Gość: kiki
IP: *.tuczno.sdi.tpnet.pl
10.06.04, 17:15
A ja miałam dzisiaj dobry, pożywny i niedużo kaloryczny obiadek. Dużo
gotowanego kalafiora, troszkę kopytek w malutkiej ilosci panierki i brane z
góry a nie z dna( na dole zbiera się tłuszcz). Grzybek gotowany i dużo kopru.
A do popicia troche kefirku. A wieczorkiem pół grejpfruta i bieganie na
dokładkę. Dziewczyny! Zeby schudnąć nie trzeba niśc nie jeść. Lepiej chudnąć
długo, ale zdrowo i ze stałymi rezultatami.