Dodaj do ulubionych

Kogo utrzymują ortalion i polonus?

24.11.08, 17:50
www.gazetagazeta.com/artman/publish/article_24637.shtml

"Pracownicy Canada Revenue Agency nadużywali służbowych kart kredytowych,
płacąc nimi za prezenty dla odchodzących na emeryturę, kwiaty, karty
imieninowe, a nawet uiszczając datki na cele charytatywne. Niektóre z nadużyć
są tak poważne, że urząd wszczął kilka dochodzeń w sprawie możliwości oszustwa.

Cała litania nieprawidłowości jest wyszczególniona w raporcie pokontrolnym z
czerwca 2008 roku, dotyczącym korzystania przez pracowników z 1704 kart
kredytowych MasterCard. Za ich pośrednictwem w ciągu roku zapłacono za
produkty i usługi o łącznej wartości ponad 55 mln dol.

Raport jest ostatnim z serii kontroli urzędów federalnych od połowy lat 90., w
których stwierdzono złamanie prawa i nadużywanie kart kredytowych.

Służbowe karty zostały pierwszy raz przyznane urzędnikom wszystkich
ministerstw federalnych w 1992 roku. Początkowo było ich 2000, ale do roku
2005 liczba kart rozrosła się do 35.600. Rocznie płacono nimi za produkty i
usługi wartości 600 mln dol. Kilka kart ma bardzo wysoki limit kredytowy -
nawet do 1,5 mln dol.

W Canada Revenue Agency kontrolerzy sprawdzili wyrywkowo 115 aktywnych kart.
Okazało się, że 12 z nich jest używanych przez osoby, które nie są już
zatrudnione w urzędzie. Co najmniej trzy z tej dwunastki zostały użyte do
zakupu dóbr i usług o łącznej wartości 576,50 dol.

Liczba kart używanych przez byłych pracowników urzędu w zbadanej grupie
sugeruje, że statystycznie co dziesiąta karta w Canada Revenue Agency (w sumie
około 170) jest wykorzystywana nielegalnie.

Po skontrolowaniu zakupów dokonanych za pomocą innych 128 kart wykryto poważne
uchybienia w co czwartej transakcji, w tym brak rachunków lub formalnego
zatwierdzenia.

Kontrolerzy stwierdzili również nieuprawnione opłaty, np. zakup kwiatów, kart
z życzeniami, prezentów, czy opłaty za dostawy. Odkryto też nielegalne datki
na organizacje charytatywne - i to w czasie, gdy urząd wnosił o ograniczenie
ich działalności z powodu możliwych nieprawidłowości.

"Kilka transakcji nosi znamiona oszustwa i zostało zgłoszonych kierownictwu, z
sugestią wszczęcia odpowiedniego działania", napisano w raporcie.

"Dział Spraw Wewnętrznych i Zapobiegania Przestępstwom rozpoczął dochodzenie",
powiedziała rzecznik prasowa Canada Revenue Agency Beatrice Fenelon. Jak
dodała, śledczy zajęli się trzema przypadkami nadużycia. Dwa już wyjaśniono.
Jednak rzeczniczka odmówiła podania szczegółowych informacji; nie
odpowiedziała też, czy komukolwiek zostały postawione zarzuty prokuratorskie.

"Ustawa o ochronie prywatności nie pozwala Canada Revenue Agency na ujawnianie
informacji o pracownikach", oświadczyła Beatrice Fenelon.

Dodała, że transakcje z użyciem kart MasterCard dokonane przez byłych
pracowników urzędu miały pełną autoryzację, ponieważ posiadacze kart
przeprowadzili je przed odejściem z pracy, a zakupione produkty były
przeznaczone dla urzędu.

Rzecznik wyjaśniła, że w lipcu 2007 roku stworzono system internetowej
rejestracji kart, który chroni urząd przed nadużyciami, oraz że obecnie żaden
z byłych pracowników Canada Revenue Agency nie posiada służbowej karty.

W latach 2007-2008 w urzędzie za pomocą kart MasterCard przeprowadzono blisko
190.000 transakcji; przy okazji użytkownicy otrzymali rabaty łącznej wartości
490.800 dol. - dzięki zakupom hurtowym. To jedna z zalet tzw. kart
akwizycyjnych. Dzięki transakcjom elektronicznym oszczędzono też sporo papieru.

Rok przed kontrolą w Canada Revenue Agency, w maju 2007 Audytor Generalny
Sheila Fraser przedstawiła w parlamencie raport, w którym podkreślała
"uchybienia w przeprowadzaniu kontroli oraz analizowaniu transakcji
dokonywanych za pomocą kart kredytowych". Fraser ostrzegła, że poszczególne
ministerstwa np. zaniedbywały procedury unieważniania kart osób, które odeszły
z pracy.

W 2004 roku audyt w ministerstwie rybołówstwa i oceanów wykazał, że "pewna
liczba pracowników używała służbowych kart kredytowych jak swoich prywatnych".
Niemal połowa transakcji dokonanych w całym kraju nie miała nic wspólnego z
pracą resortu.

Podobne wyniki przyniosła kontrola przeprowadzona w tym samym roku w
Environment Canada."


He,he Przykład uczciwości obywateli "pierwszego" świata.

Płaci, płacić imigracyjni frajerzy.

Obserwuj wątek
    • ontarian Re: Kogo utrzymują ortalion i polonus? 24.11.08, 18:16
      ty lepiej popatrz jaka bande zlodzieji TY utrzymujesz
      tutaj to przynajmniej jakis bat nad nimi jest, a u ciebie?
    • polonus5 Kagan cudze pod lasem he,he,he 24.11.08, 19:02
      Jak ustalił „Wprost", zawiadomienie o przestępstwie to efekt raportu
      przygotowanego w czerwcu 2007 r. przez Biuro Kontroli Wewnętrznej i Audytu
      warszawskiego ratusza. Dotyczy on wydatków reprezentacyjnych urzędu za czasów
      Lecha Kaczyńskiego i Kazimierza Marcinkiewicza (o niektórych efektach kontroli
      pisała w sierpniu 2007 r. „Gazeta Stołeczna”wink.
      Gronkiewicz-Waltz uważa, że w czasach, gdy Kaczyński był prezydentem stolicy, a
      Jakubiak dyrektorem jego biura, narazili budżet miasta na szkody w wysokości 2
      mln zł. Jakubiak, dziś posłanka PiS, zapowiada, że zrzeknie się immunitetu. –
      Chcę się z wszystkiego wytłumaczyć, dlatego wzywam Gronkiewicz-Waltz do
      publicznego postawienia mi zarzutów – mówi „Wprost" Jakubiak.

      hgw-watch.pl/2008/01/wprostpl-o-zarzutach-hgw-wobec-lecha.html

      Zabrać ministrom karty kredytowe! - Noclegi w drogich hotelach, biesiady w
      ekskluzywnych restauracjach. Za takie przyjemności polscy ministrowie z rządu
      PiS lekką ręką zapłacili w ciągu ostatnich 24 miesięcy kartami kredytowymi aż
      1,2 mln zł. - informuje "Super Express". Do dyspozycji ministrów, sekretarzy
      stanu, podsekretarzy i dyrektorów w urzędach było aż 185 kart kredytowych. Jak
      wykazała kontrola, korzystało z nich 189 osób. Z luksusowych hoteli najczęściej
      korzystali urzędnicy Ministerstwa Finansów. W ciągu 24 miesięcy wydali w nich
      209 tys. zł. Resort środowiska na noclegi wydał 65 tys. zł, a gospodarki 58 tys. zł.
      Karty kredytowe w MON pojawiły się w grudniu 2005 roku, decyzję o ich przyznaniu
      podjął Radosław Sikorski. Urzędnicy mieli za ich pomocą płacić podczas delegacji
      oraz regulować należności za "cele reprezentacyjne?
      Jak udało się ustalić gazecie, ze strachu przed kontrolą aż 95 proc. wydatków
      uznanych za prywatne urzędnicy zdążyli już zwrócić do ministerialnych kas.


      www.aferyprawa.com/index2.php?dzial=urzednicy&id=2008&p=teksty/show
      • prawdziwyburzuj Re: Kagan cudze pod lasem he,he,he 24.11.08, 19:45
        Uwazaj, bo masz kagana pod lozkiem! wink
      • ratpoles_tamer Re: Kagan cudze pod lasem he,he,he 24.11.08, 20:16
        Tutaj przynajmniej na nich bat jakiś jest - już po dwóch latach.
        W Iokezji wydają wasze siano już od lat 90- tych i to klienci, którzy dawno już
        urzędnikami nie są.
        • gassarbajter Kellner ? 25.11.08, 01:54
          ciagle tu pisze?
          • waran_z_komodo Re: Kellner ? 25.11.08, 04:19
            tak, zgadza sie. Dlugo nad myslales, no ale w koncu mnie dopadles. Teraz ulzyj
            sobie i skop mi doopsko, hehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka