IP: 5.3.1R* / *.cache.pol.co.uk 11.09.03, 22:04
To uczucie towarzyszy mi nieustannie, czasem bardziej,czasem mniej...Mimo
licznych tzw. kolegow i kolezanek,zwlaszcza z pracy,poczucie izolacji mnie
nie opuszcza. mieszkam juz od 2 lat w Londynie, pracuje w tutejszej szkole.
wW ciagu dwoch lat nie zdolalam zawrzec ani jenej glebszej przyjazni. Nie
rozumiem Anglikow, nie potrafie sie z nimi zaprzyjaznic,zreszta oni chyba
nie sa az tak bardzo zainteresowani. Zastanawiam sie ,czy to oze moja
wina... Wy tez sie tak czasem czujecie,nikt o tym nie wspomina...
Obserwuj wątek
    • gadula_ Re: Samotnosc 11.09.03, 22:13
      osamotniona w tym uczuciu nie jestes na pewno
      jak myslisz, kto splodzil te przeszlo 198 tysiecy postow, hehe
      • leosi Re: Samotnosc- z wyboru 12.09.03, 00:35
        przeczytalem ogloszenie w polonijnej gazecie i zadzwonilem do 2 kolezanek
        (ktore sa samotme ) i juz jedziemy na spotkanie SYMPATYKOW KRAKOWA
        bedziemy plynac jachtem zaglowym. Ja dojezdzam samochodem i zabieram po drodze
        te kolezanki (one musza wstac o 6 rano).
        Oczywiscie ze sie zapieraly w swej samotnosci
        - ze wlasnie nie maja czasu
    • luiza-w-ogrodzie Re: Samotnosc 12.09.03, 00:42
      Marchewko, a jak bylo w Polsce? Czy tez mialas problemy z nawiazywaniem nowych
      znajomosci?

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • Gość: mgrBurak Re: Samotnosc IP: *.proxy.aol.com 12.09.03, 03:30
        Luizo odczep sie od marchewki ktora pisze co czuje a ty chcesz sie na nej
        dowartosciowac.Szczegolnie dzisiaj zawarlas wiele przyjazni spladzajac swoj
        swiateczny post.Zreszta zrobilas to swiadomie aby cie zgnojono bo to dla ciebie
        jest lepsze niz zupelne ignorowanie cie przez uczestnikow forum.
        Marchewko post gaduly jest odpowiedzia na twoje pytanie.
        Jestem na emigracji kilkanascie razy dluzej niz ty i odbieram to podobnie jak
        ty.Dziesiatki ludzi ktorych znam maja podobne uczucia.O ile pisza,mowia
        inaczej to w 90% klamia.Trudno jest nam zerwac wszelkie zwiazki z krajem w
        ktorym wiekszosc z nas przezyla 20 lub wiecej lat i to tych najlepszych
        bo lat beztroskiej mlodosci,Trudno jest zerwac wszelkie kontakty rodzinne i
        przyjacielskie.A tym trudniej o tym zapomniec im bardziej nasza sytuacja jest
        ustabilizowana.Znam osoby ktore wyemigrowaly w czasach 2 wojny swiatowej i
        teraz chociaz slabo po polsku mowia ale lubia wspominac lata polskosci i
        szukaja kontaktow z ludzmi z kraju bo ich wartosci i sposob rozumowania sa
        podobne.
        Tak wiec trudno nie znaczy ze niemozliwe jest wtopienie sie w obce
        spoleczenstwo/
        Przykladem sukcesu asymilacji z inna spolecznoscia jest
        Luoiza w ogrodzie ktora zyje wsrod australijskich aboriginals
        • Gość: VIP-1 Re: Samotnosc IP: *.mt.sfl.net 12.09.03, 12:39
          panie magistrze
          tez juz troche jestem na emigracji
          i to co napisales to so po prostu brednie.
          samotnosc? po tylu latach? bull shit.
          zdazylem zalozyc rodzinke, nawiazac wiele nowych znajomosci
          nie mam czasu na samotnosc
          coz takiego innego w Polszy bym robil zeby nie byc samotnym?
          a kolezanka jak sie czuje samotna, to juz jej wina

          p.s. mogem jom pocieszyc, hehehe
          • Gość: eva-monik Re: Samotnosc IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.03, 22:13
            <<<Proponuje nie tylko JOM ,ale rowniez ONEGO pocieszyc,dobrze?pozdr.
            • Gość: VIP-1 Re: Samotnosc IP: *.mt.sfl.net 15.09.03, 13:10
              <<<Proponuje nie tylko JOM ,ale rowniez ONEGO pocieszyc,dobrze?pozdr.
              propozycje rozwazem.
              a ty tez samotna?
    • lauriane Re: Samotnosc 12.09.03, 12:26
      Gość portalu: marchewka napisał(a):

      > To uczucie towarzyszy mi nieustannie, czasem bardziej,czasem mniej...Mimo
      > licznych tzw. kolegow i kolezanek,zwlaszcza z pracy,poczucie izolacji mnie
      > nie opuszcza. mieszkam juz od 2 lat w Londynie, pracuje w tutejszej szkole.
      > wW ciagu dwoch lat nie zdolalam zawrzec ani jenej glebszej przyjazni. Nie
      > rozumiem Anglikow, nie potrafie sie z nimi zaprzyjaznic,zreszta oni chyba
      > nie sa az tak bardzo zainteresowani. Zastanawiam sie ,czy to oze moja
      > wina... Wy tez sie tak czasem czujecie,nikt o tym nie wspomina...
      Vide nowy watek, ktory o jak bardzo Ciebie moze dotyczyc pt roznice i
      podobienstwa autor Lauriane...
    • Gość: kasia Re: Samotnosc IP: *.dsl.netsource.ie 13.09.03, 01:19
      bmarchewka,angielki jak sie zdazdylas pewnie przekonac to podobnie jak irlandki
      to clique!i czesto to prawdziwe bitch,zazdrosne o ladniejsze emigratki!obydwie
      nacje maja podobna kulture takie podwojne dno,slodza ci i usmiechaja do
      ciebie,i szybko sie staja kolezanka,ale im bardziej cie nie lubie tym szerzej
      sie smieja!w przypadku uk,dochodzi to wrodzone poczucie wyzszosci obywateli
      nad kazda inna nacja na swiecie a nad emigrantami to nie wspomne!irishe tez
      mysla ze sa pepkiem swiata po swoim sukcesie celtyckim,no i oczywiscie kazdy na
      swiecie chcialby by irish,wszyscy ich kochaja!
      nawet jesli jestes kolezanka/kolega to nigdy nie bedziesz jedna z nich w ich
      umysle,zeby nie wiem co!
      ja nie jestem samotna,mieszkam na wyspie obok,mam mnostwo znajomych roznych
      nacji,ale prawdziwe moje cudowne przyjaciolki to Polki,
      wiec zastanow sie z czego wynika twoja samotnosc,podejrzewam ze Luiza z gardenu
      zadala swoje pytanie,bo pierwsza mysl jaka przychodzi do glowy to to ze twoja
      samotnosc moze wynikac z tego ze jestes na obczyznie w obcej kulturze,a jesli
      mialas te same problemy w POlsce znaczy ze to musi byc glebszy problem,gdzies w
      tobie,
      jesli chcesz to napisz,powymieniamy poglady na temat angoli jak chcesz i zyzni
      na wyspach: ifa18@wp.pl

      cheerio

    • lol21ndm Re: Samotnosc 13.09.03, 17:58
      Gość portalu: marchewka napisał(a):

      ...mieszkam juz od 2 lat w Londynie, pracuje w tutejszej szkole.
      > wW ciagu dwoch lat nie zdolalam zawrzec ani jenej glebszej przyjazni. ...

      Nie wiem, czy Cie pociesze, ale... ja w UK juz od 10 lat, i jest podobnie... sad
      Chcesz, to napisz do mnie. smile Moze cos wspolnie wymyslimy.

      Pozdrawiam.
      • Gość: marchewka Re: Samotnosc IP: 5.3.1R* / *.cache.pol.co.uk 13.09.03, 23:54
        Bradzo dramatyczny ten moj post,jak go sobie tak po raz drugi przeczytalam.
        Nie-nigdy nie mialam problemow z nawiazywaniem znajomosci w Polsce,wrecz
        przeciwnie.Moze wlasnie dlatego to poczucie izolacji mi tak bardzo dokucza.
        Nie potrafie prowadzic tych angielskich chit-chatow o niczym,cmokac sie
        dziobkami w powietrze na powitanie/pozegnanie, a potem obsmarowac. Moi znajomi
        tu to przewaznie przedstawiciele innych nacji. Pustota Angielek mnie po prostu
        przeraza(przpraszam nieliczne nie puste),chyba ,ze mieszkam w niewlasciwej
        czesci lLondynu.
        Lol-chetnie napisze-podaj namiary.
        • lol21ndm Re: Samotnosc 14.09.03, 00:52
          Gość portalu: marchewka napisał(a):

          > Lol-chetnie napisze-podaj namiary.


          Na poczatek zapraszam do pisania na: lol21ndm@gazeta.pl; gdyby byly problemy,
          to daj tutaj znac. smile
        • lol21ndm Re: Samotnosc 15.09.03, 20:35
          Gość portalu: marchewka napisał(a):

          > Lol-chetnie napisze-podaj namiary.

          Namiary juz sa, ale nic od Ciebie... Zmienilas zdanie? Czy jakies problemy z
          moim mail'em? wink
    • Gość: pietruszka_ lenin Re: Samotnosc IP: 193.0.67.* 14.09.03, 17:06
      marchewka wiesz gdzie to pasuje??? daj sobie spokoj na te dywargacje!!! zasuwaj
      w kapitalizmie w USA lub w posce za male pieniadze!!
      • Gość: marchewka Re: Samotnosc IP: 5.3.1R* / *.cache.pol.co.uk 14.09.03, 20:49
        A wiesz pietruszka-nie wiem,gdzie... Chetnie sie dowiem,bo kiepska ta Twoja
        podpucha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka