Dodaj do ulubionych

Ludzie, po co wam emigracja, cz2.

IP: 170.28.16.* 10.12.01, 20:48
Wrazenia z wycieczki do Polski w 1999:
Po wyjsciu z baru w miejscowosci letniskowej dostalem w glowe butelka ( na
szczescie nie w skron i na szczescie pusta).
Zadzwonilem na policje, nie mogli przyjechac, byl koniec miesiaca i nie mieli
benzyny (27 lipiec). Poszedlem rano na komisariat, wzialem ze soba butelke,
liczac na to ze sprytny komendant zbierze odciski palcow z butelki i
zidntyfikuje zloczynce, jesli byl notowany. Jesli nie byl to kicha.
Komendant powiedzial ze chetnie, ale musze miec swoj proszek do zbierania
odciskow, bo oni nie maja. On moze najwyzej zadzwonic do wojewodztwa i moge
jechac przywiezc proszek osobiscie. Komendant sam nie pojedzie bo w nocy bylo
zabojstwo i jest zajety. Odmowilem, a protokolant powiedzial mi, abym sie
cieszyl bo mi sie upieklo. Tydzien wczesniej powiesili wczasowicza na galezi za
nogi , glowa w dol i skopali jak psa. Podobno na twarzy byl siny jak sliwka.
Tak wiec ciesze sie, a nastepne wakacje planuje na Karaibach.


Obserwuj wątek
    • Gość: xxx Re: Ludzie, po co wam emigracja, cz2. IP: 24.56.133.* 10.12.01, 20:59
      Gdzie na Karaibach?
      • Gość: Hufnal Re: Ludzie, po co wam emigracja, cz2. IP: 170.28.16.* 10.12.01, 21:08
        Gość portalu: xxx napisał(a):

        > Gdzie na Karaibach?
        Prawdopodobnie Paradise Island, ale mysle tez o Barbados. Moze w 2003.

        • Gość: Mordulec Karaiby IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.01, 21:16
          Hufnagel,
          odnosze wrazenie, ze xxx chcial sie zorientowac, czy tam gdzie pojedziesz
          spedzac urlop rowniez znajdzie sie jakies drzewo na ktorym bedzie cie mogl
          powiesic za nogi itd..... jak sliwke :o).

          Moge sie oczywiscie mylic. Taka mam nawet nadzieje.
          • Gość: Hufnal Re: Karaiby IP: 170.28.16.* 10.12.01, 21:22
            Gość portalu: Mordulec napisał(a):

            > Hufnagel,
            > odnosze wrazenie, ze xxx chcial sie zorientowac, czy tam gdzie pojedziesz
            > spedzac urlop rowniez znajdzie sie jakies drzewo na ktorym bedzie cie mogl
            > powiesic za nogi itd..... jak sliwke :o).
            >
            > Moge sie oczywiscie mylic. Taka mam nawet nadzieje.

            Ja tez. Na wszelki wypadek nie pisze kiedy jade.....poza tym na palme i tak mnie
            nie wciagnie, za wysoko.

            • Gość: a psik Re: Karaiby IP: 192.168.1.* 10.12.01, 23:05
              Zalozymy sie ?
    • Gość: Strzelec Re: Ludzie, po co wam emigracja, cz2. IP: 192.75.43.* 10.12.01, 21:27
      Podczas ostatniego mojego pobytu w Polsce, w lecie 2001, zachcialo mi sie
      wynajac samochod i zabrac krewnych na wycieczke po Polsce. Znalazlem w ksiazce
      telefonicznej miasta Wroclawia adresy kilku firm wynajmujacych samochody, a
      jakze, jest i Hertz i Avis i Budget i National. National ma biuro przy hotelu
      Wroclaw. Wiec jade rano do hotelu Wroclaw, odnajduje biuro National, niestety
      zamkniete. Na tabliczce na drzwiach jest napisane co prawda, ze biuro jest
      otwarte od poniedzialku do piatku, od 9 do 18 (o ile dobrze pamietam).
      Pokrecilem sie troche myslac, ze moze za chwile ktos przyjdzie. Nic. Widze
      jednak ze przy parkingu, w przybudowce siedzi straznik (umundurowany) i dwoch
      innych gosci. Podchodze i pytam czy wiedza cos na temat tego biura.
      Odpowiedz: "Nie ma nikogo bo pojechali do Poznania." Odpowiedz co najmniej
      dziwna. Nic. Mowie uprzejmie, ze jestem troche zdezorientowany bo wedlug
      tabliczki na drzwiach biuro powinno byc otwarte. Na ta moja uwage uslyszalem
      bardzo niewybredne "No co pan k...wa po polsku nie rozumie ? Przeciez mowie, ze
      pojechali do Poznania." Odpowiadam wiec, ze teraz juz wszystko rozumiem, nie
      bede wiecej przeszkadzal. Poszedlem do biura Avis przy Pilsudzkiego. Tam bylem
      bardzo mile obsluzony, samochod wynajalem, oddalem. Wrocilem do Kanady...
      i teraz walcze ze swoim bankiem, bo uprzejmi panstwo w Avis Polska obciazylo
      moja karte kredytowa trzykrotnie (raz na miesiac)...
      Co to sie ma do emigracji ? Ano to, ze w Polsce to juz i hipermarkety i super
      kina i biurowce, i firmy zachodnie...tylko niestey ludzie tacy sami...sloma z
      butow wylazi, obrazaja sie na to, ze ja przyjezdzam i chce u nich pieniadze
      wydawac, albo z tych pieniedzy chca mnie najnormalniej w swiecie okradac itd...
      Nie, to nie my powinnismy tlumaczyc po co nam emigracja, to ludziska w Polsce
      powinni nas przekonywac, ze do Polski warto przyjezdzac, a moze nawet wrocic...
      ale to chyba niemozliwe...bo jak ptaszek, ktory urodzil sie w klatce i cale
      zycie przezyl w klatce ma niby przekonac wolnego ptaszka do zycia w klatce ? bo
      wode daja i jesc daja ? nie dziekuje...
      • Gość: Demon Re: Ludzie, po co wam emigracja, cz2. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.12.01, 22:08
        Rozumiem twoja ciezka sytuacje. Nastepnym razem skorzystaj z biur na lotnisku
        wroclawskim - polecam Ann-Rent-A-Car. Naprawde.
      • Gość: Hufnal Avis IP: *.proxy.aol.com 10.12.01, 23:15
        Ja probowalem Avisu w Gdansku.Bylem wtedy jego pracownikiem zreszta w NY. Teraz
        juz tego biura nie ma, w budynku LOT-u.
        Podszedlem do kontuaru, facet mi mowi , abym stana na zoltej linii, 3 metry
        dalej.( Zeby umyte, z ust nie czuc...) Stoje i czekam, gosc gada przez telefon.
        Nic nie mowie, bo chce zobaczyc ile to potrwa. Facet ustala co bedzie robic w
        weekend.(Piatek ) Nad glowa haslo "Klient ma zawsze racje, klient nasz pan" czy
        cos w tym stylu. Po 47 minutach mowie cicho, ze juz 6.00. No i gosc mi wtedy
        powiedzial, ze wlasnie, o 6.00 zamyka i moge przyjsc w poniedzialek.
        Ciekawe, czy bylo mu latwo znalezc nowa prace....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka