c.burana
14.07.05, 09:56
Witajcie!Wiem, że moja wypowiedż może być podobna do innych, ale pojawia sie
taka ogromna potrzeba podzielenia z kims tym problemem. Ktos, kto tego nie
doswiadcza nigdy tego nie zrozumie. Miesiac temu bylam u psychiatry, ale
mialam pecha. Pani polecila mi sport i jedzeniie warzyw i psychotropy.
Podziekowalam. I wrocilam do rzeczywistosci. Ostatnio dowiedzialam sie o
dobrej lekarce w Trojmiescie, ale jescze nie mam odwagi tam sie udac. Po
ostatniej wizycie czuje sie zbyt upokorzona, appoza tym nie mam aktualnie
kasy. najgorsze w tym wszystkim, jest to, ze pozniej tak bardzo sie
nienawidze- za to, ze jem jak swinia, ze ze nie moge nad tym zapanowac, ze
ciagle sobie obiecuje i nic, ze do tego pojawiaja sie objawy deppresji, brak
celu w zyciu. Nie bardzo wiem jak z tym walczyc. Chcialabym sama. Ale zdaje
tez sobie sprawe, ze pewnie bedzie konieczna psychoterapia.. Moze juz
niedlugo... A moze to forum mi pomoze. Choc to glupie, ale swiadomosc, ze sa
tez inni z takimi problemami troche podtrzymuje mnie na duchu... Gdyby ktos
potrafil wygenerowac z nas wszystkich taka sile, ktora potrafila by wszystkim
pomoc...
Pozdrawiam..... Moze dzis mi sie uda nie jesc... Jak znalezc sposob?...