yarpen111
19.07.05, 16:18
Witam,
chce napisac swoja krotka przygode z anoreksja, moze pomoze to niektorym
uwierzyc,ze mozna wygrac..Zaczelam sie odchudzac waząc 52 kilo (wzrost 162
cm).Mialam wtedy 25 lat.Bardzo szybko schudlam okolo 8 kg.Przy takiej wadze -
44 kg wygladalamwg opinii znajomych strasznie.Szara twarz , wypadajace wlosy,
rozdwajajace sie paznokcie.Ja natomiast sie wreszcie czulam swietnie we
wlasnym ciele.Ale na krotko.Po miesiacu chcialam dalej chudnac, bo znowu
mialam wrazenie,ze jestem za gruba.Umialam oszukiwac wszytskich wokol, nawet
meza, ktory probowal dzialac, ale zwykle konczylo sie to awantura i moimi
wyrzutami sumienia, ale na krotko...jeden dzien po awanturze jadlam
normalnie, a potem znowu klamstwa itp.Udawalam , ze przytylam ( musialam
komisyjnie wchodzic na wage przy mezu i rodzicach) np.zakaldajac pare warstw
ubran.Ubieralam sie luzno,zeby optycnzie sie powiekszyc itp. Taki stan trwal
oklo pol roku.Jadlam bardzo malo,wazylam sie 10 razy dziennie , mialam
wyrzuty sumienia jak zjadlam nadprogramowe jablko.Moim glownym problemem bylo
co zjadlam, co jem i co bede jadla.Nic innego nie bylo wazne.Unikalam
imprez , obiadkow rodzinnych itp.A jesli juz sie zdarzyly udawalam,ze
jem,albo jesli juz zjadlam ,wymiotowalam po powrocie do domu.( na szczescie
rzadko sie to zdarzalo , moze 3 razy na polroku)
Tym, co mnie uzdrowilo byl fakt iz chcialam miec dziecko...Moj maz tez
chcial, ale postawil warunek,ze tylko wtedy kiedy zrobie porzadek ze soba..I
zaczelam probowac , przy wsparciu znajomych, meza, rodzicow...udalo sie..Moje
leczenie trwalo okolo roku przez ten czas przytylam 5-6 kilo.Teraz jem
normalnie, wtedy kiedy mam ochote , nie liczac ciagle kalorii.Wreszcie jestem
szczesliwa sama ze soba, podbam sie sobie i wreszcie znowu podobam sie mezowi.
( moj maz nie lubi chudych kobiet)Nie wiem tak naprwade dlaczego zaczelam sie
odchudzac...nie chodzilam do psychologa wiec nie umiem znalezc przyczyny.Nie
bylo to spowodowane niskim pcozuciem wlasnej wartosci, bo maz mnie kochal
taka jaka bylam, ( on woli bardziej puszyste kobiety i najbardziej mu sie
podobalam , jak wazylam 55 kg:)), u inncy facetow mialam powodzenie, wiec to
tez nie to...Coz wedlug mnie niestety mam wrazenie,ze to troche przez kolorwe
pisemka i lansowanie wizerunku ponetnej kobiety -wieszaka..przykre..
Coz, dziewczyny probojcie walczyc, uda sie!Teraz staram sie o dzidziusia :))