieszka kolezanki i
koledzy ? Czy takie miasto moze miec dusze ? Czy jest miejscem do, ktorego
chetnie wracacie i czujecie sie jak u siebie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: ESL Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: 209.226.65.* 07.12.01, 19:52
      Piotrek - po co polegac na czyims zdaniu, kup bilet, przylec i sam ocen.
      Osobiscie za najbrzydsze miasto swiata uwazam Dusseldorf ale to jest przeciez
      wylacznie kwestia gustu i upodoban.
      Mnie sie w Toronto mieszka swietnie, ciekawie, kolorowo i radosnie, czego i
      Tobie we Wroclawiu zycze.
      • Gość: grzegorz Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.12.01, 19:58
        Twoi znajomi pewnie nie byli w Katowicach czy Warszawie.

        Na marginesie- słyszałem, że San Francisko jest najładniejsze w USA
        • Gość: ania katowice IP: *.gronet.pl 07.12.01, 20:08
          a moze grzegorzu komus katowice sie podobaja? co? o gustach sie nie dyskutuje

    • Gość: a psik Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: 192.168.1.* 07.12.01, 19:57
      duszą miasta, prosze pana, są ludzie a nie architektura,a jego pokojem
      goscinnym parki i skwery publiczne - bedziesz nienawidzil kazde miejsce jezeli
      bedziesz sie czul tam samotny.
      Zycie ......... i bezbarwne ? - moze dlatego w bagazniku samochodu woze od
      dluzszego czasu pojemnik z zolta farba (eggshell finish) a nie dlatego ze
      zapomnialem wyciagnac smile)
      a z jaka barwa fajne zycie sie panu kojarzy ?
      byli kilka razy w Niagara Falls ? - siedze tu pare lat i bylem tam ze dwa razy
      bo tu jest duzo wiecej ciekawszych miejsc do obejrzenia i zwiedzenia nawet w
      Toronto.


    • Gość: Piotrek Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.01, 20:19
      Dzieki za odpowiedzi. Napiszcie cos jednak na temat atmosfery a przede
      wszystkim architektury, ktora sie interesuje.
      A propos Niagara Falls - czy to miasto lezy nad slynnym wodospadem ? Moze
      posiada wiec jakis turystyczno-rozrywkowy charakter.
      Ktos powiedzial wsiasc w samolot i przyleciec ? Najpierw zbadam opinie
      mieszkajacych tam Polakow. Mam nadzieje, ze znajde w nich odrobine szczerosci.
      Gdybym takie pytanie postawil Kanadyjczykom z pewnoscia goraco by mnie
      zapewniali, ze Toronto to najpiekniejsze miasto swiata (podobno jest to haslo
      ichniego burmistrza miasta).
      • Gość: bartosz Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.gronet.pl 07.12.01, 20:27
        a po co ci to wlasciwie? po co ten wywiad, musisz miec pewnosc, ze postawisz
        swoja noge w "najpiekniejszym" miescie, bo inaczej nie przyjedziesz? juz ci
        powiedziano, dla jednych to jest piekne, dla innych cos innego, a rzrywka jest
        taka, ze patrzysz jak woda scieka w dol, a nie w poziomie jak zazwyczaj... i jak
        nie chcesz to nie przyjezdzaj, nie obrazimy sie

        • Gość: Kliken Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.ym1.on.wave.home.com 07.12.01, 20:35
          Toronto przez ostatnie 20 lat bylo najchetniej odwiedzanym miastem w N America.
          • Gość: Piotrek "The Toronto Star" podaje inna opinię IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.01, 22:29
            Gość portalu: Kliken napisał(a):

            > Toronto przez ostatnie 20 lat bylo najchetniej odwiedzanym miastem w N America.

            Niedawno czytałem w w/w gazecie (internet), że zainteresowanie miastem znacznie
            spada ze względu, że nie ma ono zbyt wiele do zaoferowania.
      • ttc Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? 07.12.01, 20:31
        Gość portalu: Piotrek napisał(a):

        > Dzieki za odpowiedzi. Napiszcie cos jednak na temat atmosfery a przede
        > wszystkim architektury, ktora sie interesuje.
        > A propos Niagara Falls - czy to miasto lezy nad slynnym wodospadem ? Moze
        > posiada wiec jakis turystyczno-rozrywkowy charakter.
        > Ktos powiedzial wsiasc w samolot i przyleciec ? Najpierw zbadam opinie
        > mieszkajacych tam Polakow. Mam nadzieje, ze znajde w nich odrobine szczerosci.
        > Gdybym takie pytanie postawil Kanadyjczykom z pewnoscia goraco by mnie
        > zapewniali, ze Toronto to najpiekniejsze miasto swiata (podobno jest to haslo
        > ichniego burmistrza miasta).

        Sporo jest roznych burtmistrzow z calego swiata (w tym kilku w Polsce ) ktorzy uwazaja ze ich miasto,
        miasteczko czy wies jest najlepsza na swiecie. Jest tez przynajmniej klku premierow ktorzy uwazaja ze
        kraj ktory rzadza jest najlepszy na swiecie. Tylko co z tego? Ja slyszalem kilku polskich politykow
        gledzacych cos o Polakach jako " wybitnym" spoleczenstwie. Taki entuzjazm elit rzadzacych powinien byc
        traktowany z przymrozeniem oka. Toronto ma prawie 3 miliony (a z okolicami to juz 4.5) i jak kazde
        miasto tej wielkosci ma swoje powazne wady. Ma tez wiele ogromnych zalet i jak na miasto tej wielkosci
        dziala stosunkowo sprawnie. Nie wiem ilu Kanadyjczykow mieszkajacych w Toronto uwazaloby to miasto
        za najlepsze do zycia ale chyba nie za duzo. Mysle ze troche ich nie doceniasz...
      • Gość: a psik Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: 192.168.1.* 07.12.01, 20:42
        eee co tam pisac o architekturze......
        sa budynki Mies'a Van der Rohe, struktura Calatravy, przyszle skrzydlo AGO
        projektowane przez Frank'a Ghery'ego (pochodzi z Toronto) i takie sobie inne
        duperele o ktorych nie warto wspominac bo klawiatury szkoda.
      • Gość: a psik Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: 192.168.1.* 07.12.01, 20:56
        eee co tam pisac o architekturze......
        sa budynki Mies'a Van der Rohe, struktura Calatravy, przyszle skrzydlo AGO
        projektowane przez Frank'a Ghery'ego (pochodzi z Toronto) i takie sobie inne
        duperele o ktorych nie warto wspominac bo klawiatury szkoda.
      • Gość: WC Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.qc.sympatico.ca 07.12.01, 21:40
        Gość portalu: Piotrek napisał(a):

        > Dzieki za odpowiedzi. Napiszcie cos jednak na temat atmosfery a przede
        > wszystkim architektury, ktora sie interesuje.
        > A propos Niagara Falls - czy to miasto lezy nad slynnym wodospadem ? Moze
        > posiada wiec jakis turystyczno-rozrywkowy charakter.
        > Ktos powiedzial wsiasc w samolot i przyleciec ? Najpierw zbadam opinie
        > mieszkajacych tam Polakow. Mam nadzieje, ze znajde w nich odrobine szczerosci.
        > Gdybym takie pytanie postawil Kanadyjczykom z pewnoscia goraco by mnie
        > zapewniali, ze Toronto to najpiekniejsze miasto swiata (podobno jest to haslo
        > ichniego burmistrza miasta).

        Piotrek, przeciez wlasnie takim ludziom zadales pytanie! Beda chwolic to "cudo" a
        kazdego kto wypowie sie negatywnie o zaletach Toronto zmieszaja z blotem.
        • Gość: Piotrek Dziękuję Ci WC za ziarnko prawdy. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.01, 22:20
          • Gość: Ktos Do Piotrka ... IP: 131.137.84.* 07.12.01, 22:26
            Skad masz Piotrek pwenosc, ze WC mowi prawde ??
            • Gość: Piotrek A może to prawda ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.01, 22:38
              Gość portalu: Ktos napisał(a):

              > Skad masz Piotrek pwenosc, ze WC mowi prawde ??

              Faktycznie masz racje, ale dotarly do mnie rowniez opinie, ze emigranci strasznie
              chwalą swoje nowe "ojczyzny" i nie pozwolą powiedzieć złego słowa o niej. Mam
              wrażenie, że ze względu na odległość nie chcą przytaczać niewygodnych faktów.
              A więc może jest w tym nieco prawdy, jakaś tajemnica - jak tam jest.

              • Gość: Ktos Re: A może to prawda ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.12.01, 03:17
                Piotrek, przeczytaj moj post datowany: 07-12-2001 20:50. W moim odczuciu dosc
                trafnie ujalem sprawe.
                • Gość: Betty do Piotrka IP: 216.94.103.* 03.01.02, 17:47
                  Piotrku,
                  Mnie sie bardzo dobrze mieszka w Toronto, zrozum ze kazde miasto na swiecie ma swoje "slumsy" i
                  brzydkie dzielnice. Toronto jest bardzo ladnym miastem szczegolnie noca, w sercu miasta-czyli
                  "downtown". Twoi znajomi nie wspomnieli o wiezy (CN Tower)-czyzby nie zwiedzili jej?
                  Przeciez to nawyzsza wieza swiata. Sa rozne muzea do zwiedzania, ogromne wesole miasteczko
                  (jazda na torach sa nielada wyzwaniem dla niejednego smialka), bardzo duzo atrakcji w miasteczku
                  Niagara Falls-nie tylko ten wodospad! Nie wspomne o przeogromnym centrum handlowym na kazdej
                  niemal dzielnicy ( takich sklepow w Polsce nie bedzie nawet i za sto lat, chocby ze wzgledu na to ze
                  nie ma miejsca w polskich miescinach), gdzie mozna kupic rozne cudenka!!
                  Ale widocznie Twoim znajomym nie bylo na to wszystko stac...dlatego tak narzekaja.
      • Gość: Renka Re: Toronto, Warszawa, Niagara Falls IP: *.home.cgocable.net 28.12.01, 03:01
        Powiem ci szczerze, ze mnie sie podoba ta dziura w Kanadzie, w korej ja
        mieszkam. Mam tu swoj swiat. Znajomi smieja sie. Oni wola London, Toronto..
        Ja jestem z Warszawy. Sa w niej urokliwe miejsca,ale jak ktos powiedzial , ze
        Warszawa nie jest romantycznym miastem, to mi sie przykro zrobilo..
        Ja osobiscie nie lubie Toronto, bo jest dla mnie ZA DUZE. A jest niewatpliwie
        piekne, mysle, ze na www.canada.com znajdziesz wiecej na jego temat.
        Niagara Falls podoba mi sie bardzo, ale jest ZA MALA, aby tam zyc. Co innego
        przyjechac jako turysta..mnostwo fajnych atrakcji w okolicy, po obu stronach
        granicy.Niedrogo nawet.Niagara on the Lake -stare forty z walk o Kanade, super
        sklepy, artysci, dorozki, tanie restauracje.Ogrody botaniczne z najwieksza
        kolekcja zywych motyli w Ameryce Pln.Muzea: figur woskowych(podobno w tym roku
        jakby zniknelo?), Frankensteina, Draculi i innych z piecdziesiat atrakcji:
        przelot nad wodospadami, wieza widokowa, co prawda lepsza jest ta w Toronto
        160 pieter, a na gorze szklana podloga..itd,itp. Twoi znajomi chyba sie nie
        przygotowali do tej wycieczki.
      • Gość: Renka Re: Toronto, Warszawa, Niagara Falls IP: *.home.cgocable.net 28.12.01, 03:13
        Powiem ci szczerze, ze mnie sie podoba ta dziura w Kanadzie, w korej ja
        mieszkam. Mam tu swoj swiat. Znajomi smieja sie. Oni wola London, Toronto..
        Ja jestem z Warszawy. Sa w niej urokliwe miejsca,ale jak ktos powiedzial , ze
        Warszawa nie jest romantycznym miastem, to mi sie przykro zrobilo..
        Ja osobiscie nie lubie Toronto, bo jest dla mnie ZA DUZE. A jest niewatpliwie
        piekne, mysle, ze na www.canada.com znajdziesz wiecej na jego temat.
        Niagara Falls podoba mi sie bardzo, ale jest ZA MALA, aby tam zyc. Co innego
        przyjechac jako turysta..mnostwo fajnych atrakcji w okolicy, po obu stronach
        granicy.Niedrogo nawet.Niagara on the Lake -stare forty z walk o Kanade, super
        sklepy, artysci, dorozki, tanie restauracje.Ogrody botaniczne z najwieksza
        kolekcja zywych motyli w Ameryce Pln.Muzea: figur woskowych(podobno w tym roku
        jakby zniknelo?), Frankensteina, Draculi i innych z piecdziesiat atrakcji:
        przelot nad wodospadami, wieza widokowa, co prawda lepsza jest ta w Toronto
        160 pieter, a na gorze szklana podloga..itd,itp. Twoi znajomi chyba sie nie
        przygotowali do tej wycieczki.
    • Gość: Ktos Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: 131.137.84.* 07.12.01, 20:50

      Jest mi bliski (duchowo) i Wroclaw i Toronto (sam mieszkam w Kanadzie). Te dwa
      miasta reprezentuja oczywiscie bardzo rozne style zabudowy. Trudno to porownac.
      Nie dziwie sie nowoprzybylym z Polski na ich reakcje na te stare zabudowania w
      centrum Toronto (kielecczyzna). Polacy wciaz, choc zdaje sie coraz mniej, maja
      dosc wyidealizowany obraz zachodu i ta torontonska kielecczyzna nie bardzo
      pasuje do tego obrazu. Poza tym z tymi gustami to jest chyba tez i tak jak w
      powiedzonku: "jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma" i podejrzewam,
      ze sporo emigrantow podpisaloby sie pod nim.
      • Gość: Kliken Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.ym1.on.wave.home.com 07.12.01, 20:53
        Hm, moze nie najpiekniejsze ale bardzo ladne..kazdy moze ocenic pod adresem
        search.gallery.yahoo.com/search/corbis?p=toronto

        • Gość: Kliken Re: Toronto--najlepsze miasto świata ? IP: *.ym1.on.wave.home.com 07.12.01, 21:01
          Ponadto Toronto zawsze bylo wybierane jako miasto jajlepsze do zycia na
          ziemi.Czyste powietrze, setki parkow itd itp...
          O, Canada (:
          • Gość: Cwok Re: Toronto--najlepsze miasto świata ? IP: 199.71.64.* 07.12.01, 21:33
            Tak Klikien Toronto jest cudowne .Cudowne parki baseny za darmo i lodowiska szerokie plaze na
            wschodzie nad jeziorem .Mnostwo teatrow .W miescie zawsze sa grane 2 3 musicale .Piekne
            centra handlowe no i ludzie mili izyczliwi .To nie wiesniacka Warszawa.
            • Gość: Kliken Re: Toronto--najlepsze miasto świata ? IP: *.ym1.on.wave.home.com 07.12.01, 21:35
              Nie przesadzaj.Warszawa ma swoje niepowtarzalne zaulki, starowke itd.
              • Gość: Cwok Re: Toronto--najlepsze miasto świata ? IP: 199.71.64.* 07.12.01, 21:48
                Tak masz racje staro nowe miasto lazienki ogrod saski i to wszystko.
              • Gość: Mirko A w Polsce? IP: 65.206.44.* 07.12.01, 22:57
                A Gdansk? A Krakow (ale minus Nowa Huta i blokowiska).

                W Polsce blokowiska - pozostalosc "historyczna" z ubieglej epoki - to jest to
                co w Stanach i Kanadzie byloby uznane za najwiekszy knot krajobrazu. Gdzie
                tylko sie da wysadzaja to trotylem.
          • Gość: Piotrek Klinken, czy ty nie KŁAMIESZ ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.12.01, 22:16
            Gość portalu: Kliken napisał(a):

            > Ponadto Toronto zawsze bylo wybierane jako miasto jajlepsze do zycia na
            > ziemi.Czyste powietrze, setki parkow itd itp...
            > O, Canada (:

            Czyste powietrze ? Moich znajomych zaskoczyło zjawisko smogu, które bardzo
            intensywnie występowało tego lata. Podobno jest to bardzo częste zjawisko.
            Martwię się o wasze płuca. Może to być przyczyną alergii, prowadzącej jak wiadomo
            do astmy jak również zwiększonej smiertelności wśród nienarodzonych.
            • ttc Re: Klinken, czy ty nie KŁAMIESZ ? 07.12.01, 22:47
              Gość portalu: Piotrek napisał(a):

              > Gość portalu: Kliken napisał(a):
              >
              > > Ponadto Toronto zawsze bylo wybierane jako miasto jajlepsze do zycia na
              > > ziemi.Czyste powietrze, setki parkow itd itp...
              > > O, Canada (:
              >
              > Czyste powietrze ? Moich znajomych zaskoczyło zjawisko smogu, które bardzo
              > intensywnie występowało tego lata. Podobno jest to bardzo częste zjawisko.
              > Martwię się o wasze płuca. Może to być przyczyną alergii, prowadzącej jak wiado
              > mo
              > do astmy jak również zwiększonej smiertelności wśród nienarodzonych.

              Prosze sie tak o nas za bardzo nie martwic. Zawsze milo jak ktos sie przejmuje ale tym
              razem to nie ma takiej potrzeby. Prosze porownac Wroclaw z Toronto pod wzdgledem (dane nie powinny
              byc trudne do wyszperania w internecie...)
              -umieralanosci noworodkow
              -iloscia zawalow
              -dlugoscia zycia
              -przypadkow astmy
              Moze my sie o Ciebie powinismy martwic??
              • Gość: viking Re: Klinken, czy ty nie KŁAMIESZ ? IP: *.ipt.aol.com 08.12.01, 00:08
                Panowie po co prowadzic te jalowe dyskusje z kims kto jest na poziomie
                traktorzysty z PGR-u i za wszelka cene chce udowodnic ze stare poniemieckie
                rudery na Krzykach sa ladniejsze od od architektury miasta ktore ma najlepsze
                rozwiazania architektoniczne. W Toronto bylem raz i jest moim zdaniem OK!!
                Przeciez przez tych wszystkich prowokatorow z Polski piszacych na forum to az
                zolc sie wylewa z zazdrosci ze nie moga wyjechac gdzies dalej,ciekawe czy
                autor tego tematu ma na bilet tramwajowy chociaz, a coz dopiero na samolot i
                hotele zeby spedzic tydzien w Toronto. A juz jak kiedys uciula sumke na bilet
                to niech nie zapomni zabrac ze soba polskie zupki w proszku bo Burger King
                moze okazac sie za drogi.
    • Gość: karol w. toronto - wroclaw IP: *.sympatico.ca 08.12.01, 00:59
      piotrek - twoje zainteresowanie moim miastem brzmi pokretnie. to twoi znajomi
      ci opowiadali takie szczegoly, to twoi znajomi widzieli tego lata smog ? moze
      po prostu ty sam byles w toronto i wyjechales stad z niemilymi uczuciami ? po
      co taka blazenada ? jako byly mieszkaniec wroclawia wstrzymywalbym sie od
      okreslania miasta czterokrotnie wiekszego niz twoje mianem najbrzydszego czy
      najladniejszdego. z koniecznosci w administracyjnym toronto jest kilka czy
      kilkanascie samodzielnych i roznych miast, ladnych i brzydkich.
    • Gość: Toto Do wszystkich IP: *.proxy.aol.com 08.12.01, 03:34
      Ludzie!!!
      Co wy sie tak dajecie nabierac.Ktos napisze infantylny watek lub jeszcze lepiej
      jakis bluzg i juz sie oburzacie .Ignorowac,to jest najlepsze lekarstwo na takie
      zagrywki.A poza tym to cos mi sie wydaje ze ten "Piotrek" i "Kryza" z
      poprzedniego watku o jakis kanadyjskich pedrylach czy cos tam to ta sama
      osoba .Nudzi sie i znalazlo to dobra(?) zabawe
      • Gość: Cwok Re: Do wszystkich IP: 199.71.64.* 08.12.01, 22:02
        Tak macie racje na bilet tramwajowy w polsce nie maja , a krytykuja .Ja w Polsce byle w niedlugim czasie 9X
        Zawsze jak jestem to jeszcze zaliczam to Grecje to wloch y to hiszpanie itp .Moge to robic bo mnie na to stac.
        Byl tu u mnie bratanek z Polski ; przyjechal na lossia ; wszystko krytykowl ja wiem z zazdrsci- to prywaciaz
        z Polski - handel szmatami z Turcji .Byla u mnie siostra nauczycielka szkoly sredniej i wszystko jej sie
        podobalo ; a zwiedzila cala Europe . Mowila ze na kazdym kroku widac , ze tobogaty kraj .To tyle jest temat jest
        zabawa.
        Cwok
        • Gość: Jurek Do Piotrka IP: 212.162.228.* 12.12.01, 20:28
          Mieszkalem przez 14 lat w Chicago i pomimo ze w Toronto bylem przez ten czas
          zaledwie czterokrotnie musze uczciwie przyznac ze w porownaniu do wszystkich
          miast w USA ktore znam prezentuje sie zupelnie przyzwoicie. Nie ma w nim tak
          przerazajacych slumsow jakie sa na zachodzie i poludniu Chicago, wydaje sie byc
          duzo bardziej bezpieczne, czystsze i zadbane niz miasta amerykanskie. Zycie
          kulturalne miasta jest dosc bogate, w Toronto znajduje sie duzo dobrych teatrow
          i swietnych, niedrogich restauracji z calego swiata zdolnych zaspokoic
          podniebienie nawet najbardziej wybrednego smakosza.....mieszkam od roku w
          Londynie i musze przyznac, ze restauracje oferujace porownywalne jedzenie sa
          zarowno w USA jak i w Kanadzie duzo tansze od europejskich. Osobna sprawa jest
          ocena Toronto jako miasta z perspektywy architektury i urbanistyki, poruszam
          ten temat poniewaz pisales ze interesuje Ciebie architektura tego miasta. Tutaj
          moja ocena jest juz duzo bardziej surowa i zaznaczam ze nie odnosi sie tylko do
          Toronto ale do wszystkich miast amerykanskich ktore sa do siebie urbanistycznie
          i architektonicznie bardzo podobne. Architektura w Ameryce nie jest traktowana
          jako sztuka tak jak ma to miejsce w Europie, architekt amerykanski pozostaje
          najczesciej na uslugach spekulacyjnego developera ktory jest zainteresowany
          tylko i wylacznie budowaniem szybkim, tanim i co najwazniejsze terminowym.
          Umiejetnosc sprostania tym wartosciom jest najwyzej ceniona w przecietnym
          amerykanskim biurze architektonicznym gdzie o estetyke sie nikt nie pyta i nikt
          nie jest nia nawet w najmniejszym stopniu zainteresowany. Tutaj nie buduje sie
          po to zeby uczynic miasto piekniejszym, w Ameryce buduje sie po to zeby jak
          najszybciej zarobic na budowaniu duze pieniadze. Ma to oczywiscie okreslone
          konsekwencje w wygladzie amerykanskich miast, ktore wywoluja najczesciej okrzyk
          przerazenia u Europejczykow, nawet tych przybylych prosto z Polski. Pomimo tego
          ze w Stanach znajduje sie troche dobrych szkol architektonicznych i calkiem
          niezlych architektow, amerykanskie miasta sa architektonicznym koszmarem
          budowanym wbrew elementarnym zasadom kompozycji urbanistycznej i jakimkolwiek
          zasadom estetyki gdyz jakosc architektury jest determinowana tylko i wylacznie
          przez niczym nie skrepowane sily wolnego rynku. Mam nadzieje, ze pomoglem Tobie
          choc w malym stopniu przyblizyc wyglad Toronto.
          Pozdro
          • Gość: Kliken Re: Do Piotrka IP: *.ym1.on.wave.home.com 12.12.01, 20:59
            O czym wy tu dyskutujecie? Szukacie kamieniczek z 19 wieku? Sto lat temu to
            tutaj indianie z toporkami biegali.Buduje sie szybko tanio i byle jak? Podaj
            przyklady kolego.Kazde downtown to wiezowce i to piekne.Czego ty oczekujesz od
            wiezowcow? Milosnikom kamieniczek polecam miasto Lomza (:
            • Gość: ESL Re: Do Piotrka IP: 209.226.65.* 12.12.01, 21:16
              Gość portalu: Kliken napisał(a):

              > O czym wy tu dyskutujecie? Szukacie kamieniczek z 19 wieku? Sto lat temu to
              > tutaj indianie z toporkami biegali.Buduje sie szybko tanio i byle jak? Podaj
              > przyklady kolego.Kazde downtown to wiezowce i to piekne.Czego ty oczekujesz od
              > wiezowcow? Milosnikom kamieniczek polecam miasto Lomza (:

              Kliken, nie zasmucaj mnie - nawet w Twojej Mississauga'dze sa domy sprzed ponad
              100 lat (chocby sama stara czesc Mississauga Road) a ponadto masz u siebie dosc
              paskudny City Hall, ktory mimo braku urody jest najbardziej chyba
              obfotografowanym przykladem amerykanskiego post-modenizmu w architekturze.
              Ten caly Piotrek moze tego nie wiedziec, bo w przewodniku nie wyczytal ale Ty,
              Kliken, skoro to masz na codzien, to powinienes to bardziej cenic.
              To wcale nie jest tak, ze tu juz kompletnie nie ma nic starszego niz CN Tower -
              jest tu duzo budynkow z XIX i nawet troche z XVIII wieku, trzeba tylko umiec
              patrzec i byc zainteresowanym. A nowoczesne przyklady to tez nie tylko sypialnie
              w polnocnym Brampton.
              Nie ma tu natomiast miast zaplanowanych wedlug sredniowiecznego schematu
              popularnego w Europie - rynek i ulice odchodzace od rynku ale przeciez tez i nie
              wszystkie miasta europejskie maja taki plan (np. Paryz) wiec nie ma sie co tak
              wybrzydzac na to, co tu jest. Jest inne, bardziej praktyczne. Gorsze? To juz
              kwestia indywidualnych ocen. I wiedzy!
          • Gość: Piotrek Dziekuje IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.01, 10:11
            Dzieki Ci Jurek za obszerne przyblizenie tematu. Sadze, ze w Londynie czujesz
            sie teraz nieco lepiej.
    • Gość: Knot Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: 199.71.64.* 12.12.01, 23:19
      Toronto jest wspaniale .Przyzwoicie mieszkam , mam kase : na duperele moge sobie pozwolic .Wcale mi nie
      brak tych oszczanych starych kamienic z Europy .Ludzie przyjazni .Kapy juzx dwa razy wiozly mnie do domu
      jak zapilem za darmo .To nie do pomyslenia w Polsce .Zarabiam tylko po 12 latach 14,50 $ na godzine , ale mi
      to starcza w zupelnosci .Mam mieszkanie dla dziadow i place tylko 30% mojego dochodu .Jak mi sie chce
      jebac to biore z korneru dupe za 40$ , albo ide na polska zabawe i wyrywam wiesniaczke na saksach z Polski.
      Niech , zyje Kanada tutaj nigdy glodny nie bylem , albo zlakniony miesa jak w Polsce .
      Knot
      • Gość: Amika Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.12.01, 00:56
        To wlasnie poziom Polakow w Ameryce (oczywiscie sa wyjatki),Nic dodac,nic ujac.
        Jurek ma 100%racji,mowie to bo mieszkam w Toronto.Znam wiele osob,ktore nie
        lubia Tego miasta i bardzo im sie nie podoba.Mi rowniez.
        • Gość: mario Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.lara.on.ca 19.12.01, 03:43
        • Gość: mario Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.lara.on.ca 19.12.01, 03:51
          Trzeba wiedziec ze same Toronto to mala czesc tzw Metropolii
          i jest to czesc najbrzydsza.Wiekszosc ludzi nie chce tam
          mieszkac.Jest za to wiele bliskich Torontu mniejszych miast
          -gdzie jest bardzo ladnie.Provincja Ontario to nie miejsce
          dla turystow(jak Kolumbia B.)ale i tak przyjezdza tu rocznie
          niewiele mniej ludzi niz do Polski (ok.23 mil.)
    • Gość: Knot Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: 199.71.64.* 13.12.01, 01:13
      Wracajcie do Polski .Wiem wiesniacy byscie wrocili tylko wam sie kasa nie zgadza .Nigdy nie bedziecie mieli
      tyle by sie tam pokazac .Bez grosza tam nie wrocicie bo was wstyd .Toronto jest cudowne .Warszawa do
      Toronto to wies , oczywiscie chodzi o mentalnosc warszawiakow.Widzialem w zyciu wiele , ale Toronto jest
      najlepsze.Zal mi Was wiesniaki ze wsi imieniem POLSKA.
      Knot
      • Gość: Piotrek KNOT ty prostaku ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.01, 10:09
        Knot,
        Jestes nieokrzesanym prostakiem.
        Gratuluje udanego zycia osobistego. Wyleczyles juz SYFA ?

        Milego dnia.
        • Gość: marek Re: KNOT ty prostaku ! IP: *.client.attbi.com 19.12.01, 00:51
          Jesli masz zamiar zwiedzic cos ciekawego to najlepiej przelac nad Toronto i lec
          prosto do Calgary i Vancouver. To jest prawdziwa Kanada.
          Aha przelatujac nad Toronto nie zapomnij spuscic wody w ubikacji.
          Poza CN Tower w Toronto nic nie ma.
          West is the best.
          • Gość: Lechita Re: KNOT ty prostaku ! IP: 211.168.222.* 20.12.01, 15:11
            Gość portalu: marek napisał(a):

            > Jesli masz zamiar zwiedzic cos ciekawego to najlepiej przelac nad Toronto i lec
            > prosto do Calgary i Vancouver. To jest prawdziwa Kanada.
            > Aha przelatujac nad Toronto nie zapomnij spuscic wody w ubikacji.
            > Poza CN Tower w Toronto nic nie ma.
            > West is the best.

            A COOOOOOOOO ma ta twoja wiocha calgary? Powiedz mi, jestem tego ciekaw. Gory?
            Ok, ale nic wiecej, bo miasto macie nudne. Powiedz mi koles co sie tam wogole u
            was dzieje! Zero teatru, zero rozrywki, night life macie chyba na poziomie
            Fredericton czy jakiegos Saint Johns. Powiedz mi co ciekawego mozna u was
            zobaczyc. Wiezowce i architektura tandentna, nie macie zadnych muzeow, nie macie
            NIC.

            Toronto to po Londynie i Nowym Jorku stolica teatru angielsko-jezycznego na CALYM
            SWIECIE! Toronto to tez najbardzie multikulturalne miasto swiata. Jak masz ochote
            na cos ciekawszego niz Burger King albo Red Lobster, to napewno nie pojedziesz do
            Calgary (bo tam najlepsza restauracja to wlasnie Red Lobster), tylko do Toronto.
            W samym Toronto jest wiecej dyskotek, restauracji albo pubow niz w calej Albercie
            i BC razem wzietymi! Spadaj wiec koles.
    • Gość: marian Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.lara.on.ca 19.12.01, 03:55
      Osobiscie uwazam ze to Nowy Jork jest najbrzydszym
      miastem swiata.Halasliwy moloch ze wszystkimi
      smrodami tego swiata
    • Gość: Ela Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.12.01, 19:00
      Czesc Piotrek, co ci Toronto zawinilo? Dlaczego na sile chcesz udowodnic sobie,
      ze jest brzydkie itd i itp. Dlaczego wybrales sobie wlasnie ten cel ataku.Widac
      mimo wszystko,ze jest to dla ciebie miejsce szczegolne. Ludzie ci pisza, ze
      wszedzie mozesz znalezc cos dobrego i cos zlego,i ze zawsze bedzie to ocena
      subiektywna. Dotyczy to kazdego miejsca na ziemii. Toronto ma jednak mimo
      wielu wad obiektywnie, niewatpliwie mnostwo zalet, duzo ludzi je zna i mysle,ze
      mnostwo chcialoby tu mieszkac, moze i ty do nich nalezysz. Wiem, ze nie jest to
      jednak latwe co nie znaczy niemozliwe. Wroclaw znam rowniez dobrze, bo
      urodzilam sie w nim, wychowalam, wyksztalcilam.Znam jego zalety, ale rowniez i
      wady. Nie widze jednak powodu, aby je tylko wyciagac i je podkreslac. Moznaby
      sie skoncentrowac tylko na jednym, malym aspekcie i wyszloby, ze Wroclaw jest
      najgorszym miastem na kuli ziemskiej, co nie mialoby absolutnie nic wspolnego z
      rzeczywistoscia. Poza tym czlowiek zawsze ma wiekszy sentyment do miejsc
      pochodzenia. Tak czy inaczej jak odwiedzam Wroclaw to na poczatku wszystko
      widze duzo ostrzej niz po jakims czasie kiedy mi sie juz wzrok przyzwyczai. Co
      do zatrucia srodowiska to Wroclaw ma kilka problemow wlasnych, do tego dochodzi
      kwestia przejazdow przez miasto pociagow z ladunkami radioaktywnymi do
      elektrowni w Czechach, oraz chyba ciagle jeszcze pozostalosc Czarnobyla(
      oczywiscie nie dotyczy to tylko Wroclawia).Smog we Wroclawiu nie odbiega daleko
      od Toronto, ale przeciez ciagle mieszka tu mniej ludzi( czy byles kiedys w
      okolicy elektrocieplowni na ulicy Lowieckiej?)Wspolczuje tym wszystkim, ktorzy
      mieszkaja w poblizu. Dla mnie mimo wszystko Wroclaw i Toronto to dwa
      najwspanialsze miasta na swiecie niezaleznie od ilosci osob, ktore chcialyby
      zepchnac je w dol.
      • Gość: marek Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.client.attbi.com 20.12.01, 20:41
        Chyba nikt z was nigdy nie byl w Lodzi
    • Gość: Lechita Calgary? A co to za wiocha? IP: 211.168.222.* 23.12.01, 15:29
      > Jesli masz zamiar zwiedzic cos ciekawego to najlepiej przelac nad Toronto i
      lec
      > prosto do Calgary i Vancouver. To jest prawdziwa Kanada.
      > Aha przelatujac nad Toronto nie zapomnij spuscic wody w ubikacji.
      > Poza CN Tower w Toronto nic nie ma.
      > West is the best.

      A COOOOOOOOO ma ta twoja wiocha calgary? Powiedz mi, jestem tego ciekaw. Gory?
      Ok, ale nic wiecej, bo miasto macie nudne. Powiedz mi koles co sie tam wogole u
      was dzieje! Zero teatru, zero rozrywki, night life macie chyba na poziomie
      Fredericton czy jakiegos Saint Johns. Powiedz mi co ciekawego mozna u was
      zobaczyc. Wiezowce i architektura tandentna, nie macie zadnych muzeow, nie
      macie
      NIC.

      Toronto to po Londynie i Nowym Jorku stolica teatru angielsko-jezycznego na
      CALYM
      SWIECIE! Toronto to tez najbardzie multikulturalne miasto swiata. Jak masz
      ochote
      na cos ciekawszego niz Burger King albo Red Lobster, to napewno nie pojedziesz
      do
      Calgary (bo tam najlepsza restauracja to wlasnie Red Lobster), tylko do
      Toronto.
      W samym Toronto jest wiecej dyskotek, restauracji albo pubow niz w calej
      Albercie
      i BC razem wzietymi! Spadaj wiec koles.
      • Gość: marek Re: Calgary? A co to za wiocha? IP: *.client.attbi.com 24.12.01, 07:43
        A ile razy w tym teatrze byles cwoku.
        Zeby nie Alberta, ktora musi doplacac na utrzymanie Toronto i Ottawy to byscie
        nie mogli przezyc.
        Mam nadzieje, ze kiedys B.C. i Alberta polacza sie i odlacza od reszty
        socjalistycznej Kanady i wtedy zobaczycie co ta jest bieda.
        A poza tym z twojej wypowiedzi wynika,ze nigdy nie byles ani w Vancouver ani w
        Calgary.
        My mielismy juz Olimpiade a Vancouver bedzie mial za kilka lat a co wy mieliscie
        Toronto Maple Laughs, ha ha ha.
        • Gość: kaj Re: ????? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.12.01, 13:28
          Ty debilu
          • Gość: marek Re: ????? IP: *.client.attbi.com 24.12.01, 16:13
            Jak milo.
            Pokazujesz swoja polsko - torontonska kulture.
            To chyba wyniosles z tych teatrow ktore odwiedzasz w Toronto
            • Gość: ........ Re: ????? IP: *.sympatico.ca 24.12.01, 19:33
              Toronto jest typowym miastem Ameryki Polnocnej. Nie mozna tutaj
              oczekiwac ze znajdzie sie w nim jakis styl architaktury
              europejskiej sprzed 200 i wiecej lat co w Europie jest
              czestym zjawiskiem. Toronto liczy chyba nieduzo ponad 160 lat
              od czasu swych poczatkow. Turystycznie tez moze okazac sie
              malo ciekawe gdyz "glebszych" zabytkow w nim nie ma. Trzeba
              wiec lubic wiezowce lub male domki jednorodzinne by cos
              podziwiac. Zanieczyszczenie powietrza w lecie w Toronto jest
              straszne. Wisi zawiesina w powietrzu. Podobnie jest zreszta w
              Los Angeles, miescie ktore sie dla wielu Polakow podoba.
              Niestety ale nagrom ludzi i samochodow swoje zostawia w
              powietrzu. Gdy chodzi o zwiedzanie miasta w Kanadzie z przyroda,
              jej urozmaiceniem i obfitoscia natury zwiazanym najbardziej bym
              rekomendowal Wankuwer gdzie powietrze jest naprawde czyste,
              chociaz w porze zimowej tez nie radze tego robic ze
              wzgledu na deszczowa ogolnie pogode.
              • Gość: zibi Re: ????? IP: *.client.attbi.com 24.12.01, 22:09
                To sie pisze VANCOUVER kolego.
                Takiej pisowni jak twoja nikt na swiecie nie uzywa nawet w Polsce
                • Gość: lier Re: ????? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.12.01, 23:34
                  Ty debilu
                  • Gość: tex Re: ????? IP: 209.250.153.* 25.12.01, 01:35
                    polacy czy kanadyjczycy ?; dyskutuja o swoim kraju --czyli wszystko po
                    staremu.ujadacie jak wsciekle psy w klatce ???(nie mozecie ugrysc --tylko
                    ciagle szczekac)powiedzcie cos ludzkiego co przyniesie wam i nam korzysc
                • Gość: ........ Re: ????? IP: *.sympatico.ca 25.12.01, 02:07
                  Gość portalu: zibi napisał(a):

                  > To sie pisze VANCOUVER kolego.
                  > Takiej pisowni jak twoja nikt na swiecie nie uzywa nawet w Polsce

                  * Coz kolego, chodzilismy widocznie do roznych szkol. Nie wiem jak
                  obecnie ale za moich czasow nie uczono mnie ze w jezyku polskim
                  istnieje w uzyciu litera "V" bedaca czescia skladowa abecadla.
                  Wiem ze dzisiaj praktykowany jest "amerykanizm" wsrod Polakow
                  zarowno w kraju jak i za granica. Nie raz slysze rozmowy pol
                  po polsku pol w innym ( chyba angielskim; tak przynajmniej w
                  dzwieku slysze, chociaz czesto trudno jest to jednak zrozumiec)
                  jezyku. Ty widocznie nalezysz do tej wlasnie grupy i dlatego
                  ten " wzlot" znajomosci pisowni i jezykow. A tak wlasciwie co
                  ty chciales powiedziec? Poprawic mnie? Dziekuje, ja dyktanda juz
                  dawno mam za soba. Wesolych Swiat!
                  • Gość: Ja Re: Zrob to SAM IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.12.01, 15:54
                    search.gallery.yahoo.com/search/corbis?p=toronto


            • Gość: marek Re: ????? IP: *.client.attbi.com 28.12.01, 02:22
              Gratuluje wyboru.
              Niewiele miast na swiecie moze rownac sie uroda z Vancouver
              • Gość: ........ Re: ????? IP: *.sympatico.ca 28.12.01, 03:59
                Gość portalu: marek napisał(a):

                > Gratuluje wyboru.
                > Niewiele miast na swiecie moze rownac sie uroda z Vancouver
                ***Jezeli to dla mnie - dziekuje. Chce tylko dodac ze to nie
                jest nasza ludzka zasluga ze Vancouver ( jako miasto w
                wiekszosci tak) a szczegolnie jego pejzaz urzeka swoja
                niepowtarzalna pieknoscia. Te sliczne gory, ocean, pobliski snieg (
                osiagalny nawet w porze wczesnego lata) jak tez chyba i duzo
                deszczu, wszystko od Boga jest dane. Osobiscie lubie Vancouver
                jak tez i wiele innych miast na swiecie. Nigdy w zadnym
                nie spotkalem takich ( zachowanych naturalnie) parkow jak wlasnie
                w kanadyjskim Vancouver. Torontonski High Park ( przepraszam
                wszystkim ktorym ublizam, chociaz to jest ostatni cel ktory
                bym czynil) nie moze zupelnie stac w konkurencji chociaz
                osobiscie lubie i to nawet bardzo spacerowac we wspomnianym
                torontonskim parku. Jezeli wasz High Park jest "maloludny"
                tutejsze wankuwerskie sa cztery razy mniej uczeszczane i prawie
                wszedzie mozna robic barbeque dotylajac 300 letnich drzew przy
                stoliku postawionym przez miasto, przy ktorym moze nawet sie
                zdarzyc ze plynie/ spada strumyk. W tym tez samym parku obok (
                okolo 100 m od BBQ) dzieci moga plywac w strzezonym basenie.
                Grac w tennis w tym miescie tez jest nie problem.
                Praktycznie zawsze i wszedzie mozna znalezc miejsce bez oplat.
                Duzo tez innych spraw oferuje miasto. Prosze tez wszystkich
                czytajacych pamietac tez o tym ze nic tu za darmo nie
                mamy. Nawet te uwarunkowane i sprezentowane natura/ Bogiem/
                wartosci tez sa liczone. Placimy niestety duzo podatku od
                swoich zarobkow. Nie narzekam oczywiscie. Wole miec niz nie
                miec, lubie korzystac, nauczylem sie tez placic. Moj swiat
                oczywiscie nie zamyka sie w Vancouver. Inne miasta taksamo
                maja duzo do zaoferowania. W wielu przypadkach niestety
                Vancouver jest zupelnie nieciekawy.................... Pozdrawiam
        • Gość: Lechita Re: Calgary? A co to za wiocha? IP: 211.168.222.* 25.12.01, 16:05
          Gość portalu: marek napisał(a):

          > A ile razy w tym teatrze byles cwoku.

          O, wiesniak z calgary sie zdenerwowalsmile Dobra dobra wiesniaku, idz do Burger
          King, i udawaj ze jesz w dobrj restauracji. Moze macie jakas fajna restauracje w
          waszym najlepszym, 2-gwiazkowym hotelu - Best Western?

          > Zeby nie Alberta, ktora musi doplacac na utrzymanie Toronto i Ottawy to byscie
          > nie mogli przezyc.

          BUAHAHAsmile Dobresmile Boli cie wiesniaku ze Toronto to centrum kultury i finansow w
          calej kanadzie? Co? Bo niby czym jest ten twoj calgary? To jest wiocha na maksa.

          > Mam nadzieje, ze kiedys B.C. i Alberta polacza sie i odlacza od reszty
          > socjalistycznej Kanady i wtedy zobaczycie co ta jest bieda.

          A niby czym bedziecie bez Kanady? CO? Macie ZERO potencjalu, a nafty to wy tam za
          duzo nie macie, wiec druga Arabia Saudyjska nie bedziecie koles.


          > A poza tym z twojej wypowiedzi wynika,ze nigdy nie byles ani w Vancouver ani w
          > Calgary.

          Bylem bylem. Moj brat studiuje w Vancouver. Nawet fajne miasto. ladne gory, fajne
          parki. Pogode maja do kitu, caly czas ten deszcz. Ale czym wlasciwie jest ten
          Vancouver? Toronto jest 100 razy ciekawsze. A Calgary?smile BUAHAHAHAH. Jestes
          smieszny. Calgary NICZYM sie nie wyroznia. Nie jestescie wcale ciekawsi niz
          Fredericton czy Saint Johns. Nie jestescie wogole ciekawym miastem. Bo niby co
          mozna u was robic? Macie pare zalosnych klubikow nocnych, moze jakis
          trzeciorzedny teatr, restauracje macie raczej slabe, bo ile razy mozna zjesc
          steak albo hamburgera i sie tym nie zanudzic? Powiedz co mozna u was zobaczyc.
          Olympic park? To jednodniowa wycieczka.


          > My mielismy juz Olimpiade a Vancouver bedzie mial za kilka lat a co wy mielisci
          > e
          > Toronto Maple Laughs, ha ha ha.

          heheh. Brawo, olimpiadasmile No to jestescie na poziomie Lillehammersmile Oni tez
          napewno stekaja jakie to Oslo jest straszne i jacy oni maja metropolie w
          porownaniu z tym Oslosmile heheh Jestes smieszny. Olimpiade mieliscie kiedy? 14 lat
          temu? Wogole o was nie slychac bylo PO tej olimpiadzie.
          • Gość: tom Re: Calgary? Toronto? Otyme IP: *.proxy.aol.com 26.12.01, 03:34
    • Gość: maxpayne Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.gazeta.pl 27.12.01, 09:57
      Gość portalu: Piotrek napisał(a):

      > Witam,
      > Moi znajomi wrócili niedawno z wycieczki do Kanady. Przebywali w rejonie
      > Toronto. Podobno jest to dosc spore miasto. W samym miescie nic specjalnie
      > ciekawego nie zauwazyli. Przejechali sie kilka razy do Niagara Falls, byli tez
      > w kilku rezerwatach Indian. Potem nerwowo zaczeli wertowac przewodnik i dosyc
      > szybko stwierdzili, ze tak naprawde niewiele miejsc jest atrakcyjnych. W
      > przewodniku bylo rowniez napisane, ze do niedawna Toronto bylo uznawane za
      > najbrzydsze miasto Ameryki.
      > Jakie sa naprawde te amerykanskie miasta ? Podobno sa tak do siebie podobne, ze
      >
      > trudno sie zorientowac, w jakim miescie sie przebywa.
      > Podobno starsze dzielnice Toronto przypominaja jakies slumsy sklecone z drewna.
      >
      > Byli zdziwieni, ze za te chalupki, podobne do polskich chalup na kieleczcyznie,

      W Londynie widziałem takie brzydkie bloki jak we Wroclawiu, wielkie i obdrapane,
      ale w przeciwienstwie do Wroclawia jest ich niewiele i mieszka w nich miejscowa
      biedota.
      Pzdr. z Kielc dla przesiedlencow z za Buga.


      • Gość: Piotrek Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.01, 16:01
        Przyjedz teraz do Wroclawia. Miasto bardzo sie zmienilo, powstaly nowoczesne
        osiedla budowane w oryginalnym, nowoczesnym stylu. Stare osiedla sa w
        wiekszosci wyremontowane a wiele odrapanych blokow odswiezono. Zniknal zapach
        dawnej "biednej komuny", w przeciwienstwie do blokowisk w Toronto, ktore
        zatrzymaly sie na etapie dawnej, dzis juz odrapanej swietnosci lat 60-tych i 70-
        tych.
        • Gość: ESL Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.sympatico.ca 28.12.01, 01:29
          Gość portalu: Piotrek napisał(a):

          > Przyjedz teraz do Wroclawia. Miasto bardzo sie zmienilo, powstaly nowoczesne
          > osiedla budowane w oryginalnym, nowoczesnym stylu. Stare osiedla sa w
          > wiekszosci wyremontowane a wiele odrapanych blokow odswiezono. Zniknal zapach
          > dawnej "biednej komuny", w przeciwienstwie do blokowisk w Toronto, ktore
          > zatrzymaly sie na etapie dawnej, dzis juz odrapanej swietnosci lat 60-tych i 70
          > -
          > tych.

          Zaraz, zaraz - czy Ty aby nie jestes tym, ktory dopiero rozwaza przyjazd do Toronto jesli uda nam sie Ciebie
          przekonac, ze warto?
          Na poczatku tego watku pisales, ze to Twoi znajomi byli tu z wycieczka a Ty dopiero sie zastanawiasz nad
          wizyta - i juz tak swietnie wiesz na jakiej to odrapanej swietnosci zatrzymaly sie torontonskie blokowiska?
          Cos tu nie gra drogi Piotrze.
          Jak masz cos do powiedzenia, to wal prosto z mostu a jakies takie zakretasy.
          O ktore dokladnie blokowiska Ci chodzi, w ktorej czesci Toronto, juz teraz mozesz podac szczegoly.
          • Gość: ........ Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.sympatico.ca 28.12.01, 02:15
            Mysle ze te wszystkie rozmowy nie maja glebszej racji bytu
            nie biorac gustu kazdego z nas z osobna. Porownywanie z
            osobna miast jest podobne do porownywania kobiet ( czy odwrotnie -
            mezczyzn) wtedy gdy kazdy ma w tym swoj gust i upodobanie.
            Tobie ESL. z tego co wyczytalem Dusseldorf np. sie nie podoba i
            jest wg. Ciebie chyba najbrzydsze miasto swiata. Rozumiem tez
            to. O najbrzydszym nie moge nic powiedziec gdyz wszystkich
            miast niestety ale nie dane mi bylo widziec. Ogolnie
            Dusseldorf mi sie np. podobal ( spedzilem tam w sumie 16
            miesiecy) i wg. mnie jest ladniejszy od wielu innych
            niemieckich miast. Toronto np. ( spedzilem tam 8 lat) na poczatku
            mi sie zupelnie nie podobalo. Mieszkajac tam zaczalem powoli
            to miasto lubic, mialem tez swoje dobre czasy w nim. Gusta
            wiec sie zmieniaja. Obecnie wspominam Toronto jako mile
            miasto. Narzekac na miasto ( wszystko co w nim) byloby
            narzekaniem na ludzi, w tym tez na samego siebie. To, ze
            w lecie byly duchoty i za duzo spalin tez nie jest wina
            miasta. Korki tez! Tak naprawde nic mnie zbytnio nie ciagnie
            do Toronto w chwili obecnej chociaz stare " smiecie" naprawde
            chce sie zawsze odwiedzic, nie wazne, czy jest to Warszawa,
            Dusseldorf............... Dla wszystkich sceptykow chce powiedziec
            ze Toronto naprawde mozna pokochac tylko tak jak zreszta w
            tej "kobiecej" sprawie, trzeba chciec, odczuwac potrzebe no i
            oczywiscie miec oczy otwarte by ta pieknosc zauwazyc, docenic
            i z czasem pasjonowac sie nia. Nic dziwnego ze kazdy (
            wiekszosc z nas) swoje miasto kocha. Pozdrawiam z Vancouver.
            • Gość: tex Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: 209.250.153.* 29.12.01, 02:12
              centrum toronto jest piekne,ale otoczone starzyzna i brzydota .domy ktorych
              kazdy w polsce sie wstydzi.ale!!!ma oczyszczlnie sciekow.ktore z miast nad
              wisla lacznie z warszawa ma????.ktore z polskich miast ma wodociagi z gwarancja
              na zywotnosc rur 80 lat.czy dalej polska energia wytwarzana jest na podstawie
              wegla kamiennego??.tak to jest fakt w kanadzie nie znajdziecie domow
              murowanych.w posce tony betonu i setki tysiecy cegiel.wszystko to przetrwa
              kazdego wlasciciela ,ktory wlozyf fortune w budowe i ogrzewanie .
              • Gość: Kliken Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.01, 16:32
                Oj kolego.Albo pijany jestes po swietach albo masz udar mozgu.Domy ktorych w
                Polsce by sie wstydzili? Jakie domy? Co ty tv nie masz? Ludzie w polsce cale
                zycie gniezdza sie jak szczury z rodzicami.Inni mieszkaja w szopach bez energii
                elektrycznej (pokazywali program w tv).Poza tym po co porownujesz Polske i
                Kanade? Polska jest traktowana jako III swiat.Niestety.Poczytaj statystyki i
                zobacz co sie dzieje w Argentynie.Zobacz ile sie sprzedaje samochodow w
                Polsce.Po kilku latach euforii Polska cofa sie do tylu...Nawet takie postkomuny
                jak Estonia przescignely Polske.Zapelnienie polek sklepowych towarami na ktorw
                wiekszosci nie stac jest miernikiem wzrostu gospodarki??? Niech zyje naiwnosc...
                • Gość: Biala Re: Toronto--najbrzydsze miasto świata ? IP: *.sympatico.ca 29.12.01, 21:31
                  Gość portalu: Kliken napisał(a):

                  > Oj kolego.Albo pijany jestes po swietach albo masz udar mozgu.Domy ktorych w
                  > Polsce by sie wstydzili? Jakie domy? Co ty tv nie masz? Ludzie w polsce cale
                  > zycie gniezdza sie jak szczury z rodzicami.Inni mieszkaja w szopach bez energii
                  >
                  > elektrycznej (pokazywali program w tv).Poza tym po co porownujesz Polske i
                  > Kanade? Polska jest traktowana jako III swiat.Niestety.Poczytaj statystyki i
                  > zobacz co sie dzieje w Argentynie.Zobacz ile sie sprzedaje samochodow w
                  > Polsce.Po kilku latach euforii Polska cofa sie do tylu...Nawet takie postkomuny
                  >
                  > jak Estonia przescignely Polske.Zapelnienie polek sklepowych towarami na ktorw
                  > wiekszosci nie stac jest miernikiem wzrostu gospodarki??? Niech zyje naiwnosc..
                  > .

                  No i co z tego? W Kanadzie tez zyja tak biednie. Na klepisku! To jest dopiero
                  luksus! Zaszyles sie w Toronto i myslisz ze to caly Swiat! Zacznij w koncu mowic
                  rozsadnie.
                  • Gość: tex Re: kiliken IP: *.tor.axxent.ca 30.12.01, 20:29
                    oczywiscie ze masz racje o zapasci ekonomicznej polski.ale nie zmienia to faktu
                    ze w toronto jest masa starych i brzydkich ruder(choc ceny ich wachaja sie w
                    granicach 200 tysiecy)
                    • Gość: Kliken Re: kiliken IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.12.01, 23:24
                      Kazdy ma to co chce.Chcesz spokoju ciszy swiezego powietrza i tanich domow?
                      Jedz na prowincje.Chcesz dom za 10000000 zarob i kup sobie.Nie stac cie na nic
                      innego? Kup sobie rudere.Dla kazdego cos dobrego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka