dziulka86
22.02.05, 16:41
pisałam ostatnio o tym, że wybiorę sie na terapie i wszystko będzie cacy. poszłam raz, zapytać się co i jak i na tym się skończyło. wytrzymałam tydzień bez rzygania i w zasadzie całkowicie zapomniałam o chorobie. a teraz? teraz wszystko wraca. przed chwilą się najadłam i wiadomo co zrobiłam. a teraz siedzę, piję 6 dzisiaj kawę i ściskam w ręce puste opakowanie po tusii. to jest straszne! muszę się zmotywować do walki. może ten post pomoże.