Dodaj do ulubionych

jak sobie pomoc???

15.11.04, 11:08
Piszę ten list ponieważ sie boję,że jeśli ktoś mi nie pomorze nie dam sobie
rady.Jakieś 3 lata temu miałam bulimię,ale wyleczyłam sie z niej i przestałam
wymiotować,zrobiłam to dla rodziców.Potem było mi lepiej,znalazłam
chłopaka,jesteśmy ze soba od prawie dwóch lat i kochamy sie,lecz od pewnego
czasu jest ze mna coraz gorzej.Znowu powróciły te same myśli,jak wtedy gdy
miałam bulimię.Nadal nie akceptuję siebie,swojego wyglądu.Wiem,że dla mojego
chłopaka jestem piękna,ale dla siebie nie.Wystarczy błachostka,a wpadam
w "swój chory świat".Ostatnio mój chłopak powiedział,że podoba mu sie jakaś
laska z gazety,a ja płakałam przez cały dzień.Wiem,że to chore,że niszcze tym
siebie,jego nas i wszystkich bliskich mi ludzi.Owszem może nie wymiotuję,jak
dawniej,lecz cały czas myślę o jedzeniu i mam wyrzuty sumieni,że za dużo
zjadłam,ciągle sie ważę,mam problemy z żołądkiem,ostatnio gdy tylko cos zjem
mam biegunkę.Nie wiem co robić,nie chcę,żeby tak było,chce patrzeć na siebie
w lustrze bez obrzydzenia,ale nie potrafię.Boję się,że stracę przez to mojego
chłopaka.Może jest ktoś kto,przeżywa to samo lub przeżywał kiedys i jest w
stanie mi pomóc?Proszę o radę,bo już dłużej nie wytrzymam.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka