Dodaj do ulubionych

Czy emigracja lat 80-tych tez miala takie klopoty?

21.05.08, 21:45
praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,67738,5139864.html
Nasza emigracja nie miala hyba takich klopotow. Nasza emigracia
przede wszystkim chciala sie ustawic, pracowac, zycie osobiste bylo
zdaje sie na drugim planie. Teraz ludze sa bardziej samolubni,
konsumpcyjnie nastawieni di zycia.
Obserwuj wątek
    • nad_oceanem Nie miala. 21.05.08, 23:29
      Emigracja lat 80-tych i 90-tych to w 90% malzenstwa/pary w wieku lat 30 plus,
      glodne, wyrwane z nedzy komuny, chcace sie za wszelka cene ustawic. Bez
      mozliwosci powrotu do Bulby i ze swiadomoscia zlapania Pana Boga za nogi.
      Dzisiejsza emigracja to ludzie duzo mlodsi, czesto single przybywajacy do krajow
      gdzie imprezowanie jest wazniejsza czescia zycia niz w krajach dokad jechala
      poprzednia fala (Usa, Kanada gdzie bardziej wazne jest "dorabianie sie").
      Zreszta jest to imigracja tymczasowa czyli istnieje aspekt psychologiczny ze
      "everything goes" bo i tak stad wyjade, w przeciwienstwie do emigracjiu
      permanentnej. Emigracja lat 80-tych zyla zupelnie inaczej w krajach
      przejsciowych (podobnie jak w artykule), w krajach docelowych stabilizowala sie.

      Nie nalezy ignorowac tez mozliwosci jakie maja typu internet, portale
      spolecznosiowe itp.



      • wacek_z_portu Re: Nie miala. 21.05.08, 23:37
        Towarzyszko redaktorko nie przeczytaliscie dokladnie artykulu. Pod
        koniec artykulu autor pisze tez i o Polakach 40-letnich. Oni takze
        zachowuja sie jak 20-latki polskie.

        Roznica polega na tym, ze polska emigracja lat 80-tych nie byla tak
        zdemoralizowana i materialistyczna jak te wyjazdowe dupki teraz,
        ktore nie widza co maja z soba zrobic i jedyny cel w zyciu jaki maja
        to pieniadze.

        • nad_oceanem Re: Nie miala. 21.05.08, 23:53
          Towarzyszko Nadauowa nie przeczytaliscie z uwaga tego co napisalem, emigracja
          lat 80-tych mimo ze starsza, zachowywala sie w krajach przejsciowych dokladnie
          tak samo jak w artykule.
          W docelowych sie stabilizowala.

          Ciekawe Wacku, czy ty sobie zdasz kiedys sprawde jaki jestes zalosny z ta
          Nadauowa. Napewno szybko to nie nastapi.
          Mam nadzieje ze twoja obsesja ogranicza sie do swiata wirtualnego.
          Moze jednak powienies skorzystac z porady specjalisty, choc nie, to moze byc
          Nadauowa przebrana za lekarza!!!
          Hehehehehe.
          • andrew-01 Re: Nie miala. 22.05.08, 04:06
            nad_oceanem napisało:

            > Towarzyszko Nadauowa nie przeczytaliscie z uwaga tego co napisalem, emigracja
            > lat 80-tych mimo ze starsza, zachowywala sie w krajach przejsciowych dokladnie
            > tak samo jak w artykule.

            ________________________________________________________


            W latach 80-tych tos ty w Garwolinie w psedskolu w owsiance grzebal zalosny tumanie , przybyszu do Kanady w polowie 90-tych w ostanim rzucie z Grecji :

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=20265243&a=22128219
            Autor: za_morzem 28.03.05,

            witam rowniez.
            co chcesz wiedziec?
            mieszkam w kanadzie i jestem po 30tce...
            i jestem facetem.
            • ratpole Keep up the good work Andrew :-) n/t 22.05.08, 04:09
              andrew-01 napisał:

              > W latach 80-tych tos ty w Garwolinie w psedskolu w owsiance grzebal zalosny tum
              > anie , przybyszu do Kanady w polowie 90-tych w ostanim rzucie z Grecji :
              >
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=20265243&a=22128219
              > Autor: za_morzem 28.03.05,
              >
              > witam rowniez.
              > co chcesz wiedziec?
              > mieszkam w kanadzie i jestem po 30tce...
              > i jestem facetem.
            • soup.nazi Andrew jest mocarny 22.05.08, 07:22
              Co post to trafia recipienta prosto miedzy kaprawe slepia. A
              wszystko rzeczowo, elegancko, jakby skunksa pral po ryju dragiem do
              srania - oczywiscie w rekawicach, hehehe.

              A odnosnie zycia erotycznego recipienta to mysle, ze kompetentna
              bylaby dziewczyna z Ipanema, tj. z Parzenczewa. No i ta z gumy,
              hehehe.
              • wacek_z_portu Re: Andrew jest mocarny 22.05.08, 09:22
                Akurat Andrew nie ma tu nic do rzeczy, to zreszta twoj alter ego i
                dlatego robisz mu reklame zupelnie od rzeczy.

                Na forum emigracja jeden taki gastarbaiter wyzala sie ze mieszka w
                UK i musi tam pracowac, chce facet forse ale szybko i bez bolu. A tu
                sie okazuje, ze musi jeszcze piec lat kiblowac w UK, zeby dom
                wykonczyc i napisal:
                > Nie oczekuje na 'zloty srodek' na moje smutki, bo wiem ze takiego
                > nie ma. Czy sa jednak jakies slowa otuchy lub pocieszenia ktore
                > ktos moze tu przytoczyc?

                Pocieszcie go, ze zrobi forse o 6 miesiecy szybciej, to mu sie
                lepiej zrobi. Depresji chlopak dostal, bo chce mu sie do kraju, nie
                nadaje sie do zycia wsrod Angoli, klapki na uszach i oczach ma,
                niczego nie chce sie nauczyc, nieciekawi go inny narod chociaz wsrod
                nich zyje. Woli polskie ogorki i grillowane kielbasy w swojej
                mension w Pierdziszewie.

                Niewolnicy forsy, kiedys ten narod byl jakis inny. Skromny, mial
                jakies wartosci a teraz wylacznie forsa. To z jej powodu chlopak
                dostal depresji, no bo jej chce ale to zajmuje czas. I trzeba
                pracowac. Wiec wpada w marny nastroj.Pocieszcie go.
                • ontoja Re: Andrew jest mocarny 23.05.08, 22:28
                  Czytam forum od kilku miesiecy, ale wiekszego durnia jak wacek
                  trudno znalezc.Kuzwa facet ty nie wiesz co czytasz.Analfabetyzm
                  wtorny masz czy inna przypadlosc.Wskaz gzie facet napisal, ze
                  mieszka w UK.Cholera czytam i tego nie widze.Poranoik jestes.
              • nad_oceanem Jaki niby jest? 23.05.08, 07:23
                Czym niby ten znerwicowany kapus mialby mi przy.., bo sie zupelnie zgubilem?
                Ze jestem po 30-tce i w dodatku facetem?
                Dobrze ze nie napisal ze pochodze z planety Ziemia bo tego moglbym nie przezyc.
                Hehehehehe.
                Swoja droga gratuluje towarzystwa.

                Po co sie podkladasz z tym zyciem erotycznym?
                Od 25 lat przezuwasz owies z tego samego worka wiec twoja "ekspertyza" jest malo
                wiarygodna a autorytatywny ton w temacie zakrawa na dowcip.
                Z grzecznosci wiecej nie napisze.







                soup.nazi napisał:

                > Co post to trafia recipienta prosto miedzy kaprawe slepia. A
                > wszystko rzeczowo, elegancko, jakby skunksa pral po ryju dragiem do
                > srania - oczywiscie w rekawicach, hehehe.
                >
                > A odnosnie zycia erotycznego recipienta to mysle, ze kompetentna
                > bylaby dziewczyna z Ipanema, tj. z Parzenczewa. No i ta z gumy,
                > hehehe.
                >
                • ratpole Re: Jaki niby jest? 24.05.08, 17:57
                  nad_oceanem napisał:

                  > Czym niby ten znerwicowany kapus mialby mi przy.., bo sie zupelnie zgubilem?
                  > Ze jestem po 30-tce i w dodatku facetem?
                  > Dobrze ze nie napisal ze pochodze z planety Ziemia bo tego moglbym nie przezyc.
                  > Hehehehehe.
                  > Swoja droga gratuluje towarzystwa.
                  >
                  > Po co sie podkladasz z tym zyciem erotycznym?
                  > Od 25 lat przezuwasz owies z tego samego worka wiec twoja "ekspertyza" jest mal
                  > o
                  > wiarygodna a autorytatywny ton w temacie zakrawa na dowcip.
                  > Z grzecznosci wiecej nie napisze.

                  Cichaj pedziu i wytrzyj kaprawe slepka. I tobie sie w koncu trafi jakis wor owsa
                  z Ipanema jak dobrze poszukasz.
                  Wor do spiewania wylacznie, bo ty preferujesz ogorasa do przezuwania, a te
                  niestety czesto odchodza po przezuciu i polyku hehe
    • fan.club Nasza emigracja jest... 22.05.08, 09:21
      bardziej nasiejsza niż ichna ichniejsza.
      • _czosnek_ Re: Nasza emigracja jest... 22.05.08, 13:13
        A teraz jeszcze strzel sobie cieciu w durny cymbal i bedzie wszystko dobrze.
        • fan.club Herr Knoblauch, mam lepszy pomysł: 22.05.08, 13:27
          strzelę ci glutem w oko. Potraktuj to jako wyróżnienie!
    • nfao5 Re: Czy emigracja lat 80-tych tez miala takie klo 22.05.08, 09:59
      Tamta emigracja trafila na sam dolek kryzyzsu gospodarczego, stad
      nie bylo dla nich pracy, mieszkan itp. Ale o tym sie malo mowi,
      poniewaz w Polsce bylo wowczas jeszcze gorzej...
    • latarnick przeprowadzka z PL do Irlandii to nie emigracja 22.05.08, 10:08
      bo to zaledwie przemieszczenie sie z jednego konca Unii Europejskiej
      na drugi, a tego nie da sie porownac do EMIGRACJI lat 80-tych
    • mrouzo Emigracji lat 80-tych nie stać było na cocacolę 22.05.08, 13:35
      w sklepie, a co dopiero piwo w pubie, he, he
    • donk Re: Czy emigracja lat 80-tych tez miala takie klo 22.05.08, 13:59
      A za Columba to emigranty mialy najlepiej, roochanie i zloto za darmo.
      heheheheheheheh
    • starywiarus Uporczywy błąd terminologiczny 22.05.08, 16:25
      Najemni robotnicy mniej lub bardziej sezonowi w UE to nie jest żadna
      emigracja. To są gastarbeiterzy, zgodni co do joty z ich słownikową
      definicją:

      swo.pwn.pl/haslo.php?id=9435[gastarbajter]
      obcokrajowiec przebywający na emigracji zarobkowej w kraju wysoko
      rozwiniętym, zatrudniony tam czasowo, najczęściej jako tania siła
      robocza <niem. Gastarbeiter>

      Emigracja natomiast to wyjazd z własnego kraju w celu osiedlenia
      się w innym.

      • wacek_z_portu Re: Uporczywy błąd terminologiczny 22.05.08, 20:56
        No wlasnie zamotalismy sie w dyskusje o niczym a moze raczej o tym
        jak to zle gastarbeiterom zyc w innych krajach. ale "robiom bo
        muszom". I rozumiem, ze gdyby nie bylo co jesc i to zmuszalo do
        wyjazdu ale wiekszosc przyciska potrzeba luksusu, na ktory ich nie
        stac ale, ktory chca miec, a nawet bez ktorego nie moga zyc.

        Tak to sie teraz porobilo w Bulbie.
        • japo.x Re: Uporczywy błąd terminologiczny 22.05.08, 21:58
          ja tez juz zwracalem na to uwage.
          wydaje mi sie ze bulbiactwo bardzo nie lubi slowa gastarbeiter
          za komuny bylo to kojarzace sie z najwieksza bieda okreslenie
          Turkow , tych z nizin spolecznych, wyjezdzajacych do RFN za chlebem
          (w sensie doslownym).
          podejmujacych najgorsze i najmniej platne prace

          dzisiaj polacy nie wyjedzaja do zjednoczonej jewropki za chlebem
          wyjedzaja zeby sie osiedlic , poznac nowe kultury, rozszerzyc
          horyzonty, zwiedzac, zareklamowac kRaj i kRajowe osiagniecia.
          a ze przy okazji zarobia troche euro to oczywiste
          przeciez zanudzilibysie w domu
          • bugmenot.com Re: Uporczywy błąd terminologiczny 23.05.08, 16:34
            Czy to prawda ze jestes wyjatkowo odrazajacy jesli chodzi o Twoj
            wyglad zewnetrzny ?
            • japo.x Re: Uporczywy błąd terminologiczny 23.05.08, 17:02
              hehe
              BINGO

              jestem: stary, gruby, lysy, slepy, bezzzebny, garbaty, kulawy
              istny Quqzimodo
              czy to znaczy ze nie mam racji charakteryzujac krapolstwo ?
              • nad_oceanem Re: Uporczywy błąd terminologiczny 23.05.08, 17:25
                Charakteryzuj dalej, w koncu masz info z pierwszej reki, wystarczy ze spojrzysz
                w lustro.


                "japo.x napisał:

                > jestem: stary, gruby, lysy, slepy, bezzzebny, garbaty, kulawy
                > istny Quqzimodo
                > czy to znaczy ze nie mam racji charakteryzujac krapolstwo ?"
                • japo.x Re: Uporczywy błąd terminologiczny 23.05.08, 17:32
                  hehe
                  ja mam informacje z pierwszej reki
                  ty masz przyjemnosc zmieniajac raczki smile)
      • ratpoles_tamer Uporczywy wirusowy błąd 23.05.08, 09:12
        Widzicie, wicie. Hmm, jak by wam to objaśnić, towarzyszu.
        Gastarbeiter to taki co wyjeżdża na robota i wraca z dużą kasą.
        Emigrant to taki wieczny, ale tylko w połowie gastarbeiter.
        Jest to typowy gastarbeiter, bo do końca życia jest tak traktowany w nowym
        środowisku. Niestety jest tylko w połowie gastarbeiterem, bo nie ma odłożonej kasy.
        Takie, ni pies, ni sabaka.
        Jest zerem tak w starej, jak i nowej ojczyźnie.
        Żebrał obce państwo o żarcie jak był głodny. Dostał od obcego państwa materac
        jak był bezdomny.
        Dorobił się tylko własnego biurka, na którym wklepuje swoje popłuczyny na
        licznych krajowych (Sic!) forach i blogach.
        Po prostu był i jest niczym.
        A 100 % gastarbeiter po powrocie buduje duży, murowany i ogrzewany dom, zakłada
        własny dochodowy byznes i żyje jak człowiek.
        Wakacje spędza w ciekawych i kulturalnych miejscach świata zamiast wylegiwać się
        pod palmą na jakiejś pustynnej wyspie, albo gapić się na dzikusów
        odstawiających hakę.
        Przede wszystkim jest u siebie i nikt mu nie zarzuca drewnianego akcentu, nikt
        go nie pyta skąd jest i nie traktuje go gorzej od psa.
        • ontarian Re: Uporczywy wirusowy błąd 23.05.08, 16:25
          ratpoles_tamer napisał:

          > Przede wszystkim jest u siebie i nikt mu nie zarzuca drewnianego
          > akcentu, nikt go nie pyta skąd jest i nie traktuje go gorzej od
          > psa.
          a wlasny rzad to jak go tam w PL traktuje?
        • starywiarus Re: Uporczywy wirusowy błąd 24.05.08, 16:48
          ratpoles_tamer napisał:

          > A 100 % gastarbeiter po powrocie buduje duży, murowany i ogrzewany
          dom

          Wicie, żeby nie było, że ja jestem Ojczyźnie nieżyczliwy, to ja wam
          powiem, wy się lepiej rozkoszujcie tym ogrzewaniem tergo duźego domu
          póki czas, znaczy dopóki wzrastające ceny paliw nie położą kresu
          takim bulbońskim fanaberiom jak palenie w piecu.

          W moim kraju antypodalnym ogrzewanie rzadko jest konieczne, z
          obiektywnych przyczyn klimatycznych, zatem z zaciekawieniem czekam,
          komu z nas najpierw zmarznie doopa.
          • nfao5 Re: Uporczywy wirusowy błąd 25.05.08, 13:44
            Wiarus w zimie (to jest wtedy, gdy w Polsce jest lato) marznie jak
            90% Australijczykow, bo go po prostu nie stac na ogrzewanie baraczku
            (pardom, domu) czy innego mieszkaniopodobnego pomieszczenia...
            • hank-punk Re: Uporczywy wirusowy błąd 27.05.08, 03:54
              Tak dobrze to chyba nie ma, wydatek na elektrycznosc tak czy
              inaczej jest. Czy to jest ogrzewanie czy chlodzienie. Za air
              conditioning tez sie placi a w Australi moze byc bardzo goraco.
          • pan666 Re: Uporczywy wirusowy błąd 27.05.08, 07:14
            starywiarus 24.05.08, 16:48 Odpowiedz ratpoles_tamer napisał:

            A 100 % gastarbeiter po powrocie buduje duży, murowany i ogrzewany
            dom

            Hi "Starywiarus"
            mieszkam blisko Polski i polska TV mam (Hot Bird) ,widzialem kiedys
            nowo zbudowany solidny dom,ceglany .
            w domu tum w kazdym pokoje "kaflaki" ale bez paleniska - podgrzewane
            kablami grzewczymi elektrycznymi , mnie by do lba takie rozwiazanie
            niewpadlo .., dlaczwgo nie w podlodze i w scianach ???
        • ratpole Pogubilem siem 24.05.08, 17:44
          ratpoles_tamer napisał:

          > A 100 % gastarbeiter po powrocie buduje duży, murowany i ogrzewany dom, zakłada
          > własny dochodowy byznes i żyje jak człowiek.

          Metlik mi tu jakis wprowadzasz!
          To w koncu ci co wyjezdzaja to som ludzie z yayami czy nieudacznicy?
          Bo wyraznie napisales, ze bez wyjechania mogliby conajwyzej nieogrzewany szalas
          w parku wybudowac hehe
          No i jeszcze jak siem stopniuje udacznosc tych co wrocili?
          Ten co wybudowal dom to facet z dwoma yayami, ten co wybudowal dom z Bali to
          facet z jednym yayem, a ten co wrocil z golom doopom jak np. Kravietz to chooy?
          hehehe
          • waldek.usa Tak to jest 25.05.08, 18:37
            gdy glupichoj stuka bez sensu. Nicki tez juz myli, hehehe.
    • pest_controller Re: Czy emigracja lat 80-tych tez miala takie klo 27.05.08, 05:58
      no tak hehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka