Dodaj do ulubionych

Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu?

IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 06.04.04, 09:07
cześć dziewczyny...
Rozmawiamy tu o bulimii i wiele osób krytykuje wymiotowanie, ale powiedzcie
mi jak inaczej pozbyć się jedzenia, które jem w nadmiarze? Bo jeść muszę,
choćbym nie wiem co sobie obiecała. Nawet jak bym pół dnia głodowała, to
potem i tak jem bardzo duuuużo. Brzuch mi aż pęka. A nie chcę być gruba!!!
To nie moja wina , że nie mam silnej woli. Próbowałam już palić, ale pare
razy złapali mnie nauczyciele i starsi... Wymioty to świetne rozwiązanie, ale
jak już pozbędę się jedzenia to dalej jetem głodna. Ile kosztują tabletki?
Pewnie dużo. Skąd wziąć hajs? Przecież nie powiem starszym, że chcę na
tabsy... Dziewczyny, co wy robicie, że macie wstręt do jedzenia? Proszę ,
powiedzcie mi... Nie mam jeszcze bulimii, ale coraz częściej nie mogę już
wytrzymać, gy mam jedzenie w żołądku i po prostu muszę zwymiotować...
Obserwuj wątek
    • Gość: Genetrix Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 06.04.04, 09:09
      Dobre pytanko... Mam ten sam problem. Mam 169 i waże 60 kg!!! To tragiczne..
      Natalia, jestem z tobą i razem z tobą czekam na te komenty... Może ktoś
      pomoże...
      • Gość: ola Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 13:11
        chcecie sposob na rzygi?
        • Gość: Natalia Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 07.04.04, 08:22
          A co masz Olu przez to na myśli? (add. "chcecie sposób na rzygi" ) Ja
          przeważnie staram się dobrze wszystko gryźć , dużo zapijać, a w momencie akcji
          skupić się tylko na tym. Rygi są dobre, ale mają jeden feler- jak się zbełtasz,
          dalej chce ci się jeść... To jest najpważniejszy problem... Jak masz jakiś
          pomysł na to to proszę, napisz...
      • Gość: fermina Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 15:39
        no to juz jesteśmy 3!
        mam 170 cm wzrostu i też waże 60 kg... nie moge już na siebie patrzeć w
        lustrze!!! do tego mam straszny apetyt, mogłabym jeść, jeść, jeść i jeść...
        próbowałam rzygać, ale to jest straszne, gardło mnie boli, więc rzyganie
        odpada. Ostatnio znalazłam leki wspomagające odchudzanie - ananas i topinulin.
        według ulotki masz lykac 4 tabletki przed jedzeniem - wypełniają ci żołądek i
        trochę mniej sie chce jeść, ale nie na długo... Starałam sie walczyc z tymi
        napadami obżarstwa i w miare dobra metoda jest po prostu pić dużo wody
        niegazowanej (naraz tak z 2 litry), żołądek będzie jeszcze bardziej wypełniony.
        Przy okazji przepłuczesz sobie organizm, nereczki będą lepiej pracować, poprawi
        się cera... tyle, że ja nie wytrzymuje długo na samej wodzie - a jak juz zacznę
        jeść to nie mogę przestać, wiec nie chudne. wynikiem tego wszystkiego jest to,
        że nie moge na siebie patrzeć... itd itp...
        pozdrawiam
        • Gość: x Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 19:21
          - przez picie tylko sobie ROZCIĄGASZ żołądek i, abstrahując od psychicznego
          podłoża choroby, musisz jeść więcej żeby poczuć sytość przy rozepchanym żoładku.
          Anorektyczka jest najedzona "liściem sałaty" bo ma takiej pojemności żoładek,
          więc - trudne, wiem - postaraj się go skurczyć.
          - ŻADNYCH TABLETEK !!!
          Rzeczywiście wierzysz w takie bzdury ???
          Spoko, jak nie masz co z pieniędzmi robić i nie zależy CI na zdrowiu - to
          wcinaj tabletki/zioła i inne medykamenty.
          Tylko czemu tyle grubych na ulicach chodzi ?
          • Gość: fermina Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 21:21
            wiesz z tymi tabletkami to jest tak, że polecił mi je dietetyk, ale w sumie
            masz rację - nic nie dają.
            a duzo wody nie zaszkodzi pić! przy wszystkiego rodzaju dietach zaleca się
            picie dużej ilości mineralki.
            pzdr
            • vistirss Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? 06.04.04, 22:56
              Dobra rada:Im bardziej mysisz o tym ze nie mozesz zjesc bo zgrubniesz
              tym więcej jesz pokarmow Ci zabronionych!
              SPRAWDZONE!
              A tak wogóle to przez wodę nie rozcišgasz żołšdka ,im więcej jej
              wypijesz tym szybciej przez Ciebie przeplynie,chyba logiczne co?
              Tabsów w rzadnym wypadku nie polecam bo sš dobre tylko na chwile,a co
              po?niej, po kilku zjedzonych paczkach?Cale zycie nie mozna jechać na tabletach!Jesli sama nie masz silnej woli to marnie to wszytsko widzę!

              Ps.Psychika czlowieka duzo potrafi,nawet wmowic sobie podczas bólu brzucha z glodu ze to z" przejedzenia" się wodš!!!!!
              • Gość: Natalia Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 07.04.04, 08:12
                Czięki za wszystkie odpowiedzi...
                jeżeli chodzi o wodę... Piję jej dużo , ale bardzo szybko przze mnie przepływa,
                więc co za różnica, czy spędzę czas na rzyganiu, czy oddawaniu moczu? Ostatnimi
                czasy słyszę dużo o autosugestii. Nie jestem jednak pewna, czy to pomoże na
                początkowe stadia bulimii. Z tabletkmi potwierdzam wasze opinie.. NIe można żyć
                na łasce chemi... Boże, z tego wszystkiego wychodzi, że nie ma dla nas rady!
                Jestem załamana. W sumie to nawet teraz mogłabym coś zjeść... Ale jestem w
                szkole i nie byłoby gdzie wymiotować. Ubrudziłabym się cała.
                • Gość: Paula Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.04, 11:13
                  Ostatnio sama zadawałam sobie to pytanie...Czasami łatwiej komuś pomóc niż
                  sobie,dlatego może skup się i posłuchaj mnie:wymiotowanie nic ci nie da_to
                  pownie wiesz ,tylko wybierasz najprostszy ,szybki sposób.Jeśli czytałaś trochę
                  na ten temat ,to wiesz,jak poważne skutki powodują tego typu działania: może
                  dość ,jeśli powiem,że od zniszczonego szkliwa zębów i paradontozy(zanikanie
                  dziąseł)po nawet w dalekiej przyszłości problemy z zajściem i utrzymaniem ciąży.
                  Żeby odwrócic uwagę od tego fałszywego głodu ,który cię często nawiedza(bo
                  właściwy powinien być ok. 5 razy dziennie ,ale nie "wilczy"),zrób coś co ci
                  sprawia przyjemność i relakcuję na długi czas-pozostaje długo
                  dzięki ...działaniu hormonów.Mam na myśli głównie gimnastykę .Chodzi o
                  jakiekolwiek ćwiczenia ,które lubisz robić,albo masz warunki do uprawiania.Ja
                  np.dla siebie(a nie np.w-f w szkole na ocenę) zamykałam się w pokoju na 2-
                  3mkw.ćwiczyłam ,męczyłam się ,skakałam itp. aż się spociłam jak
                  świnia ,zapomniałam jak się nazywam i jakie mam problemy .Byłam po prostu
                  znieczulona i marzyłam tylko o tym aby wziąć prysznic.Potem miałam taki dobry
                  humor,ze chciało mi się robić wszystko.Po czymś takim żadna myśl o obżeraniu
                  się nie przychodzi go głowy.Po prostu podświadomie nie chce ci się niszczyć
                  tego działa ,które wykonujeszc w trakcie tego morderczego treningu.
              • Gość: x Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 10:19
                "im więcej jej wypijesz tym szybciej przez Ciebie przeplynie,chyba logiczne co?"
                - przyjmując Twój pkt widzenia: Im więcej zjesz tym szybciej wydalisz ...
                Jak dla mnie to jest to ALOGICZNE, ale to tylko mój pkt widzenia sprawy.

                A poza tym, uczono mnie że nie ma jakiegoś tajemnego połączenia między
                przełykiem a pęcherzem. Jakby nie było to napoje przechodzą przez żołądek ;)
                Dla mnie logiczne jest to, że jak wypijesz naraz 3l wody to ona musi się wpierw
                znaleźć w żołądku, który z czasem rozszerza się adekwatnie do pojemności
                dostarczanych mu produktów - nieważne jedzenie czy napoje. Rozszerza się, tyle.

                Jasne, że polecają w trakcie diety pić dużo.
                Tylko, czemu nikt się nie zastanawia po co ?
                • modlicha Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? 07.04.04, 11:23
                  poco podczas stosowanie diety pic duzo wody?
                  a chocby po to aby nie wyplukiwac wszytkich mikro mi makro elementow
                  woda niegazowana zawiera ich dosc sporo i dobrze by byle je dostarczac na
                  bierzaco do organizmowu skoro nie otrzymuje ichz pozywienia!
                  a poza tym przy odchudzaniu automatycznie siadaja nerki wiec im bardziej je
                  filtrujesz tym dluzej Ci posluza.
                  wbrew pozorom woda nie rozpycha zoladka a go zapelnia,
                  a woda przeplywa przez niego tak szybko jak do niego wplynela
                  powodzenia!
                  • Gość: x Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 11:51
                    LITOŚCI ...
                    • modlicha Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? 07.04.04, 12:38
                      X
                      to "LITOSCI" to nie do mnie tylko do mojej bylej terapeltki ktora tak twierdzi!
                      powtarzala mi to na kazdej sesji i bardzo utkwilo mi to w glowie!!
                      • Gość: X Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 14:21
                        Zwracam honor ;)

                        LITOŚCI ... - do terapeutki.
      • Gość: obserwator2 Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 20:55
        Masz do wzrostu wagę wręcz podręcznikową
    • Gość: kasia Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.metronet.pl 07.04.04, 14:15
      czesc ja nazywam sie kaska powiem ci ze ja zmagam sie z poczatkami juz
      trwajacymi okolo 3 miesiecy bulimi ..narazie podoba mi sie ta choroba gdyz jem
      bardzo duzo i ile chce az brzuch prawie mi eksploduje a pozniej ide do ubikacji
      i po sprawie brzuch jest pusty okolo rok temu mialam ogromny problem mialam
      prawie anoreksje schudlam 10 kg wazylam 53 a pozniej 43 lecz ta choroba jest
      nie do ukrycia i powoli przez rodzine i nauczycieli doszlam do siebie i
      wrocilam do dawnej wagi co mi sie nie spodobalo i zaczelam inny sposob
      odchudzania "bulimia" jem rozniez od ponad 9 miechow srodki przeczyszczajace
      ktore rownierz mi pomagaja ..mam jednak powazny problem ...nie potrafie najesc
      sie tym co inni ... to co oni uwazaja za obiad jest moja przystawka przed
      obiadową kiedys nie moglam zjesc 4 nalesnikow a teraz cala miska ciasta pod
      postacia nalesnikow jest wchlonieta i to jest moj deser........teraz zblizaja
      sie swieta wiec nie bede mogla wymiotowac i jesc malo niewiem jak to
      wytrzymam..dzisiaj nie poszlam na kolezanki urodziny bo zjem bardzo duzo i nie
      bede mogla tego wyrzucic z siebie..wole sie zaszyc w domu i objesc lodowke...a
      pozniej juz sama wiesz co sie stanie..:(
      • vistirss Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? 07.04.04, 15:38
        X Ty to mnie teraz rozwalilas! Wypijesz 3l wody na ex?
        Te 3l masz sobie rozlozyc na clay dzien a nie na raz.
        I prosze Cie nie porownuj wody do jedzenia,bo to 2 rozne rzeczy!
        • vistirss Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? 07.04.04, 15:42
          Acha jeszcze jedno,jezeli mowisz ze jedzenie i woda to "to samo"
          to ciekawe jak dlugo pociagniesz na jednym 3kg posilku dziennie.
          X wez się czasem zastanow zanim palniesz jakas glupotę!
          • Gość: X Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 16:04
            - czytaj ze zrozumieniem !!!
            "jak wypijesz naraz 3l wody to ona musi się wpierw
            znaleźć w żołądku, który z czasem rozszerza się adekwatnie do pojemności
            dostarczanych mu produktów - nieważne jedzenie czy napoje. Rozszerza się, tyle."

            = kto powiedział, że wypijam 3l na ex ???
            = skąd ci się wzięło 3 kg posiłku ???
            = kto powiedział, że woda i jedzenie to, to samo ???

            "wez się czasem zastanow zanim palniesz jakas glupotę!"
            - to akurat możesz odnieść do swojej wypowiedzi ciut wyżej napisanej



    • Gość: donia Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.cn.net.pl / *.cn.net.pl 07.04.04, 21:58
      cześc dziewczynki,mój sposób na apetyt to przedawkowywanie leków
      przeciwdepresyjnych.jeżeli zjem za dużo tabletek czuje się strasznie,nic nie
      moge robic,nie chce mi sie jeśc,ale robie tak tylko w konieczności bo trudno
      chodzić cały czas naćpana lub cały czas spać.wczoraj jak zjadłam 6 takich
      tabletek to spałam z 15 godzin,nie polecam tego ale czasem fajnie jest poprostu
      zasnąć na dłużej i zapomnieć o tym,pozdrawiam pa
      • Gość: ona Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.04, 21:47
        hehe ja jestem jeszcze lepsza
        nie jem nic pół dnia, później zjem jednego cukierka i próbuje
        zwymiotować...próbuje próbuje gardlo mi sie zdziera ale wiadomo że nie
        zwymiotuje bo nie mam czym
        później ból gardła, burczenie w brzuchu i złe samopoczucie...ale nadal nic nie
        jem
    • Gość: Natalia Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 14.04.04, 08:22
      Już po Świętach... Nie odzywałam się długo i widzę, ż efajna dyskusja SIĘ
      NAWIĄZAŁA... Przez Swięta był tyle żarcia, że myślałam, że nie wyrobię.
      Niedzxielę spędziłam przy stole i w kiblu.... Tak w kółko.... Opchałam się
      okrutmie... Dodaj mi ktoś mobilizacji, żębym tyle nie jadła!!!!
    • Gość: Natalia Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 14.04.04, 08:28
      A i jeszcze jedno- mam sposób dla tych bardzo zdesperowanych- zacznijcie
      uprtawiać jogę... Jak ktoś się bardzo w to wkręci to pokona chorobę. Joga
      bowiem poleca wyrzeczenie się wszystkich potrzeb- jedzenia za dużo lub za mało,
      gromadzenie rzeczy itp. i oddania się bogu... + ćwiczenia, czyli tkzw. asany.
      Mi to nie podpasiłło. bo jak wspomniałam nie mam silnej woli, jestem
      półateistką i nie potrafię darzyć wielką miłością całego świata... No, ale je
      żeli komuś zależy i potrafi się w coś kon kretnie wkręcić to polecam!
      Pozdro!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Świadoma Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neolan.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.04, 13:07
      Dlaczego tyjemy?
      Przez błedne informacje rozpowszechniane w massmediach 90% osób jest przekonana
      iż tkanka tłuszczowa tworzy sie ze zbyt dużej liczby spożywanych kalorii. Nic
      bardziej błędnego. W każdej książce medycznej możemy poznać prawdziwy mechanizm
      powstawania tkanki tłuszczowej.
      W rzeczywistości tyje sie nie z tłuszczy-jak sama nazwa powinna wskazywać-lecz
      z węglowodanów.
      W dużym uproszczeniu- Wiekszość węglowodanów dostarczanych do naszego organizmu
      to polisacharydy- ww złożone. Są one rozkładane do monosacharydów- cukrów
      prostych- w większości do glukozy. Glukoza jest dostarczana do wątroby, gdzie
      ulega przemianie w glikogen. Gdy podaż węglowodanów jest zbyt duża, wątroba
      przeksztauca glukoze w tłuszcz, i odkłada w tkance tłuszczowej. Dlaczego w
      tłuszcz? Ponieważ cukry, jak każdy wie, bardzo łatwo rozpuszczają sie w wodzie,
      co wpływa na ciśnienie osmotyczne komórek człowieka-a nasz organizm jest
      bardzo wrażliwy na zmiane ciśnienia osmotycznego.
      Gwałtowne odcięcie kalorii to jedna z najgorszych i najmniej skutecznych form
      odchudzania.
      Co prawda, możemy zaobserwować spadek wagi naszego ciała, ale w rzeczywistości
      poziom tłuszczu jest nie tylko ten sam co przed "kuracją"-może być nawet wyższy!
      Zdziwiona?
      Kalorie to żrodło energii dla naszego organizmu. Skoro organizm ich nie
      otrzymuje, znacznie zmniejsza sie ilość energii. A skoro mamy mało energii to
      po co ją jeszcze marnować?
      Diety głodówkowe wyzwalają określone reakcje, które zwalniają metabolizm oraz
      zwiększają podatność organizmu na tycie. W odpowiedzi na gwałtowną redukcje
      energii organizm zaczyna "kombinować". Zmniejsza sie spalanie w mitochondriach,
      stad uczucie chłodu oraz bardzo niskie ciśnienie krwi.
      Organizm zostaje wprowadzony w stan alarmowy- skoro nie dostaje energii
      niezbędnej do funkcjonowania-spowalnia spalanie tej
      nielicznej ilości pokarmu który dostaje,dłużej przetrzymuje go w jelitach,
      stara sie jak najlepiej wykorzystać to co dostał.
      A skoro nie ma pewności czy jutro wogóle dostanie jakieś "paliwo" trzeba
      zgromadzić jak najwięcej na gorsze czasy- niewykorzystana całość zostaje
      przetransportowana do tkanki tłuszczowej.
      Najgorsze jednak przychodzi po zakończeniu kuracji.Organizm jeszcze przez długi
      czas pamieta o trudnym,ubogim w energie okresie- dlatego ciagle pracuje
      na "zwolnionych obrotach" i dokładnie zbiera wszystko co może zostac
      wykorzystane jako paliwo w przyszłości- wszystko wędruje do tkanki
      tłuszczowej.Proces ten nazywa sie EFEKTEM JO-JO.
      - nie dajcie się złapać chwytom reklamowym, czytajcie etykietki. To ze na
      jakimś produkcie napisane jest: "dietetyczny", "light" czy "0%" wcale nie
      oznacza ze jest to produkt odpowiedni dla Was. Etykietka, na której będzie
      zawartość białek, węglowodanów i tłuszczy w tym produkcie powinna być dla Was
      podstawą decyzji o zakupie. Przykładowo niektóre produkty określane
      mianem "lekki" (szczególnie modne serki) mają w suchej masie nawet 40%
      tłuszczu!
      - lepsza jest mniej restrykcyjna dieta, której będziecie się ściśle trzymać niż
      super restrykcyjna w trakcie której będziecie mieć dzikie napady głodu
      wyganiające Was w nocy z lóżka do sklepu nocnego po lody....
      - ewentualne odstępstwa od diety róbcie nie częściej niż raz na miesiąc, wtedy
      nie odbije się to niekorzystnie na jej efektach.
      Jeśli jadasz za małe porcje(pod względem zawartości niezbędnych składników
      odzywczych) lub jadasz w zbyt dużych odstępach czasu, to Twój organizm
      przechodzi na tzw. "tryb oszczędny" spowalniając metabolizm i broniąc się tym
      samym przed pogłębiającym się stanem KATABOLIZMU. A każdy posiłek zjadany po
      dłuższej przerwie, jest w minimalnym stopniu przeznaczany na podstawowe funcke
      życiowe, a CAŁA JEGO RESZTA JEST ODKŁADANA JAKO MATERIAŁ ZAPASOWY W POSTACI
      TKANKI TŁUSZCZOWEJ.
      Dlaczego? Bo organizm broni się w ten sposób, gdyż nie może Ci "ufać"-nie wie
      zwyczajnie kiedy znów dasz mu jeść.
      Aby wykorzystać kwasy tłuszczowe jako źródło energii dla pracujących mięśni,
      wysiłek aerobowy powinien mieć umiarkowaną- STAŁĄ intensywność, ale za to trwać
      minimum 20 minut.

      1. 5-6 posiłków dziennie.
      2. Im wcześniej tym więcej im później tym mniej
      3. Zasada brzmiąca nieco podobnie do poprzedniej- Im wcześniej tym więcej
      węglowodanów (złożonych, bo o prostych staramy się ich unikać), im później tym
      mniej węglowodanów, a więcej białka.
      4. Warto to zaznaczyć osobno-Unikamy węglowodanów prostych, a więc wszelkiej
      maści słodyczy, DUŻEJ ilości owoców i miodu(zawierających fruktozę), a także
      dwucukrów, a więc sacharozy(właśnie słodycze, czasami dosładzane soki owocowe,
      płatki sniadaniowe itp.) i laktozy zawartej w produktach mlecznych(tu jednak
      spokojnie można rano wciąć sporą porcję produktów mlecznych, aby zapewnić
      organizmowi wapń i witaminy D, B12 itp.)
      5. Staramy się jeść jak najwięcej ciepłych rzeczy (obowiązkowo ciepły obiad) i
      pić ciepłych napojów bezkalorycznych . Ciepłe posiłki sycą na dużo dłużej.
      6. Dbamy o odpowiednią ilość błonnika w diecie, który pozwala dłużej czuć się
      sytym, a także działa jak miotełka na układ pokarmowy. Jemy więc dużo warzyw i
      pełnoziarnistych produktów zbożowych.
      7. Pijemy dużo wody, przede wszystkim niegazowanej, mineralnej, średnio, lub
      nisko mineralizowanej, herbaty, naparów ziołowych. To pomaga organizmowi
      oczyścić się z toksyn, których produkuje szczególnie dużo w trakcie
      odchudzania. Picie dużych ilości wody pozwala też osłabić nieco uczucie głodu,
      co w początkowej fazie diety może mieć kluczowe znaczenie.
      8. Ograniczamy spożycie soli, która może być przyczyną opuchlizny, a tym samym
      fałszować wyniki diety. Poza tym warto dać odpocząć nerkom. Soli i tak jest
      wystarczająco dużo w naszym jadłospisie bez dodatkowego dosalania potraw.
      9. Mocno zmniejszamy spożycie tłuszczy nasyconych, a zamieniamy je na cenne
      tłuszcze nienasycone, a więc głównie roślinne( oliwa z oliwek, olej z pestek
      winogron, wszelkiego rodzaju pestki, orzechy dostarczające także dużo witaminy
      E) i rybie, które są źródłem m. in. tzw. kwasów omega 3, bardzo cenionych w
      profilaktyce chorób układu krążenia. W żadnym wypadku nie należy zupełnie
      unikać tłuszczy, są one niezbędne i dla zdrowia i dla urody(szczególnie, jeśli
      chodzi o cerę).
      10. Unikamy smażenia-to najgorszy sposób przyrządzania potraw. zapominamy o
      panierkach, które ciągną tłuszcz jak gąbka, a potrawy przyrządzamy piekąc,
      dusząc, gotując tradycyjnie i na parze. Jeśli już decydujemy się na smażenie to
      na teflonie i przy użyciu minimalnej ilości zdrowego tłuszczu.
      11. Ostatni posiłek ok. 2-3 godz. przed snem
      12. Nigdy nie jemy w biegu, ale powoli. Na posiłek trzeba czasu i spokoju. Mózg
      dowiaduje się o sytości dopiero po pewnym czasie od zaspokojenia głodu. Warto
      więc zastanowić się nad każdym kęsem.
      13. Jemy na małych talerzykach-taki trik działa na sporo osób. Na małych
      talerzykach jedzenia wydaje się być więcej. Talerzyki w kolorze ciemnym.
      14. Nie ważymy się codziennie, to może stać się tylko przyczyną frustracji,
      gdyż waga kobiety naturalnie waha się nawet o 2 kilogramy na dobę, zwłaszcza
      przed okresem i bynajmniej nie wiąże się to z przytyciem, ale z zatrzymaniem
      wody w organizmie. Lepiej w ogóle schować wagę w kąt, lub ważyć się co tydzień,
      a raczej zdecydować się na mierzenie efektów centymetrem i tzw. "testem
      ubraniowym"- przymierzając po prostu co jakiś czas nierozciągliwy ciuch, który
      pokaże nam czy schudłyśmy, czy nie. To zdecydowanie bardziej obiektywna metoda.
      Szczególnie warto uprawiać ćwiczenia aerobowe, które dodatkowo przyspieszają
      przemianę materii, a tym samym ułatwiają zrzucanie kilogramów. Dla osoby nieco
      się ruszającej właśnie taka dieta(1200-1500) da ujemny bilans rzędu około 1000
      (lub nieco więcej, zależnie od naturalnych predyspozycji, bo podstawowa
      przemiana materii u każdego jest nieco inna) kcal dziennie, co da tygodniowo
      ubytek w granicach 1 kg. Przyk
    • ewelka_s Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? 08.05.04, 13:01
      przechodziłam przez to- moja rada: ZNAJDŹ MOTYWACJĘ!!! mi pomaga przeglądanie
      stron o tej tematyce(no i BLOGI!!!), wtryniam Topinulin- tani, a skuteczny, i
      takie tam... chcesz zajrzyj do mnie- www.ewelkas.blog.onet.pl
    • horlaa Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? 14.05.04, 15:21
      Gość portalu: Natalia napisał(a):

      > jeść muszę,
      > choćbym nie wiem co sobie obiecała. Nawet jak bym pół dnia głodowała, to
      > potem i tak jem bardzo duuuużo. Brzuch mi aż pęka.

      powiem tak
      najpierw zastanow się PO CO ci tak potrzebne jedzenie? moze nie masz co robic w ciągu dnia, masz za duzo czasu, albo czymś sie denerwujesz? cos cie trapi? masz jakieś problemy, a jeśli tak to jakie?
      taki apetyt nie przychodzi sam z siebie, z powietrza. jego przyczyny są na ogół w twojej psychice.
      wiem, co mówię, bo choruję na kompulsy od 9 lat i od 2 miesiecy chodzę na terapię. zaczynają mi spadać klapki z oczu i wprowadzam zmiany w swoje zachowanie i relacje między ludźmi.

      rzyganie, przeczyszczanie to najgorsza droga, na samo dno.



      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12051
      www.apetyt.blog.pl
      • Gość: Magda Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 17:28
        Bardzo bym chciała mieć normalne spojrzenie na to wszystko zwłaszcza tekia
        jak 'Świadoma" ale co zrobic, kiedy nic to nie daje? Kiedy nie umiem? dwa lata
        temu (i 4 miesiace) przy wzroscie 168 cm wazylam 60 kilo.... wzielam sie ostro
        za siebie i w ciagu 2 miesiecy schudlam 10... Wazylam jeszcze w styczniu tego
        roku tyle... Ba! Na Boze narodzenie wazylam 49kg! A teraz ni stad ni zowad waze
        53!! Jestem taka zla na siebie, na zycie , na wage, na wszystko! Od dwoch lat
        nie jem normalnie, kombinuje, gloduje, jak mnie mama zmusi do jedzenia przy
        niej to potem biegne do kibla i zwracam.... Od 2 lat nie moge cieszyc sie
        zyciem, jestem zmeczona, bo wszedzie gdzie tylko sie znajde wszystko wiaze sie
        z jedzeniem... Wiem, ze jeszcze nie wygladam az tak zle i grubo, ale zrzucenie
        wagi kosztowalo mnie zbyt wiele wysilku i poswiecen, abym nad kazdym nowym
        dekagramem mogla przejsc do porzadku dziennego... To jest zbyt trudne... Szukam
        czyjejs rady, jak znienawidziec jedzenie, wiem ze to jest dla jednych chore,
        ale jestem gotowa poswiecic to, jestem gotowa zostac anorektyczka, byle tylko
        miec swiety spokoj z waga... Jestem juz taka zmeczona...
        • Gość: horlaa Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.04, 15:37
          z wagą nigdy nie bedziesz miec swietego spokoju - czy waga jest jednak na tyle wazna, ze determinuje cale twoje zycie????

