11.12.04, 15:11
a ja to robie(to znaczy wymiotuje) dlatego, ze to jest jedna z nielicznych
rzeczy ktora sprawia mi przyjemnosc, mam koleznki, ale zadna z nich nie jest
moja przyjaciolka, nie potrafie sie tak do konca otworzyc, mam bezndziejny
kontakt z mama i ojcem, nie potrafie z nimi normalnie porozmwaic, czuje do
nich taka niechec, chcialbym nie wymiotowac, ale co mi pozostanie? jeszcze
czuje sie beznadziejna i glupia i to na tyle
Obserwuj wątek
    • ewelka_s Re: powody 11.12.04, 18:33
      naprawde ci to pomaga?????? ja przez większość czasu też tak się czuje, ale
      wymiotowanie nigdy mi nie pomagało, wręcz przeciwnie... zawsze potem czułam sie
      jeszcze gorzej- jak szmata... że nie tylko z życiem sobie nie radze, ale także
      i sama z sobą... teraz już nie wymiotowywuje, bynajmniej nie tak często, ale i
      tak to wszystko zostało.... one we mnie jest, ataki kompulsów są, życie mam
      prze***ane... także zastanów się jeszcze nad tym swoim źródłem "szczęścia"....
      • wendy16 Re: powody 11.12.04, 19:09
        zle sie wyrazilam nie wymiotowanie sprawia mi prryjemsnosc tylko jedzenie
    • gaska6 Re: powody 11.12.04, 20:51
      nie próbuj się usprawiedliwiać-myślisz,że to ,że nie masz przyjaciół,starzy cię
      nie rozumieją to jest koniec świata-wybralaś najprostszą drogę ucieczki, sposób
      aby ktoś zwrócił na ciebie uwagę,nie zaprzeczaj, po prostu przyznaj się sama
      przed sobą,tylko czasem pomyśl czy warto-teraz na pewno,ale za kilka lat,gdy
      twój organizm będzie tak wyczerpany,że nie będziesz mieć sił aby mówić,gdy może
      pewnego dnia ocniesz się z tego cholernego obłudnego myślenia i kiedy będziesz
      chciała żyć jak każda normalna kobieta,mieć męża i dziecko i nagle dowiesz się
      że błędy młodości pozbawiły cię tej szansy,a może za 10 lat dowiesz się ,że
      masz raka układu pokarmowego,że zostało ci tak niewiele czasu...wiesz bulimia
      to bomba z opóźnionym zapłonem,tyle tylko że kiedy w końcu zapragniesz żyć
      keidy zrozumiesz,że wcale nie jest tak beznadziejnie jak ci się wydawało to
      wtedy zostanie ci to odebrane-anoreksja i bulimia pozostawia bliznę na całe
      życie,ta blizna nie znika,ona daje o sobie znać przy każdym kęsie jedzenia,przy
      każdym spojrzeniu w lustro-jest jak cień z przeszłości który towarzyszyć ci
      będzie aż do końca twych dni...
      ja też byłam zamknięta,nie dogadywałam się ze starymi,byłam sama,nie chciałam
      istnieć,ale moje życie się zmieniło,to ile ważę już nie jest tak bardzo istotne,
      co nie znaczy,że wszystko jest ok,nie jest i już nigdy nie będzie,codziennie
      staczam walkę z samą sobą, i dopóki wygrywam wiem,,że było warto ją podjąć,bo
      mimo wszystko nie jest tak źle,mam cel w życiu i wierzę,że warto żyć chociażby
      dla tych kilku nieuchwytnych chwil w życiu.
      • wendy16 Re: powody 11.12.04, 20:59
        a jak osiagnelas to ze twoje zycie sie zmienilo? masz racje chce zeby ktos
        zwrocil na mnie uwage......wiem ze moje zycie zalezy tylko odemnie, ja
        potrzebuje iskierki do zycie a nie potrafie jej znalezc....
        • to_ona Re: powody 11.12.04, 21:30
          wendy...mi się wydaje, że każda z nas tutaj w większym czy mniejszym stopniu
          wie, co masz na myśli. I tak samo kazda głośno krzyczy ci: "nie!!!"
          :(
          • wendy16 Re: powody 11.12.04, 21:38
            walczmy.........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka