Dodaj do ulubionych

jadłowstręt... pomocy

04.07.10, 17:41
Cześć. Mam 19 lat i mam problem z jedzeniem, a raczej z
niejedzeniem...

Wszystko zaczęło się 2 lata temu, gdy zrobiłam pierwszą głodówkę, by
zrzucić zbędne kilogramy. Mam 165cm i ważyłam wówczas 55 kg.
Od tego czasu stopniowo chudłam - oczywiście przez jadłowstręt.

Najgorsze jest to, że nie potrafię normalnie żyć. Od dwóch lat kązdy
dzień jets dla mnie męką!!! boję się, że przytyję. Bez przerwy myślę
o tym ile już zjadłam czy nie za dużo.

Jem minimum, boję się przytycia - przez co chudnę. Po tym znów boję
się, że przytyję, nie jem i znów chudnę.

Widzę, że to się nie kończy, gdy osiągam niższą wagę, to mimo to
boję się, że przytyję. Koszmar psychiczny...

Rodzina i znajomi mówią, że źle wyglądam, powinnam nabrać masy.
Ale ja poprostu BOJĘ się tego jedzenia, jak zjem i widzę, że mój
brzuch się napełnia... to napawa mnie lękiem, czuję się gruba.

Zdaję sobie sprawę, że nie ejstem gruba, ale gdy coś zjem czuję sie
GRUBA.

Poza tym nie miesiączkuję. Pomocy. Chcę z tego wyjść.

Nie radzę sobie, pomóżcie ;(
Obserwuj wątek
    • paula1966-0 Re: jadłowstręt... pomocy 05.07.10, 20:16
      Kingusia, sama miałam anoreksję i bulimię, wyleczyłam się sama bo
      żaden lekarz nie potrafił mi pomóc. Teraz mam 170 cm wzrostu wagę 58
      kg i jestem zdrowa jak rydz. Teraz pomagam ludziom z takimi
      problemami i nadwagą, u mnie tez się tak to zaczęło i piszę książkę
      na ten temat.
      Nie będzie ci łatwo, ale musisz zapamiętać jedną rzecz, jest to
      choroba
      której nie można wyleczyć a zaleczyć, czyli zawsze już będziesz
      musiała uważać. Podłoże psychiczne jest takie jak przy
      uzaleznieniach, dlatego jest trudno. Napisz anetadruck@op.pl
      • joooooooana Re: jadłowstręt... pomocy 06.07.10, 21:15
        Jest Pani jeszcze przy tej granicy, przy której sama może sobie Pani
        pomoc.
      • medzik75 Re: jadłowstręt... pomocy 08.07.10, 09:53
        Ja tez chorowałam na anoreksje i bulimie przez ponad 11 lat,był moment ze moja
        waga doszła dowagi 31 kg,a mam wzrost 164.Jak szłam ulica wołali na mnie
        Oświęcim.Leżałam kilka razy na reanimacji,w klinice nerwic w Warszawie .I to nie
        dawało efektów,wiedziałam ze umieram.
        A tak bardzo chciałam życ.
        I mysle że jak juz zdajesz sobie sprawe że jesteś chora to jest duży plus.musisz
        bardzo chciec to przezwycieżyc.Sama musisz chciec wyzdrowiec.
        Mnie sie udało,urodziłam dziecko,gdzie lekarze mówili ze nie bede juz nigdy
        miesiączkowac nie mówiac o dziecku.
        Wiec naprawdę chęc życia i silna wola może zdziałac cuda.
        Życzę Ci powodzenia.
        M
        • mausi12 Re: jadłowstręt... pomocy 11.07.10, 16:36
          Tak,masz problem.Jak nie miesiaczkujesz-to znak,ze naprawde nie jest
          dobrze.Jaki masz stan wlosow,zebow???
          Ile wynosi Twoja waga?
          Dobrze,ze zdajesz sobie sprawe z tego,ze Jestes chora-to duzy
          plus.Wazne,abys trafila na dobrego lekarza,ktory Ci naprawde pomoze.
          Pomoc rodziny tez jest bardzo wazna.
          Niestety nie wszystkie kobiety z anoreksja-widza,ze jest problem,a
          wygladaja bardzo zle-nie widza wychudzonego ciala-w przeciwienstwie
          do zdrowej kobiety.
          "medzik75"-super,ze wyszlas z tego!!!tylko gratulowac!
          Najwazniejsze,zeby w takich problemach kobieta nie zostawala
          sama.Pozdrawiam :)
          • kingusia_1991 Re: jadłowstręt... pomocy 07.08.10, 21:37
            Teraz jakies 45 kg...
            Jak przywrócić miesiączkę??
            Brałam tabletki, po nich okres jest. Ale jak odstawiam to znów nic...
            Może ziółka?? Pomóżcie ;(
            • kruszynka_88 Re: jadłowstręt... pomocy 12.08.10, 19:40
              jakie tabletki brałąs?ja tez nei mam boje sie ze juz nei mam jajnikow..
              kurcze;/;/medzik75 a co z twoja miesiaczka masz ja w koncu przeceiz tak dlugo chorowalas?jak twoje organy?
              • kingusia_1991 Re: jadłowstręt... pomocy 12.08.10, 22:23
                Brałam tabletki antykoncepcyjne - Jasminelle. Po nich byl okres.
                Ale teraz znów nie...
    • agamyworld Re: jadłowstręt... pomocy 14.08.10, 20:59
      Słuchaj , wiem , ze to trudne , bo sama sobie kiedyś tak mówiłam .Pierwszy krok masz już za sobą - przyznać się, że masz jadłowstręt, ale czasem nie wystarczy powiedziec stop ! Już od tej pory będę jadła . Musisz zaakceptować samą siebie . Nie będe Ci mówiła jak , musisz pójść do dobrego psychologa oni zajmują się tymi sprawami . To da sie zwalczyć . To jest jak niewidzialna "przyjaciółka" która blokuje Cię i twój mózg abyś nie jadła . Na taką terapie z fachowcem móżesz umówic się sama. Nie muszą iść z Toba rodzice , możesz pójść z przyjaciółką , ale jednak najlepiej abyś poszła sama. TYlko wybierz dobrze , bo zalezy Ci na tym aby to przezwycięzyć , prawda? Drugi krok to właśnie poprosić o pomoc , porozmawiaj o tym z kimś zaufanym i pójdź do specjalisty :D Życze powodzenia , napisz kiedyś :D Wiem , że to głupie ale zależy mi na tym abyś była w dobrym stanie :D Powodzenia.
    • sweetdream31 Re: jadłowstręt... pomocy 14.08.10, 22:41
      Witaj Kingusia_1991,
      Właśnie przeczytałam Twojego posta... Jesteśmy chyba w tym samym wieku,a
      wnioskuje to po Twoim nicku...Mam nadzieję, że się nie mylę...Po przeczytaniu,
      tego co tu napisałaś, dochodzę do wniosku, że mamy taki sam problem- bardzo
      poważny... :( Od grudnia 2009r zaczęłam się odchudzać... ważyłam wtedy ok 69kg
      przy wzroście 165 cm ... na początku przestałam jeść mięso i słodycze...,z
      czasem można powiedzieć, że nie jadłam już nic, tzn. 2 posiłki dziennie - jogurt
      musli albo 2 kanapki ze specjalnym chlebem i serkiem Almette, na obiad natomiast
      spożywałam rybę - Tilapie z surówka ... pod koniec czerwca mama siłą zaciagnęła
      mnie do lekarza rodzinnego... tam usłyszałam, że mam stwierdzone przez niego
      cechy anoreksji,które u mnie zauważył, dodam jeszcze, że ważyłam wtedy juz
      48kg... byłam z siebie bardzo dumna, jednak ciągle miałam uczucie, że jestem za
      gruba i w ogóle... teraz jakoś od połowy lipca 2010r. zaczęłam jeść normalnie,
      można powiedzieć nawet, że zaczęłam się objadać... przytyłam, ale dalej wciskam
      się w 34 rozmiar, jednak nie wyglądam już tak pięknie... od tego poniedziałku
      zaczynam znowu, że tak powiem " dietę " ... tzn. powracam do 2 posiłków
      dziennie... przez tydzień bd zapewne bardzo ciężko, ale dam radę, chce być znowu
      taka szczupła... 3 tyg i wiem, że wrócę do swojej figury "niby" pięknej... w
      domu znowu zacznie się piekło... mój chłopak powiedział,że jeśli przestane jeść
      to ze mną zerwie... dla mnie jednak liczy się teraz tylko mój wygląd... sama już
      sobie z tym nie radzę... :(((( Jest mi cholernie ciężko!!!
      Proszę, jeśli odczytasz moją wiadomość odpisz i podziel się swoimi jak nam dwóm
      wiadomo strasznymi przeżyciami, jakie przechodzisz przez tą chorobę.
      Pozdrawiam Serdecznie...
      • kingusia_1991 Re: jadłowstręt... pomocy 17.08.10, 18:13
        Witaj sweetdream31 - odpowiadam: tak to moj rocznik.
        Mysle, że troche jest z nami inaczej. Bo ja nie jem nie dla wyglądu -
        znaczy już nie. Kiedyś odchudzanie, to prawda. Ale teraz poprostu
        mam blokadę psychiczną przed jedzeniem. Chodzi o to, że jakoś boję
        się jeść... Uwielbiam czuć się nienajedzona.
        Wtedy czuję się lekko i dobrze. Chodzi o pusty brzuch... Nie cierpię
        czuć, że mam dużo jedzenia w brzuchu... Eh... chciałabym żeby to się
        skończyło, bo wiem, że wyniszczam się tym:( Ale nie umiem sobie
        poradzić :/
        • kruszynka_88 Re: jadłowstręt... pomocy 17.08.10, 21:10
          a ja 18-08-2010 koncze terapie grupowa na goplańskiej w wawce... zal,ale i nadzieja ze moze bedzie dobrze,kurcze dlaczego nei widze jaka jestem chyda a waze38kg wzrost 156;/a moze wcale nei jestem tylko inni mi to chca wmowic?? ?? ?glupia jestem(?) pewnei i tak...
      • jackie217 Re: jadłowstręt... pomocy 06.09.10, 17:55
        wsparcie drugiej osoby jest bezcenne Twój chłopak chce dla Ciebie jak najlepiej ale jesli gada ze z Toba zerwie to robi bład powiniene Cie inaczej podtrzymywac na duchu..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka