Dodaj do ulubionych

Bulimiczka w ciąży

13.05.12, 00:39
Ratunku!

Choruje bulimie od dobrych kilku lat. Przeczyszczam się i wymiotuje codziennie.Nie umiem sobie z tym poradzić.
Wczoraj dowiedziałam się,że jestem w ciąży ze swoim stałym partnerem(nie było to planowane). Nie wiem kompletnie co mam robić. Na początku tygodnia postanowiłam iśc na terapie i do dietetyka,ale szczerze obawiam się,że nie dam rady sobie z tym g...nem poradzić. Kiedyś mówiłam(wrecz zarzekałam się) ,że po pierwsze nei zajde w ciąże dopóki nie zalecze problemu,a po drugie, ze zapewne w ciąży będe umiała sobie z tym jakoś poradzić i zrobię wszystko aby dziecko było zdrowe. Teraz jednak się strasznie boję ,że nie podołam temu. Nie pamiętam juz jak to było bez mii. Mam wrażenie,że boję się tego, ze sobie poradze. Wiem,że głupio to brzmi ale taka jest prawda.

Czy któraś z Was była w podobnej sytuacji?
Może macie jakieś rady jak sobie radzić w kryzysowych sytuacjach?
Zapewne mnie wyklniecie,ale wiecie też jak cięzko walczyć z tą choroba,jaka potrafi ona by c dominująca.

Błagam o pomoc,strasznie mi jest cięzko i czuje się chyba po raz pierwszy w życiu kompletnie bezradna i zarazem odpowiedzialna nie tylko za siebie,ale przede wszystkim za to Maleństwo,które we mnie rośnie. Nie wybaczyłabym sobie gdyby z mojej winy jemu coś się stało.
Obserwuj wątek
    • anorexia.nervosa Re: Bulimiczka w ciąży 22.05.12, 00:57
      przechodziłam kiedyś przez podobny okres mii, tez kilkuletnii, ale nie wiem jak ci pomóc
      jesli cie stać, idz na terapię, do psychoterapeuty certyfikowanego (członka polskiego towarzystwa psychiatrycznego lub polskiego towarzystwa psychologicznego)

      i zadawaj sobie w trudnych chwilach pytanie: co jest teraz dla mnie ważne: ja czy ono?

      sama wiesz, co trzeba robić, czego nie

      trzymaj się : )


    • aninkka Re: Bulimiczka w ciąży 23.05.12, 16:25
      witaj!
      mnie choroba dopadła z początkiem sierpnia ubiegłego roku. właściwie to zawsze miałam tego typu skłonności, ale tamten rok był paskudny, kłopoty zdrowotne, problemy w pracy, brak nowej, kłopoty rodzinne, zranienie przez męża...uzbierało się i przestałam jeść. chudłam i się cieszyłam. potem zaczęły się napady głodu, wymioty i przeczyszczanie...na początku listopada okazało się że jestem w ciąży! mimo, że lekarze mówili że raczej mi to nie grozi i nie wiadomo czy w ogóle kiedyś jeszcze będę miała dzieci (mam już córę). dodam, że mnie ciąża kompletnie zaskoczyła, bo nasz związek sypał się okropnie, właściwie byłam przekonana, że czeka nas rozwód....
      na początku było ciężko, zwłaszcza że starałam się jeść zdrowo, nie wymiotować i nie ograniczać, waga oczywiście szła w górę, bo przy takiej niedowadze jak miałam to organizm łapał od razu zapasy, jak tylko zaczęłam normalnie jeść. dołowoałam się okrutnie z każdym kg na +, ale wmawiałam sobie, że muszę TO dziadostwo przezwyciężyć dla dobra maleństwa. Tobie na pewno też będzie ciężko, ale jeśli na prawdę będziesz chciała dasz radę. poza tym bałam się, że mój organizm tak wyniszczony po głodzeniu może nie dac rady utrzymać przy życiu zdrowego malucha, ale sie udało!
      dzisiaj już nie mam problemu z ważeniem i jedzeniem, a za miesiąc zostaniemy rodzicami drugiego dziecka- tym razem synka. wszystko przebiega prawidłowo, maluch rośnie i rozwija się książkowo, z mężem uklada się dobrze.
      Życzę Ci dużo sił i dokonania dobrego wyboru, tego co najważniejsze. dziecko to skarb największy, istota, którą kocha się bezwarunkowo, mi pewnie było łatwiej bo jestem już mamą i wiem co to znaczy kochać nad życie, ale Ty właściwie tez mamą już jesteś i już jesteś odpowiedzialna za tego małego człowieka, który się w Tobie rozwija.
      pozdrawiam
    • bulimia.nervosa Re: Bulimiczka w ciąży 02.06.12, 01:53
      Witaj Kochana!
      Ja choruję od ponad 10ciu lat, i też się zastanawiam (ostatnio coraz częściej) co będzie, jeśli zajdę w ciążę. Tym bardziej, że z moim mężem jesteśmy już dwa lata po ślubie. Przepraszam, że tak napiszę, ale u Ciebie przynajmniej było to nie planowane, i chcąc nie chcąc, po prostu musisz zadbać o siebie, dla dobra Swojego Maleństwa. Ciesz się, bo Ono do Ci siłę! Gdybyś świadomie planowała, nie zrobiłabyś nic w tym kierunku - jak ja. Ale jeśli już się taka sytuacja zdarzyła, wykorzystaj ją, żeby wygrzebać się z tego bagna! Na pewno dasz radę! Wierzę w Ciebie! I na pewno parę innych dziewczyn w podobnej sytuacji też! Napisz, jak Ci idzie! Jak się czujesz, i czy dajesz radę! Napisz, jeśli potrzebujesz wsparcia! Jestem z Tobą!
    • 5milla Re: Bulimiczka w ciąży 07.06.12, 17:17
      Witaj
      Nie wiem czy powinnam pisac o swoich ciazach w trakcie choroby (dwie)
      o tym ze jesli ograniczysz wymioty do naprawde minimum, myslac przy kazdym posilku o dziecku, ktore bedzie calkiem nowym i prawdziwym zyciem i calkiem ale to calkiem wykluczysz srodki na przeczyszczenie to nic nie powinno sie stac, czy raczej chcialabys walniecia w glowe pt: Boze co z ciebie za matka!! Zrob cos z tym! Idz po pomoc!
      Najlatwiej krytykowac, ja niestety calkowicie Ciebie rozumiem, moje dzieci 13 & 3 nie maja widocznych objawow (nawet niewiem czego mialabym szukac, moze nie chce tego robic)

      przeszlam przez to g..no jak piszesz a wlasciwie jestem w samym jego srodku,
      nie wiem czy wogole mozna z tego wyjsc z pomoca terapeuty czy bez niej,
      za kazym razem po, kiedy myje zeby, staram sie nie patrzec w lustro, syf, nie potrafie odpowiedziec sobie na pytanie:
      co zajadam, jaki smutek?... a moze chce byc smukla, doskonala laska, taka Perfekcyjna Pania Siebie....

      ale jest taki czas, kiedy przytulam moja 3 letnia corke, czuje jej cudny zapach i wtulam sie w jej wlosy, z taka bezgraniczna miloscia ze az dech zapiera, wtedy przez ulamek sekundy, pojawia sie pytanie, ktore natychmias wymazuje - czy gdybym mogla cofnac czas, zrobilabym jej to jeszcze raz....

      Pozdrawiam cie cieplo,
      zycze samych cudnych ciazowych wpomnien:)
    • betty.davis Re: Bulimiczka w ciąży 26.06.12, 17:56
      Hej, ja jestem w takiej samej sytuacji jak Ty- mam 25 lat, od 11 choruje na bulimię, leczę się od roku. Jestem w 23 tygodniu ciąży, kompletnie nieplanowanej- dodatkowo wszystko komplikuje fakt, że mój wieloletni chłopak zostawił mnie, gdy się dowiedziało mojej ciąży także wszystko wskazuje na to, że będę samotną matką;/ A to przygnębia mnie jeszcze bardziej. Ja też się martwiłam jak dodatkowe kilogramy wpłyną na moją psychikę- każdy dodatkowy kg zawsze kończył się u mnie histerią. Bałam się też, że moje wyniszczone ciało nie da rady donosić ciąży, ale odpukać, póki co wszystko jest ok. Uważam, że powinnaś pójść do psychologa- mnie pomógł najlepiej, dzięki niemu tylko jakoś sobie z tym wszystkim radzę. Od 4 miesięcy nie wymiotowałam ani razu. Ponadto powiedziałam o wszystkim ginekologowi do którego chodzę- rozmowa z nim też bardzo mi pomogła. Dodam tylko, że o bulimii nie wie moja rodzina- wiedzą tylko 2 osoby- moja przyjaciółka i były facet.
    • nstyrna Re: Bulimiczka w ciąży 16.01.13, 11:50
      Poszukuje osób chorych na anoreksję bądź takich, którym udało się ją pokonać. Sprawa jest bardzo pilna. Wszystkich, którzy mogliby mi pomóc w tej kwestii proszę o kontakt.
      n.styrna@o2.pl
      Natalia
      • dlaczegoj Re: Bulimiczka w ciąży 30.05.13, 00:00
        Czy są tutaj nadal osoby które pisały?


        Ja urodziłam zdrowego Syna. Dostał 10/10 w skali Apgar.
        BArdzo mało przybrałam w ciązy o ile w ogóle,bo po powrocie ze szpitala miałam wage niższa o co najmniej 6 kg niż przed ciążą... Nie wiem jakim CUDEM ,ale udało mi się, mimo głupoty i egoizmu .urodzić zdrowe Dziecko,które codziennie tule,karmię piersią,zgarniam uśmiechy,momenty radości i smutku,złości. Wszystko przeżywam razem z NIm. Przynajmniej tak mi się wydaje.. Patrze się na to jak rośnie i uczy się co chwile nowych rzeczy. Przez to,że miałąam bardzo mały brzuch w ciąży Syn ma tzw. kręcz szyjny i asymetrie przez co musi być rehabilitowany ,jednak na szczęście nie ma u niego innych przypadłości. A postępy są widoczne i niegroźne :)) Uffff

        Mimo tego,że ojciec dziecka mnie zostawił i wpada tylko po to, aby pobawić się z dzieckiem. WPada wtedy "kiedy chce i na ile chce,a ja już nie mam na to wpływu." To jesten przekonana,że chce z tego wyjść. WIem,że jeszcze brak mi wystarczających pokładów sił i strach jest górą,ale to już jest coś innego niż było kiedyś.
        Nie da się tego opisać. To się po prostu wie,że nadszedł TEN moment kiedy może się udać.

        BUlimia nie zniknęła niestety nawet na czas ciązy. Właściwie to mam bulimioreksje(czy jakoś tak) od tych paru lat. Nie udało mi się zaleczyć jej nawet wtedy ,kiedy zależało od tego życie kogoś innego. Nie umiem sobie spojrzeć do tej pory twarz kiedy o tym myślę. Jednak nadal mam nadzieje. Zbieram siły.Każde spojrzenie na mojego Syna dodaje mi jej coraz więcej.


        Niektóre z Was pewnie się pytaja czemu nie zaczęłam leczenia do tej pory-otóz czekałam na odpowiedniego terapeute i moment w którym naprawde to JA będe chciała się wyleczyć. 21.06 zaczynam dopiero leczenie,ale wiem,że tym razem z terapeutą na ktorym to mi zależało(kiedyś miałam pojedyncze spotkania z tym lekarzem). Mam nadzieje,że fakt,że uparłam się akurat i czekałam na tą osobe da mi pożądnego kopa i motywacje(kolejną) do leczenia.
        Oby tym razem również instynkt mnie nie zawiodł ...

        Przepraszam,że tak chaotycznie odpisałam,ale mam ndzieje,że Mamy rozumieją,że czasami dziecko potrafi dać się we znaki :)

        Pozdrawiam wszystkie Mamy. I nie tylko
      • agatata-to-ja Re: Bulimiczka w ciąży 18.09.13, 15:25
        Już wcześniej pisałam o Fundacji Światło Dla Życia i mam dobrą wiadomość dla osób chcących się wyleczyć. Pracuję w Fundacji jako wolontariuszka i długo pracowaliśmy nad tym aby zdobyć dotację na leczenie, ale będą to dotacje na konkretne osoby i wtedy leczenie 1 osoby będzie kosztowało tylko 1000 zł za tydzień gdzie w innych ośrodkach cena min to ponad 2000 za tydz
        Dlatego teraz zainteresowanych dotacją proszę o napisanie krótkiej prośby o dofinansowanie wraz ze zgodą na przetwarzanie danych osobowych w celu kontaktów z potencjalnymi sponsorami na adres agatatatoja@wp.pl
        To jest wasza szansa i wasza decyzja czy z niej skorzystacie ..........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka