16.06.05, 17:48
zagladam tu od zeszłego miesiaca, czasem pisze. rózne osoby przewijają sie
przez to forum. czytam o tych, które `niby` nie mają bulimii i zastanawiam
sie , jak tu trafiły. `niby` przypadkiem? moje drogie, to Wasze `nie-
chorowanie` to nic innego jak bulimia, czy to objadanie, czy próby
prowokowania wymiotów. nie musiecie miec kilkuletniego stażu,ze by nazwać sie
bulimiczką, bo objawy choroby juz u Was wystąpiły. Kolejna czesc osób, które
tutaj piszą ma juz po dziurki w nosie swojej choroby, bo wiedza, ile straciły
przez nią, i, co gorsze, ile gorszego w ich zyciu moze ta choroba wnieśc
jeszcze. z jednej dtrony to forum desperatek(tych wymienione jako ostatnie),
z drugiej nieswiadomych, ktore nie czuja takiego leku, jaki czuc powinny, bo
ta choroba zmieni ich zycie w piekło.
nie wiem, czy uda mi sie z tego wyjsc. bardzo chciałam, kiedy tutaj
trafiłam- szukałam pomocy i nadal bardzo chce. W ciagu tego czasu, niemal
miesiąca wiele zrozumiałam, przemyslałam i zdałam sobie sprawe, co nadal mnie
boli i z mam walczyc, zeby byc szczesliwa. ostanio miałam ponury czas i znow
to zrobiłam , 3 razy. zle sie czułam i wiedziałam, ze to złamanie sie moze
oznaczac fiasko. ale kiedy jadłam i byłam juz świadoma, ze potem to
zwymiotuje, dotarła do mnie, ze to stalo sie tez reakcją na stres. wiem,
dlaczego bulimia sie u mnie pojawiła, i wiem, ze te ostatnie razy wogóle nie
miały z tamtymi powodami nic wspolnego- poprostu odeawało sie we mnie coś, co
mi podpowiadało,ze ten jeden raz dla odprezenie i koniec. to miało miejsce
kilka dni temu. na razie jest koniec. a co bedzie? kilka dziewczyn pisało, ze
wychodząc z bulimii najpierw ograniczało liczbe wymiotów, zanim udało im sie
zerwac. nie wybieram sie do lekarza, psychoterapeuty, do nikogo. nie chce.
zniow wierze, ze moge samasobie poradzic. czy to znow początek wmawiania
sobie ( typowe dla bulimiczki>to był ostatni raz), ze juz jest lepiej etc. a
potam b zno zaatakuje. 3 razy od mies...
gubie sie we własnych myslach , nie chce zeby do tego doszły z powrotem mysli
o bulimii.
pzdr
Obserwuj wątek
    • stokrotka_88 Re: ach... 16.06.05, 18:23
      słonko,nie załamuj się,plis.u mnie też ostatnio był jakiś dół,czułam się
      brzydka,niechciana,niekochana i ZOK wróciło(bo o ograniczaniu jedzenia juz na
      szczęście nie myślę wcale,no...ale sukcesów wcale nie było!!!!)
      a wiesz czemu ZOK wróciło?bo w mojej główce było zakodowane takie coś-jak było
      mi dobrze,miałam znajomych,czułam się śliczna,to ZOK nie było.więc pewnie jak
      będzie źle,to wszystko wróci.tak myślała moja głowa i przez to właśnie już
      automatycznie,gdy pojawił się dół nastawiłam się na powrót ZOK.
      byłam u mojej kochanej psycholog,ona mi to wytłumaczyła,że my sami sobie
      podświadomie wymyślamy takie reakcje.po wizycie,o dziwo-szok.kompletna
      zmiana.humor do góry,ja uśmiechnięta od ucha do ucha,imprezka dziś,no i
      poczucie,ze jestem fajna,ładna,że kocham siebie:) i ZOK uleciało,ale nie
      dlatego,ze jest mi dobrze,ale dlatego,zę po prostu myślę o czym innym.i jeszcze
      takie fajne sukcesy w walce z aną.
      ty też w ogóle nie myśl o przyszłości,skup się na czymś,bo najgorsze jest
      myślenie:"a jak to wszystko wróci?"jak tak myślisz,to wraca,naprawdę.....nie
      myśl o tym,wymyśl sobie coś,a dziś obejrzyj o 20:30 w TVP1 "Oficera":)polecam
      i nie przejmuj się.tyle już zrobiłaś,że na pewno się nie cofnie.to taki
      wypadek przy pracy nad sobą:)


      aha!i,jeśli jesteś wierząca,módl się:)mi to naprawdę pomaga:)
      • fiona84 Re: ach... 16.06.05, 21:41
        D_maron, wiem, ze czasem jest ciezko... Ale 3 razy nie przekreslaja twojego
        sukcesu! Nie mysl o tym nawt, bo wyjdzie bledne kolo: 1.Stres (przez glupie
        studia) 2.Reakcja na stres (wymiotowanie) 3.Wyrzuty sumienia 4. Stres z powodu
        wyrzutow sumienia 5.Reakcja na ten stres- ponownie lazienka... ;(((
        Najlepiej by bylo tej peli w ogole nie zaczynac. Ale, poniewaz zycie
        to 'niejebajka', petla zaczyna sie sama. Wtedy najlepiej ja przerwac po punkcie
        1... Ale jesli tak sie nie stalo, to nie ma co plakac nad rozlanytm mlekiem, co
        sie stalo, to sie nie odstanie, nie zadreczaj cie, bo zrobisz to znowu!!!
        Wychodzenie z choroby nie jest wcale takie latwe... Wiem, co mowie... Ale nasze
        napady beda sie pojawiac coraz rzadziej, prawda? Az ZNIKNA ZUPELNIE!!! Uszy do
        gory, zajmij sie szybciutko czyms innym! Pozdrawiam! ;)
    • gaapa Re: ach... 16.06.05, 22:49
      Zgadzam sie z Wami w zupelnosci dziewczyny.Tak sobie mysle jeszcze ze w
      zasadzie skoro mnie sie udalo nie robic tego ponad 2 lata praktycznie to znaczy
      ze samemu MOZNA sobie dac rade.Co prawda bulimia wrocila miesiac temu ale wiem
      ze znow dam rade ja przezwyciezyc.Tak sie zastanawiam co sprawia ze ona
      wraca.Sprawia to nastepujace bledne kolo: chyba przytylam-obsesyjne myslenie o
      potrzebie schudniecia-coraz wiekszy apetyt- i coraz gorsze samopoczucie-ataki
      bulimii.Wiem juz ze musze po prostu przerwac to bledne kolo.Udaje mi sie od 5
      dni skutecznie.Probuje sie odciac od tego co bylo,nie myslec o tym ze
      kiedykolwiek to robilam.Faktycznie najgorsze jest to uczucie ciezaru w zoladku
      po posilku...Ale naprawde gdy tylko sie czyms zajme, pogadam z kims,wyjde z
      domu...to mija!Dziewczyny tak duzo lepiej sie czuje!Mam tak duzo wiecej czasu i
      energii.Niestety czuje sie wciaz gruba ale trace apetyt gdy tylko przestaje o
      tym obsesujnie myslec.Jejku jakie to jest wyczerpujace!!!Jak byloby super moc w
      ogole nie jesc,byloby latwiej...Zycze duzo sukcesow!Wiecie co jest
      najzabawniejsze?Naklonilam mojego ojca wieloletniego alkoholika do leczenia w
      osordku.Od kilku miesiecy nie wzial do ust kropli alkoholu.Gdy wyjechal do
      osrodka wierzylam ze moge osiagnac wszystko czego tylko zapragne,skoro udalo mi
      sie cos tak niewiarygodnego..Nie wiem dlaczego stracilam gdzies to poczucie,ale
      przeciez moge je z powrotem przywolac.Przypomnijcie sobie swoje wlasne
      sukcesy,cos co osiagnelyscie i to poczucie ze wszystko jest mozliwe!Good luck!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka