Dodaj do ulubionych

Czy Wasze dzieci pracuja?

04.11.03, 16:13
Mam na mysli nastolatki i mlodziez uniwersytecka. Czy pracuja w czasie
wakacji, w czasie weekendow, dorabiaja sobie popoludniami?
Moj syn pracowal odkad skonczyl 15 lat ale teraz mamy problem z moja
pasierbica, ktora sprawia nam troche klopotow wychowawczych i jestem ciekawa
opinii innych rodzicow nastolatkow na temat pracy po szkole czy kiedy nie ma
szkoly (wakacje, March Break itp.).
Obserwuj wątek
    • Gość: VIP-1 Re: Czy Wasze dzieci pracuja? IP: *.mt.sfl.net 04.11.03, 16:16
      yagnieszka napisała:

      > Moj syn pracowal odkad skonczyl 15 lat ale teraz mamy problem z moja

      wiedzialem ze mlodka to ty nie jestes, hehehe
      • yagnieszka Re: Czy Wasze dzieci pracuja? 04.11.03, 16:29
        Gość portalu: VIP-1 napisał(a):
        >
        > wiedzialem ze mlodka to ty nie jestes, hehehe

        Ale za to jaka doswiadczona, hehehe
        VIPek - skup sie na meritum, please.
        • Gość: VIP-1 Re: Czy Wasze dzieci pracuja? IP: *.mt.sfl.net 04.11.03, 16:32
          yagnieszka napisała:

          > VIPek - skup sie na meritum, please.
          nie moge bo mnie to nie dotyczy
          jako mlodzian mam za male dzieci
          zeby je do roboty posylac
          • bruno5 Okres nauki to okres zabaw 04.11.03, 16:38
            Moje dzieci , a mam ich dwoje chodzac do szkoly i na studia nigdy nie pracowaly .Chodzily doteatru na basen na korty tenisowe do dyskotek i na koncerty.
            Braly dodatkowe kursy .Ja jako rodzic i moja zona dawalismy naszym dzieciom pieniadze .Dzxisiaj sa wdzieczni ze nie posylalismy ich do pracy.
            Dobrze sie bawily do tego sa mlode lata .Na prace jest czas postudiach.
    • xurek Re: Czy Wasze dzieci pracuja? 04.11.03, 16:44
      Moje trzyletnie dziecko tez jeszcze nie pracuje i chyba dlugo nie bedzie smile).

      Ale powiem o sobie: nie pracowalam prawie do konca studiow z malymi wyjatkami,
      kiedy to sama dla “funu” i dla “solidarnosci z przyjaciolmi” na “krotkie
      roboty” sie wybralam.

      Moi rodzice zawsze nam mowili, ze nauka to nasza „praca“ a finansowanie owej
      lacznie z feriami to ich praca. Tak wiec trzeba sie bylo uczyc i to dobrze, ale
      ferie i wieczory byly po to, zeby sobie odpoczac (na finansowy koszt rodzicow).
      Faktem jest, ze moi rodzice mogli sobie na to pozwolic bez „zazynania sie“.
      Wbrew krakaniu calego otoczenia ani ja ani moja siostra nie stalysmy
      sie „rozpuszczonymi bachorami, ktore nigdy nie wezma sie do roboty i nie beda
      umialy obchodzic sie z pieniedzmi“.

      Mnie ten model bardzo sie podobal i mam zamiar go nasladowac. Podwojne
      obciazenie nauka i praca nie pozostawia zbyt wiele czasu na rozwoj samego
      siebie i na rozrywki. Jezeli bedzie mnie stac na utrzymywanie syna podczas
      calej nauki, to chetnie to zrobie. Jezeli nie, to pewnie latwiej bedzie mu
      zrozumiec, dlaczego ma dodatkowo pracowac, niz gdyby to bylo takie
      nasze “wychowawcze widzimisie”.

      Xurek
      • backpacker Re: Czy Wasze dzieci pracuja? 04.11.03, 17:12
        Moj syn gdy byl w HS pracowal kilka razy. Za kazdym razem dostawal niezle po
        tylku i wracal do szkoly z nowymi checiami do nauki. Najlepsza szkola byla praca
        jak gas station attendant zima w Toronto.
        Pracowanie jako nastolatek popchnelo go na studia i nadal wspomina lanie benzyny
        w 20 stopniowym mrozie jako najlepsza zachete do nauki.
    • Gość: ktos Re: Czy Wasze dzieci pracuja? IP: *.newark-13rh16rt.nj.dial-access.att.net 04.11.03, 17:10

      moje dzieci pracowaly, niestety, bylo to potrzebne do dostania
      sie do dobrego college. mam na mysli rowniez prace charytatywna.
      Nie sa w ten sposob egoistami.
      • yagnieszka Re: Czy Wasze dzieci pracuja? 04.11.03, 17:23
        Wszystkie znane mi nastolatki pracuja. Podobnie uniwersyteccy koledzy mojego
        syna. Podkreslam - WSZYSCY - co do jednego. Moze to taka okolica wink
        Z moja pasierbica problem jest tego rodzaju, ze Ona pracuje popoludniami i
        niezle zarabia. Ostatnio zaproponowano Jej rodzaj promocji wiazacy sie z
        wieksza iloscia godzin w pracy (weekendy) i rowniez z wiekszymi pieniedzmi. To
        Ja zdecydowanie zniecheca do nauki. Ona nigdy nie byla najwieksza milosniczka
        szkoly a teraz to juz w ogole nie ma motywacji. Ona ma tzw. "glowe do
        interesow" - inwestuje, 2 razy juz zmieniala prace zawsze dbajac o wyzsze
        zarobki. Taka juz jest. HS zapewne skonczy i pewnie pojdzie do lokalnego
        college na jakies 2 lata czegos z biznesem zeby sie "parental unit" odczepil.
        A nam jest troche zal, ze Jej sie nie chce uczyc, bo glupia nie jest i kiedys
        moze zalowac, ze mozliwosc szybkich zarobkow powstrzymala Ja przed
        kontynuowaniem nauki. No i oczywiscie pieniadze w kieszeni daja Jej zludne
        poczucie niezaleznosci i doroslosci nie zawsze wtedy gdy jest to odpowiednie.
        Osobiscie uwazam, ze mlodzi ludzie powinni pracowac - im wczesniej tym lepiej.
        Praca jest wartoscia sama w sobie i w fakcie pracy nie widze straty dla mlodego
        czlowieka a wrecz przeciwnie. Problem tylko w proporcjach i w indywidualnych
        priorytetach.
        • Gość: ktos Re: Czy Wasze dzieci pracuja? IP: *.newark-13rh16rt.nj.dial-access.att.net 04.11.03, 17:35
          Praca nigdy nie moze odbywac sie kosztem nauki.
          Jestesmy rodzicami i niestety musimy to tez umiec
          kontrolowac. Praca charytatywna uczulila moje dzieci
          na niesienie pomocy potrzebujacym, czesto zapominaja
          o swoim interesie. To jest piekne uczucie zwlaszcza
          u mlodych ludzi, gdzie tyle dostrzega sie egoizmu.
        • xurek Re: Czy Wasze dzieci pracuja? 04.11.03, 18:21
          > Praca jest wartoscia sama w sobie i w fakcie pracy nie widze straty dla
          >mlodego czlowieka a wrecz przeciwnie. Problem tylko w proporcjach i w
          >indywidualnych priorytetach.

          Co czlek to inne zdanie smile). Dla mnie praca nie byla, nie jest i nie
          bedzie "wartoscia sama w sobie". Ma dokladnie taka wartosc, ile za nia zarabiam
          i na ile nie zatruwa mi zycia. Gdybym nie musiala pracowac, przestalabym od
          razu, zajmujac sie czyms przyjemniejszym i pozyteczniejszym - na przyklad
          dzialalnoscia harytatywna badz innym hobby smile). Jestem niezmiernie zadowolona z
          faktu, iz w czasie dluuugich lat nauki koniecznosc pracy zostala mi
          oczsczedzona i bardzo sie staram, by dzien pojscia na emeryture jak najbardziej
          przyblizyc.
          Nie znaczy do bynajmniej, ze bardzo cierpie pracujac.

          Xurek
          • Gość: VIP-1 Re: Czy Wasze dzieci pracuja? IP: *.mt.sfl.net 04.11.03, 18:25
            xurek napisała:

            > i bardzo sie staram, by dzien pojscia na emeryture jak najbardziej
            przyblizyc.

            a to ty jeszcze nie jestes na emeryturze?
            to co? w tym szwajcu tak samo przerypane
            jak w szwecji ze od 100?
            • xurek VIP, nie strasz! 04.11.03, 18:37
              tu jest od 65 i brakuje mi oficjalnie znacznie wiecej niz to, co juz
              przepracowalam sad(. Jak bedzie od stu, to dupa blada, bo mi wrozka wywrozyla ze
              dokladnie w dzien moich urodzin jak bede miala 100 to umre, czyli ze placilam
              te skladki zupelnie niepotrzebnie.

              A poza tym moze bys sobie znalazl jakich nowy zaczepnik dla twoich zartow bo to
              z tym wiekiem zaczyna powoli byc wyswiechtane i nudne.

              Xurek
              • Gość: VIP-1 Re: VIP, nie strasz! IP: *.mt.sfl.net 04.11.03, 18:42
                wzystko nudne
                z wiekiem nudne
                o cyckach nudne
                to co nie jest nudne?
                • xurek ja sie cyckow nie czepialam, 04.11.03, 18:48
                  "wszystkiego" tez nie.

                  Co nie jest nudne? Nooo, dla odmiany, moglbys na ten przyklad zaczac pisac
                  jakies poematy pochwalne na temat ciotek z bisa - tego tu jeszcze gwarantowanie
                  nie bylo smile))))

                  Xurek
                  • Gość: VIP-1 Re: ja sie cyckow nie czepialam, IP: *.mt.sfl.net 04.11.03, 18:57
                    o'k. jak sobie zyczysz

                    Xurek, Xurek cyc ma jak ogorek
                    od nas zada aby zwac ja Siurek

                    i jak? fajny, no nie?
                    • xurek Nieeee, VIP, zle! mialo byc milo i pozytywnie, 04.11.03, 19:12
                      na przyklad tak:

                      Xurek, nasza dobra wrozka,
                      piersiatka ma jak jabluszka
                      i choc ton nasz chamski rani
                      delikatny smak tej pani
                      jest tak dobra i tak mila
                      ze wciaz jeszcze sie wysila
                      by nawiazac kontakt z nami,
                      forumowymi blaznami.

                      Xurek
                      • yagnieszka Z dedykacja dla VIPa i Xurka 04.11.03, 19:19
                        I te VIPy i te Xurki
                        to paskudne sa jaszczurki
                        co pod kocem tego watku
                        urzadzaja od poczatku
                        wyszukane swe zaloty
                        zamiast wziac sie do roboty
                        i na konkretne me pytanie
                        zajac sie odpowiadaniem!
                        • Gość: VIP-1 Re: Z dedykacja dla VIPa i Xurka IP: *.mt.sfl.net 04.11.03, 19:30
                          Yagna, Yagna, zamknij buzie
                          chlapnij drinka badz na luzie
                          ja tu z zurkiem wojne musze toczyc
                          zeby jej juchy troche utoczyc
                        • xurek z dedykacja dla Yagnieszki 04.11.03, 19:31
                          nim w zalotow zamet mily
                          mysli Xurka sie wglebily
                          swiadom odpowiedzialnosci
                          za caloksztalt dzialalnosci
                          odpowiedzial bez wahania
                          i bez czasu marnowania
                          ze robota to glupota
                          i ze lepiej na zalotach,
                          tudziez innych rzeczasz milych
                          spedzac zycia krotkie chwile

                          Xurek-carpiacy-diem smile))
                      • Gość: VIP-1 nie Xurek, to nie BIS, tak ma byc IP: *.mt.sfl.net 04.11.03, 19:25
                        Xurek wrozka nie jest raczej
                        zawsze zada by pisac inaczej
                        cyce wielkie u niej wisza
                        o czym wszystkie chlopy pisza
                        jej wysilki ida w marne
                        bo my chlopy solidarne
                        Xurka scigac trza nie piescic
                        i wszem wobec to obwiescic
                        • yagnieszka VIP 04.11.03, 19:44
                          Jest to bardzo podejrzane
                          drogi VIPie, mily panie
                          ze przy kazdym tu temacie
                          Xurek Ci sie sni, moj bracie.

                          Xurka biust i reszta ciala
                          w glowie Twojej zaswitala
                          i odswitac, zniknac nie chce
                          tylko Cie po mozgu lechce.

                          I tak w kazdej chwili doby
                          myslisz tylko aby zdobyc
                          slodki usmiech Xurka z biustem
                          i szwajcarskim serem tlustem.

                          Lecz pamietaj drogi VIPie,
                          ze to watek nie o dupie.
                          To nie watek o wdziekach Xurka
                          wiec w Jej cycki nie dawaj nurka!

                          Tylko skup sie na meritum
                          i wyraz opinie bez zgrzytow!
    • luiza-w-ogrodzie Re: Czy Wasze dzieci pracuja? 04.11.03, 22:20
      Moj syn nigdy nie pracowal regularnie (tylko jednodniowe robotki) a teraz na
      pierwszym roku studiow ma tyle zajec ze praca jest niemozliwa. Planuje zabrac
      sie do roboty za kilka tygodni, gdy zaczna sie letnie wakacje. Praca w czasie
      drugiego roku bedzie uzalezniona od tego ile bedzie mial zajec. Wielu z jego
      kolegow pracuje, ale to zalezy na jakim kierunku studiuja. Corka (podstawowka)
      nie pracuje.

      Oczywiscie prace domowe (sprzatanie, mycie naczyn, prasowanie, mycie okien,
      koszenie ogrodu, mycie samochodu, zakupy, opieka nad zwierzetami domowymi) nie
      sa traktowane jak praca i nie sa platne.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • Gość: steph Re: Czy Wasze dzieci pracuja? IP: *.in-addr.btopenworld.com 04.11.03, 23:04
        Tak. Wiekszosc mlodziezy w Anglii, powyzej lat 16tu i niezaleznie od family
        background, ma weekend jobs, glownie w sklepach i catering. Przy dobrej
        organizacji nikomu nie przeszkadza to w obowiazkach szkolnych natomiast daje
        naturalny szacunek dla pieniadza. Latwo wydac £40 on Friday night ale dobrze
        miec swiadomosc, ze rowna sie to 8 godzinom pracy w sobote. Moje corki bardzo
        sobie chwala ta namiastke finansowej niezaleznosci od rodzicow. Jestem
        calkowicie ZA.
    • eve817 Re: Czy Wasze dzieci pracuja? 04.11.03, 23:38
      Moje dzieci nie pracuja bo ich nie mam ale moge powiedziec o sobie. Pracuje
      odkad skonczylam 16 lat (od 2 lat na full time). W high school chodzilam do
      pracy 2-3 dni tygodniowo i zdawalo mi sie ze to duzo ale rodzice powiedzieli,
      ze jezeli chce miec swoje pieniazki to musze na nie zarobic. W college tez
      pracowalam ale juz wiecej. Sama zaplacilam za szkole (4 lata plus pomoc
      stypendium). Jezeli powiadacie ze praca przeszkadza w nauce to z wlasnego
      doswiadczenia powiem ze i tak i nie. Zdaje sie ze przeszkadza w high
      school/college bo chce sie wychodzic ze znajomymi i dobrze zabawic. Z drugiej
      strony nie powinna przeszkadzac bo uczy szacunku dla pieniadza.
    • lombat Re: Czy Wasze dzieci pracuja? 05.11.03, 03:13
      Moj syn pracuje intensywnie od 6 lat. Daj Boze by pracowal dluzej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka