Bienvenue a WKU, enfants de la patrie...
W nawiązaniu do mojego wcześniejszego artykułu "Próba objęcia Polonii
obowiązkiem służby wojskowej w Polsce", warto wiedzieć, że Rzeczpospolita
Polska, państwo członkowskie NATO, nadal aktywnie ściga uchylenie się od służby
wojskowej w szeregach Ludowego Wojska Polskiego, armii członkowskiej Układu
Warszawskiego przez osoby, które wyjechały za granicę przed 1989 rokiem, a w
niektórych wypadkach przed 20 i wiecej laty.
Po co? Cholera wie. Zapewne po to, żeby emigrantom pokazać ("ja panu pokażę!")
kto jest boss. Życie znowu przerosło kabaret (tu powinna być ilustracja
muzyczna ze słynnego filmu "Kabaret": "Bienvenue, wilkommen, welcome - am WKU,
a WKU, at WKU!", ale na forum Gaz Wyb nie mozna wysyłać plików dźwiękowych).
Zanim kretyni zaczna sie wypowiadac, ze dobrze tym chamom tak, albo dostrzega w
temacie cos wesolego, radze przeczytac uwaznie. Na kazego bowiem przyjdzie w
tym nieszczesnym kraju kolej, kiedy mu pokażą...
Każdy emigrant natomiast powinien we własnym interesie wiedzieć, ze ta
straszliwa zbrodnia stanu

(przeciwko nie istniejącej od 12 lat PRL) się w
III Rzeczypospolitej NIE PRZEDAWNIA, ponieważ nie zmieniono komunistycznego
prawa z 1967 roku, a wręcz przeciwnie, aktywnie się je egzekwuje.
Uchylenie się od służby wojskowej w szeregach Ludowego Wojska Polskiego NIE
PRZEDAWNIA SIĘ podczas "samowolnego" (czyli bez pozwolenia na pismie z WKU)
pobytu sprawcy za granicą. Osoby, które wyjechały z kraju w latach 1980-1989, a
zamierzają odwiedzić Polskę, powinny być świadome ryzyka wymuszania przez
wojsko łapówek (lub co gorsza współpracy...) groźbą postawienia przed sądem.
Kto chce, niech lekceważy, ale nie wygląda na to, że to są strachy na lachy.
Jest precedens.
Pod adresem www.iyp.org/wojsko.gif jest do obejrzenia reprodukcja wycinka
z "Trybuny Śląskiej" z 14 sierpnia 1999, z artykułem opisującym aresztowanie w
lipcu 1999 roku na drogowym przejściu granicznym w Kołbaskowie Polaka z
Australii, obywatela australijskiego, podróżującego na paszporcie
australijskim, pod zarzutem uchylenia się od służby wojskowej w PRL, 12 lat
wcześniej, w 1987 roku. Zmiany ustroju i okoliczności historycznych MON i
prokuratura nie przyjmują do wiadomosci ("...plus ca change, moyen ca
change..."). Dumny rzecznik prasowy wojska chwali się w artykule, że
prokuratury prowadzą "setki" takich spraw.
Jeśli ktoś:
- wyjechał z PRL w latach 1980-89, lub wcześniej, nie służąc przedtem nigdy
w LWP,
- przed wyjazdem nie zawiadomił WKU o wyjeździe za granicę i zmianie adresu,
[- "Halo, WKU? Dzień dobry , obywatelu majorze, pojutrze uciekam z kraju, będę
mieszkał w obozie w Traiskirchen pod Wiedniem, i tam proszę mi przysyłać
wezwania do wojska; do widzenia i dziękuję za wszystko, proszę pozdrowić
Czterech Pancernych!"

]
- nie było go pod adresem stałego zameldowania, kiedy przysłano mu do domu
w Polsce w roku, powiedzmy, 1982, albo 1987, wezwanie do WKU albo kartę
powołania do służby
to Rzeczypospolita Polska, członek NATO, stara się obecnie, w 2002 roku,
dwadzieścia lub więcej lat po fakcie, dopasować takiemu od 3 miesięcy do 5 lat
więzienia, zależnie od interpretacji prokuratora i kwalifikacji prawnej czynu:
Jeżeli przynieśli mu 20 lat temu wezwanie do WKU, a jego nie było,
może dostać od 3 miesięcy do 3 lat:
art.224 ust.2 3 miesiące;
art.224 ust.3 3 miesiące;
art.224 ust.4 3 miesiące;
art.224 ust.6 3 miesiące;
art.228 3 lata
Jeśli przynieśli mu 20 lat temu kartę powołania, a jego nie było,
moze dostac od roku do 5 lat:
art. 230 ust.1 1 rok;
art. 230 ust.2 3 lata;
art. 230 ust.3 5 lat;
Jeśli sami nie wiedzą, czy mu cokolwiek przynieśli 20 lat temu, to mogą pleść
co im ślina na język przyniesie, i zamknąc go na dowolnie wybrany okres od 3
miesięcy do 5 lat.
Podstawa:
--------------
USTAWA z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiazku obrony
Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U.92.4.16 z póź.zm.)
Art. 224.
Kto wbrew obowiązkom wynikającym z ustawy lub przepisów
wydanych na jej podstawie:
1. nie zgłasza się do rejestracji albo nie stawia się przed komisją lekarską
lub komisją poborową w określonym terminie i miejscu albo nie przedstawia
dokumentów, których przedstawienie zostało nakazane,
2. nie zgłasza się w celu uregulowania stosunku do powszechnego obowiązku
obrony,
3. nie zgłasza się w określonym terminie i miejscu na wezwanie właciwych
organów w sprawach dotyczących powszechnego obowiązku obrony,
4. nie dopełnia w określonym terminie wojskowego obowiązku meldunkowego,
5. zmienia miejsce pobytu bez uzyskania zezwolenia dowódcy jednostki
wojskowej,
6. opuszcza terytorium Państwa lub przebywa za granicą bez zezwolenia
organów wojskowych,
podlega karze aresztu do 3 miesięcy albo karze grzywny.
Art. 228.
Kto w celu trwałego uchylenia się od obowiązku służby wojskowej albo innej
służby przewidzianej w ustawie dopuszcza się czynu określonego w art. 224,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Art. 230
1. Kto będąc powołany do czynnej służby wojskowej nie
zgłasza się do odbywania tej służby w określonym terminie i miejscu,
podlega karze pozbawienia wolności do roku albo grzywny.
2. Jeżeli sprawca nie zgłasza się do odbywania tej służby przez czas
dłuższy niż czternaście dni kalendarzowych, podlega karze pozbawienia wolności
do lat 3.
3. Jeżeli sprawca nie zgłasza się do odbywania tej służby w celu
trwałego uchylenia się od niej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5.
Art. 243
1. W sprawach o czyny określone w art. 224-242, jeżeli czyn podlega na
nieuczynieniu zadość obowiązkowi stawienia się do służby lub zgłoszenia do
właściwego organu, przedawnienie ścigania i wyrokowania biegnie od chwili
uczynienia zadość temu obowiązkowi lub od chwili, której na sprawcy obwiązek
przestał ciążyć.
2. Przedawnienie ścigania i wyrokowania w sprawach o czyny określone w art. 228
oraz 237-241 nie biegnie w czasie samowolnego przebywania sprawcy za granicą.
===
Visitez la Pologne, enfants de la patrie!
Jeśli o mnie chodzi, to wobec epidemii surrealizmu nad Wisłą, ja osobiście
wybieram, jako odpowiedź na wszelką sugestię wizyty w Starym Kraju, jedno
zwięzłe słowo, powszechnie znane we Francji jako "słowo Cambronne'a", "mot de
Cambronne". Napoleoński generał Cambronne, dowodzący francuską gwardią cesarską
w bitwie pod Waterloo, udzielił tej krótkiej i jasnej odpowiedzi na złożoną mu
przez Anglików propozycję kapitulacji.
MERDE.