Dodaj do ulubionych

trash compactor

03.10.07, 20:39
nie bardzo mam gdzie zapytac - wiec pytam tez i tu
czy ktos uzytkuje - robie nowa kuchnie i nie wiem czy warto i jak
to sie sprawdza w zyciu codziennym.
Dzieki za pomoc
Obserwuj wątek
    • starypierdola Re: trash compactor 03.10.07, 20:55
      Jeslimasz jakies limity / ograniczenia na "garbage collection" to warto.
      Limitowana, mala ilosc workow, mone nawet musisz sam wywozic na smietniski ...
      Ale jak mozesz wszystkie smieci ktore "wyprodukujesz" wystawic w workach na
      chodnik to nie warto ("buffer storage w garazu?). Raz ze czasem smierdzi (nie
      wierz ogloszeniom), dwa ze bedziesz musial kupowac roki i "perfuny"..... I
      babrac sie ze smieciami.

      Sa dwa rodzaje: wbudowany na stale i przesuwany. Jak nie jestes pewien to wez
      "przesuwany"; jak go nie bedziesz uzywac to dasz do garazu. Upewnij sie ze
      srodek jest stainless steel

      Zobacz Consumer Reports. Maja i ratings i oceny.

      Cheers
      SP
    • kwiatek_leona Re: trash compactor 03.10.07, 21:17
      Jezeli mieszkasz w Stanach i chcesz zakupic zmywarke do naczyn,
      sprawdz czy w Twoimi stanie nie jest przypadkiem wrecz obowiazkowe
      podlaczenie zmywarki do compactora, zam iast bezposrednio do rury
      odplywowej.

      Co zas do samego uzytkowania: eee, moglabym spokojnie zyc bez tej
      machiny. Jest ona pewnym ulatwieniem, ale i niestety zielonym
      swiatlem do traktowania zlewu po trosze jak puszki na smieci.
      Wszystkie te zmielone odpady maja tendencje do zapychania rur i, co
      gorsza, narazaja urzadzenia do oczyszczania sciekow na dodatkowa
      eksploatacje i zuzycie srodkow do pozbycia sie tych wszystkich
      blonnikowo-skrobiowych paprochow.
      • ontarian Re: trash compactor 03.10.07, 21:23
        ty aby napewno o trash compactor mowisz?
        bo cus mi sie zdaje, ze po paru glebszych jestes
        i cus ci sie pokielbasilo
        • kwiatek_leona Re: trash compactor 03.10.07, 21:34
          W rzeczy samej - moj wywod byl zwiazany z garbage disposer a nie
          trash compactor! Wine za to ponosi nie pare glebszych, tylko
          wlasnie ich brak. Never mind...
          • ontarian Re: trash compactor 03.10.07, 21:36
            kwiatek_leona napisała:

            > Wine za to ponosi nie pare glebszych, tylko wlasnie ich brak.
            widze, ze sie bardzo zaniedbujesz
            ale pamietaj, jeszcze nic straconego
      • jphawajski Re: trash compactor 04.10.07, 09:05
        kwiatek_leona napisała:

        > Jezeli mieszkasz w Stanach i chcesz zakupic zmywarke do naczyn,
        > sprawdz czy w Twoimi stanie nie jest przypadkiem wrecz obowiazkowe
        > podlaczenie zmywarki do compactora, zam iast bezposrednio do rury
        > odplywowej.

        a sa stany w ktorych jest to dozwolone? tzn podlaczyc zmywarke
        bezposrednio do rury kanalizacyjnej? wydaje mi sie zarowno wszystkie
        sprzedawane disposery w usa maja koncowka do podlaczenia zmywarki
        jak i wszystkie zmywarki posiadaja przewod odlywowy pasujacy tylko
        do koncowki disposera. nie wyobrazam sobie by mozna bylo podlaczyc
        innaczej. nie kupisz przeciez rury czy ksztaltki kanalizacyjnej z
        koncowka tak mala by mozna bylo podlaczyc zmywarke.
        wlasnie dlatego jest to tak produkowane bo tego wymaga am. prawo
        budowlane.

        co do prasowarki smieci to ma taka moj przyjaciel w kuchni i bardzo
        sobie chwali. ma taka niewielka pod topem, zaraz przy zlewie. cieszy
        sie jak z calego kubelka pojemnosci robi sie 1/5 smieci.
        osobiscie podzielam zdanie, ze jest to nastepne urzadzenie do
        obsluzenia, mycia, konserwacji. w sumie malo przydatne.
        wiekszosc, jak nie wszystkie smieci z jedzenia i tak leca do zlewu a
        te wieksze do kubla na smieci w ktorym jest zawsze swierzy worek.
        w costco kupuje pudelko 300szt za $8. cienkie i mocne z paskiem do
        zwiazania. to zalatwia sprawe.

        to nieprawda, ze smieci z disposera zatykaja rury. nie slyszalem o
        takim przypadku. dobry disposer mieli kosci i rozdrabnia na tyle ze
        to co pozostaje latwo leci w sina dal. pozniej moze to byc
        przerabiane na biopaliwa. gorszy od smieci jest clorox, powszechny w
        kazdym domu. ten zabija bakterie i spowalnia procesy degradacji.

        ps. nie wyobrazam sobie zycia bez disposera. moglbym zyc bez
        zmywarki bo nas jest malo w domu ale bez tego pierwszego juz nie.
        • ontarian Re: trash compactor 04.10.07, 13:38
          jphawajski napisał:

          > ps. nie wyobrazam sobie zycia bez disposera.
          no to slaba wyobraznie masz

          > moglbym zyc bez zmywarki
          kawalerem byc?
          • jphawajski Re: trash compactor 05.10.07, 10:16
            smile) jest nas w domu dwoje. czasami szybciej pozmywac recznie. moze
            nie tak dokaldnie jak zmywarka i zuzywajac przy tym hektolitry wody
            ale szybciej. i chyba taniej. chociaz tego nie jestem taki pewny.
    • aksiegowy Re: trash compactor 03.10.07, 22:27
      dzieki SP
      nawet nie bralem pod uwage umieszczenia go w garazu - ale to
      swietny pomysl. Eventualne zapachy dalej od czesci mieszkalnej domu
      Tam gdzie mieszkam wynajmujemy prywatna wywozke smieci i place od
      kosza.
      Myslalem o tym do zamontowania w domu ale teraz jestem otwarty na
      inne:
      www.sears.com/shc/s/p_10153_12605_02213633000P?vName=&cName=&sName=

      AK
      • polam5 Re: trash compactor 03.10.07, 23:14
        Pytanie podstawowe: Czy chcesz jak najdluzej trzymac smieci a szczegolnie
        "pachnace" odpadki w domu czy raczej wyrzucic? Bo jak chcesz to trzymac w domu
        to trash compactor jest super. Ja osobiscie wole sie "tego" pozbywac tak czesto
        jak to mozliwe a wiec compactor to dokaldnie odwrotnie czego chce. Tak wiecej
        wydam na worki ale oszczedze sobie smordu i swinstwa w domu gdziekolwiek ono
        bedzie..
        Mialoby to sens jedynie gdybym mogl wyrzucic tylko jeden worek na tydzien....w
        przeciwnym wypadku wyrzucam smieci codziennie na zewnatrz do kubla...
        • starypierdola Zgadzam sie z Polam. 04.10.07, 01:45
          Wszystko zalezy od tego jak tam u Ciebie "z odstawa" smieci.
          Jezeli masz oplata "od kosza" raz na tydzien to moze i warto, bo napakujesz do
          kosza duzo wiecej. Powiedzial bym 3 kosze "nieskompaktowane" do jednego kosza
          "skopmaktowanego" (nie wierz w 4:1 z ogloszenia).

          Tydzien to niewiele. Nie powinno smierdzeiec jak masz kosz w garazu. Na
          zewnatrz bym nie wystawial na dluzej niz po odbior jak w okolicy sa psy / dzika
          zwierzyna. Maja zwyczaj rozkopywac.

          Tego modelu ktory jest w linku nie znam. Ale appliances Kenmore sa zazwyczaj
          jednym z lepszych modeli (wg. Consumer Reports)

          Kompaktor SP
    • waldek.usa InSinkErator...skoro mowisz o kuchni 03.10.07, 22:45
      owszem, bardzo wygodne, jezeli o to dbasz.
      Wazne jest "przetykanie":
      blokujesz zlew, napuszczasz wody (moze byc goraca) do polowy zlewu,
      wyciagasz blokade ( za lancuszek blokady w przypadku goracej wody,
      hehehe)i wlaczasz disposer.

      Co tydzien mozesz oczyscic i naostrzyc za pomoca kostek lodu
      wlozonych w disp, polac octem, zimna woda i wlacz disp.
      Potem mozesz wrzucic skorki cytrusowe (oranges, lemons, limes,
      grapefruit), zimna woda i wlacz disp. NIE mieszaj z alkoholem.

      Kup "continuous feed", ktory wlaczasz za pomoca kontaktu, raczej
      niz "batch feed", ktory wlaczasz za pomoca specjalnej zatyczki do
      zlewu.

      Na koniec, na milosc Boska, nigdy nie pchaj tam reki przed
      wylaczeniem za pomoca bezpiecznika (circuit breaker). Rownie
      niebezpieczne jest zgubienie obraczki.

      InSinkErator jest najbardziej popularny, Waste King jest jednym z
      nielicznych top of the line - yaponczyk niewatpliwie ma WK w kuchni.
      Viking jest najcichszy i zmiele wszystko - mozesz pozbyc sie
      tesciowej, podczas gdy zona z dziecmi ogladaja tv.
      • kwiatek_leona Re: InSinkErator...skoro mowisz o kuchni 03.10.07, 23:08
        Dzieki za dobre rady! Mam continuous feed, teraz tylko zostaly
        kostki lodu, ocet, woda i na koncu tesciowa...wink


        • prawdziwawadera2 Re: InSinkErator...skoro mowisz o kuchni 03.10.07, 23:15
          A Ja...........smile)))))
          Lapki opadaja jak czytam, ze nawet na smieciach w Ameryce trzeba
          oszczedzacsmile) Ale , spotkalam juz "Tatusia", ktory po 20 latach w
          USA rodzine na plaze zapraszal po 4-tej pm bo sie juz nie placi za
          wejsciesad
          I teraz sie dziwicie, ze Polacy z Polski sie z Was smieja?
          Pozdrawiam
          Wadera
          • polam5 Re: InSinkErator...skoro mowisz o kuchni 03.10.07, 23:26
            Na smeiciach przydlaoby sie oszczedzac i to bardzo bo nas kiedys zasypia. Strach
            mnie bierze jak widze ile sie wyrzyca tygodniwo..
            Nie chodzi Ci chyba o oszczedzanie "przestrzeni" bo trash compactor nic innego
            nie robi.
            A co w tym smiesznego ze ktos oszczedza na wejsciu na plaze? Powinno byc darmowe
            ale jak nie jest to po 4 tej nawet lepiej bo sie nie dostanie raka skory. Jak
            wejscie drogie a rodzinka duza to lepiej i potem na pizze zaprosic....
          • aksiegowy Re: InSinkErator...skoro mowisz o kuchni 04.10.07, 01:30
            Ciociu kochana - tyle lat w ameryce i nie wiesz ze nic ci do tego
            jak ja wydaje moje pieniadze - wstyd, no i wszyscy sie smieja
            co do zapachow - mysle ze wiekszosc jedzenia idzie do zlewu "na
            przemial" tak czy siak, wiec raczej zostaja inne mniej psujace sie
            smieci. Nie wiem jak czesto przyjezdza do was smieciarka ale tak
            czy inaczej trzeba gdzies to trzymac - chyba lepiej jeden kubel jak
            dwa czy trzy.
            Najbardziej podaba mi sie na razie pomysl SP, tymbardziej ze garaz
            od kuchni bliziutko
          • piss.doff Re: InSinkErator...skoro mowisz o kuchni 06.10.07, 14:35
            a co ciebie obchodzi kiedy kto i kogo zaprasza po czwartej? Mial
            ich zapraszac o 1:00 zeby spalili sie jak raki?
    • piss.doff Re: trash compactor 04.10.07, 01:36
      wyglada po waszych watkach ze mylicie trash disposer (shredder w
      zlewie) z trash compctor (rodzaj prasy do smieci).

      1. disposer (to szybko wirujace w zlewie)- nie ma zycia bez tego.
      Smrod? Nigdy u mnie nie smierdzial. Radze nie wlewac protein to sie
      aromat poprawi (odpadki miesa, tluszcze po plackach ziemniaczanych,
      frytkach itp). Odpadki warzyw i owocow (resztki jablek) dzialaja
      odwaniajaco.

      2. Trash compactor- nie mam, nie mialem i nie planuje. Nie chce
      nastepnej maszyny do konserwacji i mycia.
      • kan_z_oz Re: trash compactor 04.10.07, 01:52
        piss.doff napisał:

        > wyglada po waszych watkach ze mylicie trash disposer (shredder w
        > zlewie) z trash compctor (rodzaj prasy do smieci).
        >
        > 1. disposer (to szybko wirujace w zlewie)- nie ma zycia bez tego.
        > Smrod? Nigdy u mnie nie smierdzial. Radze nie wlewac protein to
        sie
        > aromat poprawi (odpadki miesa, tluszcze po plackach
        ziemniaczanych,
        > frytkach itp). Odpadki warzyw i owocow (resztki jablek) dzialaja
        > odwaniajaco.
        >
        > 2. Trash compactor- nie mam, nie mialem i nie planuje. Nie chce
        > nastepnej maszyny do konserwacji i mycia.

        ODP: To i tak jesteś zmechanizowany. Stosuję znowu metodę
        pradziadków - kompostuje odpadki organiczne.

        Kan
        • piss.doff Re: trash compactor 04.10.07, 02:00
          i to jest najlepsza metoda, ktora bardzo pochwalam smile
        • starypierdola Hmm... 04.10.07, 02:43
          W Kal z sewerage (!) robi sie kompost tak czy owak, ktory pozniej sprzedaja.
          Wiec przepuszczanie wszystkiego przez garburator to kontrybucja do dobrobytu
          wladz miejskich ...

          W Sydney chyba podobnie; po co wiec trudzisz sie i "odbierasz" miastu
          potencjalny dochod. Lepiej jedz i kup kilka workow miastowego produktu jesli go
          akurat potrzebujesz.

          No chyba ze masz wyjatkowo dobry komposter i nie muszisz twojej kupy gnoju
          okresowo przerzucac, nawadniac, dodawac prochow....

          Komposter SP
          • kan_z_oz Re: Hmm... 04.10.07, 02:52
            starypie.. napisał:

            > W Kal z sewerage (!) robi sie kompost tak czy owak, ktory pozniej
            sprzedaja.
            > Wiec przepuszczanie wszystkiego przez garburator to kontrybucja
            do dobrobytu
            > wladz miejskich ...
            >
            > W Sydney chyba podobnie; po co wiec trudzisz sie i "odbierasz"
            miastu
            > potencjalny dochod. Lepiej jedz i kup kilka workow miastowego
            produktu jesli go
            > akurat potrzebujesz.
            >
            > No chyba ze masz wyjatkowo dobry komposter i nie muszisz twojej
            kupy gnoju
            > okresowo przerzucac, nawadniac, dodawac prochow....
            >
            > Komposter SP

            ODP: Miasto nie je gupie. Liczy tyle samo bez względu na to czy
            wyrzucam czy nie. Tylko hobby w ramach bycia ZIELONĄ. Przerzucam
            widłami, nawadniam oraz zasypuje ziemią i popiołem. Pełny wypas.

            Kan
            • starypierdola Tracisz czas! 04.10.07, 02:58
              A mogla bys go poswiecic na ..... "kokardowanie". Wieksza przyjemnosc, bardziej
              insteresujacy sport i korzysc psychiczna smile

              Kokardowiec SP
    • a_cali Re: trash compactor 04.10.07, 02:07
      mamy podobny trash compactor w kuchni ale nie uzywamy poniewaz czesto przy zgniataniu smieci rozrywa worki i wiecej z tym roboty a do tego dochodzi czeste czyszczenie (a mialo byc mniej i czysciej),uzywamy go ,jako normalnego smietnika ,pozdrawiam ,wielu moich znajomych tez go nie uzywa ,te same problemy
      • prawdziwawadera2 Re: trash compactor 04.10.07, 16:15
        U mnie "na wsi" garbage zbieraja 2 razy w tygodniu.
        Oplata w ramach property tax.
        Z miasta za darmo mozemy sobie wziac nieograniczona ilosc top soil,
        wood chips i wszelkiego rodzaju organiczny "manure" kto ma ogrodki
        warzywne - super, ja pod kwiaty i krzewy uzywam bo warzywnego nie
        mam.Mam duzo traw i drzew wokol swojego domu, granhaki maja tam pole
        do popisu a ze bardzo lubily moje warzywka, za noc zjadaly mi
        wszystko co pielegnowalam przez miesiac- wygraly!Havy garbage
        miasto zbiera raz w miesiacu, w miedzyczasie jak sie ma cos
        wiekszego do wyrzucenia, trzeba zadzwonic do "miasta" i zglosic,
        przyjada i wezma bez problemu. Caly tydzien mamy otwarty tzw public
        garbage, gdzie mozna samemu odwiesc havy garbage - lodowke, kanapy
        itp.Oprocz property tax palcimy kwartalnie surage, $240 na rok, .
        Trush compactor jest mi nie potrzebny- za 10 dol mozna kupic 100 i
        wiecej plastikowych workow , zawiazywanych. Zatem nawet w lacie moj
        garbage nie "pachnie", tym bardziej ze na zewnatrz przetrzymujemy go
        w zamknietych "kublach" na smieci.
        Plaza po 4-tej, raz, ze odplyw i bardzo niebespiecznie wiry , po
        drugie juz bez ratownikow zatem podwojne niebespieczenstwo. Czy
        warto za pare groszy? Nie mysle, ze w kazdy dzien czy nawet raz w
        tygodniu jezdzicie na plaze, chociazby ze wzgledu na pogode. Zatem
        te kilka czy kilkanascie razy "plazowania sie" czy to naprawde taki
        wydatek. Moja domena jest: policzyc przyjemnosci strat nie ma.
        To Na tyle.
        Biegne, bo znowu mi sie "ciekawy" dzien zaczyna.
        Budowy skonczone i albo bede sprzedawac, chociaz teraz trudno bo
        rynek stoi, w najgorszym wypadku wynajme , zeby przeczekac trudny
        okres na rynku bo nie mam zamiaru dokladac placac mortgage.
        Wlasnie jestem umowiona z "agentem" z Keller Williams.
        Pozdrawiam
        milego dnia zycze
        Wdaera
        • bugmenot.com Re: trash compactor 04.10.07, 17:08
          jak zwykle belkoczesz a otrzezwienie w koncu przyszlo, szkoda ze tak
          pozno i tak drogo.
        • polam5 Re: trash compactor 04.10.07, 19:15
          Mam nadzieje ze agentowi placisz min 6%??
          • prawdziwawadera2 Re: trash compactor 04.10.07, 20:44
            Polam, czy mowiac: MAM NADZIEJE, ze agentowi placisz min 6%?? masz
            na mysli to co ja? Amianowicie, ze zazdrosc ze zlosliwoscia Ci sie
            zmieszaly wrecz. Kociu, nie podniecaj sie. To samo mozesz- ale musze
            Cie uswiadomic, ze to duzo pracy i nerwow.
            Jak Cie to bedzie bawic tak jak mnie- bierz sie.
            Ja to robie dla wlasnej satysfakcji, troche z nudow a jak przy tym
            cos jeszcze zarobie to same plusy mam z tego. Nerwy-zycie bez takich
            spraw jest niemniej nerwowe tylko powody inne.
            Apropo 6%, musze Cie zasmucic. Nie, nie 6 tylko 4%, co uwazam tez,
            ze zaduzo. No ale, nie bede sie bawic w "By owner", zaduzo czasu by
            mnie to kosztowalo.
            To na tyle w odp na w miare madry wpis. Jakiemus tam durniowi, ktory
            cos tam "belkocze" nie odp. Szkoda Czasu.
            Pozdrawiam wszystkich
            Wadera
            • piss.doff Re: trash compactor 05.10.07, 00:02
              zaplacenie 7% czy %6 to najlepiej zainwestowane pieniadze. a 4%? To
              juz szczescie. Kazdy kto sprzedaje sam ma poteznego kota.
            • polam5 Re: trash compactor 05.10.07, 00:58
              Ano wlasnie. Zona jest agentem i cos sie w tej branzy orientuje.
              Sprzedajcy oraz "developerzy" - ci uczciwi placa - 6% ale sknery i niestety
              polacy do nich anleza to zwykle targuja i oferuja np 4 czy 5%
              No a agent sprzedajacy musi sie dzielic z kupujacym - zwykle 50/50 no wiec
              kupujacy nie przyprowadza kupcow do takich chytrusow - chyba ze musza i zwykle
              "You get what you pay for".
              No i agenci z obu stron rowniez dzile sie z brokerem. Wiec jak agent ma dostac
              1/4 (1.5% vs 1%) to jak sprzedajesz dom za powiedzmy $1M to jest roznica $5
              tys (a dla sprzedajcego $20k)
              Jesli ktos wezmie za 4% to nie bedzie sie przytkladal jak za 6% (bo musi wziac
              wiecej roboty aby przezyc)i w rozliczeniu koncowym zwykle nie wychodzi to na
              dobre ale ludzie maja percepcje ze zarobili..a dobry agent moze latwo utargowac
              $20k na milionowym domu albo go sprzedac jak najszybciej i zrobic jak
              najmniej.... Zreszta jak agent sie zgadza na to aby "oddac" SWOJE pieniadze to
              co myslisz zrobi z Twoimi?
              Oczywiscie zalezy od agenta i od tego co od niego oczekujesz i ile ma od Ciebie
              biznesu.- bo DOBRY agent robi doslownie wszytko i naprawde zarabia na te swoje
              1.5%.. A jak ktos ma wysokie oczekiwania nie chce placic to lepiej lezec na
              plazy....
    • aksiegowy Re: trash compactor 04.10.07, 20:17
      no zobacz - taki smieciowy watek a tu tyle wpisow smile
      Sa trzy opcje
      - w garazu zaraz przy wyjsciu z domu - jak bedzie smierdzial to tam
      a i jedna szuflada w kuchni bedzie extra jako ze na kosz na smiecie
      trzeba bedzie poswiecic jedna szafke tak czy siak
      - w kuchni - i nie dopychac do konca, kupowac dobre worki zeby sie
      nie rwaly, no i bedzie kosz
      - nie zawracac sobie glowy
      • ontarian Re: trash compactor 04.10.07, 20:21
        opcja #3
      • polam5 Re: trash compactor 05.10.07, 01:10
        opcja #1 nie ma sensu jako ze pojemnik na smieci chcesz miec pod reka - tzn pod
        zlewem bo inaczej bedziesz musial miec 2 - chyba nie bedziesz biegal (a
        zwlaszcza zona) z kazdym ogryzkiem do garazu?

        opcja #2 ma sens jedynie jak chcesz po prostu miec to ustrojstwo (i sie np
        pochwalic) albo kochasz smieci i zal Ci sie ich pozbywac. Koszt nie mniejszy od
        opcji #3 bo mocne worki sa drozsze niz te "normalne" i trzeba kupowac
        "eliminatory zapachow"
        Do tego to cholerstwo od czasu do czasu sie psuje no i dosc czesto trzeba myc i
        czyscic bo zawsze cos tam gdzies tam wyleci i potem waniajet.
        Jedynie kiedy sie przydaje to jak sie ma duze party i uzywa jednorazowych
        talerzy to wtedy nie ma problemu gdzie to potem podziac i czy sie zmiesci do
        kubla ale w 95% to opcja #3 wystarcza.

        Jesli chodzi o mlynek w zlewie to co innego - przydatne i uzyteczne bo nie
        trzeba sie martwic ze jak cos wpadnie do zlewy to go zatka.
    • piss.doff Re: trash compactor 05.10.07, 00:03
      jak juz tak inwestujesz to nie zapomnij o centralnym odkurzaniu i
      garazu z kanalem i suwnica do wyciagania silnika.
      • polam5 Re: trash compactor 05.10.07, 01:15
        Zdecydowanie bardzije przydatne niz trash compactor
        A jesli chodzi o kanal i suwnice to o wiele lepiej podwyzszyc garaz i zamontowac
        profesjonaly podnosnik a jak trzeba wyciagnac silnik to sa prostrze udzadzenia
        bo kanal jest ciasny i niewygodny (np do wymiany kol czy hamulcow). Dodalbym w
        garazu za to centralny kompresor z duzym zbiornikiem i kompletnym zestawem narzedzi.
        • jphawajski Re: trash compactor 05.10.07, 10:26
          polam5 napisał:

          > garazu za to centralny kompresor z duzym zbiornikiem i kompletnym
          zestawem narzedzi.

          to lubie. garaz musi byc dobrze wyposazony. mysle czasem ze moj jest
          chyba lepiej wyposazony niz niejeden warsztat. kompresor obowiazkowo
          60gal, szafki metalowe z szufladami (ja mam z searsa) z pelnym
          kompletem narzedzi. najlepiej jak sie ma wszystkie potrzebne
          narzedzia z kazdej branzy. nigdy nie wiadomo ktore kiedy sie przyda.
          sam przy samochodzie nie grzebie choc sie troche na tym znam. poza
          dolaniem plynu do szyb i sprawdzeniu cisnienia w oponach nic wiecej
          nie robie ale narzedzia trzeba mniec. jakaz to przyjemnosc uzyc
          klucza pneumatycznego do kol. moze kiedys uzyje.
          • aksiegowy Re: trash compactor 05.10.07, 14:15
            co dom to obyczaj
            mimo ze skonczylem technikum mechaniczne nie mam w domu prawie
            zadnych narzedzi do reperowania samochodu - zreszta nie pamietam
            kiedy ostatni raz samochod sie zepsol i trzba go bylo odstawiac do
            warsztatu. Zato lubie sie troszke dlubac w drewnie - puleczka,
            laweczka itp.
      • aksiegowy Re: trash compactor 05.10.07, 03:27
        pamietam o cv - dziekuje za troske
        • prawdziwawadera2 Re: trash compactor 05.10.07, 05:45
          Kociubajki. U mnie w tej chwili jest 11.40 pm
          troche pozno jak na mnie, zeby analizowac a tym bardziej
          ustosunkowywac sie do Waszych...... bede mila.
          Jutro? Nie gwarantuje, ze bede az tak tolerancyjna.
          Pobierznie "poczytalam" wasze repeste i mimo poznej pory zrodzily we
          mnie pewne kontrowerje. Detale jutro, na spokojnie i na "poranny
          umysl"smile)
          Pozdrawiam, zyczac milego piatku
          Wadera
          Wadera
          • kwiatek_leona Re: trash compactor 05.10.07, 06:24
            "Pobierznie "poczytalam" wasze repeste i mimo poznej pory zrodzily
            we mnie pewne kontrowerje."

            Wadera,

            Trudna lektura, byc moze z powodu poznej pory, o ktorej zabierasz
            sie do komputera.

            Nie moge sie doczekac na Twoje poranne detale, bo trudno mi sobie
            wyobrazic jakim cudem nasza chaotyczna, acz zyczliwa, wymiana zdan
            na temat urzadzen kuchennych mogla wzbudzic w Tobie kontrowersje i
            naruszyc balans tolerancji.

            Rowniez pozdrawiam piatkowo.
    • luiza-w-ogrodzie Straszne marnotrawstwo w tej Ameryce 05.10.07, 10:55
      Poczytalam watek, na ktorym ze smakiem dyskutujecie rozne sposoby
      powiekszania hald smieciowisk i nie moge wyjsc z zadziwienia jak
      straszne marnotrawstwo jest promowane w Stanach. U nas rzadko kto
      uzywa mielarki odpadkow, natomiast promuje sie redukcje ilosci
      odpadow produkowanych przez gospodarstwa domowe. Z naszej
      trzyosobowej rodziny do smietnika trafiaja __2-3 sklepowe torby
      foliowe na tydzien__. Uzywamy toreb w ktorych czasami przynosimy
      zakupy, nie tych wielkich, czarnych workow.

      Odpadki organiczne (wlacznie z papierami takimi jak gazety, reczniki
      papierowe, pudelka po jajkach czy rolki tekturowe) trafiaja do
      kompostownika razem ze skoszona trawa i chwastami.
      Makulatura i szklo wyrzucamy do osobnego kosza, odbieranego co dwa
      tygodnie. Niekompostowalne odpady z ogrodu (chwasty, zainfekowane
      chorobami czesci roslin) ida do innego kosza.

      Co kraj, to obyczaj.
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • jphawajski Re: Straszne marnotrawstwo w tej Ameryce 05.10.07, 11:21
        nie jest tak zle. za buteleki szklane czy plastikowe, puszki placisz
        w sklepie 10c za sztuke. po oddaniu do skupu otrzymujesz zwrot
        pieniedzy. to w wiekszosci przypadkow wymusza zbieranie tych
        opakowan. dlatego przy domach mozesz potkac ladne ozdobne pojemniki
        na te opakowania. niektorzy maja trzy aby ulatwic pozniejsze
        sortowanie. skupow (redemption centers) jest tak duzo, ze nie jest
        to problemem aby po drodze o jakis zachaczyc.
        w sklepach tez coraz wiecej ludzi uzywa toreb wielorazowego uzytku.
        sa to bardzo ladne, cimno-zielone szmaciane torby odpowiednio
        oznakowane. kupujesz je w sklepie ($1.5 za szt.) i pozniej
        kazdorazowo przynosisz ze soba. sprzedawca laduje ci zakupy do tych
        toreb. od wielu lat ludzie rezygnuja z pakowania towarow w siatki
        plastikowe. jezeli juz to uzywa sie czesciej papierowych. tym
        bardziej ze przeciez tego sie nie nosi.
        ze smieciami jest innaczej. tu resztki z jedzenia leca do zlewu. to
        jest wygodne i higieniczne. pozostale to prawie wylacznie smieci
        suche, malo psujace sie. te niemal w calosci sa wykorzystywane w
        bioelektrowni, w produkcji biopaliw i innym przetworstwie.
        nie uswiadczysz tu chald smieci. nie na hawajach.

        osobiscie nie wyobrazam sobie jakis zabiegow ze smieciami.
        • piss.doff Re: Straszne marnotrawstwo w tej Ameryce 06.10.07, 13:57
          niestety nie wszedzie jest tak dobrze.
      • polam5 Re: Straszne marnotrawstwo w tej Ameryce 05.10.07, 18:26
        No wiec i u nas w hameryce tez nie jest tak zle. My wyrzucamy jakies 2 worki (male takie jak ze sklepu albo takie specjalne z troczkami) odpoadkow (do kosza na tash) poniewaz to co sie da zmielic w mlynku leci sobie do oczyszczalni. A wiec po coz mialbym uzywac trash compactor? Szklo /metal i plastik ida do specjalnego pojemnika (potem to sobie sortuja) Gazety i inne miekkie papiery ida do papierowej torby (taskiej od zakupow) i stawi sie ja obok pojemnikow. Tekturowe pudelka i inne twarde papierowe rzeczy na kupke obok pojemnika. Trawa i inne chwasty maja swoj pojemnik. Tak ze co tydzien zabieraja wszytko - w przeddzien wystawia sie to wszytko na chodnik a rankiem przyjezdza specjalny samochod i kierowca z kabiny steruje "reka" ktora wysypuje wszystkie pojemniki do oddzielnych zbiornikow na tym aucie - cichutko i szybciutko. Potem jedzie drugi i zbiera to czewgo sie nie da automatycznie (papiery) . Raz w roku mamy tydzien gdzie mozemy wyniesc co chcemy na chodnik i jest zbierane za darmo a wiec okazja aby wyczyscic ogrod, garaz i pozegnac sie z tym czego nie uzywalismy przez caly rok bo ja nie zbieram tzw "przydasiow" i czasami jest rzeczy latwiej kupic niz znalezc.
        • piss.doff Re: Straszne marnotrawstwo w tej Ameryce 06.10.07, 14:39
          no to masz fajnie bo ja juz ten etap przeszedlem i jak czegos nie
          moge w domu znalezc to przestaje szukac. Za pare godzin, gora- pare
          dni sama ta rzecz wpada mi w rece widacz rozczarowana moim brakiem
          zainteresowania... Rzeczy ne wyrzucam ale znajduje chnego ktory sam
          odbiera i jeszcze mi podziekuje (taki handel wymienny miedzy
          znajomymi smile Ostatnio tak dostalem VW diesel ktory cieszyl mnie
          okroglutki tydzien. Nastepny go dostal.
    • starypierdola Posumowanie i dobra rada 06.10.07, 12:34
      Poniewaz zabieraja Ci tylko jeden kubel na tydzien:

      1. jesli produkujesz mniej niz jeden kubel smieci na tydzien (emeryt, bez
      dzieci?), nie zawracaj sobie glowy

      2. jesli produkujesz wiecej przemysl to wszystko. Jako Ksiegowy wylicz sobie
      NPV, ROR, Payback Period i co tam jeszcze, i porownaj do twoich kryteriow
      podstawowych; w kalkulacjach uwzglednij "operating cost"
      3. jesli powyzsze nie pomoze Ci w podjeciu decyzji, kup przenosny/przesuwany i
      trzymaj gdzie Ci pasuje; bedziesz mial troche frajdy i zadwolenie z posiadania
      gadgetu ktory ma nie wiecej niz 1%forumowiczow smile W koncu stac Cie na to!

      Powodzenia
      Kompaktor SP
      • piss.doff Re: Posumowanie i dobra rada 06.10.07, 14:25
        ROI

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka