flipflap
17.12.03, 23:48
Pewien facet zostal czlonkiem bardzo ekskluzywnego klubu nudystow. Podczas
pierwszej wizyty na plazy postanowil sie troche rozejrzec. Rozebral sie i
poszedl na spacer. Po drodze zauwazyl rewelacyjna blondynke i momentalnie mu
stanal. Blondynka to zauwazyla, podeszla i pyta:
- Wzywal mnie pan?
- Nie, o co chodzi??
- Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada ze jak komus stanie to znaczy
ze mnie wzywal.
Nie bawiac sie w dalsze wyjasnienia blondyna zrobila gosciowi loda. Facet
zadowolony idzie dalej i mysli sobie, ze warto by bylo saune tez zwiedzic.
Tak wiec wszedl do sauny usiadl sobie i pierdnal. Po chwili pojawil sie
wielki zarosniety koles i pyta:
- Wzywal mnie pan?
- Nie, o co chodzi?
- Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada ze jak ktos pierdnie to
znaczy ze mnie wzywal.
Nastepnie nie bawiac sie w dalsze wyjasnienia koles wyruchal nowego czlonka
klubu nudystow. Obolaly facet idzie do biura klubu gdzie wita go
usmiechnieta, naga recepcjonistka.
- Czym moge sluzyc?
- Tu moja karta czlonkowska i klucz do szafki na ubrania. Mozecie zatrzymac
500$ wpisowego.
- Ale jest pan tu dopiero od kilku godzin nawet nie poznal pan naszych
wszystkich atrakcji!
- Sluchaj paniusiu mam 58 lat. Staje mi raz na miesiac ale pierdze
przynajmniej trzydziesci razy dziennie...