Dodaj do ulubionych

objadanie się bez ograniczenia

07.10.05, 18:22
Ciągle objadam się. Nawet po obiedzie jestem "głodna". Praktycznie to ciągle jem. JAk mam sobie z tym poradzić?? Nie mówię tu o zadnych wymiotach tylko o strasznej żarłoczności. P.S. czy ktos zna psychologa, który moze pomóc w Poznaniu??
Obserwuj wątek
    • zaba_pelagia Re: objadanie się bez ograniczenia 07.10.05, 19:20
      przepraszam, monika, czy mogłabyś się zdecydować, o co ci chodzi?
      bo jeszcze wczoraj nie objadalaś się, tylko z trudem zjadłaś pół bułki i
      kawałek pizzy
      • okropna.monika1 Re: objadanie się bez ograniczenia 07.10.05, 19:27
        Mi chodzi o to, ze objadam się strasznie. Potem mamm wyrzuty sumienia i stosuję głodówkę i oczywiście jej nie wytrzymuje i znowu mam wyrzuty sumienia...
        • zaba_pelagia Re: objadanie się bez ograniczenia 07.10.05, 19:34
          dotychczas cała winę ponosiły koleżanki, które się wyśmiewały
          sorry, ale albo ściemniasz, albo nawet nie potrafisz wyartykułować, o co ci
          chodzi
          • jenny_j Re: objadanie się bez ograniczenia 07.10.05, 19:45
            z dnia na dzien coraz ciekawiej, nie moge sie doczekac jutrzejszego posta by
            okropna.monika:]
            • okropna.monika1 Re: objadanie się bez ograniczenia 07.10.05, 19:50
              I wcale nie zjadłam tej pół bułki i pizzy z trudem tylko własnie chciałam ograniczyc jedzenie, bo wiedziałam ze jak zaczne jeść to będę jadła coraz wiecej i ciągle
          • okropna.monika1 Re: objadanie się bez ograniczenia 07.10.05, 19:47
            Nadal nie rozumiesz ze to wszytsko składa się na jedno. koleżanki mnie wysmiewają, ale nie dosłownie. Ja się ciągle obrzeram i mam do siebie o to pretensje i jestem zła na to ze nie umiem ograniczyć sobie posiłkow i wiem zę przez to między innymi wygladam jak wygladam. Chyba jednak zmienię forum, bo teraz widać, że te dziewczyny, które chorowały, ale już nie chorują, albo te które nie są i nie były bulimiczkami nie rozumieją już innych i nie wiedzą jakie jest to skąplikowane. POza tym po co miałabym ściemniać. To tak jakbym poszła na forum dotyczące choroby np. raka i udawała ze jestem chora i potrzebuje pomocy... Myślisz ze nie mam nic lepszego do roboty opróczy wymyslania takich bzdur. Nie muszisz mi wierzyć...
            • niobe5 Re: objadanie się bez ograniczenia 07.10.05, 19:58
              Droga Moniko, czym szybciej uzmyslowisz sobie ze jestes chora tym lepiej.
              Dziewczyny sa i beda dla Ciebie niemile nie dlatego, ze sa zdrowe i Cie nie
              rozumieja, tylko wlasnie dlatego, ze sa chore i probuja sie wyleczyc, a Ty
              robisz wszystko zeby wlasnie byc chora. W kazdym poscie szukasz potwierdzenia,
              ze wcale nic takiego sie nie stanie jak sobie troche powymiotujesz, jak troche
              pochorujesz a potem przestaniesz itd... I ciagle pisza Ci dziewczyny, ze to
              jest choroba, ze to trzeba leczyc, ze to nie jest kolejny rodzaj diety.
              Pytasz jak masz radzic sobie ze stanami ciaglego obzarstwa o potem oczyszczania
              sie glodowkami, wymiotami i innymi jeszcze metodami - wiec odpowiadam Ci - nie
              poradzisz sobie sama, bo juz jestes chora, bo juz myslisz w sposob chory,
              charakterystyczny dla bulimiczek. I nic, ani nikt Ci nie pomoze tylko Ty sama
              musisz jak najszybciej powiedziec o wszytkim mamie lub innej bliskiej osobie
              (napisac list?) i jak najszybciej udac sie do psychologa. Pozdrawiam i glowa do
              gory. :)
              • okropna.monika1 Re: objadanie się bez ograniczenia 07.10.05, 20:21
                JA to wysztko przyjmuję do wiadomości, ale poprostu wydaje mi sie że to jest błache. Zawsze mi sie kojarzyło ze osoby z zaburzeniami zdrowego odżywiania są poprostu chude. Tak jak anorektyczki, które mogą wychodzić i wygłodzić sie na śmierć. A ja nie jestem taka. Poza tym nie wiem gdzie znajduje się najbliższy psycholog, bo mieszkam w małym miasteczku i jedyny psycholog znajduje się u mnie w budzie...
                • okropna.monika1 Re: objadanie się bez ograniczenia 07.10.05, 20:22
                  A poza tym co?? mam przyjść do psychologa i powiedzieć ze mam problemy z odźywianiem to wysle mnie do dietetyka
                  • niobe5 Re: objadanie się bez ograniczenia 07.10.05, 20:33
                    Po pierwsze bardzo sie mylisz, ze bulimiczki sa bardzo szczuple. Przewaznie sa
                    normalnej budowy lub nawet przy kosci. Nie mowimy tu o anoreksji lecz bulimii,
                    ktorej Ty masz poczatki. Nie rozumiem jak, bedac na tym forum i czytajac jaka
                    straszna walke tocza dziewczyny o swoje zycie, mozesz myslec, ze to jest blahe.
                    Natomiast co do psychologa (rozsmieszylas mnie) to o nic sie nie martw - kazdy
                    zrozumie od razu co to sa zaburzenia odzywiania. I nawet jak wysle Cie
                    (dodatkowo zaznaczam) to dietetyka to tym lepiej dla Ciebie - dowiesz sie
                    bowiem co to znaczy zdrowe odzywianie i zdrowa dieta, jezeli wogole jest Ci
                    taka potrzebna. Pozdrawiam
                    • okropna.monika1 Re: objadanie się bez ograniczenia 07.10.05, 20:38
                      Chciałabym napisać mamię np. list ale co mam w nim umieścić??? Momo mam problem, mam dosiebie wyrzuty o co ile zjem i zmuszam się so wymiotów??
                      • niobe5 Re: objadanie się bez ograniczenia 07.10.05, 20:51
                        Napisz dokladnie to wszystko co nam napisalas. Albo skopiuj po prostu swoje
                        posty do jednego dokumentu i pokaz je mamie. Powiedz, ze szukalas pomocy na
                        forum, ale wolalabys zeby ona Ci pomogla i udzielila wsparcia. Mama Cie kocha i
                        jest pierwsza i byc moze jedyna osoba, ktora naprawde, szczerze zrobi wszystko
                        zeby Ci pomoc.
                        • okropna.monika1 Re: objadanie się bez ograniczenia 07.10.05, 20:57
                          dzieki za wszytskie wasze słowa. Napewno napiszę lub powiem poprostu mamie ale musze się zebrać w sobie. Moja mam jutro wyjeżdża na szkolenie. Nie chce jej teraz mówić, bo nie chcę zeby się martwiła przez niecały tydzień o mnie. dzieki temu ma tez czas na przemyslenie jak jej to powiedzieć i jak zacząć
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka