Gość: pchełka
IP: *.gwardii.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl
07.08.04, 21:29
Witam! Zastanawiam sie nad tym czy w moim przypadku istnieje jakas szansa na
pokonanie tej choroby, Otoz nie mam typowej bulimii, nawet nie wiem czy to co
mnie dotknelo moge nazwac bulimia, mam napady obzarstwa ale nie zwracam,
jednak to obaszarstwo to jest cos z czym nie moge sobie poradzic! Przez
tydzien moge jest normalnie a przez nastepny nie obchodzi mnie co i ile jem,
no i obrozniam cala lodowke jem ile sie da, mieszam wszystko naraz np zjem
obiad<zupe,drugie danie>i nie minie nawet 5 min jak siegam po banana, za
chwile wrzucam w siebie tabliczke czekolady, jogurt itp, nigdy nie zwracalam,
moja waga idzie wciaz do gory, dodam ze od kilku lat nie schudlam ani troche!
Wiem ze problemu takiego stanu rzeczy trzeba szukac gdzies glebiej, no wiec
ja doskonale wiem ze to kompulsywne obzarstwo wywolane jest wieloma klopotami
jakie mam w zyciu, tylko jest jeden maly problem istnieja takie ktore mozna
rozwiazac ale sa i takie ktorych rozwiazac sie nie da! I one wlasnie powoduja
chyba ze wpadlam w taka chorobe. Wiec zastanawiam sie czy wogole w takiej
sytuacji mam jakies szanse na wyjscie z choroby??? Dziekuje za przeczytanie i
pomoc