coccolina
19.02.05, 18:17
To już 30 dzień! I kompletnie o tym nie myślę! No-moze czasem, ale nie jest
to tak intensywne jak dawniej.. Nie osiągnęłam tego sama- poszłam do lekarza
w Krakowie i to on mi pomógł.. Tzn dopiero zaczyna pomagać, bo leczenie
dopiero sie zaczyna, ale jakoś tak psychicznie zmieniłam nastawienie, ze
udaje mi się ograniczyć i żarcie , i rzyganie.. Dużą zasługą jest też branie
Bioxetinu, bo znacznie obniża łaknienie... Dziewczyny! Idźcie do lekarza!
Same nie dacie sobie rady! Ja oszukiwałam się przez 5 lat, ze samej mi sie
uda, ale to tlyko złudzenie! Nadal nie wiem jak bedzie jutro czy za chwilę,
ale myśl , że ostatni miesiąc był jedynym od baaardzo długiego czasu, w
którym nie odwiedzałam kibla i lodówki średnio co 5 minut - daje mi tej siły
jeszcze więcej... Buziaki i trzymajcie się