Dodaj do ulubionych

bulimia a dziecko

01.02.05, 21:00
Chcialabym poruszyc nowy watek dotyczacy ciazy .Jestem ciekawa czy sa tu
dziewczyny ktore maja dziecko jednoczesnie walczac z bulimia.Jak sie
czulyscie gdy dowiedzialyscie sie o ciazy.Czy to pomoglo wam czy raczej
odwrotnie,popadlyscie w depresje i objawy jeszcze bardziej sie nasiliy.Jak
wychowyjecie swoje dzieci?Aha i jeszcze jedno ,czy decyzja o dziecku byla
swiadoma czy to tzw "wpadka" ?
Obserwuj wątek
    • kamila785 Re: bulimia a dziecko 02.02.05, 17:14
      hm ja juz jakis czas temu taki watek poruszyłam ale wiesz co? nie zauwazyłam
      odzewu,widac większość z nas ma tu inne problemy...no poza mna na pewno..

      na bulimie zachorowałam gdy miałam 19 lat,przedtem od 12r.ż.miałam
      anoreksję.zawsze chciałam miec rodzine ale wszystko jakos się popieprzyło...
      ale w zeszłym wyszłam za mąż,mam juz 27 lat więc na dziecko czas
      najwyższy.Wiedziałam że jeszcze mam problem z bulimia ,choć mniejszy niż kilka
      lat temu ale jest ze mna...pierwszy raz zaszłam w ciążę nim sie
      pobralismy,niestety wciąż wymiotowałam,,poroniłam w 3 miesiącu.
      teraz znowu jestem w ciązy.zaczął sie 6 miesiąc.nadal wymiotuje ,czuje chorobe
      w sobie ale nie umiem z niej sama wyjść,a tak myslałm,że dziecko to że je czuję
      sprawi że choć na ten czas zapomne co to jest...
      ale nie daje rady,boje sie jak nie wiem co o moja córeczke ale mam nadzieje i
      mocno wierze że Bóg mi pomaga i chroni ja przed wszystkim co niedobre bo
      malutka rosnie i po kilku usg widac że wszystko jest dobrze.
      wierzę że przyjdzie niedługo dzień że zapomnę ,jakbym tego chciała wie tylko
      Bóg i mój mąż,ale tak będzie...
      pozdrawiam


      lilypie.com/days/050531/0/24/1/+1
      • ola87 Re: bulimia a dziecko 03.02.05, 11:37
        nie mozesz pozwolic zeby to malutkie dziecko umarło. to byloby
        niesprawiedliwe, nienawidze patrzec na cierpienie i smierc dzieci. to najgorsze
        co moze byc. przynajmniej na czas ciazy powinnas przestac wymiotowac i sie
        dobrze odzywiac. twoja coreczka potrzebuje tego, aby zyc tak samojak ty tlenu.
        jesli dojdzie do najgorszego to bedziesz obwiniac sie przez cale zycie chcesz
        tego? to twoj wybori oby byl dobry.
    • tina25 Re: bulimia a dziecko 03.02.05, 14:39
      ja mam juz duze dziecko i moj problem zaczal sie dopiero rok temu, ale napewno w
      relacji z dzieckiem bulimia potrafi zburzyc wszystko, bo jak tu skupic uwage na
      dziecku kiedy co chwile mysli sie o jedzeniu, czy przypadkiem juz za duzo sie
      nie zjadlo. Poza tym ja chodze ciagle przygnebiona, osowiala, czasami to
      poprostu mam dosc tego zycia, a ona na to patrzy. Najgorsze w tym jest to, ze ja
      doskonale zdaje sobie z tego sprawe, jestem swiadoma, ze widok smutnej
      wygaszonej, czasem strasznie nerwowej matki nie jest najlepszy dla dziecka i
      pomimo, ze ja strasznie kocham nie potrafie zmienic calej tej sytuacji.
    • kat_maj Re: bulimia a dziecko 05.02.05, 21:56
      no cóz ja choruję od 10 lat, trochę ponad.
      czasem jest lepiej, czasm gorzej, staram się dla dziecka właśnie, bo to on
      najbardziej cierpi, kiedy ja jestem zajęta "czymś innym", potem zła na siebie,
      zajęta czym tu się przeczzyścić...
      wierzę, że kiedyś się uda...
      niestety rok psychoterapii, psychiatra niewiele dalo.. może nie trafiłam na
      odpowiednich psychologów - czułam, że soję w miejscu i niewiele mi to daje.
      pozdrawiam i życzę powdzenia w walce wszystkim, sobie też
    • yesstem Re: bulimia a dziecko 06.02.05, 09:21
      Chorowałam już od ok. 4
      lat i wtedy poznałam mojego obecnego męża i niedługo potem zaszłam w ciążę. Im
      dłużej trwała, tym bardziej byłam pewna, że czas z TYM skończyć. Gdzieś w VI-
      VII miesiącu ostatni raz zwymiotowałam po jedzeniu. Ważyłam już wtedy jakieś 10
      kilo więcej niż przed ciążą, więc nie zależało mi już na utrzymaniu figury.
      Poza tym byłam szczęśliwa, zakochana i kochana, czułam się
      bezpiecznie.Odżywiałam się raczej racjonalnie, nie chodziłam głodna,
      przybierałam na wadze powoli, więc czułam się dobrze. Nie było mi wtedy trudnio
      się przestawić na zdrowy tryb życia. Urodziłam dziecko. Straciłam je - ale to
      osobna historia. Fatalne zrządzenie losu...

      To pisałam w innym wątku. Nie wiem, czy bulimia wpłynęła na to, że dziecię mi
      umarło, ale kto to wie... Wcześniej w III mies prawie poroniłam. Po roku jako
      zdrowa zaszłam w ciążę. Urodziłam zdrowe dziecko. Znów mam bulimię. Od roku.
      Dziecko cierpi, bo nie poświęcam mu czasu zajęta "swoimi sprawami".

      Wniosek: masz zamiar mieć dziecko, jesteś w ciąży, już masz dziecko - chcesz by
      było zdrowe i szczęśliwe - musisz się wyleczyć. Dziecko zawsze cierpi z powodu
      choroby matki, czy w jej łonie, czy już poza nim.
    • yesstem Re: bulimia a dziecko 06.02.05, 09:30
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=592&w=18052300

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka