Skad ta agresja?

16.03.05, 19:16
Czy wy tez tak macie ,ze kiedy macie atak i nie mozecie zwrocic to stajecie
sie agresywne? Ja w takich sytuacjach dostaje doslownie furii, wyzywam sie na
bliskich. Im bardziej staram tlumic ta agresje w tym gorszy nastroj wpadam.
Nie chce byc taka, nie chce krzywdzic bliskich mi ludzi :(
    • kuku14 Re: Skad ta agresja? 18.03.05, 05:28
      mam tak i jest to zrodlo mojego wiecznego poczucia winy,frustracji i rzecz jasna,jeszcze wiekszej
      agresji...jesli nawet chwilowo uda mi sie ja stlumic,wraca ona z jeszcze wieksza sila.wtedy nienawisze
      siebie.i wtedy tez moi ukochani ludzie tez traca sily,zeby byc dla mnie oparciem.
      rozumiem doskonale o czym mowisz.
    • pestka_pomaranczy Re: Skad ta agresja? 19.03.05, 14:23
      Wydaje mi się, ze anorektyczki mają podobny problem z niepohamowaną agresją...
      Ja również, jeżeli tylko coś nie szło zgodnie z moim "planem", potrafiłam wpaść
      w szał... A później było to samo - wściekłość na samą siebie, kłótnie z
      rodzicami, frustracja i jeszcze większe osamotnienie....
    • erna7 Re: Skad ta agresja? 24.03.05, 00:14
      jakbym czytała o sobie...Ja jestem jak chodząca bomba zegarowa.Ranię wszystkich
      i nie czerpie radości z życia.Mam dość...
    • erna7 Re: Skad ta agresja? 25.03.05, 10:39
      matody jej ujścia:
      -spacer (w końcu wiosna)
      -sprzątanie (zawsze się przyda)
      -rozrabianie na innych forach (żart!)
      • agacz2905 Re: Skad ta agresja? 01.04.05, 12:31
        Wcale nie żart. Rozrabia jak cholera.
    • white.shrew Re: Skad ta agresja? 01.04.05, 16:05
      Ja również to przeżywam...to moja udręka i dlatego nienawidzę siebie jeszcze
      bardziej.To potworne uczucie kiedy przypominam sobie jak ranię bliskich i jak
      się zmieniam pod wpływem tych napadów. Nie umiem sobie z tym poradzić i tak się
      zamyka to błędne koło =(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja