stukpuk88
01.04.11, 15:15
Witam Was :)
Otóż jestem doskonałym przykładem anorektyczki, która wyszła z tego piekła. Uwierzcie mi, wyjście z tej choroby jest możliwe. Moja anoreksja w tym momencie jest zaleczona, ale nadal pracuję nad swoimi nawykami żywieniowymi, staram się walczyć z dawnym myśleniem, staram robić nawet czasami sobie na przekór, byleby tylko przekonać się, że zjedzenie batonika czy czekolady nie jest grzechem i nie prowadzi do przytycia. Ja miałam problemy z nadmiernym odchudzaniem, ale także z nadmiernym ruchem. Moja historia rozpoczęła sie na drugim roku studiów - zaczęłam się odchudzać i objadać na przemian. Raz chudłam, raz tyłam. Aż na trzecim roku doprowadziłam się do takiego stanu, że nie mogłam dalej funcjonować. Rodzice zabrali mnie do domu - podjęłam się terapii, postanowiłam o własnych siłach - bez szpitala - wyjść z tego bagna. I udało się, po pół roku spędzonym w domu, jedzeniem pod kontrola mamy i taty wróciłam do chłopaka, na studia, do znajomych, do imprezowania, do normalnego życia. Teraz mija rok od kiedy podjęłam się terapii - w tej chwili mam normalną wagę, moje myślenie jest o wiele lepsze - nie jem pare razy dziennie słodyczy, nie jem bitej śmietany, deserów.. ale jem tyle, że wyglądam i czuję się jak normalny człowiek i codziennie walczę o to, żeby kiedyś móc ze wszystkimi znajomymi pójść do kawiarni, na lody, na gorącą czekoladę. Próbuję nowych rzeczy, nie ograniczam się do paru rzeczy, na których zjedzenie sobie pozwalam.
Wychodzenie z anoreksji to długa, mozolna i bardzo trudna praca nad sobą. Żeby stać się normalnym człowiekiem potrzeba bardzo dużej motywacji, wsparcia bliskich i zauważenia, że życie jest piękne, a jedzenie to tylko dodatek do niego. Waga nie ma większego znaczenia. Dla swoich bliskich jesteście piękne takie jakie jesteście, a 2 czy 3 kg mniej czy więcej są bez żadnego znaczenia. Zaakceptujcie swoje ciała i zaakceptujcie siebie. Uwierzcie mi, że lżejsze o 5 kg nie będziecie innymi ludźmi, a cały świat nie zmieni się kiedy schudniecie, bo to nie waga jest wyznacznikiem człowieka ale jego wnętrze! Mój post ma jeden cel - udowodnić, że z tego da się wyjść. Z TEGO MOŻNA SIĘ WYLECZYĆ!
Pozdrawiam każdą z Was serdecznie. Jeśli któraś z dziewczyn chorujących na anoreksję chciałaby porozmawiać - piszcie śmiało na maila :) !