Dodaj do ulubionych

Jak wyemigrowac??

21.07.03, 22:24
Bardzo chcę wyjechać z Polski, znajomi załatwiają wyjazd do Australii,
podobno tam chętnie przyjmują emigrantów-czy to prawda? Słyszałam tez o
Kanadzie? Jak należy zacząc to załatwiać bo od nich to nic się nie można
dowiedziećsad Skonczyłam studia polonistyczne, więc nie na wiele się zdadzą
pewnie, mam 6-letnie doświadczenie w handlu i telemarketingu, angielski tak
żeby sie dogadac, mój mąż spec od samochodów amerykańskich-pracuje w
serwisie, mamy dwoje dzieci, bardzo proszę o wskazówki i pomoc. Będę bardzo
wdzięczna za wszelkie sugestie.
Dziękuję i pozdrawiam
Aga
Obserwuj wątek
    • big_dick Jaga, sprobuj tak 21.07.03, 23:18
      najpierw idz do psychiatry ty, potem wyslij dzieci a na koniec wyslij meza.
      Inna rzecz ze moze dostaniesz znizke jak przyjdzisz z cala rodina na pierwszy
      seans leczenia. Nie wzdragaj sie przed zimna woda. To pomaga takim jak ty.
      • soup_nazi Nick to sobie wybrales w sam raz, hehehe 22.07.03, 04:10

        • big_dick Re: Nick to sobie wybrales w sam raz, hehehe 22.07.03, 07:56
          dziekuje za wszystko mojemu wielkiemu mistrzowi...
    • Gość: Magda Re: Jak wyemigrowac?? IP: *.sympatico.ca 21.07.03, 23:26
      aga1972 napisała:

      > Bardzo chcę wyjechać z Polski, znajomi załatwiają wyjazd do Australii,
      > podobno tam chętnie przyjmują emigrantów-czy to prawda? Słyszałam tez o
      > Kanadzie? Jak należy zacząc to załatwiać bo od nich to nic się nie można
      > dowiedziećsad Skonczyłam studia polonistyczne, więc nie na wiele się zdadzą
      > pewnie, mam 6-letnie doświadczenie w handlu i telemarketingu, angielski tak
      > żeby sie dogadac, mój mąż spec od samochodów amerykańskich-pracuje w
      > serwisie, mamy dwoje dzieci, bardzo proszę o wskazówki i pomoc. Będę bardzo
      > wdzięczna za wszelkie sugestie.
      > Dziękuję i pozdrawiam
      > Aga

      Aga zbieranie informacji zacznij od ambasady danego kraju kogo potrzebuja
      a kogo nie ,mysle ze pewne informacje znajdziesz w internecie ,z Twoim
      zawodem mysle ze bedzie Ci ciezko ale np.gdybys byla pielegniarka Twoje
      szanse sa duzo wieksze bo w wielu krajach jest niedobor pielegniarek ,a
      pieniadze jakie zarabia pielegniarka sa dobre pomysl zycze Ci powodzenia,
      uwazaj na roznych posrednikow i doradcow emigracyjnych.
      • bulldog3 Re: Jak wyemigrowac?? 22.07.03, 03:52
        kolejne - osiolki matolki chca na emigracje !! ,czy nie lepiej w kraju
        siedziec ??? co wam tak zle ??? przeciez Kwach obiecuje wszystko ,wkrotce
        otworza sie granice UNii i bedziecie jezdzic bez visa,wiec po co jakas
        daleka Australia czy Nowa Zelandia ?? , nie lepiej w na ogrodku
        dzialkowym rwac porzeczki ???
        • zalotnica Re: Jak wyemigrowac?? 22.07.03, 04:05
          bulldog3 napisał:

          > kolejne - osiolki matolki chca na emigracje !!

          czy juz zapomniales , jak bardzo sam chciales wyjechac...?
          • soup_nazi Nie znasz polaczkow-buraczkow, hehehe? 22.07.03, 04:10

    • big_dick Re: Jak wyemigrowac?? 22.07.03, 03:59
      znajomi zalatwiaja jej wyjazd do Australii. Sporobuj ty jednak leczenia glowy
      najpierw.
    • soup_nazi Re: Jak wyemigrowac?? 22.07.03, 04:08
      Licz sie z tym, ze uslyszysz tu jeszcze wiecej od roznych chlopkow-roztropkow
      i psycholkow. Nie przejmuj sie, czytaj tylko normalne posty, hehehe, tu bydlo
      walczy na kopy. Namiar na Kanade

      www.cic.gc.ca/english/
      www.dfait-maeci.gc.ca/canadaeuropa/poland/section5-pl.asp
      O namiary na NZ i AU zapytaj na forum praca w watku Wyjazd z kraju (b.
      zyczliwi ludzie). Powodzenia
    • luiza-w-ogrodzie Namiar na Australie 22.07.03, 04:29
      Urzad imigracyjny Australii - wszystkie przepisy oraz mozliwosc sciagniecia
      formularzy podan - znajdziesz na Website:

      www.immi.gov au

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      Zawieszona na teczy pod gwarancja wizji
      • dreptak2k Oops, luiza! 22.07.03, 07:53
        Chyba link ci sie pomylil. Tutaj jest prawidlowy:
        www.immigration.gov.au/
        • luiza-w-ogrodzie Link do Australii jest dobry 23.07.03, 00:21
          Do Australijskiego Urzedu Imigracyjnego:
          www.immi.gov.au

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • Gość: LOLO Re: Jak wyemigrowac??Tylko nie Australia IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 22.07.03, 06:13
      Bedziesz bardziej chciala wyjechac z Australii niz z Polski teraz.
    • aga1972 Re: Jak wyemigrowac?? 22.07.03, 09:55
      Przede wszystkim bardzo dziękuję tym osobom, które zechciały udzielić mi
      jakichkolwiek wskazówek. A tym dwóm Panom, którzy wysyłali mnie i moją rodzinę
      do psychiatry bardzo dziękuję ale takie rady nie są mi w żadnym razie
      potrzebne. Jak chcecie chwalić się swoim pseudopatriotyzmem i fałszywą
      ideologią to zapraszam do polskiego Sejmu-tam takich jest na pęczki.
      Aga
      • czarnowidze Re: Jak wyemigrowac?? 22.07.03, 10:04
        aga1972 napisała:

        > Przede wszystkim bardzo dziękuję tym osobom, które zechciały udzielić mi
        > jakichkolwiek wskazówek. A tym dwóm Panom, którzy wysyłali mnie i moją
        rodzinę
        > do psychiatry bardzo dziękuję ale takie rady nie są mi w żadnym razie
        > potrzebne. Jak chcecie chwalić się swoim pseudopatriotyzmem i fałszywą
        > ideologią to zapraszam do polskiego Sejmu-tam takich jest na pęczki.
        > Aga

        no w koncu ktos durniom przylozyl
      • Gość: paul Re: Jak wyemigrowac?? IP: 62.190.198.* 22.07.03, 17:09
        Aga trzymaj sie, powodzenia, i nie przejmuj sie sfrustrowanymi debilami. Im juz
        nic nie pomoze, a Ty masz szanse na normalne zycie w Australii.
        • big_dick Re: Jak wyemigrowac?? 22.07.03, 18:06
          tak, tak, masz szanse na normalne zycie w AUstralii tylko pamietaj o tym ze am
          psychiatra bedzie znacznie drozszy i oczywiscie mniej znajacy sie na twojej
          chorobie, ktora jet taka bardzo endemiczna, hehehe
          • aga1972 Re: Jak wyemigrowac?? 22.07.03, 21:10
            big_dick napisał:

            > tak, tak, masz szanse na normalne zycie w AUstralii tylko pamietaj o tym ze
            am
            > psychiatra bedzie znacznie drozszy i oczywiscie mniej znajacy sie na twojej
            > chorobie, ktora jet taka bardzo endemiczna, hehehe

            Ojej az tyle czasu zajęło Ci przewertowanie słownika wyrazów obcych? Biedny ,
            silący się na oryginalność pseudopatriota, żal mi cię, Twój psychiatra to
            dopiero musi mieć kasy!!!
            • uwaga_zly_pies Re: Jak wyemigrowac?? 22.07.03, 21:43
              aga, nie kloc sie wink
            • Gość: VIP-1 Re: Jak wyemigrowac?? IP: *.mt.sfl.net 22.07.03, 22:49
              aga1972 napisała:

              > silący się na oryginalność pseudopatriota, żal mi cię, Twój psychiatra to
              > dopiero musi mieć kasy!!!

              cos ty, on nie chodzi do psychiatry - za pozno juz na to
              • big_dick no to emigruj sobie z zdrowie, z dwojgiem dzieci 23.07.03, 02:09
                czys ty upadla na glowe?


                a jak chodzi to co? Chcesz adres?
                • aga1972 Re: no to emigruj sobie z zdrowie, z dwojgiem dzi 23.07.03, 15:09
                  big_dick napisał:

                  > czys ty upadla na glowe?
                  >
                  >
                  > a jak chodzi to co? Chcesz adres?

                  Nie dziękuję za adres i za wszelkie rady z Twojej strony, naprawdę były mi
                  bardzo pomocne i na pewno wezmę je pod uwagę! Miłej i owocnej terapii.
                  Aga
                  • cmok_vvavvelski Re: no to emigruj sobie z zdrowie, z dwojgiem dzi 24.07.03, 04:50
                    Aga, z taka mordusia od ucha do ucha to masz szanse na babcie klozetowa w
                    nowobudowanych szaletach w Nowym Yorku. Praktykuj takie ukladanie monet na
                    talerzyku zeby przycisniety do muszli klient dal najwiecej. A lapeczki niech
                    cwicza podwijanie banknotow pod palec.
                    • aga1972 Re: no to emigruj sobie z zdrowie, z dwojgiem dzi 24.07.03, 09:51
                      Sugerujesz, ze należy bić sie w piersi i gdy gówno leci z nieba to cieszyć się
                      pierwszym wiosennym deszczem?
                      • Gość: czosnek [...] IP: *.proxy.aol.com 24.07.03, 09:53
                        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Andrew Re: Jak wyemigrowac?? IP: *.home.cgocable.net 23.07.03, 21:37
      Jak emigrowac do Kanady znajdziesz na stronach Immigration Canada :
      www.cic.gc.ca/english/
      wszystko jest tutaj podane. Kanada kazdego roku przyjmuje okolo 200-250 tys.
      nowych emigrantow wiec macie duze szanse byc ktoryms z nich .
      Zycze powodzenia.
      • h_usa_r Pierszenstwo maja Hindusi, Skosnoocy, i opaleni 24.07.03, 05:59
        Gość portalu: Andrew napisał(a):

        > Jak emigrowac do Kanady znajdziesz na stronach Immigration Canada :
        > www.cic.gc.ca/english/
        > wszystko jest tutaj podane. Kanada kazdego roku przyjmuje okolo 200-250 tys.
        > nowych emigrantow wiec macie duze szanse byc ktoryms z nich .
        > Zycze powodzenia.
    • Gość: emigrant Re: Jak wyemigrowac?? IP: *.usr.onet.pl / 192.168.1.* 24.07.03, 10:41
      moje przemyślenia i doświadczenia związanie z emigracją:
      emigrację planowałem kilka lat temu, będąc na studiach, popracowałem kilka lat,
      zdobyłem doświadczenie zawodowe, wspinałem się po szczeblach kariery i pewnego
      dnia rzuciłem i sprzedałem wszystko by wyjechać do Australii, nikt nie mógł
      tego zabardzo pojąć i pewnie wielu czytająch teraz też nie, to chyba jest w
      genach i nie bardzo jest szansa z tym walczyć, wykształcony, znający język,
      mający jakieś pojęcie o nowej kulturze, z marzeniami i planami, lekko
      zdegustowny otaczającą rzeczywistości wyruszyłem. Kraj bomba, mili ludzie itp i
      itd. Wyruszając z Polski miałem przygotowane dokumenty wszytko przetłumaczone,
      również obowiązkowa lektura z ambasady Australii na temat rodzajów programów
      emigracyjnych zaliczona. Spełniłem /wg własnych wyliczeń/ min liczbę punktów
      jaką musi spełnić kandydat, zakwalifikowałem swoją profesję do jakiejś
      kategorii na liście zawodów, ogólnie w moim przekonaniu byłem przygotowany nie
      najgorzej. Ktoś może zapytać dlaczego procesu emigracyjnego nie zacząłem w
      Polsce. Po prostu, miałem nadzieję że na miejscu będzi to trwało zdecydowanie
      krócej, może będzie tańsze, dodatko krew nie woda, już chciałem poznawać mój
      raj upragniony!!! Wyjechałem na wizie turystycznej, 3 miesięcznej. Zaraz po
      przyjeżdzie zaatakowano NC, potem wajna w Afganistanie, Australia przed
      wyborami premiera, nagonka na nielegalnych emigrantów z Indonezji i tego typu
      nieprzychylne wiatry w trarz mi zawiały. Mimo tego zdecydowałem się na mój
      atak. Odwiedziłem odpowiednie biuro w Sydney i niestety okazało się że nie mogę
      liczyć na emigrację ponieważ moje wykształcenie i doświadczenie jest ściśle
      związane z branżą turystyczną a u nich tego typu pracowników jest wielu i sami
      ich kształca. Lekko zdegustowany atakowałem róznie panie w różnych okienkach.
      Bez skutku. Pojechałem do Brisbane i prawie to samo. W między czasie troszkę
      popracowałem na czarno, byłem na kiku interview i nawet po jednym powiedziano
      mi że jak ureguluję wszytko to mnie przyjmą legalnie, ale do urzędu o wydanie
      pozwolenia nie chcieli wystąpić. Czas mijał, sytuacja geopolityczna się nie
      poprawiała, a ja pracowałem, zwiedzałem, poznawałem ludzi i obyczaje i prawie
      byłem w siódmym niebie. Po kilku tygodniach poddałem się. Nie interesował mnie
      wariant pozostania nielegalnie z różnych powodów. Czas mijał a ja już tylko
      zwiedzałem. I niestety zdecydowałem się na powrót. Mimo tego wsztyskiego nie
      żałuję ani jednej decyzji. Jak na razie była to przygoda życia. W końcu nie
      każdy ma możliwość zobaczenia np. Australii. Po powrocie zacząłem myśleć o
      ustatkowaniu się, rodzinie i doszedłem do wniosku że z zoną, dziecimi /wszystko
      przede mną/ to emigracja będzie maksymalnie skomplikowana i trudna.

      ps. może ktoś wie gdzie popełniłem błąd podczas mojej rezerwacji? i czy mam
      jeszcze szanse, bo geny nie śpią??

      • soup_nazi Re: Jak wyemigrowac?? 24.07.03, 16:31
        Gość portalu: emigrant napisał(a):

        > moje przemyślenia i doświadczenia związanie z emigracją:
        > emigrację planowałem kilka lat temu, będąc na studiach, popracowałem kilka
        lat,
        >
        > zdobyłem doświadczenie zawodowe, wspinałem się po szczeblach kariery i pewnego

        Trzeba bylo wyjechac do AU po maturze i tam robic studia. Szanse z
        wyksztalceniem z zagranicy, do tego spoza angielskiego obszaru sa zawsze
        mniejsze niz z takim samym zrobionym na miejscu. Roznica w opanowaniu jezyka
        tez sie liczy.

        > dnia rzuciłem i sprzedałem wszystko by wyjechać do Australii, nikt nie mógł
        > tego zabardzo pojąć i pewnie wielu czytająch teraz też nie, to chyba jest w
        > genach i nie bardzo jest szansa z tym walczyć, wykształcony, znający język,

        Nikt nie mogl za b. pojac? Dlaczego? Myslales, ze jestes pierwszym, ktory
        wyjezdza z Polski zaraz po studiach i z jakas znajomoscia angielskiego? Przed
        toba byly miliony (no, moze troche przesadzam, hehehe). Poza tym guess what - w
        AU jest calkiem sporo miejscowych, ktorzy tez maja studia (miejscowe=lepsze w
        percepcji miejscowych pracodawcow), nie mowiac o innych imigrantach. I
        wiekszosc z nich tez zna angielski (wielu nawet od urodzenia, hehehe). W Polsce
        tez dzisiaj czy nawet pare lat temu wcale nie rarytas - wielu szlifuje od dawna
        chodniki w poszukiwaniu pracy.
        Ale nas za granicami uderza nieznajomosc zasad funkcjonowania normalnego rynku
        pracy u rodakow w kraju. Mlody, zdolny, po studiach "tourism & hospitality
        industry", zna angielski - swiat na niego czeka zeby go "schwytac" w dowolnym
        kraju i obsypac gorami pieniedzy. Buahahahaha. Trzeba wiele pracy wlozyc, albo
        wielu ludzi znac gdzie trzeba.

        > mający jakieś pojęcie o nowej kulturze

        No wlasnie: "jakies". Zreszta moze o kulturze miales i dobre pojecie, ale o
        zasadach imigracji i rynku pracy na pewno nie.

        , z marzeniami i planami,

        Eh, te maja wszyscy

        lekko
        > zdegustowny otaczającą rzeczywistości

        Takich tez juz bylo i jest multum. Twoje szczescie, ze byles tylko "lekko
        zdegustowany", bo niektorzy przechodza to bardzo ciezko.

        wyruszyłem.

        Kraj bomba, mili ludzie itp i
        >
        > itd. Wyruszając z Polski miałem przygotowane dokumenty wszytko
        przetłumaczone,
        > również obowiązkowa lektura z ambasady Australii na temat rodzajów programów
        > emigracyjnych zaliczona.

        Hej, to robi kazdy, kto ma choc troche oleju w glowie.

        Spełniłem /wg własnych wyliczeń/ min liczbę punktów
        > jaką musi spełnić kandydat, zakwalifikowałem swoją profesję do jakiejś
        > kategorii na liście zawodów,

        Bardzo ladnie. Tylko, ze to co sobie ty wyliczysz niekoniecznie musi byc rowne
        temu, co oni sobie wylicza. Nie badz zaskoczony w przyszlosci gdybys sie
        potknal.

        ogólnie w moim przekonaniu byłem przygotowany nie
        > najgorzej.

        Obleci.

        Ktoś może zapytać dlaczego procesu emigracyjnego nie zacząłem w
        > Polsce. Po prostu, miałem nadzieję że na miejscu będzi to trwało zdecydowanie
        > krócej, może będzie tańsze,

        Wcale nie zapytamy, bo wiemy dlaczego: chciales zrecznie przeskoczyc "frajerski
        tlum", ktory kiedys oczekiwal na swoja kolej w krajach przejsciowych, a dzisiaj
        robi to w ambasadach Kanady i Australii w Warszawie. Byles mlody, zdolny
        i "przebojowy", hehehe.

        dodatko krew nie woda, już chciałem poznawać mój
        > raj upragniony!!! Wyjechałem na wizie turystycznej, 3 miesięcznej. Zaraz po
        > przyjeżdzie zaatakowano NC, potem wajna w Afganistanie, Australia przed
        > wyborami premiera, nagonka na nielegalnych emigrantów z Indonezji i tego typu
        > nieprzychylne wiatry w trarz mi zawiały. Mimo tego zdecydowałem się na mój
        > atak. Odwiedziłem odpowiednie biuro w Sydney i niestety okazało się że nie
        mogę
        >
        > liczyć na emigrację ponieważ moje wykształcenie i doświadczenie jest ściśle
        > związane z branżą turystyczną a u nich tego typu pracowników jest wielu i
        sami
        > ich kształca. Lekko zdegustowany atakowałem róznie panie w różnych okienkach.
        > Bez skutku. Pojechałem do Brisbane i prawie to samo. W między czasie troszkę
        > popracowałem na czarno, byłem na kiku interview i nawet po jednym powiedziano
        > mi że jak ureguluję wszytko to mnie przyjmą legalnie, ale do urzędu o wydanie
        > pozwolenia nie chcieli wystąpić. Czas mijał, sytuacja geopolityczna

        To nie zadna sytuacja geopolityczna. To normalne zasady imigracji. Inaczej w
        CA, AU bylyby tysiace gosci z PL i skadinad szukajacych szansy na desant z wizy
        turystycznej.

        się nie
        > poprawiała, a ja pracowałem, zwiedzałem, poznawałem ludzi i obyczaje i prawie
        > byłem w siódmym niebie. Po kilku tygodniach poddałem się. Nie interesował
        mnie
        > wariant pozostania nielegalnie z różnych powodów. Czas mijał a ja już tylko
        > zwiedzałem. I niestety zdecydowałem się na powrót. Mimo tego wsztyskiego nie
        > żałuję ani jednej decyzji. Jak na razie była to przygoda życia. W końcu nie
        > każdy ma możliwość zobaczenia np. Australii. Po powrocie zacząłem myśleć o
        > ustatkowaniu się, rodzinie i doszedłem do wniosku że z zoną,
        dziecimi /wszystko
        >
        > przede mną/ to emigracja będzie maksymalnie skomplikowana i trudna.
        >
        > ps. może ktoś wie gdzie popełniłem błąd podczas mojej rezerwacji? i czy mam
        > jeszcze szanse, bo geny nie śpią??

        Ty, chlopie, nie interesuj sie genami, tylko sam nie spij i zacznij ten proces
        emigracyjny z W-wy, bo "window of opportunity" otwiera sie i zamyka w
        kilkuletnich przedzialach czasowych. Wyglada na to, ze AU ostatnio troche
        przychylniejsza dla imigracji z PL, ale to nie znaczy, ze tak bedzie zawsze. W
        latach 80 AU brala ludzi garsciami przez dlugi czas, po czym przestala na
        ladnych kilka lat i nie brala prawie nikogo. Mowi to panu cos?
    • Gość: Emigrant Re: Jak wyemigrowac?? IP: *.its.unimelb.edu.au 24.07.03, 11:27
      Najlepiej do Australii! Ambasada oplaca podroz, daje bezzwrotna pozyczke na
      zagospodarowanie, a na miejsu mieszkanie i samochod. Pracy, i to dobrze platnej
      jest tu mnostwo (po 10 ofer na osobe szukajaca pracy) - najlatwiej i
      najszybciej znajduje sie prace przez biuro Centrelink (oddzialy w kazdej
      wiekszej miejscowosci czy dzielnicy).
      Do zobaczenia na antypodach!
    • Gość: martom Emigracja! To jest to! IP: *.um.wroc.pl 29.08.03, 11:11
      Ale bez euforii. Źle się robi jak czyta się takie chamskie i głupie
      komentarze.Chyba powinien sie tym zająć moderator.Mniejsza o wariatów.Bardzo
      dużo informacji znajdziesz na stronie: Życie, biznes, emigracja link:
      www.australink.pl i napewno na stronach ambasady pod podanym przez kogoś
      wcześniej linkiem.Rzeczowe wypowiedzi znajdziesz też na stronie
      www.onfoto.republika.pl. Po bogatej lekturze tych stron oraz doświadczeń moich
      znajomych wniosek nasuwa się jeden: emigracja jest bardzo indywidualnym
      procesem i każdy przeżywa to inaczej choć z pewnością jest dużo punktów
      styczności. Napewno jasno powinnaś sobie odpowiedzieć na pytanie: PO CO???? W
      JAKIM CELU???. czy: a. żeby sobie "dowalić" szukając krainy szczęśliwości,
      ułudy, b. normalniej, spokojniej, dostatniej żyć, c. a może właśnie tam czeka
      na Ciebie ten "ktoś' jak w przypadku mojego kolegi, któremu nic się tu nie
      kleiło a na emigracji spotkał wspaniałą kobietę, są po ślubie 8 lat i świata
      poza sobą nie widzą, d. chęć przygody i integracji ze światem, różnymi
      kulturami, religiami, co w takim nacjonalistycznym kraju jak Polska nie grozi
      Ci. Napewno trzeba się dobrze zastanowić i przygotować, aby nie popełnić
      takiego błędu jak chłopak, który pojechał do Oz z nadzieją załatwienia
      wszystkiego na miejscu i trochę się rozczarował.
      W każdym bądź razie życzę Ci powodzenia i dużą dozę rozsądku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka