Dodaj do ulubionych

z tego da sie wyleczyć.

01.04.11, 15:15
Witam Was :)
Otóż jestem doskonałym przykładem anorektyczki, która wyszła z tego piekła. Uwierzcie mi, wyjście z tej choroby jest możliwe. Moja anoreksja w tym momencie jest zaleczona, ale nadal pracuję nad swoimi nawykami żywieniowymi, staram się walczyć z dawnym myśleniem, staram robić nawet czasami sobie na przekór, byleby tylko przekonać się, że zjedzenie batonika czy czekolady nie jest grzechem i nie prowadzi do przytycia. Ja miałam problemy z nadmiernym odchudzaniem, ale także z nadmiernym ruchem. Moja historia rozpoczęła sie na drugim roku studiów - zaczęłam się odchudzać i objadać na przemian. Raz chudłam, raz tyłam. Aż na trzecim roku doprowadziłam się do takiego stanu, że nie mogłam dalej funcjonować. Rodzice zabrali mnie do domu - podjęłam się terapii, postanowiłam o własnych siłach - bez szpitala - wyjść z tego bagna. I udało się, po pół roku spędzonym w domu, jedzeniem pod kontrola mamy i taty wróciłam do chłopaka, na studia, do znajomych, do imprezowania, do normalnego życia. Teraz mija rok od kiedy podjęłam się terapii - w tej chwili mam normalną wagę, moje myślenie jest o wiele lepsze - nie jem pare razy dziennie słodyczy, nie jem bitej śmietany, deserów.. ale jem tyle, że wyglądam i czuję się jak normalny człowiek i codziennie walczę o to, żeby kiedyś móc ze wszystkimi znajomymi pójść do kawiarni, na lody, na gorącą czekoladę. Próbuję nowych rzeczy, nie ograniczam się do paru rzeczy, na których zjedzenie sobie pozwalam.
Wychodzenie z anoreksji to długa, mozolna i bardzo trudna praca nad sobą. Żeby stać się normalnym człowiekiem potrzeba bardzo dużej motywacji, wsparcia bliskich i zauważenia, że życie jest piękne, a jedzenie to tylko dodatek do niego. Waga nie ma większego znaczenia. Dla swoich bliskich jesteście piękne takie jakie jesteście, a 2 czy 3 kg mniej czy więcej są bez żadnego znaczenia. Zaakceptujcie swoje ciała i zaakceptujcie siebie. Uwierzcie mi, że lżejsze o 5 kg nie będziecie innymi ludźmi, a cały świat nie zmieni się kiedy schudniecie, bo to nie waga jest wyznacznikiem człowieka ale jego wnętrze! Mój post ma jeden cel - udowodnić, że z tego da się wyjść. Z TEGO MOŻNA SIĘ WYLECZYĆ!

Pozdrawiam każdą z Was serdecznie. Jeśli któraś z dziewczyn chorujących na anoreksję chciałaby porozmawiać - piszcie śmiało na maila :) !
Obserwuj wątek
    • domkakromka Re: z tego da sie wyleczyć. 28.08.11, 11:24
      Mam 16 lat, dwa lata temu zaczęłam się odchudzać.. Chciałam zrzucić tylko 3 kg, ale przestałam nad tym panować. Uzależniłam się od odchudzania i diet. Było raz lepiej raz gorzej. Głodziłam się, objadałam na zmianę. Na tych wakacjach zupełnie odstawiłam jedzenie. Ważę niecałe 46 kg przy wzroście 161,5. Jem już od miesiące, ale waga nie chce rosnąć. Czeka mnie oddział, a nie chce tam trafić. Chce byc zdrowa. POMOCY ;(.
      • etheril Re: z tego da sie wyleczyć. 28.08.11, 22:23
        Nie wiem, dlaczego czeka Cię oddział. Ale jeśli chcesz być zdrowa, nie ma problemu. Zaburzenia odżywiania są całkowicie wyleczalne. Osobiście znam kilka przypadków.
        • szacki Re: z tego da sie wyleczyć. 30.08.11, 23:33
          etheril nie wiesz dlaczego bo za mało wiesz.
    • misia-1553 Re: z tego da sie wyleczyć. 29.06.14, 20:46
      Witaj jestem tu nowa podaj swojego maila chętnie zadam Ci parę pytań bo sama właśnie chce wyjsc z anoreksji zaczelam ta ciezka walke i ciezko jest :(
    • ekspert_psychomedic Re: z tego da sie wyleczyć. 20.06.15, 14:39
      Tak trzymać! :-)
    • pieter25 Re: z tego da sie wyleczyć. 15.12.15, 20:08
      Witam Pania , nie chcialbym byc nie uprzejmy czy tez w jakis spoosb Pania urazić , ale w tym roku koncze pielegniarstwo i tematem mojej pracy jest wlansie anorksja . Nie moge powiedziec ze rozumiem co PAni przechodzila bo nie jestem chory na anoreksje a jedynie osoba ktora przeszla cos podobnego moze uzyc tego słowa . Gdyby tyklko miala Pani ochote ze man porozmawiac odpowiedziec na kilka pytan byłbym bardzo wdzieczny . Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka