to_ona
01.01.05, 20:08
Niby nic się nie stało, ale leżę na tapczanie, wpatruję się w głupi sufit, a
po policzkach kapia mi łzy...
niby nic....
wysypałam na łóżko wszystkie tabletki, jakie miałam, ale nie mam odwagi...
no niby nic, żesz cholera jasna...
ale ja nie mam odwagi ani na te tabletki, ani na żyletkę.... boję się żyć i
boję się umrzeć...
chcialam tylko gdzieś to napisać....;(