Dodaj do ulubionych

zrobilam cos strasznego

22.02.05, 17:34
a teraz mi wstyd. dziewczyny, czy zdarzyło wam sie kraść jedzenie? (komus
albo ze sklepu) kurcze, nie wiem czemu to zrobilam! napilam sie kawy zeby
ochłonoc ale efekt wrecz przeciwny (bo lezy kolo mnie to niby moje jedzenie i
nie wiem co z tym zrobic) wyrzucic - nie, bo generalnie mało kasy)
Zastanawiam sie czemu to zrobilam. Żeby miec wystaraczajcy powod do opchania
sie ? Bo jestem zła ze nie zjadłąm precla choc mialam na niego ochotę a nie
dostalam za to zadnej nagrody? BO brakuje mi bulimii po prostu? Glupia Glupia!
Czasem zapominam z iloma upokarzajcymi sytuacjami wiaze sie b. Nie pamietam
co zrobilam takiego do tej pory. Chyba wyjadłąm raz siostrze nutelle, a i
rodzicom podbieralam kasę. Wstyd mi
Obserwuj wątek
    • niobe5 Re: zrobilam cos strasznego 22.02.05, 17:41
      Ja notorycznie podbieralam jedzenie swojej wspollokatorce. Sumienie nie
      pozwalalo mi jednak spac spokojnie i zawsze przyznawalam sie do tego i jedzenie
      odkupywalam.
      Zdarzylo mi sie takze zjesc batonika, jogurt, cokolwiek, co nalezalo do mojej
      siostry lub rodzicow i pozniej zaprzeczac, ze to nie ja (wtedy nie wiedzieli
      jeszcze o mojej chorobie).
      Rzeczywiscie bulimia wiaze sie z wieloma upokarzajacymi sytuacjami. Czasami
      pojawiaja mi sie w glowie tak upokarzajace obrazy tego co robilam, ze chyba
      nawet ciezko mi sie przyznac przed sama soba, ze to bylam ja. :(
      Nie wiem komu podkradlas to jedzenie, ale zastanow sie teraz czy rzeczywiscie
      jestes glodna, czy musisz to teraz zjesc, czy moze sie to skonczyc atakiem.
      Jezeli tak to po prosty to wyrzyc i zapomnij o tym.

      Buziaki
      • theniebiesky Re: zrobilam cos strasznego 22.02.05, 17:52
        z bijacym sercem czytałam odpowiedź, bałam sie słów potępienia (słusznych).
        Dziekuje za zrozumienie.
        Nie wyrzuce jedzenia, zostawie dla meza. Idiotyczne, ale mam opory przed
        wyrzucaniem jedzenia a ile razy po prostu je wywalilam rzygając?
        Kiedys wyrzucialm całe opakowanie kakao, które maz uwielbial (choc pil
        sporadycznie) wyrzucialm bo je wyjadałam. A kusilo mnie non stop. Był na mnie
        zły ze je wyrzucilam (powiedzialam mu ze je zjadam i nie moge sie powstrzyamc,
        a ze bylam zła to je wyrzucialm nie wiem jakos tak mu to wytłumaczylam) Teraz
        od czasu do czasu wypomina mi to kakao (nie do odkupienia bo jakies niemieckie)
        Mysle ze niewiele brakowalo zebym mu powiedziala, ale i ja sie wstydzilam i on
        chyba nie chcial ciagnac tematu.
        Troche sie uspokoilam. Choc nie wiem co bedzie dalej. Aha. W domu czeka na mnie
        nowy stół-prezent. To powinno pozwolic mim wytrwac. CZuje sie jak szmata.
        • myslo.marcinek Re: zrobilam cos strasznego 22.02.05, 17:57
          Znam to uczucie wstrętu do siebie. Ja dość często miałam napady w nocy.
          Wyjadałam wtedy wszystko, co było możliwe. Niby nikomu nic nie podkradałam,
          tylko, że potem mama nie miała z czego zrobić tacie śniadania do pracy. :(((
          Rany, jakie to było upokarzające, jak rano ona do mnie wchodziła i dziwiła się,
          jak tak można tyle jeść. Mówiła, że ona tego nie rozumie. Złościła się.

          Na pocieszenie mogę napisać, że w bulimii to normalne. Nie mysl, że jesteś z
          tym sama. Wyleczymy się z bul. i wszystko minie.
        • niobe5 Re: zrobilam cos strasznego 22.02.05, 18:00
          Ja tez mam opory przed wyrzycaniem jedzenia. Ale ostatnio zdarzylo mie sie to
          pare razy. Jezeli jestem juz najedzona (np. obiadkiem), pytam chlopaka czy chce
          zjesc za mnie, jezeli nie - siup do kosza. Wiem, ze nie powinno sie wyrzucac
          jedzenia, ale wole zeby mnie nie kusilo.
          Zdarzalo mi sie wyrzucac cale paczki makaronu (tez raczej mojego chlopaka niz
          moje), chleb, nawet make w gorszych okresach (zawsze mozna cos wykombinowac z
          samej maki). Ponizajace. Ale taka wlasnie jest ta choroba.
          Nie przejmuj sie theniebiesky. Nie masz najmniejszego powodu czuc sie jak
          szmata. Szmata mozesz nazwac bulimie, ktora siedzi w Tobie. Pozbadz sie jej! :)
    • maybe123 Re: zrobilam cos strasznego 22.02.05, 18:35

      choc generalnie jestem uczciwa osoba, to gdy w gre wchodzi bulimia...bylam
      gotowa zlamac wszystkie chyba zasady. klamstwa, podbieranie... :(((

      theniebiesky, jedna lekcja do zapamietania to nagradzac siebie za sukcesy!
      czasem mi sie wydaje ze ta cala bulimia to moze nie jakis straszny wielki
      potwor, tylko mala, sfrustrowana dziewczynka o ktorej nikt nie pamieta wiec
      balagani jak moze. a czasem wystarczy troche troski dla siebie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka