Dodaj do ulubionych

Emigracja w Stanach

11.09.03, 10:13
Ogladałem dzisiaj stare odcinki " Zielonej Karty" i tak sie zastanawiam, co z
ludzmi ktorzy nie maja rodziny w USA. Rodzina czy tez znajomi pomagaja "
nowym" załatwic prace, mieszkanie, pomoga przez kilka dni. A tacy to co na
lotnisku beda spac. Wynika z tego ze te wszystkie " zielone karty" sa tylko
dla wybranych.
Obserwuj wątek
    • soup_nazi Nie badz rura i nie pekaj 11.09.03, 15:36
      Wcale nie. Zdarzylo mi sie to kilkanascie lat temu w kraju przejsciowym, a
      pozniej w Kanadzie co prawda, ale to samo mozna zastosowac do Stanow.

      Mialem:

      1. 200 dolarow
      2. niezla znajomosc angielskiego (FCE)
      3. duzo determinacji
      4. 26 lat

      Nie mialem:

      1. niczego wiecej (patrz ponizej)

      Dla utrudnienia dodam, ze angielski nie byl jezykiem kraju przejsciowego oraz,
      ze w kraju przejsciowym nie bylo obozow, ani zadnej pomocy dla
      takich "turystow" jak ja, ehehehe. Przetrwalem 2 lata, calkiem fajnie mi bylo.

      Mialem:

      1. 1000 dolarow
      2. niezla znajomosc angielskiego (FCE)
      3. duzo determinacji
      4. 28 lat

      Nie mialem:

      1. niczego wiecej (pracy, znajomych, kontaktow, adresow, mieszkania, pomocy
      rzadowej ani niczyjej innej, etc.)

      Wyszedlem przed budynek dworca lotniczego w Toronto, wypalilem papierosa,
      udalem sie dokad mnie oczy poniosa. Poniosly mnie najwyrazniej niezle, bo dzis
      mam sie wiecej niz dobrze, ehehehe.

      Zaloze sie, ze nie jestem jedynym takim sobieradkiem lesnym.
      • waldek.usa Re: Nie badz rura i nie pekaj 11.09.03, 16:51
        soup_nazi napisał:

        > Wcale nie. Zdarzylo mi sie to kilkanascie lat temu w kraju przejsciowym, a
        > pozniej w Kanadzie co prawda, ale to samo mozna zastosowac do Stanow.
        >
        > Mialem:
        >
        > 1. 200 dolarow
        > 2. niezla znajomosc angielskiego (FCE)
        > 3. duzo determinacji
        > 4. 26 lat
        >
        > Nie mialem:
        >
        > 1. niczego wiecej (patrz ponizej)
        >
        > Dla utrudnienia dodam, ze angielski nie byl jezykiem kraju przejsciowego
        oraz,
        > ze w kraju przejsciowym nie bylo obozow, ani zadnej pomocy dla
        > takich "turystow" jak ja, ehehehe. Przetrwalem 2 lata, calkiem fajnie mi bylo.
        >
        > Mialem:
        >
        > 1. 1000 dolarow
        > 2. niezla znajomosc angielskiego (FCE)
        > 3. duzo determinacji
        > 4. 28 lat
        >
        > Nie mialem:
        >
        > 1. niczego wiecej (pracy, znajomych, kontaktow, adresow, mieszkania, pomocy
        > rzadowej ani niczyjej innej, etc.)
        >
        > Wyszedlem przed budynek dworca lotniczego w Toronto, wypalilem papierosa,
        > udalem sie dokad mnie oczy poniosa. Poniosly mnie najwyrazniej niezle, bo
        dzis
        > mam sie wiecej niz dobrze, ehehehe.
        >
        > Zaloze sie, ze nie jestem jedynym takim sobieradkiem lesnym.
        >



        Ja sobieradkiem lesnym tez jestem.

        Mialem troche forsy, angielski bardzo dobry (wymiana studencka z yankesami),
        duzo determinacji i balls.

        Nie mialem rodziny, wszyscy zostali w Polsce,

        znajomych, ktorych bym smial o pomoc prosic,

        pomocy rzadowej etc.

        tak jak soup, zapalilem papierosa, znalazlem Youth Hostel, poszedlem do
        temporary agency i znalazlem prace. Odbilem sie troche, poszedlem do real
        estate i znalazlem mieszkanie. Wydrukowalem resume z naciskiem na polski i
        angielski i zanioslem do calej kupy instytucji, m.in. Harvard School of
        Languages czy jakos tak. Po tygodniu zadzwonila pani z Superior Court i
        umowilismy sie na interview. Gdy zapytalem, jak mnie znalazla, powiedziala ze
        zawsze korzysta z the best - Harvard. No to mam dwie prace, full i on call.
        Sad placil $15 na godzine ('86), dwie godziny min. plus benzyna. No i tak
        dalej...
        • kjs13 Re: Nie badz rura i nie pekaj 11.09.03, 21:36
          Mam 24 lata, angielskiego w zab ( a proponowano mi mature z angielskiegowink.
          Jakas tam rodzina w Stanach, ale przed wyjazdem nie utrzymywalismy kontaktow, i
          jestem "napalony" bo wiem ze w Polsce nic nie osiagne.
          • waldek.usa Re: Nie badz rura i nie pekaj 11.09.03, 22:06
            kjs13 napisał:

            > Mam 24 lata, angielskiego w zab ( a proponowano mi mature z angielskiegowink.


            No i wielki blad, chcesz kible sprzatac??

            Zobacz sobie to


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=7535520&a=7577140

            > Jakas tam rodzina w Stanach, ale przed wyjazdem nie utrzymywalismy kontaktow,
            i
            >
            > jestem "napalony" bo wiem ze w Polsce nic nie osiagne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka