polonews5 09.03.09, 20:33 Ja bym tam nie rydzykował. www.hotmoney.pl/artykul/6847/1/kanada-zamrozone-place.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kuba.perelski Re: Czy ktoś planuje emigrację do Kanady? 09.03.09, 20:38 Ty nawet jak bys chcial to i tak nie stac ciebie na bilet.Sumtne, prawdziwe, przerazajace Odpowiedz Link Zgłoś
polonus5 Jak nie do Kanady to Gdzie ??? 09.03.09, 22:50 polonews5 napisał: Ja bym tam nie rydzykował. ===================================================================== Czarne prognozy dla światowej gospodarki Światowa gospodarka skurczy się po raz pierwszy od czasów drugiej wojny światowej. Handel spadnie do najniższego poziomu od 80 lat, a produkcja przemysłowa o 15 proc. - to pesymistyczne prognozy Banku Światowego. www.dziennik.pl/gospodarka/article337254/Czarne_prognozy_dla_swiatowej_gospodarki.html Idą masowe zwolnienia kryzys finansowy nie omija Polski - Właściwie to już zaczął zaglądać w oczy milionom rodaków, którzy drżą o swoje miejsca pracy. Rzesze ludzi trafią na bruk. www.se.pl/wydarzenia/kraj/ida-masowe-zwolnienia_73758.html Sprawdziliśmy, ilu pracodawców zgłosiło w styczniu urzędom pracy zamiar zwolnień grupowych w tym roku. Niestety we wszystkich województwach firmy w taki sposób będą się rozstawać z pracownikami. gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90442,6281254,Masowe_zwolnienia_przed_nami.html Bezrobotni polscy imigranci bez środków do życia są zmuszeni do koczowania w namiotach lub pod gołym niebem. Nie mają pieniędzy na powrót i na podstawowe potrzeby - pisze brytyjska gazeta "Daily Mail". Bezdomni i bezrobotni Polacy utrzymują się dzięki wielkoduszności okolicznych mieszkańców i pomocy organizacji charytatywnej Priory Centre. Jej pracownicy w rozmowie z "Daily Mail" zaznaczyli. że bezdomni Polacy mogą uważać się za szczęśliwców - przynajmniej mają namioty. Inni śpią pod gołym niebem. A mialo byc tak pieknie Odpowiedz Link Zgłoś
polonus5 Muszą liczyć na siebie 10.03.09, 01:30 Muszą liczyć na siebie Pracowałeś za granicą i wróciłeś do Polski? Nikt z tego powodu nie będzie traktował cię tu lepiej. Choć wiele miast zachęcało do powrotów, teraz niewiele mają powracającym do zaoferowania. - Nie mamy dla emigrantów zarobkowych żadnych specjalnych programów. Zgodnie z zasadą równości szans, każdy bezrobotny jest traktowany jednakowo - przyznaje Robert Jakubowski z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi zajmujący się aktywizacją zawodową. Oferty pracy kurczą się z miesiąca na miesiąc, pracodawcy oferują też coraz niższe zarobki i coraz gorsze warunki socjalne. gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,6361666,Smutny_powrot_emigrantow.html Odpowiedz Link Zgłoś
lunatix Re: Muszą liczyć na siebie 12.03.09, 18:06 OK Lecz co z emigrantami politycznymi? Znowu sie o takich zapomina? Jest wielu ktorych komuna "wyprosila" z kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
pan666 Re: Czy ktoś planuje emigrację do Kanady? 12.03.09, 07:31 W Ottawie ukazuja sie Komunikaty Ottawskie redagowane przez pana Piaste. W dzisiejszym numerze byl nastepujacy list : Uwaga na oszustow grasujacych w Ottawie Szanowny Panie Redaktorze! Chcialmym za Pana posrednictwem ostrzec rodakow w Ottawie przed bardzo sprytnym oszustem, ktory teraz dziala na terenie stolicy. Czesto wydawalo mi sie, ze jestem przecietnie inteligentnym czlowiekiem, ale nie bylem w stanie sprostac fachowcowi, i zapewne geniuszowi w swoim zawodze - specjaliscie od wyludzania pieniedzy. A metoda, rozszyfrowana oczywiscie dopiero po fakcie, wyglada nastepujaco: Dzwoni telefon i melodyjny meski glos nienagannym polskim jezykiem pyta, czy to wlasnie jestem ja, wymawiajac poprawnie moje nazwisko (latwe do znalezienia w ksiazce telefonicznej oraz brzmiace bardzo bardzo po polsku). Po czem, po chwili zdawkowej rozmowy typu ”Jak sie masz?”, pyta czy ja poznaje kto mowi. Oczywiscie nie poznaje, wiec rozmowca z wyrzutem mowi : ”Ludzie co z wami, nie poznajecie rodziny z Polski?”. Oczywiscie ja usiluje zgadnac imie ktoregos z bratankow. ”Artysta” z drugiej strony linii telefonicznej wielce ucieszony wola: “Jaki jestes intiligentny! Tak zgadles, tu Franek”. Ucieszylem sie bardzo, bo dawno nie widzielismy sie, wiec pytam “Czy chcesz pozdrowic swoja ciocie?” I wolam “Zosiu dzwoni Franek, podnies sluchawke!” Krotka rozmowa z “Ciocia” wyjasnia, ze Franek wlasnie przyjechal po odbior samochodu, ktory zawiezie do Polski , ale..... przekaz pieniezny przyjdzie dopiero jutro a tu ma nieslychanie korzystna oferte, wiec do jutra potrzebuje 9000 $ na wplacenie reszty zadatku, bo inaczej przepadnie wplacona juz poprzednio suma. Znamy Franka od dziecinstwa, wiec jak tu nie poratowac bratanka w potrzebie. Umawiamy sie w banku, bo kto trzyma gotowke w domu !, a on i jego kolega Roman - to ten sprzedawca okazyjnie taniego samochodu - juz jada do tego banku, tylko prosza o numer telefonu komorkowego "cioci", bo nie wiedza dokladnie kiedy dojada, wiec trzeba pobrac pieniadze z konta i czekac na ich telefon. A potem nastepny telefon “na komorke” , ze on wlasnie teraz musi podpisywac umowe i przyjedzie tylko Roman. Bedzie on czekal przy wyjsciu z banku, wiec trzeba szybko wreczyc mu koperte z gotowka, bo czas nagli. Romek jest bardzo elegancki, bedzie w kapeluszu z piorkiem i ze skorzana teczka, wiec latwo go rozpoznamy. A on, najmilszy bratanek, potem przyjedzie do nas zanocowac, bo jutro wieczorem wraca do Polski. Ucieszylem sie i zaprosilem go na kolacje. A potem zapytalem jak czuje sie jego siostra Basia. Odpowiedzial “Swietnie”. A my doskonale wiemy, ze Franio jest jedynakiem!!! I to juz byl ostatni telefon od “ukochanego bratanka”. Ogromnie boli mnie, ze ten badz co badz wybitny w swoim fachu artysta, mowil plynnie po polsku, w lot chwytal wszystkie informacje, ktore ja w swej naiwnosci dobrowolnie mu dostarczalem i potrafil natychmiast przeksztalcac je w wielce prawdopodobne sytuacje. Opisuje to wydarzenie, poniewaz nie jest to gdzies zaslyszana historyjka ale spotkalo mnie to osobiscie i obawiam sie, ze nie jest to koniec dzialalnosci “bratanka” w naszej okolicy. Cala ta “operacja” trwala niecale 60 minut. Gdyby pomysl przebiegl zgodnie z nadziejami “bratanka” to zarabialby ponad 9 tysiecy dolarow na godzine - pewnie wiecej niz Krolowa Angielska. Poniewaz Franio jest fachowcm i ma bujna fantazje, wiec nastepne “numery” moga byc jeszcze bardziej rozbudowane i ciekawsze. A o tym donosi i przestrzega, goraco ale naiwnie "Kochajacy Wujek" Odpowiedz Link Zgłoś
polonews5 To ta Kanada trochę zacofana jest 12.03.09, 07:55 Ta metoda w kraju znana jest od lat: polskalokalna.pl/wiadomosci/wielkopolskie/poznan/news/na-dysze-na-milosc-na-wnuczka,1171026 fakty.interia.pl/news/wyludzili-ponad-milion-zl-metoda-na-wnuczka,1273346?source=rss fakty.interia.pl/news/wyludzil-okolo-miliona-euro-metoda-na-wnuczka,907701 wiadomosci.wp.pl/kat,48996,title,Nabieraja-sie-na-wnuczka,wid,8401005,wiadomosc.html www.rp.pl/artykul/21,275002.html prawo.money.pl/aktualnosci/prawo-na-lewo/artykul/rodzina;oszustow;wyludzala;pieniadze;tzw;metoda;na;wnuczka,254,0,322814.html www.policyjni.pl/Policyjni/1,91152,5846285,Zatrzymano_mezczyn__ktorzy_okradali_metoda__na_wnuczka_.html wiadomosci.wp.pl/kat,12611,title,Wyludzili-84-tys-zl-metoda-na-wnuczka,wid,10875476,wiadomosc_prasa.html wiadomosci.onet.pl/1484463,2677,kioskart.html Trwaj i Czuwaj! Odpowiedz Link Zgłoś
ratpoles_tamer Re: Teraz juz nie jest 12.03.09, 08:25 No, wiadomo, wiadomo. Za oceanem same uczciwe żyją. Tam wszystko jest duże i drobnicą tylko kopole się zajmują. Tam jak kradną to miliardy dularów i wolni są, bo sądy i kongresmenów to mogą sobie kupić. Odpowiedz Link Zgłoś