do mam z Chicago!!!!

22.09.03, 04:18
Kochane!!! mam do Was ogromniasta prosbe, otoz razem z mezem postanowilismy
przeniesc sie do Chicago(jestem w ciazy, nie mam ubezpieczenia a moge dostac
je tylko od polskiej opieki spolecznej, dzwonilam tam dowiadywalam sie,
owszem dostane, ale musz emieszkac w Chicago, medicaid niestety nie dostalam
tyutajsad( )ale mamy problem nigdy nie bylismy w Chicago, i na dodatek ja
jade tam okolo 15 pazdziernika a moj Jacek moze pojawic sie przy mnie
dopiero w listopadzie, musi tutaj dopilnowac kilku spraw, a to troche zajmie
czasu niestety, i mam wielgasna prosbe, czy ktoras z Was moglaby zerknac np
w gazete i sprawdzic ile kosztuje jakis pokoj(na ta chwile)lub malutkie
mieszkanko i jak jest z praca(jestem dopiero w 10 tygodniu, dzidzius jest
zdrowy i moge jeszcze troche popracowac)czy oprocz serwisow sprzatajacych sa
jakie sogloszenia np przy opiece nad dziecmi lub starszymi osobami a moze
jakies sprzatanie biur?, a moze Wy lub ktos z Waszych znajomych wynajmuje
pokoje lub mieszkanka, no i gdzie kierowac sie w samym Chicago jaka
dzielnica na poczatek najlepsza, zeby zaczac(pozniej zawsze mozna sie
przeniesc prawda?)bardzo prosze o wszelkie informacje, wszystko mi sie
przyda dziekuje i serdecznie pozdrawiam buzka
asik i 10 tyg dzidziussmile))
    • ewagrant Re: do mam z Chicago!!!! 22.09.03, 18:03
      No i czytam sobie ten post z mieszanymi uczuciami. Nie wiem ..moze to ja jestem
      jakas dziwna. Moze nie umiem kombinowac albo walczyc o swoje? Jakkolwiek to
      nazwac....Kiedy bylam w ciazy nawet przez glowe mi nie przeszlo zeby korzystac
      z opieki panstwa. Pozostawmy medicaid dla naprawde najbiedniejszych i
      bezdomnych. Nie zrozumcie mnie zle ...ja nie potepiam takiego zachowania, ale
      miejmy jakies poczucie godnosci albo odpowiedzialnosci za wlasne czyny.
      Dlaczego Polacy musza byc wiecznie utozsamiani z kretactwem, matactwem i
      latwizna. Dodam tylko ze kiedy bylam w ciazy mialam kiepskie ubezpieczenie.
      Ogolny koszt opieki lekarskiej i pobyt w szpitaly wyniosl mnie ok $3,500.00.
      Prawde mowiac troche mnie to zlosci....i nie jest to zawisc ani nic w tym
      rodzaju. Nie zycze nikomu zle...ale uwazam ze to jest troche nie fair. Naprawde
      ciezko pracuje, place podatki, na samo ubezpieczenie medyczne wydaje ponad 200
      mies. Generalnie jako samotna matka i w dodatku wdowa kwalifikuje sie na pomoc
      panstwa. Food stamps i dofinansowanie do przedszkola? Nigdy nie korzystalam i
      nie skorzystam. Uwazam ze jest sporo biedniejszych ode mnie. Ale to juz jest
      inna para kaloszy. Pozdrawiam
      EFFka
      • amj02 Re: do mam z Chicago!!!! 22.09.03, 19:53
        Nie nie jestes dziwna. Ja mam tez takie same mieszane uczucia, czytajac
        poczulam sie okropnie zirytowana.Jestesmy rodzicami 4.5 letnich trojaczkow.
        Nie mielismy i nie mamy zadnej pomocy!!!!!!!!!!!!pod jaka kolwiek postacia. Ja
        nie pracuje od momentu zajscia w ciaze i maz jest tylko jedynym zywicielem
        naszej rodzinki.Na dodatek dolaczyla sie moja choroba (rak) jak dziewczynki
        mialy 2.5 roczku.Jest ciezko ale jakos sobie radzimy.
        Gosia
      • edytkus Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 03:32
        ewagrant napisała:

        > No i czytam sobie ten post z mieszanymi uczuciami. Pozostawmy medicaid dla
        naprawde najbiedniejszych i
        > bezdomnych. Nie zrozumcie mnie zle ...ja nie potepiam takiego zachowania, ale
        > miejmy jakies poczucie godnosci albo odpowiedzialnosci za wlasne czyny. Nie
        zycze nikomu zle...ale uwazam ze to jest troche nie fair.

        O ile pamietam byl kiedys (ok. roku temu) podobny watek i jesli sie nie myle
        wtedy stanelas po stronie mamy-naciagaczki. Tamten watek zostal zamkniety ze
        wzgledu na kontrowersyjnosc. Byc moze to byla inna Ewa Grant (ktora pisala ze
        ma ubezpieczenie ale chetnie pomoze tej drugiej), jesli tak to zwracam honor.

        A Asik kompletnie nie rozumiem. Nie dosc ze pisze ze nie wiaze swojej
        przyszlosci z tym krajem, nie stac ja na opieke medyczna ktora w Polsce pewnie
        mialaby bezplatnie, to jeszcze naraza dziecko pracujac. Przeciez do sprzatania
        uzywa sie srodkow chemicznych, ktore tutaj sa silnie zrace, wytwarzaja trujace
        opary itp. Co innego gdy sie robi domowe porzadki raz na jakis czas, ale Ty
        piszesz o serwisach a w tych chyba pracuje sie od switu do nocy?! Jak sadze
        opieka nad starszymi ludzmi tez nie jest ciekawym rozwiazaniem. Czesto widuje w
        parku starszych ludzi ktorzy poruszaja sie na wozkach inwalidzkich (przeciez
        sami na nich nie siadaja), chodza podtrzymywani przez innych - to spory
        wysilek calkowicie nie wskazany w ciazy. A co jesli przez Twoja nierozwage plod
        bedize uposledzony, jak sobie wyobrazasz koszty leczenia? Znowu na koszt
        panstwa czyli podatnikow? Proponuje obejrzec film "John Q."
        • aga_rn Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 04:17
          edytkus napisała:

          >
          > A Asik kompletnie nie rozumiem. Nie dosc ze pisze ze nie wiaze swojej
          > przyszlosci z tym krajem, nie stac ja na opieke medyczna ktora w Polsce
          pewnie
          > mialaby bezplatnie, to jeszcze naraza dziecko pracujac. Przeciez do
          sprzatania
          > uzywa sie srodkow chemicznych, ktore tutaj sa silnie zrace, wytwarzaja
          trujace
          > opary itp. Co innego gdy sie robi domowe porzadki raz na jakis czas, ale Ty
          > piszesz o serwisach a w tych chyba pracuje sie od switu do nocy?! Jak sadze
          > opieka nad starszymi ludzmi tez nie jest ciekawym rozwiazaniem. Czesto widuje
          w
          >
          > parku starszych ludzi ktorzy poruszaja sie na wozkach inwalidzkich (przeciez
          > sami na nich nie siadaja), chodza podtrzymywani przez innych - to spory
          > wysilek calkowicie nie wskazany w ciazy. A co jesli przez Twoja nierozwage
          plod
          >
          > bedize uposledzony, jak sobie wyobrazasz koszty leczenia? Znowu na koszt
          > panstwa czyli podatnikow? Proponuje obejrzec film "John Q."
          Edytkus, pliizz, nie przesadzajmy ...
          Idac tym tokiem rozumowania to wiekszosc pielegniarek/health care aids/home
          support workers powinna poronic lub rodzic uposledzone dzieci.
          Sama jestem pielegniarka, na dodatek pracujaca w ICU. Pracowalam normalnie do
          konca 8 miesiaca ciazy, poniewaz przynajmniej tutaj, w Kanadzie, nie ma taryfy
          ulgowej dla pielegniarek bedacych w niepowiklanej, fizjologicznej ciazy.
          Pracowalam na 12 godzinne dyzury, noce i dnie. Ochrona ciezarnej przed
          fizycznymi aspektami tej pracy zalezy glownie od dobrej woli wspolpracownikow,
          a w ICU praca fizyczna jest naprawde ciezka (jak chociazby zmiana pozycji
          chorego w lozku - w ICU wiekszosc chorych to nieprzytomni ktorzy nie sa w
          stanie pomoc personelowi, na dodatek czesto obrzeknieci, itp.)
          Do tego 12 godzin na nogach, z przerwami na zasiadniecie przed "szkodliwym"
          komputerem aby byc na biezaco z absolutnie obowiazkowa dokumentacja.
          No i pielegniarki nie maja w zwyczaju isc na zwolnienie do konca ciazy w
          momencie kiedy sie o tej ciazy dowiaduja (a slyszalam od kolezanki w Polsce, ze
          na moim starym oddziale, od momentu mojego wyjazdu nie bylo praktycznie ani
          jednej dziewczyny ktora w ciazy by pracowala wink ).
          Helath Care Aids o ktorych wspomnialam to najczesciej pracownice tzw. nursing
          homes (po polsku brzydko nazywanych domami starcow) ktorych praca jest glownie
          fizyczna, i ciezka. To samo dotyczy home support workers ktorzy opiekuja sie
          starszymi ludzmi w domach
          Nie mowiac o tym ze na pewno kobiety pracujace sprzatajac czy to domki, czy
          biura, tez maja dzieci wink

          a Asik to ja tez nie rozumiem, z tych samych wzgledow (nie widzi przyszlosci w
          tym kraju, itp. ) no chyba ze zmienila zdanie i planuje jednak zostac. Bo
          jezeli nie to ... zreszta, to nie moja sprawa, bo ja w USA podatkow nie place.
          Na co idzie kupa pieniedzy z mojego czeku w Kanadzie, po tym jak zasuwalam z
          obledem w oczach trzy noce pod rzad, starajac sie ratowac czy to komus zycie,
          czy chociazby skore przed odlezynami 130-kg kobiecie, ktore moj rzad ode mnie
          wyszarpal, to ja nawet nie chce wiedziec zeby sie nie denerwowac ...
          Ale w sumie to Asik pytala o Chicago, mieszkania, prace, itp. wiec troche to
          nie jest na temat za co przepraszam ...
          AgaRN

          >
        • ewagrant Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 16:32
          Edytkus to bylam ja!!!!!!!! Podpisuje sie pos tym recami i nogami. Ale....tylko
          krowa nie zmienia zdania. Owszem wstawilam sie za nia a dlaczego? Bo bylam
          swiecie przekonana i naiwna ze to jest naprawde jednostka. Uplynelo troche
          czasu.... Jak zauwazylas ROK i teraz wiem ze takich jednostek sa tysiace.
          Owszem mialam ubezpieczenie ale kiepskie. To juz inna sprawa i za porod
          doplacalalam spore pieniadze. Suma sumarum dla twojej informacji kiedy moj maz
          zyl mielismy tylko jeden income. Nie najwyzszy. "Koszt" dzidziusia lekarze,
          porod, wyprawka , lozeczko i inne bajery to okolo $4.500 tys.
          Duzo "serdecznych" osob (tylko i wylacznie polakow) namawialo mnie do klamstwa.
          Ze niby nie mam pieniedzy ze mala pensja...Ze jest szpital gdzie koszty mi
          umorza.....No comments
          Nie mialam duzo pieniazkow ale szkoda mi sie zrobilo tej dziewczyny i mialam
          szczere checi jej pomoc. Niestety rozplynela sie i nigdy nie dala znac co sie z
          nia dzieje.
          Czasy sie zmieniaja i zmieniaja sie tez poglady Edytko. Zawsze staralam sie
          postepowac w miare wlasciwie. Jak mam to pomagam ale....TEraz kiedy jestem sama
          moja sytuacja finansowa ulegla znacznemu pogorszeniu. Pensja sekretarki nie
          jest najwyzsza. I w tym momencie zaczyna mnie to irytowac. Dlaczego z i tak
          nienajwyzszej pensji odciagaja mi tony podatkow, plus jak juz wspomnialam 240
          dol na ubezpieczenie . CZasami mysle sobie ja tez chce cos za darmow. Moze ja
          bede ta " sprytna" i bede zyc na czyis koszt. Tym bardziej ze moj status
          rezydenta jak na razie zawisl w prozni. Edyta do glowy mi nie przyszlo ubiegac
          sie o jakakolwiek zapomoge. Owszem duzo ludzi sugeruje mi to ale dopoki mam
          dach nad glowa i jedzenie w lodowce no i ubezpieczenie dla dziecka nie jest
          zle. A teraz z innej beczki. troche poniekad nawiazujac do tematu. Jak nas
          widza niektorzy amerykanie. Nas Polakow "almighty". Moja siostra ostatnio
          poznala kilku przyjaciol swojego chlopaka amerykana. Nie wiem czy niektorzy z
          tych ludzi zwyczajnie nic saba nie reprezentowali czy jak....w kazdym razie
          mila rozmowa skonczyla sie nagonka. Kilka osob najechalo na nia ze Polacy to
          lenie, przyjezdzaja tu i kombinuja jak moga, ze kobiety to zazwyczaj
          sprzataczki itd itp. Czy taki wizerunek wam odpowaiada? Mi nie. I jeszcze jedna
          sprawa. Asik! Ja jestem tutaj sama jak palec. Tak jak ty. Jestem tez jak na
          razie nielegalnie. Fakt moje papiery wplynely juz do INS ale to nie ma zadnego
          znaczenia. O wszyatko co mam walcze. Ale fakt ze nie mam za duzo pieniedzy nie
          oznacza ze mowiac BARDZO dosadnie mosze byc polskim murzynem. Jesli kogokolwiek
          urazilam przepraszam. Nie wypowiem sie juz wiecej w tej kwestii
          Ewa
          • ewagrant Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 16:43
            Oczywiscie chlopaka amerykanina i jeszcze jakis inny blad mi sie wkradl. A juz
            wiem soba nie sabasmile)
    • ewagrant Re: do mam z Chicago!!!! 22.09.03, 21:13
      Dzieki za poparcie.
      Pozdrawiam
      Ewa
      • asik_w Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 06:53
        aha i nie jestem naciagaczka!!! nigdy nikogo o nic nie prosilam(o
        pieniadze,ubrania, jedzenie) zawsze radzilam sobie sama czy to w kraju czy
        tutaj, a nie zawsze bylo latwo, poprosilam tylko o porade, czy cos wiecie, czy
        orientujecie sie jak to wszystko tam wyglada, dziekuje jednej Osobie, ktora
        odezwala sie w cieply sposob i podtrzymala mnie na duchu, a uwierzcie jak jest
        sie daleko od rodziny, od przyjaciol, w obcym kraju, gdzie na wszystko trzeba
        uwazac, bo jest sie nielegalnie to jest bardzo ciezko, niejedna noc
        przeplakalam, i gdy pojawila sie szansa, zostalam nazwana kretaczka,
        naciagaczka, ze nie mam poczucia wlasnej wartosci..itd...po prstu bardzo mi
        przykro asik
    • mamamichelle Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 00:09
      Hej
      Napislam do ciebie na priv
      Pozdrawiam Anka
    • asik_w Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 06:44
      dziekuje za taki odzew! no coz wcale nie krece, nie motam, tylko sytuacja mnie
      do tego zmusza, niestety jestem tutaj nielegalnie, i nic mi sie nie nalezy,
      chcialam wykupic ubezpieczenie, ale niestety kobietom w ciazy nie sprzedadza,
      a nawet jakby to jestem juz w ciazy i jest za pozno, tutaj gdzie jestem samo
      podstawowe prowadzenie ciazy to wydatek okolo 3500$, do tego dochodza badania
      typu usg itd, a sam porod no coz jakbym zamknela sie w 10 tys byloby dobrze, a
      dlaczego nie wracam do Polski??? bo teraz w naszym kraju nigdzie nie
      znalazlabym zatrudnienia, kto zatrudni kobiete w ciazy???, co prawda mam
      skonczone studia ale bez doswiadczenia, nie mamy mieszkania, a koszty
      prowadzenia ciazy i porod jak nie ma sie ubezpieczenia w kraju tez sa ladne,
      same podalyscie mi telefon do stowarzyszenia polsko-amerykanskiego,
      zadzwonilam tam bo mialam nadzieje, ze cos mi podpowiedza, a czy to moja wina,
      ze burmistrz miasta Chicago pomaga Polakom, w trudnej sytuacji, pani z opieki
      powiedziala mi, ze korzystaja z niej ludzi, ktorzy sa legalnie maja pozwolenie
      na prace i maja jakies prawa, niestety ja ich nie posiadam a nie stac nas, no
      ale to nikogo nie interesuje, najlepiej zrownac kogos z ziemia, bo ma szanse
      otrzymac pomoc, wydawalo mi sie, ze lepiej skorzystac z pomocy niz prosic o
      przyslanie rachunkow do domu i je po prostu olac, no nic trudno jest mi
      okropnie przykro, ale taka jest prawda, wlasnie sie o tym przekonalam ze
      rzadko znajdzie sie tutaj (usa) Polak, ktory cos podpowie, poprowadzi, obraz
      Polakow chyba nigdy sie nie zmieni- skoro mi nikt nie pomogl wiec dlaczego mam
      pomoc ja prawda? Asik
      • edytkus Re: do mam z Chicago!!!! 25.09.03, 04:03
        asik_w napisała:

        >
        > chcialam wykupic ubezpieczenie, ale niestety kobietom w ciazy nie sprzedadza,
        > a nawet jakby to jestem juz w ciazy i jest za pozno,

        Blue Cross Blue Shield of New Jersey ma plan dla kobiet juz bedacych w ciazy.
        Szefowa mojej siostry takowy niedawno wykupila gdy sie dowiedziala ze jest w
        ciazy (niestety poronila). Nie musisz mieszkac w NJ (ja mieszkam a mam
        ubezpieczenie z Chicago), aplikacje na pewno znajdziesz w internecie.
    • mamamichelle Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 15:10
      Hej Asik
      wyslalam ci jeszcze raz na adres gazetowy , jesli nie dojdzie to podaj mi inny
      email ,
      Pozdrawiam Anka
    • mamamichelle Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 15:44
      Upss , nie zauwazylam wczesniej ze podalas mi inny adres e- mailowy , dlatego
      wysylam juz na ten wlasciwy .
      • asik_w Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 17:37
        dziekuje bardzo odpisalam serdecznie pozdrawiam smile)
        • florydka Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 20:02
          czytam i mnie cholera bierze!!!!tak na was-od jakiegos czasu kazdy obrzuca sie
          blotem-po jaka cholere ?po pierwsze asik poprosila o sprawdzenie mieszkan w
          jakich sa cenach a nie zebyscie ja ocenialy-jak chcecie to zaluzcie nowy watek
          o obrzucaniu sie nawzajem
          po drugie-czy wy macie papiery ?jak tak to nie wiecie jak to jest tu bez
          jezyka ?bez papierow?nie macie takich znajomych ktorzy przeszli niejedno??
          po drugie opieka jest do tego zeby pomagac ,ja tez place podatki ale radze
          wszystkim ktorym jest ciezko zeby z pomocy skozystali
          pozatym asik nie potrzebuje pieniedzy na ciuchy tylko na LEKARZA przeciez
          wiecie ile w usa to kosztuje-niekazdego stac na to....
          sorry za chaotycznosc ale sprobujmy odpowiadac na temat postu
          i niech ktos odpowie jej jak z tymi mieszkaniami w chicago
          • ewagrant Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 20:30
            Ok Przepraszam. Asik. Sprawa wyglada tak. Mieszkania to kwestia ok $600 mies.
            Wiem ze ludzie mieszkaja tez w tzw basementach czyli mieszkalnych piwnicach.
            Cena jak podaje ogloszenie ok 350 dol. Najbardziej popularna ulica w polskiej
            dzielnicy to Belmont.
            Teraz odnosnie pracy. Jest mnostwo agencji pracy dla caretakers, nanies czy
            serwisow sprzatajacych. Nie wiem czy masz Social Security. Jak juz przyjedziesz
            kup gazete Dziennik Zwiazkowy. W sobote jest zawsze dodatek specjalny odnosnie
            pracy i mieszkan. Jesli chcesz kupie go w sobote i ci podesle zanim tu
            przyjedziesz w nieznane.
          • aga_rn Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 20:41
            Florydka, masz racje, blotem nie ma co sie obrzucac, tylko wiesz co mnie rusza ?
            To ze z poprzedniego watku wynikalo iz Asik jak najszybciej po urodzeniu
            dziecka ma zamiar wracac do Polski czyli zostac w USA nie zamierza.
            Po prostu takie wyrachowanie.
            Pomoc jest, wlasnie dla tych ktorzy tego potrzebuja. I w domysle - teraz
            pomozemy Tobie, a moze pozniej Ty, jak staniesz na nogi, pomozesz innym ...

            AgaRN
            • asik_w Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 21:23
              Witam!!! Aga to prawda mam zamiar wrocic do Polski, tylko ze tez wiem ze znaim
              bede mogla wyjechac z dzieckiem tez troche czasu uplynie, przeciez nie wsadze
              niemowlecia do samolotu prawda?gdybym mogla to wrocilabym szybko do domu do
              Polski, tylko ze rodzice prosza nas zebysmy zostali, bo nie mamy gdzie wracac
              ani mieszkania, ani pracy, gdybym miala tutaj inny status myslalabym inaczej,
              a ja niestety nie mam nawet ssn, gdybym mogla pracowac normalnie, placic
              podatki nie martwilabym sie o ubezpieczenie i o to ze nie stac mnie na
              prowadzenie ciazy, no chyba ze isc do lekarza 2-3 razy i liczyc na szczescie,
              ze bedzie wszysko oki, tutaj w ms tez pracuje i nie wiem czy nawet serwis
              sprzatajacy nie bylby lepszy, pracuje w prlani chemicznej, caly czas w
              chemikaliami, w temperaturze wyzszej niz ta na zewnatrz,a w tej chwili jest
              tutaj okolo 85 stopni na podworku, bez klimatyzacji i za tydzien mam okolo 260
              $, wracam do domu i padam, bo wstaje okolo 5 rano, nie jest to praca moich
              marzen, ale innej tutaj nie dostane, to malutka miescina narazie ciesze sie ze
              jest i to, az sie boje jak bedzie widoczna ciaza na pewno mnie zwolnia, tutaj
              nie mamy szans zeby jakos przezyc te kilka miesiecy, bo z jednej pensji bedzie
              bardzo ciezko, a za ostania wizyte musialam zaplacic 230$ mialam bole brzucha
              i musialam zrobic usg, takze nie mam wyjscia, ale nie prosze nikogo o pomoc
              typu pieniadze, itd, jak bede miala jak to sama na siebie zarobie, potrzebuje
              tylko informacji to wszystko pozdrawiam Asik
    • monikamoni Re: do mam z Chicago!!!! 23.09.03, 21:26
      witam
      strasznie mi przykro ,ze musialas przeczytac te wszystkie niesmaczne posty.
      zaczne od poczatku.
      male mieszkanie jednosypialniowe to wydatek okolo 500 dilarow.mysle ze mozna
      znalesc i tansze.
      z praca nie jest tak latwo ale moze cos znajdziesz.
      i nie martw sie ,my bylismy w podobnej sytuacji i wiemy jak jest ciezko, ale
      wszystko da sie zrobic.
      jesli chodzi o ubz to pokryje ono wszystkie koszty.co dla poczatkujacych
      rodzicow w ameryce jest bardzo wazne a wrecz konieczne.
      mam nadzieje ze rodzac drugie dziecko bedziesz tak bogata ze zaplacisz za
      wszystko sama.
      napisz do mnie na priva powiem ci wiecej.
      powodzenia
      monika z rodzinka
      • julia69 Re: do mam z Chicago!!!! 26.09.03, 16:33
        Witaj Asik! Nie wiem czy czytalas moja odpowiedz na twoj post "porod w Usa" tam
        napisalam ,ze wlasnie ostatnio korzystalam z tej pomocy iwszystko bylo o.k.Ale
        nie otym chcialam Ci teraz napisac ,jesli bedziesz juz w Chicago to w
        zrzeszeniu dostaniesz liste lekarzy u ktorych mozesz prowadzic swoja
        ciaze.Chcialam Ci polecic moja pania doktor wlasnie z tej listy super babka
        bardzo mila ja bylam i jestem z niej bardzo zadowolona .Podam Ci jej adres
        gdzie przyjmuje: Beata K.Budziakowska M.D. 66 15 W.Irving Park Rd. suite
        306 Chicago 606 34 telefon (773)777 86 11 .adres internetowy :
        lancetmedicalclinic@hotmail.com. Polecam Ci te lekarke gdyz wczesniej mialam
        isc do innej z tej listy ale tamta byla nie mila .A ta jest na prawde super
        babka Trzymaj sie cieplo ,zycze Ci powodzenia i nie przejmuj sie tym co pisza
        inni moze sa poprostu zazdrosni o to ze Ty bedziesz miec to wszystko za darmo a
        oni musza placic tyle tysiecy $. Tutaj w Ameryce musisz niestety bardzo uwazac
        ale Polacy dla Polakow sa strasznie zawistni oczywiscie sa wyjatki.No to na
        razie daj znac czy bylas u tej lekarki .Powodzenia!MAGDA
        • aga_rn Re: do mam z Chicago!!!! 26.09.03, 17:32
          julia69 napisała:

          > Trzymaj sie cieplo ,zycze Ci powodzenia i nie przejmuj sie tym co pisza
          > inni moze sa poprostu zazdrosni o to ze Ty bedziesz miec to wszystko za darmo
          a
          >
          > oni musza placic tyle tysiecy $.

          Oslabilas mnie kobieto ...
          Nie zapominaj dzieki komu masz to wszystko za darmo
          sad
        • amj02 Re: do mam z Chicago!!!! 26.09.03, 17:41
          Brakuje mi slow , rece mi opadly!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Gosia
          • ewagrant Re: do mam z Chicago!!!! 26.09.03, 18:09
            Postawa wlasnie takich osob sklonila mnie do napisania mojego pierwszego postu.!
    • julia69 Re: do mam z Chicago!!!! 26.09.03, 23:10
      Witam mile panie!Dzieki za tak expresowe odpowiedzi zazdroszcze wam ze stac was
      w tym kraju na ubezpieczenie mnie nie bylo stac jak bylam w ciazy i wcale nie
      mam zadnych obiekcji ze skorzystalam z KID CARE wrecz przeciwnie dobrze ze
      cos takiego jest.Chcecie wiedziec czy nie ja bedac u lekarza spotykalam tam
      mase pacjentek duzo Polek i nie tylko i wszystkie mialy to ubezpieczenie
      niektore sa tu juz kilka lat ich dzieci maja po 10 ,a nawet wiecej lat a one
      maja tylko takie ubezpieczenie bo nie stac ich na inne.Nie wiem czemu z waszego
      pisania wynika ze Ci co korzystaja z tego to kombinatorzy ze jako narod
      pokazujemy sie z zlej strony itd... Nie chce mi sie wszystkiego przytaczac ,ani
      nie chce mi sie wiecej na ten temat pisac bo i tak "znajac"was zaraz bede
      skrytykowana . Przynajmniej bedzie co poczytac .Nie badzie takie nie mile bo
      wszystkie jestsmy nie u siebie ,a wogole jako narod jestesmy znani z tego ze
      sie nie lubimy tutaj na obczyznie.a czemu ?Pozdrawiam!
      • asik_w Re: do mam z Chicago!!!! 26.09.03, 23:56
        witam!!! to prawda, pani z opieki w Chicago tez powieziala mi, ze to normalne
        i ,ze takie instytucje sa po to, zeby pomagac, a korzystaja z nich nie tylko
        Polacy, bo jest wiele planow rzadowych ale one sa niestety albo dla obywateli,
        albo dla osob, ktore posiadaja LEGALNY SSN, ja niestety go nie ma, i nie stac
        nas na placenie z wlasnej kieszeni, niestety,a chcialabym miec spokoj i nie
        martwic sie o to, ze nie bede miala pieniedzy na badanie.
        Julia dziekuje za namiary na lekarke, skorzystam, napislam do Ciebie na priv
        pozdrawiam Asikwink
        • edytkus Re: do mam z Chicago!!!! 27.09.03, 05:10
          asik_w napisała:

          > witam!!! to prawda, pani z opieki w Chicago tez powieziala mi, ze to normalne
          > i ,ze takie instytucje sa po to, zeby pomagac, a korzystaja z nich nie tylko
          > Polacy, bo jest wiele planow rzadowych ale one sa niestety albo dla
          obywateli,
          > albo dla osob, ktore posiadaja LEGALNY SSN, ja niestety go nie ma, i nie stac
          > nas na placenie z wlasnej kieszeni,

          Asik, przede wszystkim Ciebie nie powinno tu byc. Jak mozna domagac sie
          legalnej pomocy robiac wszystko inne niezgodnie z prawem? Jak mozna brac nie
          dajac nic wzamian? Jak mozna wrecz DOMAGAC sie tego typu pomocy?

          niestety,a chcialabym miec spokoj i nie
          > martwic sie o to, ze nie bede miala pieniedzy na badanie.

          Ja tez chcialabym miec spokoj, moj maz pracuje po 12 godz. (6,7 dni wtyg.),
          spora czesc zarobkow przeznacza na podatki i skladki ubezpieczeniowe, a mimo to
          zadne ubezpieczenie (oprocz tych dla ubogich) nie pokrywa 100%. My wciaz
          splacamy operacje Alexandry a na dodatek nasze podatki czesciowo pojda na
          oplate Twego porodu. Gdzie tu sprawiedliwosc? Przeciez Twoj maz tez pracuje,
          korzystacie wiec podwojnie i jeszcze Julia ma czelnosc pisac o zawisci miedzy
          Polakami. To tacy jak Wy sprawiacie ze od Polonii lepiej trzymac sie zdala. Czy
          to moja wina ze nie stac was na inne ubezpieczenie? Jak tak dalej pojdzie to
          wszyscy beda musieli korzystac z ub. panstwowych bo nie bedzie ich stac na
          oplacanie swoich wlasnych i cudzych.
          A ile jest osob, Polakow niestety, ktore stac na oplacanie ubezpieczen ale wola
          sie wykrecic nie podajac w rozliczeniu realnych dochodow (nielegalni tez moga
          placic podatki)?! Jakos trudno mi uwierzyc ze macie dochod $250 na rodzine na
          tydzien, a jesli tak to jak wyobrazacie sobie pokrywanie wydatkow na dziecko
          gdy przyjdzie na swiat? Same pieluchy beda kosztowac polowe ww kwoty!

          > Julia dziekuje za namiary na lekarke, skorzystam, napislam do Ciebie na priv
          > pozdrawiam Asikwink

          Podalam Ci wyzej nazwe ubezpieczenia ktore pokrywa juz istniejaca ciaze. Jak
          widze nawet nie skorzystalas i dla kogo ten kit o szukaniu platnego
          ubezpieczenia?!

          Dziewczyny mam propozycje: rzucmy prace, kazmy mezom sie zwolnic, oglosmy
          bankructwo i zglosmy sie na welfare. Zyc nie umierac, panstwo nam wszystko
          zapewni a my bedziemy lezec do gory brzuchami i narzekac ze to i tak za malo sad
          • amj02 Re: do mam z Chicago!!!! 27.09.03, 14:36
            O ile sie nie myle to Asia pisala ,ze obydwoje pracuja!!!!!!!!!!NIe pisala
            gdzie maz pracuje i ile zarabia tylko o swojej pracy ,ze na tydz przynosi do
            domu $250 i pracuje w b.ciezkich warunkach w pralni.
            Podstawowa sprawa to jesli decydujemy sie byc tutaj nielegalnie i w dodatku
            nie mamy SS to musimy ponies tego konsekwencje. To jest nasza decyzja. Kazdy
            powinien zdawac sobie sprawe ,ze nic mu sie nie nalezy. Druga sprawa
            nielegalni tez placa podatki jesli maja SS i sa uczciwymi ludzmi. Sama kiedys
            bylam nielegalnie wiec wiem jak to jest. Podatki place od samego poczatku.
            Wydaje mi sie ,ze jest jeszcze cos takiego jak godnosc osobista, zasady nawet
            w naszym wspolczesnym swiecie.
            Dla tych ,ktorzy mysla ,ze atakujemy Asie i niektore osoby podsuwajace jej
            genialne pomysly prosze zadajcie sobie trud i przeczytajcie wszystkie "porod w
            USA" oraz "do mam z Chicago".
            Gosia
            • arleta161 Re: do mam z Chicago!!!! 27.09.03, 19:00
              i jeszcze jedna sprawa tak mi sie przynajmniej wydaje!!! w poscie autorka asia
              nie pyta co sadzicie o tym, ze ma szanse dostac pomoc tylko o zycie w Chicago,
              wiec jezeli ktoras z Was nie ma ochoty pisac wlasnie na temat, to darujmy
              sobie oszczerstw i jak to prawie doslownie napisala edytkus, ze autorka postu
              to"wciska kit" takie zachowanie swiadczy tylko o nas samych i niestety nie
              najlepiej Arleta
          • arleta161 Re: do mam z Chicago!!!! 27.09.03, 18:54
            edytkus!!! hmm opieka spoleczna w Chicago jest przede wszystkim dla
            nielegalnych emigrantow, i jezeli dobrze pamietam z poprzedniego postu to
            wlasnie Ty podalas Asi namiary na opieke, wiec nie rozumiem dlaczego robisz
            teraz tyle szumu, to ze dziewczyna jest nielegalnie i nie ma ssn nie ona
            pierwsza i nie ostatnia, tysiace osob mieszka w samym Chicago nielegalnie a Ty
            sama od pierwszego dnia bylas legalnie??? jezeli tak to ciesz sie bo nie wiesz
            jak to jest, aha i tutaj w usa jezeli sie orientujesz w kazdym stanie jest
            inne prawo i to ze w Twoim akceptuja ubezpieczenie z innego nie oznacza, ze w
            sasiednim tak jest!!! i drogie panie dajcie juz swiety spokoj dziewczynie, ma
            szanse dostac pomoc, to bardzo dobrze, moze kiedys ona pomoze innej osobie,
            aha i jeszcze jedno edytkus Ty tez masz szanse dostac pomoc, skoro Twoja corka
            jest chora, i Ty tez wiec jako osoba przebywajaca legalnie, masz prawo do
            opieki i pomocy, wystarczy tylko sie ruszyc a nie atakowac inne osoby, i Twoj
            apel o rzuceniu pracy itd jest po prostu zalosny, aha a tak wogole to pracuje
            w opiece spolecznej w Chicago i wiek kto zwykle przychodzi o pomoc, wiec moze
            zachowajmy wszystko dla siebie i nie atakujmy osob, ktore szukaja w nas
            wsparcia i rady Arleta
            • amj02 Re: do mam z Chicago!!!! 27.09.03, 20:24
              arleta161 napisała:
              a tak wogole to pracuje
              > w opiece spolecznej w Chicago i wiek kto zwykle przychodzi o pomoc, wiec
              moze
              > zachowajmy wszystko dla siebie i nie atakujmy osob, ktore szukaja w nas
              > wsparcia i rady Arleta
              Hmm wiesz przez przypadek wlasnie przeczytalam Twoja wiadomosc na temat
              kosztow prowadzenia ciazy w USA z 9/07 (chyba nie przekrecilam daty).
              Piszesz ,ze mieszkasz na Florydzie w Pensacola. Na tyle ile znam geografie
              chyba nie jest to mozliwe abys rownoczesnie pracowala w Chicago. Chyba ,ze
              zmienilas w miedzy czasie miejsce zamieszkania.
              Gosia
              • arleta161 Re: do mam z Chicago!!!! 28.09.03, 05:02
                Droga Gosiu!!! to prawda mieszkam w Pensaclola, ale pracuje w opiece
                spolecznej, ktorej macierzysta komorka jest w Chicago, a tutaj mamy maly
                oddzial, takiej pomocy dla Polskow na Florydzie( a jest nas tutaj troszke), a
                ze jest to fundacja charytatywna, wiec nie mam z tego zdnych pieniedzy i nie
                pracuje tutaj na zaden etat i nie zarabiam nawet centa, sa to raczej
                spotkania, dyskusje itp jakis jeszcze problem? i oczywiscie, ze pislalam we
                wrzesniu post na temat kosztow ciazy, chcemy zorganizowac taki plan, ktory
                pomaga kobietom Polkom w ciazy( niekoniecznie tym legalnym!!!)ale to dalsza
                perspektywa mam nadziej, ze kiedys ozyje i osoby jak Asia nie beda musialy
                jechac na drugi koniec Stanow Arleta
            • edytkus Re: do mam z Chicago!!!! 30.09.03, 04:41
              arleta161 napisała:

              > edytkus!!! hmm opieka spoleczna w Chicago jest przede wszystkim dla
              > nielegalnych emigrantow, i jezeli dobrze pamietam z poprzedniego postu to
              > wlasnie Ty podalas Asi namiary na opieke, wiec nie rozumiem dlaczego robisz
              > teraz tyle szumu,

              To prawda, dalam "rade" ale teraz zaluje i to m.in. przez posty osob twego
              pokroju.

              a Ty
              > sama od pierwszego dnia bylas legalnie???

              Wyobraz sobie ze tak tez mozna! Nie mam w naturze oszukiwania i lamania prawa.

              tutaj w usa jezeli sie orientujesz w kazdym stanie jest
              > inne prawo i to ze w Twoim akceptuja ubezpieczenie z innego nie oznacza, ze w
              > sasiednim tak jest!!!

              Byc moze, ale czy Asik to sprawdzila? Albo Ty? Tak sie sklada ze BCBS jest w
              tej chwili najlepszym ubezpieczycielem w kraju i dziala na cale USA. Tylko ze
              lepiej darmo niz placic skladki sad


              > aha i jeszcze jedno edytkus Ty tez masz szanse dostac pomoc, skoro Twoja
              corka
              > jest chora, i Ty tez wiec jako osoba przebywajaca legalnie, masz prawo do
              > opieki i pomocy, wystarczy tylko sie ruszyc a nie atakowac inne osoby,

              Yeah right, pomoc dla takich jak my ogranicza sie najwyzej do rozlozenia
              platnosci na raty albo uzeranie z collection agency. Chyba ze postapie wg twego
              toku myslenia i nie bedziemy rozliczac sie z podatkow, moj maz bedzie pracowac
              na czarno, a do urzedu zaniesiemy swistek o niskich dochodach?!

              i Twoj
              > apel o rzuceniu pracy itd jest po prostu zalosny,

              Jedyne co tu jest zalosne to ludzie z takimi pogladami jak twoje. A moj "apel"
              na odleglosc zalatywal ironia. Nie sadze zeby Ewie i innym usmiechalo sie gdyby
              majac na utrzymaniu swoje dzieci mialy jeszcze splacac operacje mego dziecka,
              jego szczepienia itp.


              aha a tak wogole to pracuje
              > w opiece spolecznej w Chicago i wiek kto zwykle przychodzi o pomoc, wiec moze
              > zachowajmy wszystko dla siebie i nie atakujmy osob, ktore szukaja w nas
              > wsparcia i rady Arleta

              Wiesz, mnie nie chodzi o to zeby zupelnie nie pomagac potrzebujacym. Czasem tak
              jest ze tragedia zdarza sie nagle i czlowiek zostaje na lodzie ale tu jest
              mnsotwo ludzi ktorzy maja wieksze prawa do pomocy rzadowej niz nielegalni
              imigranci, a przez ktorych ilosc potrzebujacych jest zawyzona. I logiczne jest
              ze dostepna pomoc musi byc rozdzielona a skoro jest wielu potrzebujacych to
              niestety "dzialki" beda mniejsze. Czy takim jak Asik nie jest glupio ze
              odbieraja innym? Podam przyklad. Moja znajoma przyjechala tu legalnie jako
              dziecko, skonczyla studia z najwyzsza srednia, dostala bardzo dobrze platna
              prace w miedzynarodowej firmie. Po paru latach firma zostala sprzedana a glowna
              filia przeniesiona do WB, posypaly sie masowe zwolnienia i padlo na moja
              znajoma. Pol roku korzystala z naleznego jej zasilku, przez nastepne pol roku
              szukala pracy wysylajac po 50 resume na tydzien, przez ten czas zaczely malec
              jej oszczednosci, poszla do urzedu welfare po pomoc. Powiedziano jej ze majac
              tylko Zielona Karte nic nie dostanie (chociaz przez lata placila kolosalne
              podatki), w poczekalni byla meksykanska rodzina z gromada dzieci ktora pomoc
              dostala tylko dlatego ze dzieci byly obywatelami USA (rodzice nie pracowali,
              nie znali angielskiego, nie placili podatkow itp.). Moja znajoma po tym
              incydencie natychmiast zlozyla podanie o obywatelstwo.
              Inny przyklad. Jakies poltora roku temu na innym forum natknelam sie na post w
              stylu "mam 18 lat, wpadlismy i bedziemy miec dzidziusia, moja rodzina sciaga
              nas do Chicago zeby dzidzia urodizla sie w USA, biedzie miec obywatelstwo na
              czym i my skorzystamy, po mnie jeszcze nie widac wiec nie powinni sie
              przyczepic na lotnisku, a w Chicago mam juz zalatwiony bezplatny porod, tylko
              dane musielismy podac nieprawdziwe" Czy to nie zenujace?!
              Ty piszesz o zawisci miedzy Polakami a ja pisze o wykorzystywaniu Polonii przez
              rodakow i lamaniu prawa.
    • greeneyes27 Re: do mam z Chicago!!!! 17.12.03, 23:30
      Przeczytalam te posty i jestem w szoku! My Polacy jestesmy naprawde
      najbardziej zawistnym narodem swiata. Jak pies ogrodnika: sam nie wezmie i
      innemu nie da. Moja kuzynka z New Jersey juz przestala chodzic do polskiego
      kosciola, powiedziala, ze ma juz dosyc tego oceniania sie nawzajem i
      zawistnych spojrzen. Na imigracji powinnismy sie integrowac i pomagac sobie
      nawzajem.
      • asik_w Re: do mam z Chicago!!!! 18.12.03, 05:03
        hej greeneyessmile) ten post byl napisany dawno temu, i juz jest nieaktualny, ale
        wiesz rozumiem reakcje niektoeych dziewczyn, ale wiesz co to one bardzo mi
        pomogly, duzo podpowiedzialy i wogole ciesze sie, ze chwilami pisaly moze
        mocne slowa, pomoglo mi to, i nie mam do nikogo zalu, i bardzo dziekuje pewnym
        osobom nie bede wymieniac z nicka bo nie o to chodzi, one wiedza o kim mowie,
        pozdrawiam asik
      • edytkus Re: do mam z Chicago!!!! 13.01.04, 21:52
        greeneyes27 napisała:

        > My Polacy jestesmy naprawde
        > najbardziej zawistnym narodem swiata. Jak pies ogrodnika: sam nie wezmie i
        > innemu nie da.

        Tak tak, pies ogrodnika co? A skad pochodza pieniadze na welfare dla 35%
        legalnych imigrantow i pomoc dla 15% nielegalnych? Przeciez z nieba nie spadly!?
Pełna wersja