          wybierz sie do dietetyka. a jeszcze lepiej: do psychologa.
          • Gość: magda Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.04, 18:54
            dietetyk... zaleci diete po ltorej bede miala efekt jojo, jak po kazdym
            glodzeniu, a psycholog nie zrozumie, juz bylam i co? i gowno, to tylko takie
            gadanie ze psycholog pamaga, bzdury
    • Gość: LOOP Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? IP: *.pk.edu.pl 18.05.04, 19:30
      Dziewczyny nie tedy droga jest wiele innych sposobów!!Mniej drastychnych i
      napewno przyjemniejszych.Wiem nie ma diety cud ale... nie trzeba sie katować
      czy nielepiej zrobic to przyjemniej??Poswiecic troche uwagi sobie i zrobić to
      dla siebie!Tak naprawde to nie ma sensu aby o tym mówić na forum.Dla
      zainteresowanych osób mój e-mail koliuch@poczta.fm zapraszam
    • blanchet Re: Jak pozbyć się tego pieprzonego apetytu? 19.05.04, 12:20
      kiedyś chorowalam na bulimię - sama się z tym uporałam i sama doprawdy nie wiem
      jak
      niedawno chorowalam na depresję-w stresie oczywiście nie potrafię nic przełknąć
      lekarz zapisał mi fluoksetynę-na depresję nie na apetyt
      fluoksetyna działa tak że wogóle niechce się jeść, nie myśli się o tym,
      pomyślałam wtedy że źle się stało że nie poszłam do lekarza kiedy jako
      nastolatka chorowałam na bulimię, we wskazaniach leku również pisze że jest dla
      chorych na bulimię.
    • lalunia222 kochanie, pójdź do lekarza!! 19.05.04, 17:05
      • e155 kochanie, wkurzasz mnie 19.05.04, 17:09
    • lalunia222 kochanie, pójdź do lekarza!! 19.05.04, 17:16
      naprawdę zrób to! mam 22lata, była bulimiczką przez 6.. mi tez sie wydawalo, że
      nad tym panuję.. ale to gówno prawda! nie zorientujesz się nawet, kiedy
      stracisz kontrolę. to o co pytasz, już świadczy o tym, że coś jest nie tak..
      skarbie, pójdź do lekarza, zanim już w tym utoniesz, bo wtedy latami będziesz
      zabijać się po kawałku, aż znajdziesz się na samym dnie.. wtedy jedne z nas
      mają odwagę, żeby coś zmienić, a inne nie maja tyle szczęścia.. to wszystko nie
      są żarty, to zabawa z ogniem.
      od 8miesięcy nie wymiotowałam, w zasadzie jestem już jakby zdrową osobą. nie
      wiesz nawet o ile szczęśliwszą!! bo chociaż przyglądając sie swojemu życiu
      możesz uznać, że wszystko jest ok, coś musi być nietak.. i napewno tak jest. a
      powrót do zdrowia nie musi się łączyc z drastycznym wzrostem wagi, ja
      przytayłam tylko 3kg, naprawdę wyglądam świetnie
      zrób to dla siebie, nie pozwól sobie zmarnować kilku lat życia, naprawdę nie
      warto!!!
      proszę Cię o jedno, pomóż sama sobie..
      trzymam kciuki i pozdrawiam gorąco
      • e155 tak trzymac 19.05.04, 17:24
        lalunia222 napisała:

        > naprawdę zrób to! mam 22lata, była bulimiczką przez 6.. mi tez sie wydawalo,
        że
        >
        > nad tym panuję.. ale to gówno prawda! nie zorientujesz się nawet, kiedy
        > stracisz kontrolę. to o co pytasz, już świadczy o tym, że coś jest nie tak..
        > skarbie, pójdź do lekarza, zanim już w tym utoniesz, bo wtedy latami będziesz
        > zabijać się po kawałku, aż znajdziesz się na samym dnie.. wtedy jedne z nas
        > mają odwagę, żeby coś zmienić, a inne nie maja tyle szczęścia.. to wszystko
        nie
        >
        > są żarty, to zabawa z ogniem.
        > od 8miesięcy nie wymiotowałam, w zasadzie jestem już jakby zdrową osobą. nie
        > wiesz nawet o ile szczęśliwszą!! bo chociaż przyglądając sie swojemu życiu
        > możesz uznać, że wszystko jest ok, coś musi być nietak.. i napewno tak jest.
        a
        > powrót do zdrowia nie musi się łączyc z drastycznym wzrostem wagi, ja
        > przytayłam tylko 3kg, naprawdę wyglądam świetnie
        > zrób to dla siebie, nie pozwól sobie zmarnować kilku lat życia, naprawdę nie
        > warto!!!
        > proszę Cię o jedno, pomóż sama sobie..
        > trzymam kciuki i pozdrawiam gorąco
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka