Dodaj do ulubionych

kłopot z córką

26.11.04, 21:59
Ma 13 lat, przy 160 cm waży 43 kg, w ciągu miesiąca straciła 10 kg, nie je
słodyczy węglowodanów, pozostały pokarm ograniczyła, zanikła miesiączka, nie
moge się z nią dogadać, kiedy wymuszam jedzenie krzyczy na nas, że nas
nienawdzi, nie kocha. Rozmowy pomagają tylko doraźnie, je normalnie w tym
dniu, w następnym wszystko wraca do normy przez nią ustalonej. Co robić, wiem
że to już jest problem w jej psychice, więc poradźcie gdzie skierować swoje
pierwsze kroki, bo ja nie wiem co robić.
Obserwuj wątek
    • kusiorek Re: kłopot z córką 26.11.04, 22:16
      W tej sytuacji bez pomocy psychologa raczej marne szanse powodzenia. Nie wiem,
      skąd jesteście, więc nic więcej doradzić nie mogę.
      • nocula Re: kłopot z córką 26.11.04, 22:34
        Z małej miejscowości pod Krakowem, poradzę sobię, dotrę do kogo trzeba byle
        pomóc mojemu dziecku. Tylko od czego zacząć.
        • kusiorek Re: kłopot z córką 26.11.04, 22:39
          W Krakowie przy ul. Lenartowicza (koło pl. Inwalidów) jest Wojewódzki Ośrodek
          Leczenia Nerwic czy jakoś tak się to nazywa. Tam leczą zaburzenia łaknienia.
          Mozna zadzwonić i sie poradzić. Nie ma na co czekać. Trzeba ją zaprowadzić do
          psychologa jak najprędzej. A tam już się pani dowie, jak z nią postępować i co
          dalej robić.
        • tricia23 Re: kłopot z córką 26.11.04, 22:46
          Psycholog
          Jesli nie powróci okres ginekolog



          Oto kilka adresów

          # Kraków: Instytut Psychiatrii Dzieci i Młodzieży
          (0-12) 421-57-44

          KRAKÓW -Instytut Psychiatrii i Neurologii
          Katedra i Klinika Psychiatryczna
          Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego
          31-501 Kraków, ul. Kopernika 21B
          tel. 0-12 421-04-60, 421-36-44, 421-59-59, 421-52-77,
          421-58-55, 421-57-85, 421-03-66, fax 421-57-85
        • tricia23 Re: kłopot z córką 26.11.04, 22:58
          Wiem,ze w Krakowie istnieje grupa samopomocy gdzie spotykaja się dziewczyny
          chore.Musi Pani poszukac info na forum :

          forum.glodne.pl/

          1.KRAKÓW

          ul.Kopernika21a dr Joanna Dziasek,lub Adam Curyło...
          specjaliści od zaburzeń zywienia...
          kompetentni ludzie...
          polecam... od razu mówię...długo się czeka na wizytę...ale warto...

          - polecam Ośrodek Terapii Nerwic na ul. Lenartowicza 14, tel. 633-38-69.
          -
          Z pełną świadomością mogę polecić

          Klinikę Psychiatrii Dzieci i Młodzieży CM UJ w Krakowie przy ul. Kopernika 21a

          oraz

          Ambulatorium Terapii Rodzin przy tej właśnie Klinice

          W szczególności polecam dr. Magdalenę Zdenkowską- Pilecką oraz dr. Marię
          Kamińską. Pod nr 424 87 55 można umówić się na wizytę. Trzeba trochę czekać,
          ale naprawdę warto. Leczenie jest bezpłatne, ale skuteczne:) Sprawdziłam
          W Krakowie szukałam odpowiedniego miejsca dla siebie i po dość długim zwiadzie
          uważam te dwa ośrodki za najlepsze.
          2.Ja chodzilam przez 2 miesiące w Krakowie do "Gestalt" ul , Żuławskiego
          10/6 .tel 6343239(9:00-13:00)

          ( Z tego co mi mowila ta pani do ktorej chodzilam(ola wlodarska) to ich metoda
          polega na poznaniu siebie i okresleniu wlasnych potrzeb itp w celu rozwiązania
          problemow. Ja sie dziwnie czulam bo to byly moje 1sze wizyty u psychologa.
          Genarelnie tak jak wszedzie chyba, Ty mowisz ,psycholog slucha. Cena 60 zl )
          3.
          czesc.Rowniez szukalam i szukalam jakiejs terapii pomocy ,czegokolwiek w
          krakowie (kryterium to bezplatnie,poniewaz nie stac mnie na wizyty za 50-80
          zl).
          Bylam u psychologa w moim osrodku zdrowia ale tam niewiele zdzialalam, potem na
          Lenartowicza - gdzie ponoc jest naprawde jeden z lepszych osrodkow leczenia
          nerwic i tego typu zaburzen jednakze tam nie zagoscilam z braku czasu na
          codzienne spotkania w grupie.
          Szukalam wiec dalej i dostalam namiary na Kopernika.Zadzwonilam czekalam 2
          miesiace na wizyte -doczekalam sie poszlamlekarz dosyc mily-zaproponowal
          terrapie grupowa w grupie ktora ma powstac od pazdziernika-raz w tygodniu(choc
          jeszcze jej powstanie nie jest 100% towe).

          c.d. na stronie forum.glodne.pl/viewtopic.php?t=1101

          • kasiaczek_168 Re: kłopot z córką 27.11.04, 08:35
            I to jest wlasnie glowny blad matek..od razu zamknac ja w szpitalu wyslac do
            psychologa byle bym ja nie musiala sie z tym zmierzyc..mialam taka sama
            sytuacje,poza tym ze moja matka sie po 2 latach obudzila ze cos jest nie tak i
            zaczela krzyczec i bardziej oddalac..zrozumcie ze anoreksja to nie po prostu
            upartosc,ale to ze dziewczyna nie radzi sobie z soba pragnie akceptacji....i
            pragnie normalnej kochajacej rodziny...to jest b czesty powod jak u mnie -brak
            kontaktu z matka...nie krzycz zacznij powoli z nia rozmawiac!!jak sie zamknie
            to psycholog ani szpital nie pomoze!
            • tricia23 Re: kłopot z córką 27.11.04, 09:25
              Nie ma mowy jeszcze o zamykaniu tej dziewczyny w szpitalu.Lepiej wcześniej
              wybrać się do psychologa bo może bardziej zagłębic sie w odchudzanie.Rodzina ma
              wspierać,zrozumiec "chorą" (krzyki na córke odpadają i zmuszanie do jedzenia) a
              nie leczyc ją.To lekarz ma leczyć a nie np.rodzice.
              • nocula Re: kłopot z córką 27.11.04, 10:35
                Nie no genialna rada, zabiłaś mnie. A gdzie ja napisałam, że z córką nie
                rozmawiam, że nie tworzymy normalnej rodziny, że chcę ją zamknąć w szpitalu.
                Krzyk, a znajdź mi matkę która w chwili bezsilności i niepokoju nie krzyknie.
                Szukam namiarów na dobrego psychologa, który Jej pomoże i tylko tyle, albo aż
                tyle. Wracając do meritum-córka je mięso, owoce, jarzyny. Mnie zaniepokoiły jej
                reakcje na przekąski pomiędzy posiłkami, nawet w czasie pieczenia ciasta nie
                spróbuje np. masy, kiedy mąż w żartach włożył jej do ust czekoladkę wypluła ją.
                Te sytuacje są mi nie znane, nie wiem jak reagować, więc weszłam na to forum
                szukając pomocy u osób które się z tym zetknęły a nie takich pożal się Boże
                analiz mojej rodziny.
                • to_ona Re: kłopot z córką 27.11.04, 14:26
                  Nie oburzaj się....ale jedną z przyczyn choroby są właśnie złe kontakty z
                  matką, kłopoty w rodzinie, chęć osiągnięcia ideału.

                  Radzę ci, abyś nie ograniczała się jedynie do tego jednego forum, ale
                  przeszukała kilka razy cały internet. Sprawdż, czy córka nie bierze tabletek.
                  Czy nie wymiotuje, jeśli np coś zje. Tak na wszelki wypadek - ale zrób to
                  dyskretnie.
    • trynity19 Re: kłopot z córką 27.11.04, 19:54
      to jets juz w powa|nym stanie,krzyki nic nie pomoga ,wiem. bo sama jestem w
      podobnej sytuacji z tym ,ze mam 2o lat, niech jej pani postara sie powiedzie,ze
      wiele ryzykuje na zdrowiu, to nie tylk omiesiaczka,ale i osteoporoza, kBopoty z
      sercem itp. moze jeszcze nie jest za pózno
      • asiunia14 droga noculo 27.11.04, 21:55
        Droga Noculo! mam 15 lat, ale dokładnie rok temu byłam chora na anoreksję. moi
        rodzice byli załamani, nie wiedzieli co robić. w ciągu wakacji schudłam z 55kg
        do 36kg. najpierw rodzice na mnie krzyczeli, ale to nic ie dawało. gdy mama
        zrozumiała że to choroba, stała się dla mnie miła, ale i tak nie mogła
        zrozumieć mnie i mojej choroby. wyrzucałam jedzenie, po prostu nie potrafiłam
        jesć. piłam tylko tą swoją colę light. postanowili mnie zaprowadzić do
        psychologa. pani psycholog powiedziała ze mam zrezygnować ze szkoły, z zajec
        dodatkowych i nie spotykać się ze znajomymi , tylko jeść. rodzice namówili mnie
        w tym czasie bym więce3j jadła, ale zdarzało się że wyrzucałam jedzenie.
        poszłam więc do innego lekarza. pani psycholog powiedziała "psychiatryk!" i
        nawet nie chciała prowadzić terapii. moi rodzice postanowili sami się mna
        zająć. byli dla mnie bardzo mili, juz niestety tacy nie są. mimo to bardzo
        czesto sie kłociliśmy (o jedzenie). po jakimś czasie zaczęłam przybierać na
        wadze. nadal myślałam o jedzeniu, ale coraz mniej. teraz jestem normalną
        dziewczyną. waże 47 kg - niestety nie mam miesiączki. ale moje myslenie jest
        prawie normalne. jem słodycze, wszystko!!! mi rodzice pomogli, oni jedynie.
        myślę zepowinna pani popstarać sie rozmawiać z córką, stworzyć miły klimat w
        domu, nie PŁAKAĆ nad NIĄ!!! najpierw może być bardzo ciężko (wiem jak to było
        ze mną) ŻYCZĘ POWODZENIA!!!!
    • motyl22 Re: kłopot z córką 08.12.04, 22:28
      psycholog moze cos pomoze...sama nie wiem...
      moge tylko powiedziec jak jest z tej drugij strony...moze to pomoze wam...
      przeszlam to ...pamietam ze tez nienawidzilam calego swiata a zwlaszcza tych co
      wtracali sie i mowili ile ,co i kiedy mam jesc...nie bierzcie tego
      powaznie...ona jest bardziej samotna i smutna niz wy...musicie byc silni..bo
      walczycie za nia..cos musialo sie stac w JEJ zyciu...moze
      chlopak...kolezanka...otoczenia..czuje sie niepewnie dlatego wybrala taka droge
      do stania sie DLA NIEJ lepsza...ona walczy ze soba...wasze klotnie w niczym nie
      pomoga...nie wiem ...nic wiecej wam nie pomoge...
    • allys Re: kłopot z córką 09.12.04, 20:55
      Noculu- zdecydowanie poszukajcie kontaktu z dobrym psychologiem. Chyba
      dziewczyny podały kilka namiarów w Krakowie. Dobrym- to znaczy sprawdzonym i
      najlepiej takim, który zajmuje się tego rodzaju zaburzeniami. Dobry to też
      niekoniecznie taki, którego sie lubi:) Czasem łatwo o tym zapomnieć. Poza tym-
      oczywiscie rozmawiaj z nią. Ciężko cokolwiek poradzić konkretnego- bo nie znam
      ani ciebie, ani jej, ani waszych układów. Wiem jedno- przed tobą cięzkie
      zadanie i prawdopodobnie ciężki czas. Córka moze być niemiła, nawet agresywna,
      wybuchowa... To jest choroba i o tym w takich momentach pamiętaj. Pisze tak,
      bo to wszystko przeszłam, a moja mama ze mną. Byłam dla niej okropna i nie
      chciałam tego. Ale to było. Jestem też psychologiem- też czytałam o związkach
      zab. jedzenia z rodziną, ale tak zupełnie osobiscie- w mojej własnej zaburzeń
      nie dotrzegam. Więc nie obwiniaj się o cokolwiek. To, ze już szukasz pomocy o
      czymś świadczy...
    • p.a.s.t.e.r.k.a [...] 09.12.04, 22:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ninka25 nie zwalajcie wszystkiego na rodzinę 04.01.05, 15:09
        Jak w tytule. Rodzina może nie mieć z tym nic wspólnego. A tym bardziej
        matka... Ciekawe, czy ktoś nie wyliczył, ile matek się obwinia o sprowokowanie
        choroby? A tymczasem to może nie mieć nic wspólnego. W moim przypadku nie miało
        i nie ma.

        Takie argumenty mogą być bardzo krzywdzące, a są niuczciwe i prymitywne. ktoś
        kiedyś gdzieś usłyszał i powtarza jak małpa!!!
    • misiaxl Re: kłopot z córką 04.01.05, 17:10
      Droga Noculo!To faktycznie problem-wiem bo też choruję na anoreksję.To okropna
      choroba i trzeba sie leczyć.Wiem o tym i dlatego postanowiłam w nowym roku
      wziąć sie za siebie ale tak na prawdę nie od tak sobie.
      Nie wiem jakie ma pani relacje z córką ale u mnie m.in. to mama była przyczyną
      wpadnięcia w tą chorobę.Dobrze,że pani chce pomóc córce bo moja mama uważa,że
      to tylko mój problem i muszę sobie z nim jakoś poradzić.Uważam,że trzeba
      poszukać pomocy psychologa i psychiatry bo inaczej szanse na wyleczenie są
      niewielkie.Ja chodzę do pani psycholog(bardzo miła rzeczowa kobieta) i do pani
      doktor(przepisuje mi tabletki:Lek przeciwdepresyjny i neuroleptyk).Widzę juz
      nawet poprawę.Pomimo że ciągle myślę o tym żeby być chudą to już jestem w
      stanie zjeść jakiś normalny posiłek ale niestety nie bez wyrzutów
      sumienia.Dlatego jak tylko zjem coś normalnego od czego wydaje mi się,że mogę
      przytyć piję zioła przeczyszczające.Dlatego radziłabym pani zwrócić uwagę czy
      pani córka nie postepuje w ten sposób

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka