leosia 06.01.02, 19:44 Moja pozycja w pracy jest najwyzej oplacana. Tylko wlasciciel firmy ma wiecej niz ja. Jak on ma problem to przychodzi tylko do mnie i ja musze myslec za niego. Zaczynam sie zastanawiac : Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: criss Re: Zakladamy wlasny..... BIZNES...... IP: *.ipt.aol.com 06.01.02, 20:08 leosia napisał(a): > Moja pozycja w pracy jest najwyzej oplacana. Tylko wlasciciel firmy ma wiecej > niz ja. Jak on ma problem to przychodzi tylko do mnie i ja musze myslec za > niego. > Zaczynam sie zastanawiac : > Odpowiedz Link Zgłoś
leosia Re: Do... CRISS ... 08.01.02, 03:58 pierwsza zasada nowego biznesu ...tepic konkurencje.. to wymyslil CRISS Wyszukalem wszystkie bledy mojego szefa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Zakladamy wlasny..... BIZNES...... IP: *.turboline.skynet.be 06.01.02, 20:40 nielojalny pracownik... tak to jest... nie doniose na Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bubu Re: Zakladamy wlasny..... BIZNES...... IP: *.pool006.at001.earthlink.net 06.01.02, 21:28 Jak slysze takich debili gadajacych jak to szef nic nie robi to mi sie wywraca wszystko w zoladku.Zastanow sie debilu ile musial zrobic zeby firma byla jego. A twoje pytanie o to jak zaczac swiadczy dobitnie o tym,ze powinienes sie jeszcze pouczyc troszke. Etyki zawodowej tez zreszta. Odpowiedz Link Zgłoś
leosia Re: Najpierw szkolenie 06.01.02, 22:22 Chodzimy na kursy organizowane przez "Women's Business Center" - za darmo - za inne sie placi - na internecie Kazdy opowiada jaki ma problem a inni ....sie z niego wysmiewaja ????? - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogdan Re: Zakladamy wlasny..... BIZNES...... IP: *.proxy.aol.com 06.01.02, 22:51 GO FOR IT-zakladaj interes zobaczysz co bedziesz myslal po 10 latach. Statystyka podaje ze 70%bankrutuje w 1 roku,90% w ciagu pierwszych 7 lat a reszta ma szanse utrzymania sie.Zakladaj BIZNES stan sie czlowiekiem wolnym i finansowo niezaleznym. Jako wlasciciel biznesu musze zdradzic ci tajemnice -czesto biore wakacje gdy nie ma zlecen-nie wysylam pracownikow do domu bo oni przeciez musza zarobic, kaze tez im rozwiazywac problemy bo przeciez za to im place...GO FOR IT-to zmadrzejesz inaczej spojrzysz na samochod swego pracodawcy Odpowiedz Link Zgłoś
leosia Re: wyklady PROBLEMOWE 07.01.02, 05:05 Na drugim spotkaniu wyjasniali nam jak sie zmiescic w grupie 30% biznesow nie upadajacych po 2 latach dzialalnosci. Instruktor tak samo jak BOGDAN ostrzegal nas przed pochopnym dzialaniem. Dostalismy konspekty na ten temat. Jako praca domowa kazdy mial napisac co bedzie robil w biznesie : za 3 miesiace , po 1 roku i za 5 lat. Jak kto nie napisze planu to potem sie dziwi ze kiepsko idzie. Nastepne spotkanie jest o organizacji wlasnego biura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: wyklady PROBLEMOWE IP: *.home.cgocable.net 07.01.02, 06:54 Zauwaz, ze biznes nie dziala w prozni.W Kanadzie z biznesem jest ciezko, bo rzad moze placic za zatrudnianie osob. Co jest w efekcie zabojcze dla gospodarki i pozwala na utrzymywanie wysokich podatkow.Pozostaje w koncu pretekst, aby te idiotycznie wysokie podatki utrzymywac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruszka Re: wyklady PROBLEMOWE IP: *.*.*.* 07.01.02, 18:08 W pałni się z Toba zgadzam , najważniejszy są marzenia potem wizje potem cele potem projekt i do dzieła . Może to zabrzmi śmiesznie ale ja np. mniej wiecej kilka razy w tygodniu siadałem i zastanawiałe się co ludzie potrzebują czego jeszcze nie ma a co mozna by produkować sprzedawać, było wiele pomysłów aczkolwiek jedna zgodność wszystkie pomysły bna business były związane z tym co robiłem w danej chwili. Jednak wszystko sie rozpadało ze względu na brak zapału i funduszy . no ale może bedzie happy end .Aktualnie realizuje już na poważnie jeden ze swoich pomysłów, a jeszcze jedno czym dłużej badasz zbierasz informacje obliczasz koszty przewidywany zbyt itp. tym bardziej zaczynasz sie zastanawiac czy to ma sens , wiec dlatego zawsze warto zapisywać i okreslic ramy czasowe bo masz jakąś mobilizacje Zawsze są plusy i minusy własnej działalności ale jak się nie spróbuje to do końca życia bedzie sie żałowało Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirko Zaraz, zaraz....!! IP: 65.206.44.* 07.01.02, 19:00 Zapisales sie na darmowy kurs (zapewne wart swojej ceny) "jak zalozyc wlasny geszeft" (w podtekscie: "jak zostac milionerem") i juz korci Cie pieprznac bardzo dobrze platna prace ???? Oznacza to TOTALNY brak rozsadku (poza skadinad rozsadnym i ANONIMOWYM zapytaniem innych, ktorych jednak tez nie znasz i nie wiesz co warte sa ich odpowiedzi) !!! Pamietam jak chodzilem na kurs handlu nieruchomosciami i jak podniecajaco wygladaly wyklady. Mimo, ze typowe komisowe dla agenta to tylko (BRUTTO!) 1,5% sumy za jaka dom zostanie za kilka miesiecy (tak, tyle to moze trwac!) sprzedany. Egzamin zdalem bez problemu. Poczatki tez mialem obiecujace. Jedna, potem druga sprzedaz... I co? I nic. Pieprznalem tym (Z ULGA!) po dwoch latach. Gdybym jeszcze za kazdy pokazany dom dostawal chociaz z 50 centow to MOZE starczaloby na paliwo, ale chyba nie, mimo ze w Stanach paliwo akurat najtansze... Odpowiedz sobie - i nam wszystkim - na proste pytanie: Jak dlugo jestes w stanie wytrzymac konkurencje z obecna firma w sytuacji kiedy Twoje przychody wynosza ZERO a koszty KOMPLETNIE NA ODWROT (bo "rozwijasz swoja firme"?) ??? Ile wytrzymasz z oszczednosci? Nie patrz na samochod szefa. Co Ci do samochodu szefa czy kogokolwiek innego? I nie zapominaj, ze NIE masz pojecia O PROWADZENIU WLASNEJ FIRMY, bo po co Ci kurs? Wylicz wiec, ile wytrzymasz. Dla zilustrowania tego uzyje analogii jaka znam: Z jakiegos powodu zaden bank w USA nie da nikomu typowej (5-20% wkladu wlasnego) pozyczki na dom jesli CALKOWITE OBCIAZENIE kredytowe przekracza 1/4 dochodow. Mimo, ze w kazdej chwili moze zabrac dom a Ty z wkladu wlasnego i dotychczasowych rat nie zobaczysz ani centa. Brzmi to dziwnie (powiedzialbym: przerazajaco), ale tak jest. Pozyczki personalne badz biznesowe sa jeszcze (ZNACZNIE!) trudniejsze. Wynika to z RYZYKA. Cos w tym jest. Myslisz, ze nie? Prawie nikt z odpowiadajacych Ci, ani tym bardziej Ty sam nie wspomnieliscie o RYZYKU pieprzniecia dobra praca na podstawie przeczucia (iluzji). Stad wlasnie biora sie te smutne procenty n/t przetrwania w pierwszym, drugim i dalszych latach... Ze zlego skalkulowania RYZYKA wlasnie. Powodzenia (w mysleniu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruszka Re: Zaraz, zaraz....!! IP: *.*.*.* 07.01.02, 19:04 Mirko mam pytanie -_prowadzisz własna działalność gospodarczą????? Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Zaraz, zaraz....!! 07.01.02, 19:19 Gość portalu: gruszka napisał(a): > Mirko mam pytanie -_prowadzisz własna działalność gospodarczą????? nie, ale spalem w Holiday Inn Express last night!!! ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruszka Re: Zaraz, zaraz....!! IP: *.*.*.* 07.01.02, 19:39 Jot a o co chodzi???????? z tym holidayem bo ja jestem już od rana w pracy i już nie bardzo łapię Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Zaraz, zaraz....!! 07.01.02, 19:42 Gość portalu: gruszka napisał(a): > Jot a o co chodzi???????? z tym holidayem bo ja jestem już od rana w pracy i > już nie bardzo łapię nic nic, to tylko taka reklama tutaj "u nas" www.comedyzine.com/tvcraug00.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirko I dodatkowo... IP: 65.206.44.* 07.01.02, 19:17 ...Jak jestes taki dobry jak myslisz ze jestes, to przecwicz nastepujacy numer: znajdz inna prace, podobna branza, lepsze, badz znacznie lepsze pieniadze. Jak bedziasz juz mial ZAKLEPANA umowe, idz do obecnego szefa, ze "masz taki maly problem". Jak jestes taki dobry a on sam bedzie musial zaczac robic przynajmniej czesc tego co odwalasz Ty - podniesie Ci stawke do wysokosci tamtej oferty, lub tak ze bedziesz zadowolony. (Zachwieje to nieco obecnym ukladem, ale trudno. Wszystko ma swoja cene). Wtedy dopiero bedziesz mial wybor: obecna robota za wiecej, inna robota za wiecej, wlasny geszeft za... no... ilestam. Starajac sie o zblizona robote w tej branzy, poznasz nieco lepiej jakie sa i jak dzialaja inne firmy w okolicy. Wiedza ZAWSZE sie przyda. "Good judgment comes from experience, which i turn - comes from bad judgment..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruszka Re: I dodatkowo... IP: *.*.*.* 07.01.02, 19:38 Mirko w obecnej sytuacji jest to niemożliwe zresztą nie czuję sie aż tak mocny , już Zibiemu powiedziałem że na razie nie mam zamiaru rezygnować z obecnej pracy nawet jeśli będę musiał pracować po 15 h. .BO mam pełen szacunek do swojej obecnej pracy i jest ona moją gwarancją na utrzymanie się na powierzchni . A nie odpowiedziałaś na pytanie czy Ty prowadzisz własną działalność , wydaje mi się że tak bądź próbowałaś Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirko Wlasna dzialalnosc... IP: 65.206.44.* 07.01.02, 20:28 Tak, probowalem, nawet z pewnym wymiernym skutkiem ale w pewnym momencie stanalem na rozdrozu gdzie byly tylko dwie mozliwosci: 100% wte albo 100% wewte. Rozdroze nastapilo znacznie szybciej niz sie tego spodziewalem. Doszedlem wiec do miejsca, gdzie naprawde trzeba sie bylo zdecydowanie rzucic na gleboka wode albo przestac rozmawiac o plywaniu. Odpuscilem. Niewiele do tamtego momentu zarobilem ale i niczego (poza czasem) nie stracilem. I dzisiaj mam dobra/wygodna/dobrze platna prace, ale nie jestem milionerem i pewnie juz nim nie zdaze zostac. Wtedy KOMPLETNIE nie bylem pewien a teraz wiem, ze dobrze zrobilem. Gdybym byl sam i ryzykowal tylko wlasna kase i skore - to co innego - skoczylbym w glebiny bez mrugniecia, ale kochajaca zona i dziecko, kiedy jest sie na KOMPLETNEJ obczyznie i NA NIKOGO poza soba nie mozna liczyc - chocby na podrzucenie dziadkom dziecka na kilka dni - stwarza zupelnie inna sytuacje... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: criss Re: wyklady PROBLEMOWE IP: *.ipt.aol.com 08.01.02, 00:09 leosia napisał(a): > Na drugim spotkaniu wyjasniali nam jak sie zmiescic w grupie 30% biznesow nie > upadajacych po 2 latach dzialalnosci. Co nalezy zrobic , zeby zmiescic sie w tej grupie biznesow ? Zalozyc biznes organizujacy kursy wyjasniajace co zrobic , aby nie upasc po dwoch latach ) >kazdy mial napisac co bedzie robil w biznesie : za 3 miesiace , >po 1 roku i za 5 lat. Jak kto nie napisze planu to potem sie dziwi > ze kiepsko idzie. Co to za bzdura ? Skad u licha masz wiedziec co bedziesz robil za 3 miesiace ? Co Ty myslisz , ze bedziesz jak jakas huta Katowice z okresu komuny , ze chcesz plany piecioletnie pisac ? Plan trzeba miec , ale raczej luzny ,krotkoterminowy gora 1-2 miesiace z zalozeniem szybkiej korekcji w gore , albo w dol i na pewno z "czarnym" scenariuszem , czyli co zrobic w wypadku kompletnego zastoju . > Nastepne spotkanie jest o organizacji wlasnego biura. To jest wazne , bo duzo ludzi nie przyklada zbytniej wagi do spraw organizacyjnych a pozniej traci forse przez duperele . Znam facetow z branzy uslugowej co nie prowadza nawet ewidencji klientow i wykonanych uslug , zapisujac wszystko bez ladu i skladu w jakichs kajecikach lub na luznych karteczkach ! criss Odpowiedz Link Zgłoś
leosia Re: CRISS - trzymaj sie wiosla bo lodka tonie 08.01.02, 04:15 Tak sie sklada ze jak wybierzesz sie na rejs, to musisz sobie zaplanowac co bedziesz robil za 3 miesiace. Wyplyniesz na szerokie wody a tu sie okaze ze sezon sztormowy w pelni . Bo kto to widzial zeby na Floryde plynac jachtem w zime. Wtedy sa huragany . Ja stosuje praktyke zeglarska w zyciu codziennym. Sprawdzam kilka razy zanim cos zrobie. I dlatego splacam samochod i pozyczke na dom jednoczesnie. Korzystajac ze jest krach na gieldzie i widmo kryzysu zaglada w oczy ... Teraz zrobilem przefinansowanie pozyczki to i na Yacht "Catalina 250"zostanie cos drobnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: criss Re: CRISS - trzymaj sie wiosla bo lodka tonie IP: *.ipt.aol.com 08.01.02, 05:01 leosia napisał(a): > I dlatego splacam samochod i pozyczke na dom jednoczesnie. > Teraz zrobilem przefinansowanie pozyczki to i na Yacht "Catalina 250"zostanie > cos drobnych. Swietnie Leosiu ! Tak trzymaj ! Z tym , ze juz mi sie troche odechcialo dyskutowac na ten temat . Roznica miedzy nami jest taka , ze ja juz jestem szefem ponad 10 lat a Ty ,jak widze ,zaczynasz dopiero teorie . Pogadamy za kilka lat . Powodzenia zycze ! criss Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zybi Re: CRISS - trzymaj sie wiosla bo lodka tonie IP: 130.68.2.* 08.01.02, 05:04 A moze ty jestes wlasicielem lodki. Bo ja znam takiego. No to zwracam HONOR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renka Re: KOSZTY utrzymania lodki IP: *.home.cgocable.net 08.01.02, 14:06 A czy wzieto pod uwage KOSZT utrzymania lodki przy zakladaniu dochodow z biznesu? BO KUPIC to NIE problem!!!!! Trzeba zalozyc, ze to kosztuje okolo 300$ miesiecznie srednio, czyli tyle ile leasowanie samochodu.A moze sie myle , Zybi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zybi Re: KOSZTY utrzymania lodki ...do RENKA IP: 130.68.2.* 08.01.02, 22:59 Jezeli robiac biznes, zakladasz ze bedzie on przynosil straty a nie zyski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Renka Re: KOSZTY utrzymania lodki ...do RENKA IP: *.home.cgocable.net 09.01.02, 08:28 A nie bierzesz pod uwage KOSZTOW ubezpieczenia tych pasazerow na wycieczke? Wtedy koszt takiej wycieczki to chyba kilkadziesiat dolarow za godzinke plywania, a nie pare..na osobe? Policz, czy by ci sie oplacalo, bo jak wiesz z wlasnych doswiadczen, Polacy lubia za darmo.. Moze zreszta w Kanadzie sa inne przepisy. Tutaj lodka walnela inna, w wyniku czego dwoje ludzi utonelo (obywateli USA).Rodzina wygrala proces i dostala odszkodowanie w wysokosci setek (!) milionow US$.Zeby sie uchronic przed takim procesem, musisz miec ubezpieczonych pasazerow i lodz. Co do moich biznesow, to dzialam juz na swoim ponad 15 lat , zawsze zakladam straty i swietnie sie bawie. Lubie CZARNY HUMOR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zybi Re: KOSZTY utrzymania lodki ...do RENKA IP: 130.68.2.* 09.01.02, 22:49 To nie jest moj pomysl, tak robia Polacy w USA. To nie jest wielka lajba, 8 osob zabiera i nikt nikogo nie walnie lodzia.Lodka jest oczywiscie nie ubezpieczona i to wszystko przynosi niewielki zysk na tydzien $500 za plywanie niedzielne. Jedni musza na takie drobne pracowac 70godzin na tydzien a inni za tyle samo dla przyjemnosci plywaja. Czy to moja wina ze lubie plywac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruszka Re: KOSZTY utrzymania lodki ...do RENKA IP: *.*.*.* 10.01.02, 10:28 Jeśli można spytać to co prowadzisz czy jest to self-employed czy inna działalność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ........ Re: Zakladamy wlasny..... BIZNES...... IP: *.sympatico.ca 08.01.02, 00:26 leosia napisał(a): > Moja pozycja w pracy jest najwyzej oplacana. Tylko wlasciciel firmy ma wiecej > niz ja. Jak on ma problem to przychodzi tylko do mnie i ja musze myslec za > niego. > Zaczynam sie zastanawiac : > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirko Re: Zaraz, zaraz..!! IP: *.union01.nj.comcast.net 08.01.02, 01:21 Gość portalu: gruszka napisał(a): > Mirko mam pytanie -_prowadzisz własna działalność gospodarczą????? nie, ale spalem w Holiday Inn Express last night!!! ) Gość portalu Mirko odpisuje: Nie, ale w Sheratonie przez trzy ostatnie noce. I poza zbyt nachlorowanym basenem wszystko bylo OK, nawet cena ($ 80). P.S. Reklama Holliday'a juz mi sie chyba przejadla mimo spedzania przed telewizorem 20-30 min. dziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: Zaraz, zaraz..!! 08.01.02, 01:29 Gość portalu: Mirko napisał(a): > Gość portalu: gruszka napisał(a): > > > Mirko mam pytanie -_prowadzisz własna działalność gospodarczą????? > > nie, ale spalem w Holiday Inn Express last night!!! ) > > Gość portalu Mirko odpisuje: > > Nie, ale w Sheratonie przez trzy ostatnie noce. I poza zbyt nachlorowanym > basenem wszystko bylo OK, nawet cena ($ 80). > > P.S. Reklama Holliday'a juz mi sie chyba przejadla mimo spedzania przed > telewizorem 20-30 min. dziennie. Ba, ja w pracy mam cnbc w tv w office obok , wiec slysze 15 razy dziennie "Don't eat the Salmon!!!!" (to smutne, ale napisalem do Datek, konfrontujac ich z faktem ze osci na talezach to na pewno nie losos ---> mieli juz przygotowany PR BS) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Lubuem cpanie ... IP: *.netcom.ca 08.01.02, 01:42 Ja bym tak pojechal do Polski! Ludzie tam lepsi czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ya Re: Zakladamy wlasny..... BIZNES...... IP: *.proxy.aol.com 08.01.02, 04:48 Whenever you see a successful business, someone once made a courageous decision. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruszka Re: Zakladamy wlasny..... BIZNES...... IP: *.*.*.* 08.01.02, 10:32 Z wszystkim sie zgadzam oprócz tego planowanie na krótką metę trzeba odróżnić od wizji .Wizja różni się od tzw. ja to nazywam plany czyli małych kroczków typu (załatwienie pozwolenia , zrobienia odpowiedniej ekspozycji w aptekach w danym mieście) natomiast wizja zostaje ta sama .I na własnej skórze się przekonałem jak ważne jest zapisywanie planów łącznie z datami ) Stąd te bankructwa w pierwszym okresie działalności, być może moje przedsięwzięcie też tak skończy a może nie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Re: Zakladamy wlasny..... BIZNES...... IP: *.uc.nombres.ttd.es 09.01.02, 00:27 Czytam i widze ,ze na calym swiecie jednakowo-zalozyc biznes to loteria. Przy okazji musze stwierdzic ,ze to brzmi wspaniale:dzialalnosc gospodarcza ! nigdy sie z tym terminem nie spotkalem (juz ponad 30 lat za granica) PS.80 $ za sheraton to tanio.W Europie by nie starczylo.Pozdrawiam wszystkich "prowadzacych dzialalnosc gospodarcza". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gruszka Re: Zakladamy wlasny..... BIZNES...... IP: *.*.*.* 09.01.02, 10:13 Tak to się nazywa Don nawet w słowniku jest napisane self-employed - prowadzący własną działalność gospodarczą Odpowiedz Link Zgłoś