Gość: maz IP: 134.65.105.* 22.01.02, 13:33 pragne wymienic doswiadczenia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ewnia Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: 212.239.199.* 22.01.02, 14:03 nie ja jestem polka mam za to meza belga,, moze tez wymienimy doswiadczenia, podrawiam ewa z belgii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: 134.65.105.* 22.01.02, 14:37 pisze ksiazke o naszym wspolnym zyciu. Wlasciwie ja poznalem w miare dobrze 2 lata temu. Do tego czasu widzialem same ciekawe strony a inne rzeczy widoczne dla osob postronnych byly niezauwazane. Jak to jest ze tyle lat bylem prawie niewidomy i wszystko co dawala i mowila przyjmowalem za dobra monete? czy od dawna masz meza? doizy@hotmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szto?! Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: 192.168.6.* 22.01.02, 14:39 Ty swinio, sabako: pragniesz wymienic doswiadczenia z mojom radzieckom zonom !?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: 134.65.105.* 22.01.02, 14:50 nie Kolego - mylisz sie. Rozmawialem z Pania, ktora ma meza Belga. Czemu w Twoim jezyku pojawiaja sie rusycyzmy? dosyc specyficzne slownictwo. Otarles sie widze o Wielkiego Brata. Dosyc nisko jak mniemam (ton i forma Twojej wypowiedzi zostawia wiele do zyczenia) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: *.uc.nombres.ttd.es 22.01.02, 16:42 Ja mam zone Rosjanke, radziecka to mozna miec maszynke do mielenia miesa.Zaczynajac w ten sposob mozesz najwyzej otrzymac w odpowiedzi takie madrosci jakie madre jest pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: 134.65.105.* 22.01.02, 17:01 jak masz zone Rosjanke to bardzo dobrze. Musisz wiedziec , ze moja wychowala sie bez rodziny w internacie. Wychowal ja Zwiazek Radziecki za co mu jest (w sensie panstwowosci wdzieczna do do dzis). Z Rosjaja malo laczy. Jest typowym homo sovieticus. Nie pisze tego dla podgrzania atmosfery, tylko wyrazam swoj poglad. Od lat mieszkamy za granica i ona nie ma pojecia jak teraz wyglada zycie w Rosji. Jest wierna wspomnieniom. Kazdy cos wynosi z dziecinstwa. Szukam osoby z podobnym problemem, ktory okazuje sie problemem. Nie sposob rozmawiac z nia o Rosji . Na zaden temat. Budza sie w niej refleksje. Nawet jak pojawi sie wzmianka w gazecie lub telewizji ktora nie jest lub nie jest, pochlebna temu krajowi lub jego historii, grozi nam natychmiastowy rozwod. Dodam, ze ja bywalem w Rosji 10 razy do roku. Ona tam byla kiedys polazic po starych katach ale wrocila po 2 tygodniach. Miala byc 2 miesiace.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: *.uc.nombres.ttd.es 22.01.02, 17:29 Gość portalu: maz napisał(a): > jak masz zone Rosjanke to bardzo dobrze. Musisz wiedziec , ze moja > wychowala sie bez rodziny w internacie. Wychowal ja Zwiazek > Radziecki za co mu jest (w sensie panstwowosci wdzieczna do do dzis). > Z Rosjaja malo laczy. Jest typowym homo sovieticus. Nie pisze tego dla > podgrzania atmosfery, tylko wyrazam swoj poglad. Od lat mieszkamy > za granica i ona nie ma pojecia jak teraz wyglada zycie w Rosji. Jest > wierna wspomnieniom. Kazdy cos wynosi z dziecinstwa. Szukam > osoby z podobnym problemem, ktory okazuje sie problemem. Nie > sposob rozmawiac z nia o Rosji . Na zaden temat. Budza sie w niej > refleksje. Nawet jak pojawi sie wzmianka w gazecie lub telewizji ktora > nie jest lub nie jest, pochlebna temu krajowi lub jego historii, grozi > nam natychmiastowy rozwod. Dodam, ze ja bywalem w Rosji 10 razy > do roku. Ona tam byla kiedys polazic po starych katach ale wrocila po 2 > tygodniach. Miala byc 2 miesiace.... No to masz bracie pecha ! masz ,ze tak sie wyraze nie zone a zwyklego ruskiego garkotluka.Miedzy nimi jest wiele durnych zakompoleksionych i z wypranymi mozgami.zainstaluj jej NTV.-po rosyjsku to sobie popatrzy i masz babe z glowy.Druga rada to rozwiedz sie ,po cholere sie meczysz.! Moja nie ma zadnych problemow.bywa w rosji kilka razy do roku -mamy tam mieszkanie (tzn-jej stare)Ma generalnie w d..... jakies rosyjskie problemy,one nie sa jej problemami juz od dawna.jej corka szudiowac bedzie w rosji (prywatny uniwersytet.b.wielu cudzoziemcow tam studiuje) I jak sa problemy to takie jak z polska zona lub mexykanska czy inna amerykanka.A kto nie ma problemow z zonami? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gregmi A kto nie ma problemu z zonami 23.01.02, 22:14 Ja nie mam. Tylko umierajcie ze smiechu powoli i w kolejnosci, bym po kolei zdazyl na wszysktie pogrzeby. Zdrowka zycze Grzesiek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo Re: Do Dona (i dodo) IP: *.ne.ch 24.01.02, 09:25 Don, Zawsze w postach trzymasz poziom, a tu nagle ni z tego ni z owego zwieracze ci puscily ? Jak mozna o komus napisac, ze jego zona do "ruski garkotluk" (nawet jesli to prawda, to nie nasza broszka). A jak sie bedziesz chandryczyl z ewnia, to nawet sie nie obejrzysz, jak siegniesz jej poziomu. Spoko, spoko. Spojrz na lazurowe niebo nad Hiszpania, na gaje oliwkowe i wyluzuj sie. Dodo : koniecznie opisz porwanie dziewoi z syberyjskiej wioski. "Trylogie" zostawilem w Polsce,nie zmiescila sie juz w bagazu Szalom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewnia Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: 212.239.199.* 22.01.02, 20:06 milo cie poznac,, mam meza belga, mieszkamy we flandrii, zyje mi sie dobrze,, nie nazekam na pozycie z moim meem choc to sa inni ludzie niz my polacy,, jednak to nie ja musialam sie przestawic na jego.. zycie,,raczej to on musial sie do nas przyzwyczaic.... i dobrze nie trzeba wszystkiego tak,,, dawac,, pozdrawiam ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: *.uc.nombres.ttd.es 22.01.02, 20:39 Gość portalu: ewnia napisał(a): > milo cie poznac,, mam meza belga, mieszkamy we flandrii, zyje mi sie dobrze,, > nie nazekam na pozycie z moim meem choc to sa inni ludzie niz my polacy,, > jednak to nie ja musialam sie przestawic na jego.. zycie,,raczej to on musial > sie do nas przyzwyczaic.... i dobrze nie trzeba wszystkiego tak,,, dawac,, > pozdrawiam ewa Mila Ewo mimo calego szacunku i zrozumienia Twej checi pisania tematem jest:radziecka zona .O belgijskich mezach pogadaj na innym forum.Takie wstawki nie na tematzamieniaja cala dyskusje i przeradza to sie w rozmowki bab w maglu.Nie gniewaj sie ,ze tak pisze ale tu maja sie wypowiadac mezowie czyli "chlopy"Zrozumialas? No to gon do garow i zrob cos zjadliwego dla swego meza.Bedzie ci za to wdzieczny i my tez.Pozdrow biednego chlopa-bo ma babe ,ktora wszedzie wpieprza swoj nos Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewnia Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: *.adsl.pi.be 23.01.02, 11:12 ladna wypowiedz czysta i przemawiajaca az do cna,,, ale coz mamy ty na lini,, nie tylko,,, faceta co kobiety traktuje jak kuchty,, widze ze twoja zona ma z toba przejebane,, krutko powiedziawszy,, bo jak dobitnie nazwac takiego gnoja jak ty,, nie bylo tu nic do ciebie,, odpowiedzialam tylko panu,, i to jego i nasza sprawa co i o czym piszemy,, ty nie zabieraj glosu,, jezeli nie bylo do ciebie,,, ,,chlopie,,, bo tak sie nazawales,, ale czy nim jestes??? mysle ze nie,,, bo facet z klasa sie tak nie wcina,, i nie ubliza kobieta,, jak ty,, wiec jezeli ktos ma tu spadac ,, to tylko ty,,, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Re: czy ma ktos taka megiere jak ewnia IP: *.uc.nombres.ttd.es 23.01.02, 18:52 Gość portalu: ewnia napisał(a): > ladna wypowiedz czysta i przemawiajaca az do cna,,, ale coz mamy ty na lini,, > nie tylko,,, faceta co kobiety traktuje jak kuchty,, widze ze twoja zona ma z > toba przejebane,, krutko powiedziawszy,, bo jak dobitnie nazwac takiego gnoja > jak ty,, nie bylo tu nic do ciebie,, odpowiedzialam tylko panu,, i to jego i > nasza sprawa co i o czym piszemy,, ty nie zabieraj glosu,, jezeli nie bylo do > ciebie,,, ,,chlopie,,, bo tak sie nazawales,, ale czy nim jestes??? mysle ze > nie,,, bo facet z klasa sie tak nie wcina,, i nie ubliza kobieta,, jak ty,, > wiec jezeli ktos ma tu spadac ,, to tylko ty,,, Cholerny pyskaty prymitywny babsztylu !zanim zaczniesz pisac ,naucz sie pisac. z jakiej zabitej wiochy Cie wyciagneli-Przynosisz wstyd Polkom. Az wstyd odpowiadac takiemu kocmoluchowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewnia Re: czy ma ktos taka megiere jak ewnia IP: *.adsl.pi.be 23.01.02, 23:11 wiesz co szkoda mi slow na twoje wypowiedzi zabierasz tu tylko glos po to ze by ludzia ublizac, jak mozesz mnie obrazac i kto ci dal takie prawo,,, jestes pospolitym skurwielem i nie obejde sie juz tu mowic ,, pieknymi slowami, nie stac cie za grasz szacunku,, mowisz ze pochodze ze wsi\// a z kad ty mozesz wiedziec z kad ja pochodze, jk mozesz mnie obrazac i nazywac tak wolgarnymi slowami,, masz zonke rosjanke,,, jestes gorszy jak cala tam kiedys banda, przykro mi sluchac, twoich opowiesci i bajek to co mowisz nie ma sensu i nie zabieraj tu glosu,, bo jezeli ktos ma sie tu uczuc porawnie mowic,, to tylko ty gnoju,,, jeszcze jak zyje takiego skurwiela zapchlonego nie spotkalam jak ty, przykro mi ze w ogloe ktos sie taki urodzil jak ty,, i ze cie matka swiniami nie spasla,,jak byl czas,, Odpowiedz Link Zgłoś
optymistka Re: czy ma ktos radziecka zone? 23.01.02, 12:32 A to polskich dziewczyn nie było ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz polska zone? IP: 134.65.105.* 23.01.02, 18:20 jak sie mieszka za granica to trudno spotkac Polke. Slowianie ze swoja mentalnoscia sa nam blizsi niz Germanie, Skandynawowie czy chociazby Wegrzy. Wazne jest to co sie wynosi z domu. Zakladalem ze ona jest swojego rodzaju "pustym naczyniem", ktore bedzie mozna wypelnic. Byla bardzo mloda, z reszta ja tez. Naczynie okazalo sie wypelnione po brzegi, ze szczelnie zamknieta pokrywka. W jednym sie nie pomylilem - byla i jest, zadna czulosci, ktorej w dziecinstwie nie zaznala. Teraz wlasciwie zwraca swoje serce do kazdego kto okaze jej zainteresowanie, lub troske. Nie chce czuc sie nikim i wybiera osoby ponizej swojego poziomu. Lubi imponowac swoja pozycja materialna. Ten drugi warunek mi przeszkadza. Czesto okazuje sie ze nawiazala wlasnie znajomosc z kierowca autobusu, bezrobotnym, lub pomywaczem z trzeciego swiata ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewnia Re: polska zone? IP: *.adsl.pi.be 23.01.02, 18:40 przykro mi ze pan ma taka zone,, obrazono tu pana i mnie,, no coz takie jest zycie czasmi sie przesladza,, i wtedy dzieje sie tak jak u pana, choc by nie wiem co,, nie zrobi juz pan nic nie wroci czasu,, ale czemu sie pan nie rozwiedzie,,, ??/ skonczy z tym,, nie pojmuje, mam tylko na dzieje ze kiedys ulozy pan sobie zycie z pozadna kobieta,, czego panu z calego serca zycze,,, pozdrawiam ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: *.uc.nombres.ttd.es 23.01.02, 18:46 optymistka napisał(a): > > A to polskich dziewczyn nie było ??? Byly tylko sie balem,ze moga byc takie jak ta "ewnia" Brrrr co za babsztyl,jaki jezyk ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mineta Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: 205.189.176.* 23.01.02, 19:29 Don przywoluje Cie do porzadku .Licz sie ze slowami .To brak kultury tak wyrazac sie o kobietach .Ty sie chyba tego nauczyles na wizytach w bratnim Zwiazku Radzieckim . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: *.uc.nombres.ttd.es 23.01.02, 19:45 Gość portalu: Mineta napisał(a): > Don przywoluje Cie do porzadku .Licz sie ze slowami .To brak kultury tak wyraza > c sie o kobietach .Ty > sie chyba tego nauczyles na wizytach w bratnim Zwiazku Radzieckim . Tak masz racje wyznawco zaspakajania w "inny" sposob ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: 209.226.65.* 23.01.02, 21:05 don - z gory przepraszam, ze sie wlaczam chociaz jestem kobieta i moj maz nie- radziecki (choc kto to tak wie naprawde - my wszyscy z dawnego prl tacy troche radzieccy czasem bywamy...). mam za to radziecka szwagierke, ktora moj brat zwyczajnie z syberii porwal. historia jest prawie jak bajka wiec moze innym razem. maz pisze o swoistym podejsciu do zycia, swiata i ludzi reprezentowanym przez jego zone glownie dlatego, ze sie wychowala tam, gdzie wychowala i w okreslonych warunkach. nasza ola tez taka jest. jest muzykiem, piekna kobieta z wlasna kariera, madrymi dziecmi, dobrym mezem i przyzwoita rodzina a to wciaz jakby bylo malo. wciaz musi calemu swiatu udowadniac, ze wybila sie, ze stac ja na wszelki luksus, ze jest madrzejsza, inteligentniejsza, blyskotliwsza, bogatsza i bardziej utalentowana niz te wszystkie "durnyje amerykancy" wokol niej. czesto to prawda ale wielokrotnie juz sie tego po prostu sluchac nie da. podobnie jak nie da sie sluchac o tesknocie za rosja-matuszka, o tym, ze ludzie w rosji lepsi, serdeczniejsi i w ogole nie tacy, jak amerykanie czy nawet polacy. a tak naprawde to ona do tej rosji sie wcale nie spieszy, glupia nie jest i wie, ze tam jest wciaz beznadziejnie, np. w tej jakiejs syberyjskiej wsi, z ktorej pochodzi. trzeba przyznac, ze honorowa jest - dwa razy w roku przeznacza dochod ze swoich koncertow na pomoc tej swojej wsi i oni tam pewnie swieczki przed jej zdjeciem pala ale sama tam nie jezdzi. bo wysniona wizja domu by umarla? pewnie tak. mimo wszystko lubie ja, bo jest tak kompletnie nieokrzesana w tym swoim okazywaniu tesknoty, smutku, zalosci, w tym swoim krytykowaniu tego dobrego swiata, ktory ja docenia. ona chyba nigdzie nie bylaby juz szczesliwa. moze i tak jest z twoja zona, mezu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: *.uc.nombres.ttd.es 23.01.02, 23:56 Gość portalu: dodo napisał(a): > don - z gory przepraszam, ze sie wlaczam chociaz jestem kobieta i moj maz nie- > radziecki (choc kto to tak wie naprawde - my wszyscy z dawnego prl tacy troche > radzieccy czasem bywamy...). mam za to radziecka szwagierke, ktora moj brat > zwyczajnie z syberii porwal. historia jest prawie jak bajka wiec moze innym > razem. > maz pisze o swoistym podejsciu do zycia, swiata i ludzi reprezentowanym przez > jego zone glownie dlatego, ze sie wychowala tam, gdzie wychowala i w > okreslonych warunkach. > nasza ola tez taka jest. jest muzykiem, piekna kobieta z wlasna kariera, > madrymi dziecmi, dobrym mezem i przyzwoita rodzina a to wciaz jakby bylo malo. > wciaz musi calemu swiatu udowadniac, ze wybila sie, ze stac ja na wszelki > luksus, ze jest madrzejsza, inteligentniejsza, blyskotliwsza, bogatsza i > bardziej utalentowana niz te wszystkie "durnyje amerykancy" wokol niej. czesto > to prawda ale wielokrotnie juz sie tego po prostu sluchac nie da. podobnie jak > nie da sie sluchac o tesknocie za rosja-matuszka, o tym, ze ludzie w rosji > lepsi, serdeczniejsi i w ogole nie tacy, jak amerykanie czy nawet polacy. > a tak naprawde to ona do tej rosji sie wcale nie spieszy, glupia nie jest > i wie, ze tam jest wciaz beznadziejnie, np. w tej jakiejs syberyjskiej wsi, > z ktorej pochodzi. trzeba przyznac, ze honorowa jest - dwa razy w roku > przeznacza dochod ze swoich koncertow na pomoc tej swojej wsi i oni tam pewnie > swieczki przed jej zdjeciem pala ale sama tam nie jezdzi. bo wysniona wizja > > domu by umarla? pewnie tak. > mimo wszystko lubie ja, bo jest tak kompletnie nieokrzesana w tym swoim > okazywaniu tesknoty, smutku, zalosci, w tym swoim krytykowaniu tego dobrego > swiata, ktory ja docenia. > ona chyba nigdzie nie bylaby juz szczesliwa. moze i tak jest z twoja zona, mezu > ? Alez wrecz odwrotnie ! Twoj post przeczytalem z przyjemnoscia.Na temat i ze znajomoscia realiow piszesz.Masz racje ,to co napisalas jest obrazem calej masy Rosjanek za granica. rosjanie maja taka chorobe ,ktora nazywa sie NOSTALGIA absolutnie nieuleczalna i z nieprzewidzianym przebiegiem.Symptomy sa podobne.Do tego dochodza kompleksy i wstyd za stan w jakim znajduje sie ich niegdys tak w ich oczach potezny kraj i narod.No i do tego dochodza lata prania mozgow.ale miedzy nimi jest wiele normalnych kobiet.doskonale znajacych swoj zawod,dobrych zon i matek.Tak jak dobranie sie w dobra pare jest loteria tak i w tym przypadku.Rosjanki to nie zaden wybryk natury to dzieci swojego czasu.Mlode polkolenie niczym nie odroznia sie od rowiesnikow na zachodzie.Jeszcze raz dziekuje za przyjemna lekture.moge tylko z zalem stwierdzic,ze maz ma ciezki zywot.Jak wynika z postow jego zona jak to mowia rosjanie :dostala go.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewnia Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: *.adsl.pi.be 23.01.02, 23:13 dzieki za pomoc,, widzisz sama jakie tu potrafia byc durnie,,, szkoda slow na tego tu,, ale dzieki za pomoc,,, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewnia Re: czy ma ktos radziecka zone? IP: *.adsl.pi.be 23.01.02, 23:12 dzieki za babsztyla,,, ale nie jestem nim i nigdy nie bylam, masz zonke pewnie jak rutundai jej sie wstydzisz,,, lub moze jeszcze lepiej,, nie masz wcale i sie wtracasz,,, zgas swoj jezor,,, bydlaku,, Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka Do Ewnia 24.01.02, 10:04 Wiesz, Don ma jednak racje. To nie on zachowuje sie po chamsku, to ty. Jak na kobiete slownictwo masz bardzo barwne. Szkoda tylko ze to same wulgaryzmy. Normalne posty jakos ci nie wychodza. Dziwne ze zapomnialas normalnego polskiego (ortografia, gramatyka, punktuacja) ale przeklenstwa nadal pamietasz bez pudla. Pisz co chcesz, zakopujesz sie coraz bardzie w dolek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewnia Re: Do Ewnia IP: *.adsl.pi.be 24.01.02, 10:09 przeczytaj jak on zaczal ,, nie osadzaj po slownictwie,, nie starzczylo mi juz nerwow do tego faceta,,, to nie ja sie zachowuje jak ta ostatnia , to on ublizyl pierwszej mnie, jak i tez, tamtemu panu,, glupia ta dyskusja,, jezeli nie jestes w temacie nie zabieraj glosu,, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo Re: Do Ewnia IP: *.ne.ch 24.01.02, 10:54 No i widzisz, co narobilas ? Spokojny zazwyczaj Don stracil cierpliwosc, i inni tez juz zaczynaja miec dosyc rynsztoku. A teraz, spokojnie, przypomnij sobie jezyk przodkow i zacznij nowy watek :"Czy ktos ma meza Belga?" Odp. Ja nie mam. Ale na pewno ktos sie znajdzie ... No to pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Senin Re: Do Ewnia IP: *.mega.tmns.net.au 27.01.02, 07:40 Cienka czerwona linia przebiega po cichutku przez Polske. To co na zachod imponuje, oczekuje oklaskow, oslepia nieskonczonym blaskiem wyzszosci ( patrz: Belgia i inne). To, co na wchod, nawet gdy najbardziej uczcwie "down to earth", prawdziwe, emocjonalne, prosi sie o etykietke "ruski" radziecki" sowiecki" i wszystkie inne epitety. Bardzo latwo nimi szafowac. Wrazliwa kobiete( moze zbytnio doswiadczona, okaleczona przez zycie - w koncu ilu z Was wycowalo sie w internacie?) nazwac garkotlukiem - latwo. No coz te inne Rosjanki na emigracji ( te bez kompleksow i nostalgii = przystosowane) czesto nazywane sa przez tubylcow ( raczej wszedzie) "bitch". Tak zreszta, jak cwane Tajlandki, Polki, Filipinki i inne "cwane" = "Classy" obywatelki swiata. Tak wiec Ewuniu, nie popisuj sie swoim BELGIEM, maz: sprobuj NAPRAWDE zrozumiec swoja zone, Don: gratulacje twoja Rosjanka wyglada mmi na raczej "classy" Przypomina mi sie watek z "Russia House" kiedy Sean Connry belgijski (sic!) wydawca pytany o powod swoich czestych podrozy do (wowczas) ZSSR odpowiada : "There is no bullshit about them" That's the line!! kiedy zycie na emigracji naprawde dopieka przypominam sobie ten cytat. Jest to dla mnie najwiekszy komplement jaki slyszalam o Rosjanach, i jakos tak chce mi sie zapisac do tej "bandy". pozdrawiam Senin Odpowiedz Link Zgłoś
optymistka Re: poska żona - do maz........ 24.01.02, 11:01 Ja tak pół żartem pół serio zapytałam o te polskie dziewczyny. Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam ? Przecież wiem, że Miłość nie wybiera; nie pyta o narodowość, kolor skóry. Cytuję Twoje słowa: " była i jest żądna czułości, teraz zwraca swe serce do każdego kto okaże jej zainteresowanie". Maz, wszyscy jesteśmy spragnieni uczucia, troski bliskiej osoby, bez względu na kraj pochodzenia. Czyzbyś sie z tym nie zgadzał ? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo Re: Cos jest z tymi Rosjanami ? IP: *.ne.ch 24.01.02, 11:05 Wracajac do tematu : zauwazylem, ze wszyscy znani mi Rosjanie (kilkanascie w sumie osob, w roznych krajach) bardzo zle znosza pobyt poza Rosja. Panie wpadaja w depresje i zameczaja swoich slubnych, a panowie - jakzeby inaczej - gorzala i piesni ... Raz w Szwecji, jeden taki biedak, ktoremu calkiem niezle sie powiodlo (jeszcze w latach osiemdziesiatych) mowil mi, ze wszystko tu jest, tylko "wkusa zyzni niet". I chyba cos w tym jest ... I Sowiety nie maja tu nic dorzeczy, chociaz radzieckosc rzeczywiscie wylazi wszystkimi otworami i w niczym nie pomaga .. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Re: Cos jest z tymi Rosjanami ? IP: *.uc.nombres.ttd.es 24.01.02, 17:34 Gość portalu: Baloo napisał(a): > Wracajac do tematu : zauwazylem, ze wszyscy znani mi Rosjanie (kilkanascie w > sumie osob, w roznych krajach) bardzo zle znosza pobyt poza Rosja. Panie > wpadaja w depresje i zameczaja swoich slubnych, a panowie - jakzeby inaczej - > gorzala i piesni ... > Raz w Szwecji, jeden taki biedak, ktoremu calkiem niezle sie powiodlo (jeszcze > w latach osiemdziesiatych) mowil mi, ze wszystko tu jest, tylko "wkusa zyzni > niet". I chyba cos w tym jest ... I Sowiety nie maja tu nic dorzeczy, chociaz > radzieckosc rzeczywiscie wylazi wszystkimi otworami i w niczym nie pomaga .. > Pozdrowienia I tu strzeliles w 10 ! Wg Rosjan wkusa niet ! Pozwole sobie przedstawic moj oczywiscie punkt widzenia. Po pierwsze mamy do czynienia z ludzmi wyksztalconymi (o celowosci i niuansach tych stud. osobny temat) Jezeli chodzi o prowincje rosyjska to mentalnosc dzingis Hana jest anielska w porownaniu z tymi osobnikami.Mamy najczesciej kontakt z ludzmi Moskwy i Peterburga.Dla nich spotkanie z zyciem na "zachodzie " to szok kulturalno obyczajowy ! Pezyzwyczajeni byli do zycia "kulturalnego" tzn obowiazkowe i czeste wizyty w kinach,opera ,teatr,swoja wewnetrzna "tusowka".I to wszystko co i po czesci Polacy tez znaja.Male zarobki-ale i malo pracy.Duzo fikcji i moznosc uprawiania zycia towarzyskiego.a na "zachodzie ? Klops...okazuje sie ,ze ich problemy nie interesuja nikogo,nikt nie chce by u nich przesiadywac godzinami "na czaju" i gadac i wspominac.Nikogo nie obchodza pogloski o rozwodzie Pugaczowej z Kirkorowem.Cala masa takich przyzwyczajen juz nie mozna podtrzymywac.Ludzie sie zmieniaja.Rosjanie tak ogolnie maja problemy z zycie poza Rosja.Do tego dochodzi tez troszke inne pojecie "kultury osobistej"To wychodza lata izolacji i resztki mentalnosci "czlowieka modelu radzieckiego" Mozna by ksiazki pisac o homo sovieticus.przeciez to tylko 10 lat od "zmian ".I tak wszyscy maja prertensje do Gorbaczowa ,ze rozbil wielki i potezny CCCP. Miec radziecka zone to tak jak miec zone z plemienia Zulu,tylko z dyplomem filologa lub dyplomem konserwatorium.trzeba wiele cierpliwosci i wyrozumienia.Ale milosc wymaga poswiecen ) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo Re: Do Dona IP: *.ne.ch 24.01.02, 17:50 To nie ja, to ten Rosjanin "sie wstrzelil", a Ty to pieknie zwerbalizowales... Na szczescie moja milosc nie wymaga az takich poswiecen ani cierpliwosci, bo ozenilem sie "po katolicku" : z Polka, z tego samego rocznika, z tego samego uniwerku (inny Wydzial , na szczescie, uff), tez z mokotowa. Tuz przed slubem okazalo sie, ze nawet do tego samego przedszkola chodzilismy )). A siedzac tu, czasami tych rosjan rozumiem, tez mi czasem "wkusa zyzni" brak, wtedy na szczescie mozna ze slubna flaszeczke wina (nawet tutejszego, a jeszcze lepiej od sasiadow zza Jury) przewrocic. I jak juz ponukasz poltora roku, to nawet Szwajcarzy odwiedza, a potem , jak polubia atmosfere "polskich" pogaduch, to juz przychodza, jak tylko maja czas i nie boja sie , ze beda przszkadzac... I tylko nie sa w stanie realizowac "dlugich nocnych Polakow rozmow". Te sobie funduje tylko z odwiedzajacymi nas Polakami z Polski. No bo jak tu o godzinie 2 w nocy mowic ze Szwajcarem o literaturze po 3/4 "Chopina" czy innego ziemniaka w plynie. Przeciez on nawet "Lalki" nie czytal (skandal !!!), a noc sluzy mu do odpoczynku. Chyba, ze strasznie mlody, wtedy idzie kupic sobie rozrywki na dyskotece. Ale przepraszam za odbiegniecie od tematu Na zrazie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fania Re: Do Dona IP: *.telia.com 24.01.02, 18:21 Baloo! A do jakiego przedszkola chodziles, bo ja tez z Mokotowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magna temat jak znalazl IP: 202.67.199.* 25.01.02, 05:56 ja nie mam rosyjskiej zony ale mam sasiada - amerykanina z rosyjska zona. wszyscy mieszkamy w egzotycznym tropikalnym kraju, ale nie trzeciego swiata, i jestesmy dosc zadowoleni oprocz niej. jak slucham jej opowiesci o realiach zycia w moskwie to wlos mi sie jezy (i jej samej chyba tez) ale ona pomimo to placze ze "matuszka rossija" itp. do tej pory to bylo dosc zabawne i kuriozalne ale teraz on wystapil o rozwod bo juz nie moze tego zniesc. ona utrzymuje ze nie jest w stanie przystosowac sie do zadnego innego kraju poza rosja. on po wielu latach mieszkania tamze ma tego miejsca dosc i nie chce wracac. sytuacja jest nie wesola bo uwiklane sa w to dzieci. ja nie moge pojac ze ktos bardziej kocha swoj kraj (szczegolnie w/w ex-zwiazek zdradziecki) niz wlasnego meza. dlatego ta dyskusja bardzo mi sie podoba chociaz ostatecznego wytlumaczenia nadal brak. pomocy!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fania do Baloo IP: *.telia.com 24.01.02, 18:30 Nie to bylo do baloo a nie do Dona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo Re: do Baloo IP: *.ne.ch 25.01.02, 08:48 Na Dolnej, obok LO im. Dobiszewskiego Odpowiedz Link Zgłoś
a-ka do dodo 25.01.02, 04:57 Gość portalu: dodo napisał(a): > a tak naprawde to ona do tej rosji sie wcale nie spieszy, glupia nie jest > i wie, ze tam jest wciaz beznadziejnie, np. w tej jakiejs syberyjskiej wsi, > z ktorej pochodzi. trzeba przyznac, ze honorowa jest - dwa razy w roku > przeznacza dochod ze swoich koncertow na pomoc tej swojej wsi i oni tam pewnie > swieczki przed jej zdjeciem pala ale sama tam nie jezdzi. bo wysniona wizja > > domu by umarla? pewnie tak. > mimo wszystko lubie ja, bo jest tak kompletnie nieokrzesana w tym swoim > okazywaniu tesknoty, smutku, zalosci, w tym swoim krytykowaniu tego dobrego > swiata, ktory ja docenia. > ona chyba nigdzie nie bylaby juz szczesliwa. moze i tak jest z twoja zona, mezu > ? no i tu z ciebie wyszla polska (slowianska?) mentalnosc, dodo. a co ty osiagnelas w zyciu? co daje ci prawo patrzec na nia z gory tylko dlatego, ze jest Rosjanka. teskni? ja tez tesknie do Polski. a gdyby byla Amerykanka?pewnie pialabys z zachwytu jaka ona utalentowana, nie zapomina korzeni, pomaga finansowo biednym, itp. ot, polskie kompleksy... a co ty zrobilas dla swojej wsi? jaka Polske ty zostawilas? myslisz, ze jestes od niej lepsza? dla mnie wrecz odwrotnie, buty powinnas czyscisc tej dziewczynie. zapomnial burek jak azorkiem byl... dalej li tylko szczeka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maz Re: do tego ktory zaczal ten temat IP: *.arach.net.au 25.01.02, 05:36 Piszesz ksiazke ,powiadasz,a nie stac cie na wymyslenie wlasnego nicka tylko podszywasz sie pod moj? Czy ta ksiazka bedzie napisana z taka sama "fantazja"?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo Re: a-ka IP: *.ne.ch 25.01.02, 08:53 Nie irytuj sie. Przeczytaj kilka poprzednich postow. Tu nikt sie nie czepia faktu, ze tesknia za ojczyzna (kazdy teskni, chociaz troche), ale ze przezywaja to z taka intensywnoscia, ze uniemozliwia im to zycie za granica (a moze jest na odwrot : ich nieumiejetnosc przystosowania moze potegowac tesknote) I to jest problem. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo Re: dodo !!! IP: *.ne.ch 25.01.02, 08:54 Mialo cos byc o porwaniu dziewoi z Syberii, i co ?? Na kolanach mam prosic ? Pozrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fania do Baloo IP: *.telia.com 25.01.02, 10:18 Sorry! To inne przedszkole, ale nic nie szkodzi, przynajmniej jestesmy z tego samego miasta. ( Mialo byc o radzieckich zonach ha ha !) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo Re: do Fanii IP: *.ne.ch 25.01.02, 10:51 Fania, wychodzimy z tego watku Zaloz cos dla mokotowian, jesli chcesz pogadac. W listopadzie lub grudniu byla krotka seria postow pisana przez ludzi "z naszej wioski", wiec chetni sie znajda Jazda ! Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo juz sie tlumacze IP: *.sympatico.ca 25.01.02, 13:10 baloo - jest rano i musze pedzic do pracy wiec zbiore sie do syberyjskich opowiesci w weekend, dobra? jezeli to w ogole kogos interesuje. tu wszyscy strasznie nerwowi i niezbyt uwaznie rozne teksty czytaja. a-ka - moze ja i powinnam czyscic buty mojej bratowej, bo uczynila (mimo wszystko) mojego brata szczesliwym czlowiekiem i tu sie nie bede nawet o paste spierac. co zas do jej stosunku do swiata, a szczegolnie zsrr, z ktorego udalo jej sie cudem wydostac, to pozwol, ze zachowam wlasne zdanie - pomiedzy tesknota a zzerajaca, porazajaca tesknota jest przepasc odczuc. jezeli tego nie rozumiesz, to ja ci tego nie bede tlumaczyc. poza tym ja ciezko znosze pouczenia od ludzi, ktorych znam, a co dopiero od kogos obcego. wymieniamy tu spostrzezenia a nie dyscyplinujemy sie wzajemnie. take it easy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo Re: skoro tak, to nie ma pospiechu IP: *.ne.ch 25.01.02, 13:58 Spoko, spoko, juz sie nie marszcze ... Bede mial przerwe do poniedzialku, wiec sie nie spiesz, tylko skladnie, porywajaco, po sienkiewiczowsku ... Zycze natchnienia i niech moc bedzie z Toba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Apollo Re: Polak Polakowi IP: 63.94.131.* 25.01.02, 15:03 Dlaczego u wiekszosci forumowiczow wystepuje tyle agresywnosci.Zamiast zabierac glos w temacie wyzywacie sie nawzajem.Dajcie sobie po buziaczku i dalej moze normalniej rozmawiajcie, a najlepiej wyrazcie swoja opinie nie kometujac innych Pozdrawiam i Milego dnia Zycze Apollo Ps.wytykanie ortografii fuj fuj to swiatczy tylko o klasie wytykajacego/chyba niezbyt dobrze, jedni korzystaja z programu ortografii inni po prostu nie maja na to czasu i ochoty!!!/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo Re: Polak Polakowi IP: *.ne.ch 25.01.02, 15:11 Drogi Apollo Agresji we mnie jest tyle, co trucizny w zapalce. Czy zauwazyles, ze zwrociwszy uwage, przeprosilem ? A na dodatek staralem sie jeszcze wypowiedziec sie w miare rzeczowo na temat poruszany przez szacownego przedmowce (nie wiem, czy mi sie udalo). Ale, ale : takie posty naprawde trudno sie czyta. i uzywanie czy nieuzywanie programow korygujacych nie ma tu nic do rzeczy. Poniewaz troche racji jednak masz, to sorry raz jeszcze, klaniam sie i uciekam. Pa pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo Re: Druga odpwiedz do Apollo IP: *.ne.ch 25.01.02, 15:16 teraz dopiero do mnie dotarlo, ze ten post ze wzmianka o ortografii wyslalem na zupelnie innym watku (Chyba o zacieraniu sladow w sprawie Pogotowia). Apollo, czy ty na mnie polujesz ? Tam tez zagladam, wiec na pewno bym ci odpowiedzial. Do rychlego zobaczenia (raczej przeczytania). caluski Odpowiedz Link Zgłoś
a-ka Re: juz sie tlumacze 26.01.02, 00:08 no coz, madrej glowie dosc dwie slowie... powtorze: DO PIET NIE DORASTASZ TEJ DZIEWCZYNIE, dodo. "...w tej jakiejs syberyjskiej wsi, z ktorej pochodzi. trzeba przyznac, ze honorowa jest - dwa razy w roku przeznacza dochod ze swoich koncertow na pomoc tej swojej wsi i oni tam pewnie swieczki przed jej zdjeciem pala ...", po co ta ironia? jeszcze raz zapytam, a co TY zrobilas dla "tej swojej wsi"? wlasne zarozumialstwo nie pozwolilo ci zrozumiec meritum mojego postu, przeczytaj raz jeszcze na spokojnie i bedziesz wiedziec o co chodzi, licze na twoja inteligencje. aa, i nie pouczam cie (sorki, dyscyplinuje), jakim cie pan bog stworzyl, takim cie ma - nic tu po mnie - wyluzuj (tak to brzmi po polsku) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo syberyjskie opowiesci dla baloo IP: *.sympatico.ca 27.01.02, 05:07 zanim zaczne, dwa slowa dla a-ka jezeli czyta. moja droga, albo jestes mloda i niezbyt jeszcze madra, albo stara i za bardzo juz zgorzkniala - ani na jedno, ani na drugie specjalnie poradzic sie nie da. z pierwszego trzeba wyrosnac, po drugim trzeba umrzec. ja cie pouczac nie zamierzam, co powinnas o kim myslec ani jak w zyciu postepowac i tego oczekuje z twojej strony - zadnych pouczen - nie znasz mnie ani nic kompletnie o mnie nie wiesz a osmielasz sie wypowiadac sady, do ktorych nie masz ani podstaw, ani nawet zadnych przeslanek. nie sadzcie byscie nie byli sadzeni - bardzo madre slowa, warto je stosowac. zwlaszcza wobec kompletnie obcych ludzi! a teraz o syberii. piekne miejsce bylo dopoki zsrr nie zrobil wszystkiego by je zniszczyc ale to inna sprawa. moj brat, rocznik 1941 wyjechal z polski do stanow w 1967 roku. wyjechal do naszej dalekiej ciotki z bostonu. dzieki jej ogromnej pomocy udalo mu sie dosc szybko otrzymac licencje lekarza. dokonczyl w bostonie specjalizacje (ortopeda). w 1972 roku zaproponowano mojemu bratu udzial w 2-letnim wyjezdzie grupy amerykanskich naukowcow na syberie. byla to wymiana miedzypanstwowa geologow, chemikow, geodetow i roznych tego typu specjalistow. moj brat jechal z nimi jako lekarz i istotne bylo rowniez to, ze mowil po rosyjsku. pojechali najpierw do krasnojarska ale pozniej podrozowali az za arctic circle. gdziekolwiek nie dotarli, moj brat mial pelne rece roboty, bo wszedzie byli pacjenci. on niby mial sie zajmowac wylacznie zdrowiem wspoluczestnikow wyprawy ale tak naprawde to spedzil 2 lata leczac kogo sie dalo i wysluchujac najrozniejszych opowiesci lacznie ze wspomnieniami o zeslancach polskich w roznych okolicznosciach historycznych poczynajac od powstania styczniowego. wszystko to bylo bardzo bliskie sercu jako, ze wlasnie owa ciotka z bostonu trafila po 17 wrzesnia 1939 na syberie i wyszla z rosji z armia andersa, wiec gdzies te rozne "duchy" do mojego brata tam wracaly. ale to dygresja. gdzies daleko za yakustkiem trafilo mu sie spotkac ole. ola byla corka kryminalistki zeslanej na syberie. tam jej mama wyrok odsiedziala ale nigdy do taszkientu skad pochodzila, nie wrocila. kto byl ojcem oli, nikt nie wie a w kazdym razie jej mama jej tego nigdy nie powiedziala. tak, czy inaczej mama zmarla (moj brat podejrzewa, ze z przepicia) gdy ola miala 12 lat. wychowala ja wiec jej wies. nikomu jakos nie przyszlo do glowy wyslanie jej do domu dziecka, dobrzy ludzie pomogli i tak sobie wyrosla. piekna, z pieknym glosem i grajaca na skrzypcach. skad kto tam mial te skrzypce, do dzis nie wiemy ale byly. gdy spotkal ja moj brat, miala 22 lata i pracowala przy wyprawianiu skor a wieczorami grala i spiewala. miala skonczone 7 klas, umiala czytac i pisac ale niewiele ponadto. trafila do mojego brata z bagniaca sie rana reki, o ktora sie zaczela bac, bo nie mogla grac. no i stalo sie - moj brat sie zakochal. jak w bajce - bez sensu, oszalal. a jeszcze jak jej te reke wyleczyl i uslyszal jak umie grac to juz w ogole swiata poza nia nie widzial. ona chyba tez sie zakochala choc kto to wie - moze po prostu zaimponowal jej pan doktor z ameryki, ktory oczu od niej oderwac nie mogl. jak tam bylo, co tam bylo to dzis mozemy sie tylko domyslac, w kazdym razie jak przyslo do wyjazdu, to moj brat powiedzial, ze zostaje. dobrzy koledzy uznali zgodnie, ze oszalal i wyszlo na to, ze cos trzeba zrobic zeby te panne ze soba zabrac. o propuskach i innych dokumentach radzieckich sobie daruje, bo istotne bylo to, ze jej sie wlasciwie nawet z tej wsi ruszyc nie bylo wolno. najpierw wiec zgodnie spito jakiegos sekretarza i wystawil jej propusk dobry na tyle, ze mogla z nimi dalej podrozowac. ale tego mojego bratu bylo malo - uparl sie zenic. stanelo na tym, ze jak im sie uda dowiezc dziewczyne do moskwy bez "international incident", to znajomi znajomych znajomych pomoga, by mogli wziac slub i by ola mogla dostac dokument pozwalajacy jej na podroz do stanow. w cala te historie zamieszanych bylo tylu ludzi zyczliwych mojemu bratu, ze az dzis trudno ich dokladnie policzyc - koledzy z wyprawy, szefowie w bostonie, urzednicy w moskwie, ciotka z bostonu i wszyscy mozliwi jej znajomi - kompletna szajba. poplynelo morze wodki i spora ilosc urzednikow radzieckich wzbogacila sie o nielegalne dolary. cale to zalatwianie trwalo ponad 10 miesiecy i w pewnym momencie istniala obawa, ze nie zdarza przeprowadzic wszystkiego przed planowanym koncem wymiany. ale zdarzyli i 19 pazdziernika 1974 roku ola stala sie oficjalnie moja bratowa na slubnym kobiercu w moskwie. i ja tam bylam, wodke i wiecej wodki pilam a co wiedzialam, to wam opowiedzialam. mam nadzieje baloo, ze mi wybaczysz prosty styl - ja nie sienkiewicz. ale i nie zagloba - historia jest prawdziwa choc jak ja teraz przeczytalam to samej mi trudno w nia uwierzyc. ale tak bylo. i dzieci z tego sa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baloo Re: Dzieki serdeczne IP: *.ne.ch 28.01.02, 08:31 Ech, dodo, pieknie to opowiedzialas, pieknie ... troche pozno, aby zyczyc twojemu bratu i szwagierce powodzenia po 30 latach , ale jednak : "crescite et multiplicamini !!!!" Zwlaszcza, ze pewnie dojrzewaja powoli do bycia dziadkiem i babcia. Niestety, z moich obserwacji wynika, ze wiekszosc takich mieszanych par konczy , jak w bajce Wolskiego : "..i zyli dlugo i nieszczesliwie, bo Sniezka okazala sie byc zolza" ... Pozdrowienia i dzieki raz jeszcze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Senin Re: Powtorzenie IP: *.mega.tmns.net.au 27.01.02, 08:04 Cienka czerwona linia przebiega po cichutku przez Polske. To co na zachod imponuje, oczekuje oklaskow, oslepia nieskonczonym blaskiem wyzszosci ( patrz:Belgia i inne). To, co na wchod, nawet gdy najbardziej uczcwie "down to earth", prawdziwe, emocjonalne, prosi sie o etykietke "ruski" radziecki" sowiecki" i wszystkie inne epitety. Bardzo latwo nimi szafowac. Wrazliwa kobiete( moze zbytnio doswiadczona, okaleczona przez zycie - w koncu ilu z Was wycowalo sie w internacie?) nazwac garkotlukiem - latwo. No coz te inne Rosjanki na emigracji ( te bez kompleksow i nostalgii te przystosowane) czesto nazywane sa przez tubylcow (i to raczej wszedzie) "bitch". Tak samo zreszta, jak cwane Tajlandki, Polki, Filipinki i inne "cwane" = "Classy obywatelki swiata. Tak wiec Ewuniu, nie popisuj sie swoim BELGIEM, maz: sprobuj NAPRAWDE zrozumiec swoja zone (daj cos a nie OCZEKUJ ) , Don: gratulacje twoja Rosjanka wyglada mi na raczej "classy". Przypomina mi sie watek z "Russia House" kiedy Sean Connry belgijski (sic!) wydawca pytany przez CIA o powod swoich czestych podrozy do (wowczas = zimna wojna) ZSSR odpowiada : "There is no bullshit about them" That's the line!! Kiedy zycie na emigracji naprawde dopieka przypominam sobie ten cytat. Jest to dla mnie najwiekszy komplement jaki slyszalam o Rosjanach, jakos tak chce mi sie zapisac do tej "bandy". pozdrawiam Senin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Senin Re: Powtorzenie IP: *.mega.tmns.net.au 27.01.02, 08:20 Cienka czerwona linia przebiega po cichutku przez Polske. To co na zachod imponuje, oczekuje oklaskow, oslepia nieskonczonym blaskiem wyzszosci ( patrz:Belgia i inne). To, co na wchod, nawet gdy najbardziej uczcwie "down to earth", prawdziwe, emocjonalne, prosi sie o etykietke "ruski" radziecki" sowiecki" i wszystkie inne epitety. Bardzo latwo nimi szafowac. Wrazliwa kobiete( moze zbytnio doswiadczona, okaleczona przez zycie - w koncu ilu z Was wycowalo sie w internacie?) nazwac garkotlukiem - latwo. No coz te inne Rosjanki na emigracji ( te bez kompleksow i nostalgii te przystosowane) czesto nazywane sa przez tubylcow (i to raczej wszedzie) "bitch". Tak samo zreszta, jak cwane Tajlandki, Polki, Filipinki i inne "cwane" = "Classy obywatelki swiata. Tak wiec Ewuniu, nie popisuj sie swoim BELGIEM, maz: sprobuj NAPRAWDE zrozumiec swoja zone (daj cos a nie OCZEKUJ ) , Don: gratulacje twoja Rosjanka wyglada mi na raczej "classy". Przypomina mi sie watek z "Russia House" kiedy Sean Connry belgijski (sic!) wydawca pytany przez CIA o powod swoich czestych podrozy do (wowczas = zimna wojna) ZSSR odpowiada : "There is no bullshit about them" That's the line!! Kiedy zycie na emigracji naprawde dopieka przypominam sobie ten cytat. Jest to dla mnie najwiekszy komplement jaki slyszalam o Rosjanach, jakos tak chce mi sie zapisac do tej "bandy". pozdrawiam Senin Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo pouczanki, polajanki IP: *.sympatico.ca 27.01.02, 19:08 Gość portalu: Senin napisał(a): > > Tak wiec Ewuniu, nie popisuj sie swoim BELGIEM, maz: sprobuj NAPRAWDE zrozumiec > > swoja zone (daj cos a nie OCZEKUJ ) , Don: gratulacje twoja Rosjanka wyglada mi > > na raczej "classy". > > Senin to tak fajnie kogos w dwoch zdaniach pouczyc jak ma zyc ze swoja zona czy mezem, prawda? zycie takie proste - nie popisujmy sie belgijskim wspolmalzonkiem, ofiarujmy cos z siebie radzieckiej polowicy i swiat od razu bedzie bardziej cozy. no przeciez, do diabla, nic nie jest takie proste i oczywiste. konflikty i problemy w zwiazkach sa wielowarstwowe i narastaja latami, wielokrotnie rowniez dlatego, ze partnerow dzieli roznica nacji czy ras. jak mozna sobie pozwolic na publiczne pouczanie doroslych ludzi w tak naiwnej formie? czy to forma forum, czy brak wyobrazni? don - gratulacje - udalo ci sie zalapac na komplement w zwiazku z "classy" zona. fajnie masz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Don Re: pouczanki, polajanki IP: *.uc.nombres.ttd.es 28.01.02, 22:06 Gość portalu: dodo napisał(a): > Gość portalu: Senin napisał(a): > > > > > Tak wiec Ewuniu, nie popisuj sie swoim BELGIEM, maz: sprobuj NAPRAWDE zroz > umiec > > > > swoja zone (daj cos a nie OCZEKUJ ) , Don: gratulacje twoja Rosjanka wygla > da mi > > > > na raczej "classy". > > > > > Senin > > to tak fajnie kogos w dwoch zdaniach pouczyc jak ma zyc ze swoja zona czy mezem > , > prawda? zycie takie proste - nie popisujmy sie belgijskim wspolmalzonkiem, > ofiarujmy cos z siebie radzieckiej polowicy i swiat od razu bedzie bardziej coz > y. > no przeciez, do diabla, nic nie jest takie proste i oczywiste. > konflikty i problemy w zwiazkach sa wielowarstwowe i narastaja latami, > wielokrotnie rowniez dlatego, ze partnerow dzieli roznica nacji czy ras. > jak mozna sobie pozwolic na publiczne pouczanie doroslych ludzi w tak naiwnej > formie? czy to forma forum, czy brak wyobrazni? > don - gratulacje - udalo ci sie zalapac na komplement w zwiazku z "classy" zona > . > fajnie masz No no ! Tu nie ma co pouczac i nigdy nie robie i nie robilem.Kazdy dzwiga swoj krzyz sam.W malzenstwie sa problemy ,ktore nie snily sie specjaslistom od malzenstw (sa tacy?)Akurat ten temat znam z autopsji i kilka slow wypowiedzialem.W tym nie mialem zamiaru nikogo pouczac.Jeszcze raz dodam,ze zgadzam sie-sa zony rosjanki i "radzieckie" I niech Bog ma w opiece takiego co ma radziecka. Odpowiedz Link Zgłoś