Gość: Olaa
IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl
08.06.04, 15:53
no więc tak: nigdy nie bylam gruba przy 1.60 wazylam najwięcej 45kg. a mimo
to nie wiem co mni naklonilo do ograniczenia zarcia. Pod koniec lutego
wrocilam z ferii od cioci i zauwazylam ze przytylam 1kg.No i chialam to
zżucic : na początku nie jadlam slodyczy i wczesnie jadlam kolacje do
godz.18. no i tak zaczelam chudnąc tak momentalnie ...po tygodniu warzylam
tylko43, no itak dalej . zaczelam jesc jeszcze mniej (no wiecie kolezanki
zazdroscily mi figury) i nie chcialam przestac ... od marca przestalam nie
miec juz okresu( a zawsze mialam regularne). teraz waże41kg i mam zepsutą
psychike t.j ciągle mysle o zarciu ale nie chce mi sie jesc musze sie zmuszac
do jedzenia o to co jem kazdego dnia: sniadanie-platki owsiane z mlekiem3.2%,
potem obiad troche zupy no i troche owocow i warzyw a na kolecje roznie to co
mi mama da... i wiecie co ja juz nie jestem glodna jak zjem np , pare
truskawek to juz czuje ze moj żałądek jest pelny...CO ROBIC?? czemu ciągle
mysle o zarciu o tym co zjem mimo ze nie jestem glodna, z jednej strony nie
chce zchudnąc a z drugiej cos mnie ciągnie zeby niejesc tluszczów i
slodyczy ... co zrobic zeby wrocil mi okres?/ CZY MYSLICIE ZE MAM JUZ
ANOREKSJE?? PROSZE NAPISZCIE DO MNIE!!